Copyright Czwarta-Kwarta.com Wszelkie prawa zastrzeżone
7.08.2007
Transfery - East
Bobcats
Dla drużyny z Charlotte najważniejszym celem tegorocznej przerwy między sezonowej było podpisanie nowej umowy z Wallacem. Wiadomo było, że po ostatnich bardzo dobrych sezonach w jego wykonaniu wiele drużyn chciało go pozyskać. GM Bobcats mimo wszystko liczył, że Wallace będzie kierował się też lojalnością wobec klubu, który dał mu szansę się rozwinąć i stać czołowym zawodnikiem. Ostatecznie doszli do porozumienie i Wallace podpisał kontrakt na sześć lat za ponad $55 milionów.
Drugim wolnym agentem Bobcats, z którym chcieli przedłużyć umowę był Matt Carroll. W poprzednim sezonie odnotował on widoczny postęp w swojej grze i zdobywał średnio ponad 12 punktów, stając się bardzo ważnym rezerwowym w zespole z Charlotte. Dlatego Bobcats zależało na zatrzymaniu go. To także im się udało i można uznać, że GM Bernie Bickerstaff zrobił w tej kwestii to, co do niego należało, czyli zatrzymał ważnych dla zespołu graczy.
Bulls
Przedłużenie umowy z Nocionim było dla Bulls priorytetem. Argentyńczyk w ostatnich latach stał się bardzo ważnym elementem drużyny. Dużo mówiło się przed okresem transferowym, że zespół z Chciago będzie starał się pozyskać Garnetta albo Bryanta. Jak na razie jednak GM John Paxon skupił się na utrzymaniu składu i przekonał Nocioniego do pozostania w Chciago. Argentyńczyk maił także oferty z Memphis, ale wybrał silną ekipę Bulls, z którą może walczyć o mistrzostwo. Nowa umowa jest na pięć lat i prawdopodobnie wyniesie około $38 milionów.
Poza tym Bulls podpisali kontrakt z doświadczonym silnym skrzydłowym, Joe Smithem. Ich najsłabszym punktem w poprzednim sezonie byli gracze podkoszowi, którzy mogliby skutecznie pomóc Big Benowi w walce pod tablicami. Tym bardziej po odejściu z Chicago Browna, który został wolnym agentem, w drużynie był potrzebny weteran na pozycję numer cztery. Tym bardziej, że młodzi Thomas i Noah potrzebują jeszcze trochę czasu by stać się czołowymi graczami drużyny walczącej o tytuł.
Pistons
Podpisując nową umowę z Billupsem, Joe Dumars mógł odetchnąć i spokojnie zacząć myśleć o nadchodzącym sezonie. Przedłużenie kontraktu z ich najważniejszym zawodnikiem było dla GM Pistons zadaniem, które musiał zrealizować. Nie mogła się powtórzyć sytuacja z ubiegłego roku, gdy stracili na rynku wolnych agentów Big Bena. Teraz Pistons nie mogli sobie na to pozwolić, ale też wydaje się, że mieli łatwiejsze zadanie, bo Billups chyba nawet nie myślał o opuszczeniu Detroit. Chciał tylko zarabiać odpowiednie pieniądze, ponieważ w ostatnich latach jego pensja była bardzo skromna w porównaniu z tym, jakim stał się zawodnikiem. Jego nowy kontrakt to około $60 milionów za pięć lat gry.
GM Pistons przedłużył także umowę z McDyessem, zapewniając swojej drużynie utrzymanie tego samego, silnego składu na kolejny sezon.
Heat
Po druzgocącej porażce z Bulls w playoffs, Heat jak na razie nie zrobili właściwie nic, aby wzmocnić drużynę na przyszły sezon. Ich jedyną zdobyczą jest Parker. Wiadomo, że zespół z Miami potrzebował rozgrywającego, mogącego wejść z ławki i skutecznie zastąpić Williamsa czy Wade'a. Głównie dlatego, że Payton prawdopodobnie zakończy karierę. Czy jednak Parker jest odpowiednim do tego zawodnikiem? W Lakers co prawda grał, jako jedynka, ale nigdy typowym rozgrywającym nie był. A Heat potrzebują rezerwowego playmakera, który potrafiłby skutecznie kreować grę zespołu. Parker jest raczej dobrym zmiennikiem na pozycję rzucającego obrońcy, ciągle jednak Heat nie mają klasowego rezerwowego rozgrywającego.
