sezon 2008/09: 43-39
trener: Erik Spoelstra (w Heat od sezonu 2008/09)
Najważniejsi nowi zawodnicy:
Quentin Richardson (Wolves)
Carlos Arroyo (Maccabi Tel Aviv)
Dwyane Wade
W ostatnim sezonie Wade grał rewelacyjnie. To on zapewnił Heat piąte miejsce w tabeli i powrót do playoffs. W fazie posezonowej zabrakło mu odpowiedniego wsparcia, chociaż i tak dzięki niemu Heat prowadzili długą walkę z Hawks. Wade w Miami robi właściwie wszystko, bez niego ta drużyna byłaby na samym dnie wschodu. Przede wszystkim w poprzednim sezonie z średnią 30.2 punktów był najlepszym strzelcem nie tylko Heat, ale i całej ligi. Warto dodać, że tak dużo punktów zdobywał przy bardzo wysokiej skuteczności 49.1%. Jednak nie koncentrował się wyłącznie na kończeniu akcji. Był równocześnie najlepszym podającym swojej drużyny odnotowując 7.5 asyst. Poza tym, był najlepszy w Miami pod względem przechwytów (średnio 2.2) i przydawał się także w walce o piłki po niecelnych rzutach, mając przeciętnie 5 zbiórek. Te statystyki pokazują jak wszechstronnym jest zawodnikiem. Właściwie w każdym elemencie gry potrafi pomóc swojej drużynie. Gdyby jeden zawodnik mógł zapewnić drużynie mistrzostwo, Heat mieliby poważne szanse na tytuł. Można być pewnym, że w najbliższym sezonie Wade ponownie będzie prezentował rewelacyjną formę i po raz kolejny zapewni Heat wiele zwycięstw. Nie można zapominać, że w przyszłym roku będzie wolnym agentem i to także może mieć wpływ na jego postawę. Wade będzie jeszcze bardziej zmotywowany, by pokazać, że jest obecnie jednym z kilku najlepszych zawodników w NBA.
Jermaine O'Neal
Lata, w których O'Neal był jednym z najlepszych podkoszowych i regularnie pojawiał się w All-Star Game, minęły niepowrotnie. Jedynie jego zarobki, prawie $23 miliony za ten sezon, przypominają o tym, jak dobrym był kiedyś zawodnikiem. Niestety kontuzje go spowolniły. Mimo to w Miami ciągle wierzą, że jest on jeszcze w stanie istotnie pomóc Wade'owi. JO ma duże doświadczenie, wie jak skutecznie grać pod koszem i dysponuje sporymi umiejętnościami ofensywnymi. Jednak żeby to w pełni wykorzystać musi być zdrowy, a już od 5 lat nie rozegrał w żadnym sezonie nawet 70 meczów. Jeśli tym razem udałoby mu się uniknąć poważniejszych urazów, istnieje duże prawdopodobieństwo, że ponownie moglibyśmy oglądać bardzo dobrego środkowego. O'Neal nie będzie już zdobywał po 20 punktów, ale w Heat aż tyle z jego strony nie potrzebują, wystarczy by choć trochę odciążył Wade'a. Poza tym, najważniejszym zdaniem O'Neala jest walka o zbiórki i zatrzymywanie środkowych przeciwników. Jeśli będzie w formie, może bardzo pomóc Heat i Wade'owi, a jest to niezbędne jeśli chcą oni osiągnąć więcej niż rok temu.
Michael Beasley
Bez wątpienia Beasley ma ogromny potencjał. Już jako debiutant pokazał część swoich możliwości i był jednym z najlepszych pierwszoroczniaków w zeszłym sezonie. Nie grał jeszcze jak zawodnik wybrany w drafcie z dwójką, ale ma dopiero 21 lat i wszystko przed nim. Poza tym, przez większość czasu był rezerwowym i przebywał na parkiecie krócej niż pozostali zawodnicy wybrani do najlepszej piątki debiutantów. W tym sezonie ma być częściej wykorzystywany i będzie prawdopodobnie podstawowym niskim skrzydłowym. Jednak mówiąc o młodym gwiazdorze Heat nie można pominąć jego problemów. W trakcie offseason miał problemy pozaboiskowe i musiał nawet udać się na leczenie do kliniki w Houston. Nie do końca znana jest przyczyna, były to albo problemy z marihuaną, za którą był już karany podczas obozu dla debiutantów, albo problemy z jego kondycją psychiczną, możliwe, że miał depresję. Teraz podobno ma już to za sobą i powinien być gotowy do sezonu. Ciągle jednak pozostaje ryzyko, że tego typu problemy mogą się ponownie pojawić i negatywnie wpłynąć na jego dyspozycję na boisku. A w dużej mierze od tego jak Beasley szybko będzie się rozwijał i jak szybko stanie się gwiazdą, zależą możliwości Heat. Wade potrzebuje większego wsparcia niż to, które miał w poprzednim sezonie i Bealsey jest głównym kandydatem, by mu je zapewnić.
