zawsze po pierwsze
świat koszykówki
sport24.pl
NBAblog.pl
daveknot
żryj parkiet
sezon 2008/09: 17-65


trener: Paul Westphal (pierwszy sezon w Kings)


Najważniejsi nowi zawodnicy:
Tyreke Evans (draft nr 4)
Omri Casspi (draft nr 23)
Desmond Mason (Thunder)
Sean May (Bobcats)
Sergio Rodriguez (Blazers)
Kevin Martin
Martin jest jedyną gwiazdą w Sacramento. Od trzech sezonów za każdym razem jego średnia punktów wynosi powyżej 20. Nie ma wątpliwości, że jest to bardzo dobry zawodnik i świetny strzelec. Do tego ma 26 lat i najlepsze sezony jeszcze przed sobą.  Przełomowe były dla niego rozgrywki 2006/07, kiedy zdobywał średnio 20.2 punktów, czyli prawie 10 więcej niż rok wcześniej. Od tego momentu w Sacramento postanowiono przebudowywać zespół wokół niego. Jednak w pełnym rozwoju jego umiejętności i staniu się zawodnikiem na miarę All-Star przeszkadzają mu kontuzje. W zeszłym sezonie stracił aż 31 meczów, rok wcześniej 21. Przez bardzo długi czas Kings musieli radzić sobie bez swojego najlepszego strzelca, co przekładało się na serie porażek. Jeśli w tym roku nie przeszkodzą mu kolejne urazy, Martin powinien ponownie zdobywać sporo ponad 20 punktów i znaleźć się w gronie najlepszych strzelców ligi. Niestety będzie musiał zadowolić się jedynie indywidualnymi osiągnięciami, bo na zespołowe nie ma co liczyć. Kings mają słaby skład i są skazani na ostatnie miejsce w tabeli. Może wtedy pozyskają kolejnego młodego zawodnika z wysokim numerem draftu i wreszcie Martin będzie mógł pokazać, czy jest liderem, który potrafi zapewniać drużynie zwycięstwa.

Spencer Hawes & Jason Thompson
W zeszłym sezonie ta dwójka stworzyła bardzo dobry duet podkoszowy. Hawes w swoim pierwszym roku gry w NBA nie dostawał dużo okazji do pokazania się i mimo że wybrano go z 10 numerem w drafcie, nie znalazł się w gronie najlepszych debiutantów. Dopiero w poprzednim sezonie problemy zdrowotne Brada Millera, a potem jego transfer, sprawiły, że Hawes zaczął coraz częściej pojawiać się na parkiecie, a pod koniec sezonu był już podstawowym środkowym. Grając średnio niecałe 30 minut odnotowywał po 11.4 punktów, 7.1 zbiórek i 1.2 bloku. Tym samym, udowodnił, że w przyszłości może stać się kimś w NBA. Ma dopiero 21 lat i perspektywę gry w pierwszej piątce, tak więc będzie miał czas i możliwości do rozwóju. Natomiast zeszłoroczny debiutant Thompson nie potrzebował tyle czasu co Hawes i już jako pierwszoroczniak odgrywał ważną rolę w Kings. Ostatecznie zakończył sezon z bardzo podobnymi statystykami do Hawesa, 11.1 punktów i 7.4 zbiórek. Ta dwójka ma spory potencjał i za kilka lat może to być jeden z najsilniejszych duetów podkoszowych w lidze. Obaj potrafią dobrze grać w ataku i skutecznie walczą na tablicach o piłki, co powinno niedługo zakończyć się ich zdobyczami na poziomie double-double w każdym meczu.

