Copyright Czwarta-Kwarta.com   Wszelkie prawa zastrzeżone
STRONA GŁÓWNA         KONTAKT         ARCHIWUM
autorem wszystkich tekstów jest Adam Szczepański
Ranking drugoroczniaków
1.12.2007
1. Draft 06  nr 2 PTS REB AST
  LaMarcus Aldridge 18.8 7.7 0.7
2. Draft 06  nr 8 PTS REB AST
  Rudy Gay 17.1 4.9 1.3
3. Draft 06  nr 14 PTS REB AST
  Ronnie Brewer 13.7 2.7 2.4
4. Draft 06  nr 6 PTS REB AST
  Brandon Roy 17.9 3.8 5.1
5. Draft 06  nr -- PTS REB AST
  Kelenna Azubuike 13.3 5.2 1.5
6. Draft 06  nr 21 PTS REB AST
  Rajon Rondo 8.7 3.8 5.4
7. Draft 06  nr 42 PTS REB AST
  Daniel Gibson 11.9 2.7 2.9
8. Draft 06  nr 24 PTS REB AST
  Kyle Lowry 10.3 4.5 3.8
9. Draft 06  nr 17 PTS REB AST
  Shawne Williams 9.9 3.8 1
10. Draft 06  nr 26 PTS REB AST
  Jordan Farmar 9.4 2.8 3
Od początku sezonu Aldridge wykorzystuje fakt, że w Blazers nie ma już Randolpha i teraz on jest czołową postacią pod koszem. Zdobywając średnio 18.8 punktów jest w tym momencie najlepszym strzelcem spośród drugoroczniaków, wyprzedzając nawet swojego kolegę z zespołu i debiutanta roku 2007 - Roy'a. Jest to prawie o 10 punktów więcej niż zdobywał w poprzednim sezonie. Jest on także najlepiej zbierającym zawodnikiem z draftu 2006. Swoją bardzo dobrą grą udowadnia, że jest wybitnym zawodnikiem i w przyszłości może stać się czołowym PF ligi.
Drugoroczniak z Memphis stał się w tym sezonie jednym z najważniejszych graczy swojego zespołu. Poprawiając swoje zdobycze punktowe o ponad 6 jest obecnie najlepszym strzelcem Grizzlies razem z Gasolem. Gay jest świetnym zawodnikiem na pozycje dwa/ trzy, potrafi bardzo dobrze kończyć akcje ofensywne i równocześnie skutecznie gra w obronie. Idealnie pasuje do nowej koncepcji  trenera Iavaroniego, dlatego to na nim w coraz większym stopniu spoczywać będzie odpowiedzialność za prowadzenie zespołu wspólnie z Gasolem.
Jako pierwszoroczniak nie potrafił wywalczyć sobie znaczniej ilości minut gry. Ale nie miał łatwego zadania, bo przekonanie Sloana do korzystanie z debiutantów nie jest łatwe. Jednak w tegorocznym preseason Brewer zaprezentował się bardzo dobrze, czym zyskał uznanie trenera. Jazz nie mają innych zawodników poza nim, którzy mogliby skutecznie grać na dwójce, dlatego drugoroczniak dostał szansę gry w pierwszej piątce. I nie zawiódł jako podstawowy zawodnik. Bardzo dobrze uzupełnia gwiazdy Jazz będąc trzecim strzelcem drużyny. Ale najbardziej imponujące są jego statystyki przechwytów wynoszące aż 2.6, co daje mu drugie miejsce w NBA w tej kategorii.
Roy tak samo jak w poprzednim roku, także teraz gra na wysokim poziomie. Biorąc pod uwagę tylko statystyki znalazłby się on na drugim miejscu w tym rankingu, tuż za Aldridgem. Jednak po tym jak został debiutantem roku, można było oczekiwać, że w tym sezonie stanie się już prawdziwą gwiazdą. Jego średnia 17.9 punktów na mecz to dobry rezultat, ale jest to postęp jedynie o 1.1 punkt w porównaniu z zeszłym sezonem. A teraz to właśnie on miał stać się pierwszym strzelcem Blazers po odejściu Randolpha. Wydawało się, że może on mieć średnią na poziomie 20 punktów, ale chyba potrzebuje więcej czasu by poprowadzić drużynę w ataku. Trzeba jednak zauważyć jego bardzo dobre osiągnięcia w asystach. Średnia 5.1 daje mu drugie miejsce wśród drugoroczniaków, wyprzeda go nieznacznie tylko Rondo. Takie statystyki dla SG to bardzo dobry rezultat, pokazują jak skutecznie potrafi on współpracować z partnerami, nie skupiając się tylko na własnych zdobyczach punktowych.
W poprzednim sezonie Azubuike był prawdziwym objawieniem dołączając do Warriors w trakcie rozgrywek. Nie został on wybrany w drafcie, a gra jakby był jednym z czołowych numerów naboru 2006. Rewelacyjnie rozpoczął tegoroczny sezon od zdobyczy 33 punktów w meczu z Clippers. Dostał on szansę gry w wyjściowym składzie podczas nieobecności Jacksona i mimo, że drużyna przegrywała to Kelenna spisywał się bardzo dobrze. Po powrocie podstawowego niskiego skrzydłowego Warriors, rola drugoroczniaka trochę się zmniejszyła. Ale nadal jest ważnym zawodnikiem w drużynie i gra dobrze również jako zmiennik. Udowodnił tym samym, że jego zaskakująca gra w poprzednim sezonie nie była chwilowym wzrostem formy, tylko rzeczywistym talentem tego zawodnika.
Od Rondo chyba najwięcej się oczekiwało przed tym sezonem spośród wszystkich drugoroczniaków i to na nim spoczywała największa presja. Ale gdy do Celtics dołączyli Garnett i Allen, a pozostali rozgrywający zostali oddani, to właśnie Rondo stał się jedynym kandydatem na pozycje pierwszego playmakera. A wiadomo, że poprowadzenie gry zespołu z trzema wielkimi gwiazdami z jednej strony wydaje się bardzo łatwe, z drugiej jednak jest bardzo odpowiedzialne i wymaga dużych umiejętności. Ale jak na razie Rondo radzi sobie całkiem nieźle i nie jest słabym punktem tego silnego zespołu, czego obawiano się przed rozgrywkami. Jego zdobycze punktowe nie są na wysokim poziomie, ale to zrozumiałe w obecnym składzie Celtics. Dlatego może on skupić się na kreowaniu gry. Jego średnia 5.4 asyst nie jest rewelacyjnym wynikiem jak na rozgrywającego mającego takich partnerów, ale jak na drugoroczniaka to całkiem dobra statystyka.
Po tym jak rewelacyjnie zagrał w playoffs 2007, od początku tego sezonu dostał miejsce w pierwszej piątce. Gibson nie jest wymarzonym rozgrywającym dla Cavs, ponieważ nie należy do typu playmakerów. Bardziej woli zdobywać punkty niż kreować grę, co pokazują jego średnie: 11.9 punktów i tylko 2.9 asyst. Ale grając u boku Jamesa, który świetnie podaje piłki do partnerów, mała ilość asyst nie jest aż tak dużym problemem. King James potrzebuje wsparcia w ataku, w Cavs są potrzebni gracze potrafiący rozciągnąć grę i zdobyć punkty z dystansu. I właśnie takim zawodnikiem jest Gibson, dlatego jest obecnie jednym z najważniejszych graczy ekipy z Cleveland.
W sytuacji gdy słabo gra Stoudamire, a Conley ma problemy ze zdrowiem w ekipie z Memphis coraz bardziej wyróżnia się Lowry. W tym sezonie stał się ważnym rezerwowym Grizzlies. Bardzo dobrze spisuje się w roli drugiego rozgrywającego, co powoduje, że można mieć nadzieje, że za kilka lat razem z Conley'em stworzy bardzo silny duet playmakerów. 
Drugoroczniak z Indiany dostaje coraz więcej czasu gry i coraz lepiej go wykorzystuje. Obecnie jest jednym z najważniejszych rezerwowych w ekipie Pacers. Poprawił swoje zdobycze punktowe o 6 i z średnią 10 punktów jest najlepszym strzelcem z ławki. Ale tak samo jak cała drużyna, także Williams gra nierówno. Mecze w których zdobywa ponad 20 punktów przeplata bardzo słabymi występami z kilkoma punkami na koncie. Jak na razie tych gorszych występów jest trochę więcej, ale już niedługo Williams może być czołową postacią młodej drużyny Pacers.
Także Farmar ma znacznie lepszy drugi rok gry niż debiutancki. Widać, że zyskuje coraz większe zaufanie trenera i stara się go nie stracić grając bardzo dobrze. Nie jest to jeszcze rozgrywający o jakim może marzyć Kobe, ale ma on potencjał by za kilka lat odgrywać znaczącą rolę jako podstawowy gracz. Jak na rozgrywającego ma natomiast niską średnią asyst, wynoszącą zaledwie 3. Ale z czasem powinien coraz skuteczniej kreować grę swoich parterów i poprawić tą statystykę.
Drugoroczniacy, którzy znaleźli się tuż za pierwszą dziesiątką to: Bargnani, Millsap i Thomas.