Copyright Czwarta-Kwarta.com Wszelkie prawa zastrzeżone
7.08.2007
Transfery - West
Mavs
Drużyna z Dallas ma bardzo silną drużynę i właściwie ich jedynym celem jest utrzymanie obecnego składu. Dlatego przedłużono umowę z pierwszym rezerwowym Stackhousem na kolejne trzy lata. Również pozyskany w ubiegłym roku George zostanie w Dallas na kolejny sezon.
Mavs wzmocnią się także kolejnym weteranem mającym pomóc im zdobyć w końcu wymarzone mistrzostwo, Eddiem Jonesem. Na pozycji rzucającego obrońcy nie mieli oni dużego wyboru poza Stackhousem i Harrisem grającym, jako jedynko-dwójka. Dlatego Jones może być bardzo przydatny, a długa ławka rezerwowych Mavs jeszcze bardziej się wydłuży.
Nuggets
Celem Nuggets w te wakacje było pozyskanie rozgrywającego. Po tym jak oddali Millera do Sixers i Boykinsa do Bucks ich jedynym typowym playmakerem był Blake. On także już nie zagra w Denver, ponieważ podpisał umowę z Blazers. Ale GM Nuggets udało się ściągnąć bardzo solidnego i doświadczonego zawodnika na jedynkę - Atkinsa. Ten weteran może bardzo się przydać w drużynie, w której trzeba rozdzielać piłki pomiędzy Iversonem a Anthonym. Poza tym, Atkins potrafi skutecznie rzucać z dystansu, co było dużą słabością Nuggets w ubiegłym roku.
Rockets
Nowy GM Rockets, Daryl Morey, szybko zabrał się za wzmacnianie drużyny. Już przed draftem dokonał wymiany z Wolves pozyskując Jamesa i Reeda w zamian za Howarda. James grał już w Houston w sezonie 2004/05, potem maił fantastyczne rozgrywki w Raptors, niestety po podpisaniu wysokiego kontraktu z Wolves grał znacznie poniżej oczekiwań. W Rockets na pewno nie liczą, że będzie zdobywał ponad 20 punktów jak to miało miejsce, gdy grał w Toronto, ponieważ mając T-Maca i Minga nie potrzebują tego. James ma zwiększyć głębię składu na pozycji rozgrywającego. Będzie na pewno także bardzo przydatny, jako strzelec, potrafiący wchodząc z ławki zdobyć punkty. Reed natomiast jest graczem na pozycję silnego skrzydłowego, czyli najsłabszą w zespole Rockets. Po oddaniu Howarda, w Houston został tylko Hayes (przedłużono z nim umowę na kolejny sezon), który jest dobrym graczem, ale jego warunki fizyczne są znacznie skromniejsze niż typowego silnego skrzydłowego. Dlatego Reed może się okazać przydatnym wzmocnieniem.
Jednak podstawowym partnerem Minga pod koszami będzie prawdopodobnie inny nowy zawodnik Rockets, Scola. Na Argentyńczyka już od kilku sezonów czekali Spurs, teraz zdecydowali się na oddanie go. Dlatego Scola zadebiutuje w NBA w barwach zespołu z Houston. Co prawda nie jest on typowym silnym skrzydłowym, a bardziej graczem na pozycje trzy/ cztery, ale wydaje się, że trener Adelman ustawi go na czwórce. Jego doświadczenie z parkietów europejskich może się bardzo przydać, a Yao będzie miał solidnego partnera w walce pod tablicami. W wymianie ze Spurs, Rockets otrzymali także środkowego Butlera, który może być tym bardziej przydatny, jeśli okaże się, że Mutombo w przyszłym sezonie nie będzie grał już w Houston.
Kolejnym wzmocnieniem w drużynie jest Francis. Po tym jak został on oddany do Orlando, za McGrady'ego, teraz wraca do zespołu, w którym rozpoczynał karierę.