Mała aktywność w offseason
Heat w trakcie wakacji nie zmienili dużo w swoim składzie. Jamario Moon odszedł do Cleveland, a na jego miejsce pozyskano w ramach wymiany z Wolves doświadczonego Quentina Richardsona. Natomiast tuż przed rozpoczęciem rozgrywek ściągnięto do Miami rozgrywającego Carlosa Arroyo. Przez prawie cały offseaon mówiło się, że Heat poszukują wsparcia na jedynkę, ale bardzo długo nic w tej sprawie się nie działo. Ostatecznie pozyskali solidnego zawodnika, który ostatni sezon spędził w Europie. I na tym właściwie można skończyć podsumowanie ruchów transferowych Heat. W efekcie, nie wzmocnili się znacząco i ewentualny postęp mogą osiągnąć tylko jeśli młody Beasley będzie grał jeszcze lepiej, a O'Neal pozostanie zdrowy przez cały sezon. Jednak trzeba pamiętać, że Heat są w gronie drużyn najbardziej zainteresowanych offseason 2010. Wtedy Wade zostanie wolnym agentem, a Heat będą musieli nie tylko zaoferować mu wielkie pieniądze, ale także wzmocnić skład pozyskując innych zawodników, by pokazać Wade'owi, że w Miami ma szansę walczyć o najwyższą stawkę. Dlatego w tym roku nie chcieli podpisywać nowych kontraktów, które mógłby ograniczyć ich pole manewru w przyszłym roku. Obecnie ich sytuacja prezentuje się dość dobrze ponieważ po tym sezonie kończą się umowy O'Neala, Richardsona, Haslema i Wrighta, co może dać Heat wolne ponad $42 miliony. Z tej grupy właściwie tylko Haslem jest wart zatrzymania, no i może O'Neal, ale za znacznie mniejsze pieniądze. Wszystko wskazuje na to, że Heat będą poważnym graczem w przyszłorocznym offseason.
Silne strony
Najsilniejszym punktem Heat jest oczywiście Wade. On jest najważniejszy i to on prowadzi ich od zwycięstw. Poza Wade'em, Heat są dość przeciętną drużyną. Mają jednak w swoim składzie młodego Beasley'a i dużo wolnych pieniędzy w przyszłym roku, co daje im dobre perspektywy na przyszłość.
Słabe strony
Heat mają słabą ławkę, tym bardziej jeśli w pierwszej piątce będzie grał Beasley. Wtedy istotnymi rezerwowymi pozostaną Arroyo, Cook, Richardson i James. Pierwsza dwójka powinna być najbardziej przydatna. Natomiast Jones i Richardson są dobrymi strzelcami z dystansu, ale w ostatnim sezonie grali dość słabo. Najgorzej jest za zmiennikami na pozycje cztery i pięć. Na ławce są tylko wysocy role playerzy, którzy mogą walczyć pod koszami, ale poza tym nic nie wniosą do gry drużyny, zwłaszcza w ataku. Słabym punktem Heat są też zbiórki. W zeszłym sezonie byli dopiero 28 drużyną pod tym względem, zbierali średnio tylko 39.5 piłek.
Czy Wade dostanie odpowiednią pomoc?
W Miami mają obecnie taki sam problem jak jeszcze niedawno w Cleveland. Wade dominuje w drużynie, robi wszystko, ale ma za małe wsparcie, by Heat mogli zajść dalej niż do pierwszej rudny playoffs. Żeby zrobić kolejny krok potrzebują większego udziału w grze ze strony pozostałych zawodników. Ich atak nie może być skoncentrowany wyłącznie na jednym zawodniku, ponieważ defensywa rywali ma wtedy ułatwione zadanie. Przez to Wade musi bardziej namęczyć się, by zdobyć swoje punkty. W przyszłym roku Heat będą mieli sporo pieniędzy na wzmocnienia i na pewno Wade (jeśli zostanie w Miami) dostanie odpowiednie wsparcie. Ale może już teraz będzie mógł w większym stopniu liczyć na swoich partnerów? Młodzi Beasley, Chalmers i Cook powinni grać lepiej niż ostatnio, a zdrowy O'Neal też może bardzo pomóc. Nie jest to wsparcie, które zapewni Heat czołową pozycję, ale istnieje szans,a że będzie większe niż rok temu. Natomiast jeśli to się nie uda, Wade na pewno postara się, by jego drużyna ponownie zagrała w playoffs.
Sezon 09-10
Z Wadem Heat nie zginą. Na znacznie lepszy sezon niż poprzedni nie mogą liczyć, ale powinni bez większych problemów ponownie zagwarantować sobie miejsce w playoffs.
Pozycja na wschodzie: 6-8
Możliwa pierwsza piątka:
C J.O'Neal - PF U.Haslem - SF M.Beasley - SG D.Wade - PG M.Chalmers
Skład: