sezon 2008/09: 34-48
trener: Lawrence Frank (w Nets od sezonu 2003/04)
Najważniejsi nowi zawodnicy:
Courtney Lee (Magic)
Rafer Alston (Magic)
Tony Battie (Magic)
Terrence Williams (draft nr 11)
Devin Harris
Jako podstawowy rozgrywający Harris spisuje się rewelacyjnie. Wszyscy oczekiwali, że sezon, w którym od samego początku będzie czołowym zawodnikiem Nets, okaże się dla niego przełomowym. Mało kto jednak przypuszczał, że Harris będzie prezentował się aż tak dobrze. Razem z Vincem Carterem stworzył silny duet liderów, który poprowadził Nets do znacznie lepszego rezultatu niż przewidywano przed sezonem. Zdobywając średnio 21.3 punktów, odnotowując 6.9 asyst i 1.7 przechwytów, Harris udowodnił, że jest jednym z najlepszych rozgrywających w lidze. Jego fantastyczna gra została doceniona i znalazł się on w gronie gwiazd w All-Star Game. Natomiast po oddaniu Cartera do Orlando, Harris został graczem numer jeden w New Jersey. To kolejny etap w jego karierze. Najpierw stawał się coraz ważniejszy zawodnikiem w Mavs, po przenosinach do Nets został pierwszym rozgrywającym, był drugim lidarem, a teraz staje się pierwszoplanową gwiazdą. Po tym co pokazał w zeszłym roku można być pewnym, że poradzi sobie ze zwieszeniem swojej roli w zespole i będzie bardzo dobrym liderem dla młodej drużyny. Tym razem nie uda mu się poprowadzić Nets do tylu zwycięstw co ostatnio, ale po raz kolejny powinien odnotować imponujące statystyki i umocnić swoją pozycję wśród największych gwiazd NBA.
Brook Lopez
Lopez był jednym z najlepszych debiutantów w poprzednim sezonie. Bez wątpienia był on także najlepszym podkoszowym spośród pierwszoroczniaków i grał znacznie lepiej niż Greg Oden, który został wybrany z numerem jeden w drafcie 2007. Lopez szybko wywalczył sobie miejsce w pierwszej piątce i po kilku meczach w tej roli było już wiadomo, że pozostanie on podstawowym środkowym do końca sezonu. Teraz musi zrobić kolejny krok i stać się jeszcze lepszym zawodnikiem. Rok temu był trzecią opcją Nets, w tym sezonie ma być już pełnoprawną gwiazdą zespołu. Od zawodnika, który w pierwszym roku odnotowywał 13 punktów i 8.1 zbiórek, w drugim sezonie oczekuje się statystyk na poziomie double-double i zdobyczy punktowych bliskich 20. Bez wątpienia ma on możliwości by takie średnie osiągnąć. Jest to jeden z najlepszych młodych środkowych z ogromnym potencjałem, a w drużynie takiej jak Nets będzie on mógł spokojnie rozwijać się i pracować nad swoją grą.
Courtney Lee
Wybrany z 22 numerem w drafcie 2008 Lee od samego początku prezentował bardzo dobrą grę. Systematycznie wzmacniał swoją pozycję w zespole Magic, zyskiwał zaufanie trenera i wykorzystał szansę gry w pierwszej piątce. Na dwójce w wyjściowym składzie nie spisał się JJ Redick i Keith Bogans, Mickael Pietrus miał problemy z kontuzjami, dlatego postawiono na Lee. W styczniu stał się etatowym zawodnikiem wyjściowej piątki i pozostał na tej pozycji do końca playoffs. Był on idealnym role playerem w Magic i odegrał ważną rolę w zeszłorocznym sukcesie drużyny. Kiedy trzeba było zdobywał punkty, bardzo dobrze rzucał za trzy, a do tego świetnie spisywał się w defensywie. Swoimi występami pokazał, że jest znacznie lepszy niż można by oczekiwać od zawodnika wybranego z 22 numerem. To jednak nie przekonało Magic do zatrzymania go w swoim składzie. Uznali, że lepiej niż na przyszłość i młodego Lee, postawić na teraźniejszość i uznanego Cartera. Pod względem drużynowym, Lee na pewno stracił. W New Jersey nie będzie mógł nawet marzyć o playoffs, podczas gdy Magic ponownie powalczą o tytuł. Ale dla młodego zawodnika jest to dobra sytuacja. W Nets dostanie znacznie więcej minut gry, będzie mógł oddawać więcej rzutów, co powinno pomóc mu w szybszym rozwoju. Po transferze, Lee był bardzo niezadowolony, ale powiedział, że będzie miał jeszcze większą motywację, by pokazać Magic co stracili. Dlatego można oczekiwać, że będzie to dla niego udany sezon pod względem indywidualnym i stanie się ważnym zawodnikiem ekipy z New Jersey.