Posiadanie w składzie Alstona, Francisa i Jamesa jest dosyć ryzykowne. Ponieważ nie są oni typowymi playmakerami i często zamiast kreować partnerów rozgrywają niepotrzebne akcje indywidualne. (W najmniejszym stopniu Alston, który już nauczył się dobrze współpracować z gwiazdami Rockets.) Ale tacy rozgrywający mogą znacząco rozbić grę zespołową. Jednak, jeśli trenerowi uda się dobrze ich ustawić i przekonać do skutecznej gry zespołowej może się to opłacać. Jeśli będą potrafili poświecić swoje indywidualne popisy dla drużyny, to może to znacząco wzmocnić Rockets.
Clippers
Clippers starali się pozyskać Francisa, jednak on wybrał powrót do Houston. Dlatego GM Elgin Baylor musiał poszukać innego zawodnika, który mógłby wzmocnić pozycję rozgrywającego. Wiadomo, że jest to najsłabszy punkt drużyny z LA, mimo, że mają w składzie Cassella i Livingstona. Jednak Cassell jest już coraz starszy i zdrowie prawdopodobnie nie pozwoli mu na rozegranie pełnego sezonu. Natomiast znacznie młodszy od niego Livingston ma jeszcze większe problemy z kontuzjami i właściwie, co chwilę ma poważny uraz, który wyklucza go z gry na kilka miesięcy. Dlatego Clippers potrzebowali trzeciego klasowego gracza na jedynkę. Udało im się podpisać umowę z doświadczonym rozgrywającym Knightem. W ostatnich latach był on pierwszym playmakerem Bobcats, jednak tam do pierwszej piątki przebił się ostatnio Felton. Knight jest zawodnikiem, który koncentruje się na kreowaniu partnerów i na pewno przyda się w LA.
Lakers
Ich największym problemem jest teraz, co zrobić w sprawie Bryanta. Wiadomo, że nie chcą go oddać, bo to spowodowałoby koniec tej drużyny. Jednak z drugiej strony trzymanie zawodnika, który nie chce grać w drużynie także nie jest dobrym rozwiązaniem. Ale GM Mitch Kupchak nie robi również nic żeby widocznie wzmocnić zespół i przekonać Bryanta, że warto zostać w LA. Przedłużenie kontraktu z Waltonem i Mihmem to znacznie za mało by Lakers stali się lepszą drużyną.
Jedynym nowym graczem mogącym wzmocnić Lakers jest Fisher. Ale wrócił on do LA głównie, dlatego, że może tam leczyć się jego chora córka. Na pewno nie wybrał Lakers ze względu na możliwość odniesienia z nimi jakiegokolwiek sukcesu. Fisher jest świetnym zawodnikiem na ważne mecze, głównie w playoffs. Ale wygląda na to, że jak na razie w LA nie będzie miał zbyt dużo okazji do takich spotkań.
Grizzlies
Po fatalnym ubiegłym sezonie Grizzlies próbują się wzmocnić by ta sytuacja juz się nie powtórzyła. Podpisanie kontraktu z Milicicem jest dobrą decyzją. Mimo, że ciągle nie gra on jak numer dwa draftu, to w Magic pokazał, że stać go na znacznie więcej niż siedzenie na ławce Pistons. Wielu w NBA ciągle wierzy, że Dumars wybierając go nie mógł się aż tak pomylić i Milicic ma duży potencjał. W Grizzlies prawdopodobnie dostanie szansę gry w pierwszej piątce u boku Gasola. To pozwoli mu udowodnić, że może stać się bardzo dobrym graczem. A trzy lata za około $21 milionów to dobra umowa dla obu stron. Tym bardziej, że przed wakacjami mówiło się, że Milicic chciałby znacznie dłuższego i większego kontraktu. Ale podpisanie z nim tego typu umowy byłoby na pewno zbyt ryzykowne dla Grizzlies.