Bucks
Głównym zadaniem GM Larry'ego Harrisa było podpisanie nowej umowy z Williamsem. Jest on podstawowym rozgrywającym Bucks, a ubiegły sezon był jego najlepszym w karierze. $51 milionów za sześć lat gry to dobry kontrakt dla obu stron. Poza tym Bucks wzmocnili się ściągając Masona. Wiadomo było, że Mason bardzo chciał wrócić do Milwaukee gdzie grał przez dwa lata. Bucks podpisali z nim nową umowę na dwa sezony za ponad $10 milionów. Prawdopodobnie sytuacja z poprzedniego sezonu, gdy kontuzja wykluczyła Simmonsa na całe rozgrywki się nie powtórzy. Ale posiadanie dwóch dobrych zawodników na trójce sprawi, że ta pozycja będzie pewnym punktem w ich zespole.
Nets
W czasie ubiegłego sezonu wiele mówiło się, że Nets chcą wytransferować swoje największe gwiazdy. Carter maił odejść, bo kończył mu się kontrakt a przedłużenie go wydawało się bardzo niepewne, natomiast Kidd bardzo bliski był przenosin do LA.
Jednak okazało się, że władze zespołu z New Jersey nie chcą zmieniać rdzenia drużyny, jakim jest trója Carter-Kidd-Jefferson. Carter zdecydował się na pozostanie w Nets i podpisał nowy kontrakt na około $80 mln za kolejne pięć lat. Poza tym podpisano umowę z wolnym agentem Magloirem. Już od kilku sezonów nie gra on na najwyższym poziomie, ale nadal jest solidnym centrem, który potrafi walczyć pod koszami. Pozycja środkowego jest najsłabszą w Nets, dlatego pozyskanie tego weterana jest dobrą wiadomością dla fanów zespołu. A ściągnięcie go do New Jersey było tym bardziej potrzebne po odejściu Moorea.
Magic
Drużyna z Orlando była bardzo zdeterminowana żeby przed sezonem 2007/08 znacząco się wzmocnić pozyskując do drużyny kolejną gwiazdę. Jednak ponad $118 milionów za sześć lat gry dla Lewisa to znacznie za dużo. Oczywiście jest to świetnym zawodnikiem i będzie razem z Howardem stanowić o sile Magic. Mimo to Lewis na pewno nie jest wart aż tylu pieniędzy. W ostatnich dwóch latach tego kontraktu będzie on dostawał ponad $22 miliony za sezon i będzie prawdopodobnie jednym z najlepiej zarabiających graczy w lidze. Jego pensja będzie porównywalna z obecnymi zarobkami Garnetta czy Bryanta. Trudno jednak porównywać go z tymi zawodnikami, oni są największymi gwiazdami NBA, Lewis będzie drugą gwiazdą swojego zespołu.
Poza kwestią zarobków, Lewis jest dobrym wzmocnieniem dla Magic. Jest on świetnym strzelcem z dystansu, czego bardzo brakowało w Orlando. Razem z Howardem może stworzyć silny duet.
Raptors
Colangelo kontynuuje swoją bardzo dobrą pracę w budowaniu silnych Raptors. Podpisanie kontraktu z Kapono jest świetnym ruchem. Daje im to wybitnego strzelca z dystansu, który wchodząc z ławki skutecznie wspomoże podstawowych graczy. Z Detroit natomiast GM Raptors pozyskał Delfino. Argentyńczyk w Pistons nie potrafił się zrealizować, teraz ma okazję udowodnić, że potrafi w NBA grać na wysokim poziomie. Kapono i Delfino będą na pewno kluczowymi rezerwowymi Raptors w przyszłym sezonie.
Wizards
Zespół z Waszyngtonu rozegrał bardzo dobry ubiegły sezon. Jednak kontuzje w playoffs nie pozwoliły im na walkę w tej części rozgrywek. Przedłużenie umowy ze Stevensonem jest działaniem by utrzymać silny skład Wizards w przyszłym roku. Ale to znacząco za mało by powtórzyć sukces z minionego sezonu regularnego.