Przebudowa drużyny
Nets są w fazie przebudowy. Rozpoczęli ją oddając Jasona Kidda do Dallas. Potem pozbyli się Richarda Jeffersona, a przed tym sezonem odszedł ostatni z trójki gwiazdorów - Vince Carter. W zamian pozyskano młodych zawodników i postawiono na przyszłość. W efekcie Nets mają sporą grupę perspektywicznych graczy. Poza Harrisem, Lopezem i Lee są jeszcze Yi Jianlian, Chris Douglas-Roberts, Sean Williams, Josh Boone i tegoroczny debiutant Terrence Williams (najstarszy z tej grupy Harris ma tylko 26 lat). Wszystkich tych zawodników Nets mogą zatrzymać przynajmniej jeszcze na sezon 2010/11. Natomiast weteranom (Bobby Simmons, Tony Battie, Rafer Alston, Trenton Hassell i Jarvis Hayes) umowy kończą się po tych rozgrywkach, co może dać drużynie około $30 milionów na pozyskanie nowych zawodników, gdy na rynku będą LeBron James czy Dwyane Wade. To jest zespół przyszłości. Młodzi gracze będą coraz lepsi i będą świetnym uzupełnieniem dla gwiazdora, którego zapewne Nets uda się pozyskać w wakacje 2010. Jeśli dobrze wykorzystają swój potencjał (a jest to bardzo prawdopodobne ponieważ GM Rod Thorn wykonuje w ostatnich sezonach świetną pracę), Nets już wkrótce ponownie wrócą na szczyt wschodu. W przebudowie na pewno istotną rolę odegra także przyszłoroczny draft, w którym Nets będą mieć wysoki numer i okazję do pozyskania kolejnej młodej gwiazdy.
Silne strony
Najsilniejszą stroną Nets jest przyszłość. Teraz nie są w stanie nic znaczącego osiągnąć, ale mają naprawdę świetnych młodych zawodników. Harris już jest All-Star, Lopez za pewne wkrótce dołączy do grona gwiazd, Lee ma potencjał by stać się bardzo dobrym graczem, umiejętności strzeleckie pokazał już Douglas-Roberts, Boone i Williams to solidni podkoszowi, a Yi mimo że gwiazdą na miarę Yao już nie zostanie, ciągle może jeszcze okazać się przydatnym zawodnikiem. Jeśli do tego dodamy odpowiednią ilość pieniędzy na wzmocnienia w offseason 2010 - Nets są w świetnej sytuacji, by już za rok stać się poważnym graczem w konferencji wschodniej.
Słabe strony
W tym momencie Nets są najsłabszą drużyną wschodu. Co prawda rok temu też przewidywano im najgorszą pozycję, a ostatecznie wypadli znacznie lepiej. Jednak teraz nie ma już Cartera, a młodzi zawodnicy muszą się jeszcze dużo nauczyć, by zacząć wygrywać. Dlatego w tym sezonie Nets nie unikną dna tabeli wschodu. Poza tym, najsłabszym ogniwem w pierwszej piątce Nets jest Yi. W poprzednim sezonie, który był jego drugim w NBA, miał on być czołową postacią drużyny. Skończyło się rozczarowaniem, a Chińczyk grał nawet gorzej niż w swoich debiutanckich rozgrywkach. Może jeszcze się rozwinie i będzie bardziej przydatny, ale póki co, Nets będą mieć problem z pozycją PF.
Czy Prokhorov kupi Nets?
Najbogatszy człowiek Rosji, Mikhail Prohhorov jest zainteresowany kupnem Nets. Jeśli ostatecznie dojdzie do takiej transakcji i zostanie on większościowym właścicielem drużyny, przyszłość Nets będzie wyglądać jeszcze bardziej obiecująco. Prokhorov przede wszystkim zainwestowałby pieniądze potrzebne do wybudowania hali na Brooklynie. Władze klubu już od dawna planują przeprowadzkę, ale budowa nadal nie może ruszyć. Pieniądze Rosjanina powinny ten proces znacząco przyspieszyć. Natomiast przyniesiony na Brooklyn sprawią, ze Nets znajdą się w centrum tak wielkiego rynku jakim jest Nowy Jork. Poza tym, od Prokhorova można oczekiwać, że nie będzie on oszczędzał na drużynie i płacenie luxury tax nie będzie problemem. Dlatego jeśli on stanie się właścicielem klubu, przed Nets otworzą się nowe możliwości. Taka sytuacja na pewno ułatwiłaby zadnie generalnego managera w przekonaniu któregoś z najlepszych wolnych agentów. Jednak póki ta transakcja nie doszła do skutku, nic jeszcze nie jest pewne. W trakcie sezonu okaże się czy Prokhorov przejmie klub z New Jersey i na pewno przed offseason 2010 będzie już wiadomo jaką pozycję i jakie perspektywy mają Nets.
Sezon 09-10
W tym sezonie Nets są skazani na porażki. To jest czas na rozwój ich młodych gwiazd, o wygrywaniu zaczną myśleć w przyszłym roku.
Pozycja na wschodzie: 14-15
Możliwa pierwsza piątka:
C B.Lopez - PF Y.Jianlian - SF T.Williams - SG C.Lee - PG D.Harris
Skład: