Copyright Czwarta-Kwarta.com Wszelkie prawa zastrzeżone
25.10.2008
wynik sezonu 07/08: 43-39
______________________________
trener: EDDIE JORDAN
______________________________
najważniejsi nowi zawodnicy :
:: JaVale McGee (draft)
:: Juan Dixon (DET)
:: Dee Brown
Silne strony
Nowe kontrakty Arenasa i Jamisona - podpisanie nowych umów z tymi zawodnikami było priorytetem dla Wizards w trakcie tego offseason. W ostatnich latach ta dwójka razem z Butlerem stanowiła o sile drużyny i zatrzymanie ich było niezbędne by nadal móc myśleć o sukcesach. Gdyby chociaż jeden z nich zmienił barwy klubowe Wizards zostaliby znacznie osłabieni. Na szczęście dla drużyny z Waszyngtonu w kilku następnych sezonach będą nadal mieli fantastyczne trio ofensywne. Z drugiej strony jednak zatrzymanie dwóch liderów to jedynie utrzymanie siły zespołu, a nie jego wzmocnienie. Dotychczas, przez trzy lata, ten tercet nic nie osiągnął poza pierwszą rundą playoffs. Teraz będą musieli udowodnić, że stawianie na nich opłaci się władzą klubu z Waszyngtonu.
Atak - dwa lata temu Wizards byli najbardziej ofensywnie grającą drużyną wschodu. W poprzednim sezonie brak Arenasa przyczynił się do znacznego spadku ilości zdobywanych punktów. Powrót pierwszego strzelca do normalnej formy powinien sprawić, że Wizards znów znajdą się w gronie najlepiej grających drużyn w ataku. Trójka Arenas-Jamison-Bulter może spokojnie w każdym meczu zdobywać ponad 60 punktów. Biorąc pod uwagę, że Butler z każdym rokiem gra coraz skuteczniej i jego statystyki punktowe rosną, w tym sezonie ten tercet może być jeszcze bardziej zabójczy dla rywali. Jeśli dodamy do nich Stevensona, Danielsa, Dixona, Younga i kilku graczy podkoszowych, Wizards mają duży potencjał by ponownie mieć najlepszą ofensywę na wschodzie.
Słabe strony
Brak wzmocnień - poza zatrzymaniem dwóch głównych gwiazdorów drużyny, GM Wizards nie zrobił praktycznie nic by wzmocnić drużynę. Jedynym znaczącym nowym zawodnikiem jest Dixon, który po trzech latach wraca do Waszyngtonu. Poza nim nie pozyskano zawodników, mogących w tym sezonie pomóc drużynie. To sprawia, że Wizards nadal będą opierać się na składzie z poprzednich lat. Z jednej strony stabilny zespół jest dobry, bo zawodnicy już się znają i potrafią ze sobą współpracować. Z drugiej strony, Wizards są w najlepszym wypadku średnią drużyną wschodu i nic nie zrobiono żeby to zmienić. Nawet z Arenasem nie będą w czołówce konferencji. Ich szczytem możliwości jest około 45 zwycięstw. Rok temu dawało to czwartą/ piątą pozycję, jednak wschód trochę się wzmocnił. Można oczekiwać, że w tegorocznych rozgrywkach lepiej zaprezentują się między innymi Cavs, Sixers i Raptors, co może przesunąć Wizards na miejsca graniczące z awansem do playoffs.
?
Arenas - stracił prawie cały poprzedni sezon, ale nie przeszkodziło mu to w podpisaniu nowego, wieloletniego kontraktu. Wszyscy liczą na to, że szybko wróci do formy i ponownie będzie jedynym z najlepszych strzelców ligi. Z drugiej strony nie widomo jednak jak będzie on teraz współpracował z Butlerem i Jamisonem. Pod jego nieobecność to oni rządzili w Waszyngtonie, odnotowując rekordowe indywidualne statystyki. Powrót Arenasa w jakiejś części wpłynie negatywnie na ich występy. Agent Zero jako rozgrywający rzucający obrońca woli sam kończyć ataki zespołu i często zabiera grę partnerom. Jeszcze dwa lata temu nie było z tym dużego problemu, bo to on był bezsprzecznie pierwszą gwiazdą. Teraz Butler i Jamison chyba także chcieliby mieć swój duży udział w grze Wizards. I od tego czy Arenas będzie potrafił nadal skutecznie z nimi współpracować, zależy wynik drużyny w tym roku.
Młodzi zawodnicy - zeszłoroczny debiutant Young, 22-letni Blatche, Ukrainiec Pecherov i numer 18 tegorocznego naboru McGee to grupa młodych zawodników, która ma wzmocnić Wizards. Young w swoim pierwszym roku w NBA już zaczął odgrywać znaczącą rolę i może być świetnym zmiennikiem na pozycję dwa/ trzy. Blatche rozpocznie czwarty sezon w Wizards i jak na razie nie robi ogromnych postępów, ale systematycznie poprawia swoją grę. On wraz z Pecherovem i McGee mają wzmocnić pozycje podkoszowe, które w Waszyngtonie nie są najmocniejszym elementem. Jeśli chociaż dwóch z wyżej wymienionej czwórki będzie w wysokiej formie, może się okazać, że pozyskanie nowych zawodników rzeczywiście nie było potrzebne. Jednak są to bardzo młodzi gracze i trudno przewidzieć jak się będą prezentować. A tym bardziej nie można od nich oczekiwać stabilnej formy przez całe rozgrywki.
Sezon 2008/09 - jeśli Areans wróci do pełni formy i ponownie stworzy z Butlerem i Jamisonem zabójczy tercet ofensywny Wizards wygrają ponad 40 spotkań. Jednak trudno przewidzieć w jakiej dyspozycji będzie Agent Zero. I czy jego partnerzy będą tak chętnie oddawać mu piłkę jak to miało miejsce wcześniej. W obecnym składzie, Wizards nie będą znacznie lepsi niż w poprzednich latach. Jest to dobra drużyna na miarę playoffs, ale do czołowych pozycji jeszcze im daleko. Na więcej niż 45 zwycięstw ich nie stać, a jest to maksimum, które i tak będzie im trudno wywalczyć.
Pozycja na wschodzie: 7
Możliwa
pierwsza piątka
_________________
______________________________
skład:
C Brendan Haywood
PF Antawn Jamison
SF Caron Butler
SG DeShawn Stevenson
PG Gilbert Arenas