zawsze po pierwsze
świat koszykówki
sport24.pl
NBAblog.pl
daveknot
żryj parkiet
sezon 2008/09: 33-49


trener: Jay Triano (w Raptors od sezonu 2008/09)


Najważniejsi nowi zawodnicy:
Hedo Turkoglu (Magic)
DeMar DeRozan (draft nr 9)
Marco Belinelli (Warriors)
Jarrett Jack (Pacers)
Antoine Wright (Mavs)
Reggie Evans (Sixers)
Amir Johnson (Bucks)
Rasho Nesterovic (Pacers)
Hedo Turkoglu
Pod względem indywidualnych statystyk sezon 2008/09 był dla Turkoglu gorszy niż 2007/08. Kiedy został uznany zawodnikiem, który poczynił największy postęp odnotowywał 19.5 punktów, 5.7 zbiórek i 5 asyst. Natomiast w poprzednim sezonie przeciętnie na swoim koncie miał 16.8 punktów, 5.3 zbiórek i 4.9 asyst, a do tego jego skuteczność rzutów z gry wynosząca 41.3% była jedną z najniższych w karierze Turka. To jednak nie osłabiło jego pozycji na rynku i był jednym z najlepszych wolnych agentów, a ostatecznie podpisał pięcioletni kontrakt wart ponad $50 milionów. Najważniejsze było to, jaką rolę Turkoglu odegrał w sukcesie Magic. Był on czołową postacią wicemistrzów NBA, a na parkiecie robił znacznie więcej niż wskazywałby na to statystyki. Był liderem drużyny i w równie dużym stopniu co Rafer Alston czy Jameer Nelson prowadził grę Magic. Jest on bardzo wszechstronny i może grać właściwie na każdej pozycji poza centrem. Kolejnym argumentem na rzecz Turkoglu jest to, że w najważniejszych momentach można na niego liczyć. W drodze do finału trafił kilka bardzo ważnych rzutów, które pomogły Magic wygrywać. Dlatego Raptors zdecydowali się zapłacić tak duże pieniądze za tego 30-latka. W Toronto ma on odegrać równie ważną rolę i pomóc tej drużynie powrócić na szczyt tabeli. Turkoglu wie jak gra się u boku gwiazdy i tak jak był świetnym uzupełnienie dla Dwighta Howarda, teraz ma być dla Chrisa Bosha. W Raptors to właśnie Bosh ma błyszczeć, a Andrea Bargnani ma stać się graczem na miarę gwiazdorskiego statusu, natomiast zadaniem Turkoglu jest im w tym pomóc. On nie musi w każdym meczu zdobywać dużej ilości punktów, nie musi odnotowywać imponujących statystyk. Turek tego nie potrzebuje, by skutecznie pomóc drużynie. Najważniejsze, żeby w  kluczowych momentach potrafił pociągnąć drużynę.

Rezerwowi
W poprzednich rozgrywkach ławka Raptors była jedną z najsłabszych w całej lidze. Ich rezerwowi zdobywali średnio 25.4 punktów, tylko 6 drużyn było pod tym względem gorszych. W tym sezonie taka sytuacja się nie powtórzy, bo w Toronto pozyskano grupę dobrych zawodników, którzy mogą istotnie pomóc graczom pierwszej piątki. Po pierwsze, po roku przerwy Jose Calderon będzie miał w końcu dobrego zmiennika. W poprzednim sezonem był z tym duży problem, ponieważ  debiutant Roko Ukic nie był gotowy do gry na najwyższym poziomie, a Will Solomon prezentował się jeszcze słabiej. Małe możliwości rotacji na jedynce uwidoczniły się zwłaszcza podczas kontuzji Calderona, który opuścił 14 spotkań. Teraz zmiennikiem Hiszpana będzie pozyskany z Pacers Jarrett Jack. Jest on po najlepszym sezonie w swojej karierze, dlatego można oczekiwać, że tym razem pozycja rozgrywającego będzie silną stroną Raptors, bez różnicy czy na parkiecie będzie akurat Calderon czy Jack. Rezerwowym na pozycję numer dwa będzie natomiast Marco Belinelli. On tak samo jak Jack jest młodym zawodnikiem, który miał bardzo udany poprzedni sezon. Belinelli to przede wszystkim świetny snajper, będący groźny na dystansie. Dlatego powinien być czołowym strzelcem spośród zawodników z ławki. Zmiennikiem dla Turkoglu będzie Antonie Wright. Nie jest to wybitny gracz, ale w poprzednim sezonie był w Mavs przydatnym role playerem i większość spotkań rozegrał wychodząc w pierwszej piątce. Na ławce Raptors mają także dobre wsparcie dla duetu podkoszowego Bosh-Bargnani. Jest rewelacyjnie zbierający Reggie Evans, doświadczony Rasho Nesterovic, który w wieku 33 nadal jest przydatny i ciągle młody, niespełniony talent Amir Johnson. Taki skład daje trenerowi Raptors dużą możliwość rotacji, a wyniki drużyny nie będą już wyłącznie zależeć od zawodników pierwszej piątki.