Drużyna z Memphis pozyskała także z Wizards prawa do Navarro. Teraz dwaj koledzy z reprezentacji Hiszpanii zagrają w jednej drużynie. Fakt, że Navarro będzie miał wsparcie Gasola w swoich pierwszych krokach w NBA na pewno pomoże mu szybciej przystosować się do gry w lidze. Navarro jest świetnym strzelcem i może być bardzo przydatny w Grizzlies.
Wolves
Zanim Wolves oddali Garnetta do Bostonu pozbyli się także Jamesa. I było to bardzo dobrą decyzją. Ponieważ James grał w Minnesocie słabo, a jego umowa to jeszcze ponad $18 milionów za trzy lata. Oddanie tego niekorzystnego kontraktu jest bardzo dobrym ruchem, tym bardziej w sytuacji gruntownej przebudowy zespołu. Pozyskany w wymianie z Rockets Howard będzie na pewno przydatny, jako weteran, który pomoże na treningach młodym zawodnikom podkoszowym w rozwoju i będzie ich mentorem.
Hornets
Drużyna z Nowego Orleanu systematycznie się wzmacnia. Kolejnym elementem budowania silnej drużyny wokół Paula jest pozyskanie świetnego rzucającego obrońcy, Petersona. Jest to kolejny zawodnik, który bardzo przyda się w ataku Hornets. Jeśli Stojakovic wreszcie wyzdrowieje i zacznie grać, ta dwójka może być bardzo silną bronią, zwłaszcza jeśli chodzi o rzuty z obwodu.
Suns
GM Suns udało się ściągnąć kolejnego zawodnika, który zwiększy głębie zespołu i pomoże drużynie walczyć o tytuł. Hill jest doświadczonym graczem i na pewno będzie potrafił się przystosować do zespołowej gry Suns. Jego wszechstronność i umiejętność współpracy z partnerami jest idealna w Phoenix.
Blazers
GM Kevin Pritchard nie przestał wzmacniać drużyny po bardzo udanym drafcie. W wymianie z Suns pozyskał Jonesa, dobrego strzelca z dystansu, i wybranego z 24 numerem w drafcie Fernandeza. Ta dwójka może widocznie wzmocnić ławkę drużyny. GM Blazers ściągnął z powrotem do Portland także Blake'a, czyli dobre wsparcie z ławki dla Jacka na jedynce.
Kings
Jedynym dotychczasowym wzmocnieniem w Kings jest pozyskanie Moore'a. Był on objawieniem minionego sezonu i wydawało się, że pozostanie w New Jersey gdzie tak dobrze mu się grało. Jednak ostatecznie zdecydował się na przejście do Sacramento. Skusiły go zapewne znacznie większe pieniądze, jakie zaoferowali mu Kings. Zarobi około $18 milionów za trzy lata, podczas gdy w New Jersey mógł liczyć jedynie na niecałe $4 miliony rocznie. Moore będzie dobrym wsparciem na pozycję cztery/ pięć, może być tym bardziej przydatny, jeśli Miller nie powróci do swojej dawnej, wysokiej formy. Pozostaje tylko pytanie czy w Kings będzie on potrafił grać tak dobrze jak w Nets.
Spurs
Mistrzowie utrzymują swój silny skład przedłużając kontrakty z rezerwowymi Vaughnem, Bonnerem i Oberto. Poza tym w wymianie z Rockets pozyskali Spanoulisa, powiększając liczbę międzynarodowych graczy w swoim składzie.
Sonics
GM Sam Presti pozyskał z Suns doświadczonego skrzydłowego Kurta Thomasa. W zespole budowanym wokół młodego Duranta zadaniem Thomasa będzie zapewne pomoc temu zawodnikowi w aklimatyzacji w NBA i rozwoju. Poza tym w Sonics jest jeszcze kilku innych młodych podkoszowych graczy, którym przyda się doświadczenie Thomasa.
Jazz
Po odejściu Fishera, Jazz szukali solidnego zmiennika dla Williamsa. Hart nie jest aż tak dobrym i doświadczonym zawodnikiem, co Fisher, ale na pewno sprawdzi się w roli rezerwowego rozgrywającego w Jazz.