Tyreke Evans
Mimo że Kings poprzedni sezon zakończyli na samym dnie i mieli największe szanse na wylosowanie pierwszego numeru w drafcie, musieli się zadowolić czwartym pickiem. Zdecydowali się na rozgrywającego uniwersytetu Memphis, Tyreke'a Evansa. Jest to wielki talent i w przyszłości ma stać się wybitnym zawodnikiem. Oczywiście w Sacramento wszyscy mają nadzieję, że będzie on kolejnym Chrisem Paulem lub Derrickiem Rose'm. Taki zawodnik, który od pierwszego sezonu potrafi prowadzić drużynę i jest prawdziwym liderem, mógłby bardzo przyspieszyć proces tworzenia silnego zespołu. Jednak dopiero za rok będziemy mogli powiedzieć jakiego formatu jest to rozgrywający. Wiadomo, że Evans ma świetne panowanie nad piłką, potrafi dobrze rozgrywać, lubi grać szybką koszykówkę, a do tego może zdobywać sporo punktów. Z drugiej strony, jego słabością jest rzut z wyskoku, duża podatność na straty, a czasami za bardzo chce sam kończyć ataki zapominając o partnerach z zespołu. Będzie potrzebował czasu żeby nabrać dojrzałości jakiej potrzebuje klasowy playmaker, by móc poprowadzić Kings do sukcesów za kilka lat.

Najgorsza drużyna
Kings są najgorszą drużyną ligi. Rok temu wygrali zaledwie 17 meczów i zajęli 30 miejsce w tabeli, teraz nie będzie lepiej. W Sacramento mają dużo młodych zawodników i właściwie tylko Martin jest w stanie grać na najwyższym poziomie. Uznanym zawodnikiem jest również Andres Nocioni, ale trener Westphal już zapowiedział, że nie będzie on istotnym punktem w jego drużynie. Kings będą stawiać na młodzież, a zanim oni nauczą się wygrywać minie trochę czasu. Biorąc pod uwagę, że mają tak świetnego strzelca jak Martin, dwóch obiecujących podkoszowych (Hawes i Thompson), mającego stać się wybitnym rozgrywającym Evansa i perspektywę bardzo wysokiego numeru w przyszłorocznym drafcie, za dwa/ trzy lata ta drużyna może ponownie zacząć się liczyć. Teraz muszą się pogodzić z rolą chłopców do bicia.

Silne strony
Jedyną silną stroną Kings jest Martin. Można też wymienić ich młody skład, ale jest to silny punkt na przyszłość, a nie w tym sezonie. Kings są w fazie przebudowy, obecnie pozwolą swoim młodym gwiazdom grać i rozwijać się, a to jest bardzo ważne i powinno przynieść pozytywne rezultaty w przyszłości.

Słabe strony
Lista słabych stron Kings jest bardzo długa, dlatego wymienię tylko ich dwa najważniejsze problemy. Po pierwsze obrona. Rok temu byli na 29 pozycji pod względem traconych punktów (109.3), a do tego pozwalali swoim rywalom rzucać ze skutecznością 48.3%, co było najgorszym wynikiem w całej lidze. Teraz ta sytuacja się nie zmieni i grając z Kings będzie można liczyć na dużo łatwych punktów. Po drugie zbiórki. W zeszłym sezonie mieli ich średnio tylko 39.1 i jedynie Grizzlies byli pod tym względem gorsi. W tym roku może Hawes i Thompson trochę poprawią swoje osiągnięcia zbiórek, ale trudno oczekiwać postępu, który drastycznie odmieniłby sytuację Kings pod koszami. Poza tą dwójką w Kings właściwie nie ma zawodników potrafiących dobrze zbierać (jeszcze tylko Nocioni i May jeśli będzie w formie).

Czy Kings są wstanie wygrać więcej spotkań niż poprzednio?
W zeszłym sezonie Kings przez ponad 30 spotkań musieli radzić sobie bez Martina. Jednak do trade deadline mogli liczyć na świetnie grającego Johna Salmonsa i solidnego Brada Millera. Teraz ich skład jest znacznie słabszy, nawet jeśli Martin będzie grał przez cały sezon. Jedyną nadzieją Kings jest Evans. Jeśli on od samego początku będzie grał jak gwiazda i potwierdzi, że może być liderem, Kings mogą wygrać kilka meczów więcej. W innym wypadku, osiągnięcie 17 zwycięstw będzie optymalnym wynikiem.


Sezon 09-10
Najsłabsza drużyna ligi, nic więcej nie trzeba dodawać.
Pozycja na zachodzie: 15
Możliwa pierwsza piątka:

C S.Hawes - PF  J.Thompson - SF A.Nocioni - SG K.Martin - PG T.Evans
Skład:
SKARB KIBICA NBA 2009/10 sponsorowany przez UNIBET
create counter