Potrzeba sukcesu
Podczas gdy Knicks i Nets nie mogą doczekać się wakacji 2010, Raptors obawiają się tego okresu. Po zakończeniu obecnego sezonu ich największa gwiazda stanie się wolnym agentem. Oczywiście w Toronto wszyscy wierzą, że Bosh zostanie, ale póki nie podpisze nowej umowy nie mogą być tego pewni. Dlatego zrobiono wszystko, by stworzyć w Toronto silny zespół. Ponieważ jedynie dobry wynik w nadchodzącym sezonie i perspektywy sukcesów w przyszłości, mogą przekonać Bosha do pozostania. Z drużyną z dołu tabeli, jaką Raptors byli w ubiegłym sezonie, na pewno zawodnik jego kalibru nie będzie chciał się wiązać. Postawiono na poważne zmiany i z 15 zawodników aż 9 jest nowych. W efekcie, na papierze mają bardzo silny skład. Teraz muszą to udowodnić na parkiecie. Jeśli im się to nie uda, dla Raptors może to mieć znacznie gorsze konsekwencje niż brak awansu do playoffs. Ewentualna utrata Bosha będzie oznaczać potrzebę budowania zespołu od podstaw i szukania nowej gwiazdy.

Bryan Colangelo
Kiedy Colangelo został generalnym managerem Raptors w 2006 był bardzo aktywny na rynku transferowym, szybko przebudował skład i w rezultacie drużyna z Kanady w kolejnym sezonie wygrała 20 meczów więcej niż rok wcześniej. Raptors stali się liczącą siłą na wchodzie, a Colangelo potwierdził swoje ogromne umiejętności w tworzeniu zwycięskich zespołów. Niestety jego dobra passa nie trwała długo. Już w kolejnym sezonie Raptors wygrali 6 spotkań mniej, a w poprzednich rozgrywkach mieli tylko 33 zwycięstwa i nie zakwalifikowali się do playoffs. Słaby wynik drużyny był w istotnej mierze winą złych decyzji Colangelo. Jego głównym ruchem transferowym rok temu było pozyskanie Jermaine'a O'Neala. Okazało się to dużym niewypałem. O'Neal nie stworzył z Boshem świetnego duetu podkoszowego, a Raptors musieli płacić weteranowi ogromne pieniądze. Na szczęście GM naprawił swój błąd oddając JO do Miami w zamian za kończący się kontrakt Shawna Mariona. Po słabym sezonie i możliwej perspektywie utraty Bosha, za co Colangelo byłby głównie obwiniany, ponownie zabrał się do pracy. Tak samo jak w wakacje 2006, także teraz był bardzo aktywny i wymienił większość składu. Ale tym razem także podjął dość ryzykowną decyzję. Zaoferował 30-letniemu Turkoglu pięcioletnią umowę na ponad $50 milionów. Kiedy Turkgoglu będzie miał 35 lat, nadal będą musieli płacić mu ponad $10 milionów. Wtedy może być to spory problem dla budżetu drużyny. Zawodnik w tym wieku przeważnie z sezonu na sezon gra coraz słabiej i coraz częściej ma problemy zdrowotne. Dlatego wydanie tak ogromnych pieniędzy jest dużym ryzykiem. Czy się opłaci? W tym roku raczej tak, w przyszłym prawdopodobnie też, później może być różnie. Ale Colangelo musiał zrobić coś, by Raptors stali się ponownie drużyną na miarę playoffs i wydaje się, że mu to się udało.

Silne strony
Bosh jest jednym z najlepszych silnych skrzydłowych w lidze, ale ciągle nie ma na swoim koncie znaczącego sukcesu zespołowego. W pierwszym miesiącu ubiegłego sezonu prezentował grę wręcz na miarę MVP, jednak szybko okazało się, że jego popisy nic nie dają ponieważ brakuje mu wsparcia. Było widać natomiast, że nie tylko jest on głody sukcesu, ale też potrafi grać na najwyższym poziomie, by ten sukces osiągnąć. W tym sezonie ma duże wsparcie, zwłaszcza ze strony doświadczonego Turkoglu, który dobrze wie jak wygrywać. Jeśli do tej dwójki dołączy Bargnani w wysokiej formie, a młody DeRozan od początku swojej przygody z NBA będzie przydatny, Raptors mogą realnie myśleć o wysokiej pozycji w tabeli wschodu. Mają to czego potrzeba by wygrywać - gwiazdy, dobrych zadaniowców i długą ławkę.

Słabe strony
Raptors mają aż 9 nowych graczy, dlatego największym problemem będzie stworzenie z nich zgranego zespołu. Wszyscy muszą nauczyć się grać ze sobą, a do tego potrzeba trochę czasu. Dlatego na początku sezonu będą widoczne problemy ze zrozumieniem i spora ilość strat. Dodatkowo, trudne zadanie poprowadzenia tego zespołu i wykorzystania ich dużego potencjału ma mało doświadczony w NBA Jay Triano. 

Czy Bargnani stanie się prawdziwą gwiazdą?
Bargnani w minionym sezonie wreszcie grał jak przystało na drugą gwiazdę drużyny (15.4 punktów i 5.3 zbiórek). Udało mu się odnotować kilka meczów z rzędu ze zdobyczą ponad 20 punktów i po słabym drugim roku, dał ponownie nadzieje, że stanie się wartościowym graczem. To, że Bosh będzie grał bardzo dobrze jest pewne, Turkoglu też swoją mądrą grą na pewno pomoże drużynie, ale do naprawdę dobrych wyników potrzebna jest jeszcze rewelacyjna forma Bargnani'ego. Od jego postawy bardzo dużo zależy. Przed sezonem podpisał nowy kontrakt z Raptors i musi teraz udowodnić, że jest wart ogromnych pieniędzy ($50 milionów za 5 lat). Wiadomo, że ma duży potencjał i może zdobywać w każdym meczu blisko 20 punktów, jednak po trzech latach spędzonych w NBA musi w końcu zacząć to regularnie pokazywać na boisku.



Sezon 09-10
Raptors nie są w stanie zagrozić najsilniejszej trójce wschodu (Cavs, Celtics i Magic), ale powinni walczyć o pozycję tuż za nimi. Na początku rozgrywek jeszcze nie pokażą na co ich stać. Dopiero z czasem, kiedy będą coraz lepiej zgrani, systematycznie powinni piąć się w górę tabeli. Bosh może być spokojny, że ten sezon nie zakończy się dla niego już w połowie kwietnia.
Pozycja na wschodzie: 5-7
Możliwa pierwsza piątka:

C C.Bosh - PF  A.Bargnani - SF H.Turkoglu - SG D.DeRozan - PG J.Calderon
Skład:
SKARB KIBICA NBA 2009/10 sponsorowany przez UNIBET
create counter