sezon 2008/09: 65-17
trener: Phil Jackson (w Lakers od sezonu 1999/00, z wyłączeniem sezonu 2004/05)
Najważniejsi nowi zawodnicy:
Ron Artest (Rockets)
Kobe & Phil
Po zdobyciu dziesiątego tytułu mistrzowskiego Jackson trzymał wszystkich w niepewności, co do swojej przyszłości. Pojawiły się plotki, że może zakończyć karierę. Ostatecznie nic takiego się nie stało i ten najbardziej utytułowany trener w historii po raz kolejny usiądzie na ławce Lakers. Natomiast Bryant miał w kontrakcie opcję zostania wolnym agentem. Wiadomo jednak było, że nie odejdzie z Los Angeles, zwłaszcza w momencie gdy są oni na szczycie. Bryant zdecydował się pozostać przy obecnej umowie i nawet nie próbował zmuszać klubu do zaoferowania mu jeszcze większych pieniędzy. Jackson i Bryant to dwie najważniejsze osoby w Los Angeles, sukces drużyny to w największej części ich zasługa. Póki ta dwójka będzie w zespole, Lakers będą walczyć o kolejne mistrzostwa.
Ron Artest
Po zakończeniu sezonu podstawowy niski skrzydłowy Lakers, Trevor Ariza, został wolnym agentem. W Los Angeles początkowo bardzo chciano go zatrzymać, ale gdy pojawiła się możliwość pozyskania Artesta, Ariza musiał szukać sobie nowego klubu. Pod względem czysto koszykarskim bez wątpienia Artest jest lepszy od Arizy. Dlatego ta zamiana powinna Lakers wyjść na dobre. Ich nowy zawodnik to przede wszystkim jeden z najlepszych defensorów w NBA. Z nim w składzie Lakers powinni jeszcze lepiej prezentować się w obronie, którą i tak mieli już bardzo dobrą. Do tego, Artest jest jednym z niewielu zawodników, którzy potrafią uprzykrzyć życie Bryantowi i poważnie utrudnić mu zdobywanie punktów. Teraz Kobe nie musi już obawiać się strać z nim. Poza tym, Artest jest także lepszym zawodnikiem ofensywnym niż Ariza, dlatego w ataku Bryant będzie miał jeszcze większe wsparcie niż rok temu. Pozostaje jedynie kwesta jego trudnego charakteru i wieku. Ron przez całą karierę sprawiał swoim drużynom problemy zarówno na boisku jaki i poza nim. Jednak teraz będzie grał pod wodzą Jacksona, który potrafił poskromić tak trudnego zawodnika jak Dennis Rodman, to i z Artestem sobie poradzi. Trzeba również pamiętać, że nowy gracz Lakers ma już spore doświadczenie i jest świadomy okazji jaką dostał dołączając do tej drużyny. Z nimi ma ogromne szanse wywalczyć pierwszy w swojej karierze tytuł i na pewno ten cel będzie dla niego najważniejszy. Jakieś mniejsze kłopoty mogą się przydarzyć, ale nie będzie on destrukcyjnym elementem, co niektórzy przewidują. Ostatnio Artest ujawnił, że już od roku pracuje z psychologiem sportowym, który bardzo mu pomaga. Dzięki temu powinien lepiej poradzić sobie w trudnych sytuacjach i unikać poważnych problemów. Drugą kwestią jest wiek. Ma on 30 lat, podczas gdy Ariza tylko 24. W perspektywie czasu, lepiej byłoby zainwestować w młodszego gracza. Prawda jest jednak taka, że Lakers mogą być na szczycie przez najbliższe kilka lat i potrzebują zawodników najlepszych w tym momencie. Kiedy Ariaza za kilka lat będzie rozgrywał najlepsze sezony w swojej karierze, potencjalna dynastia Lakers będzie się kończyć.
Andrew Bynum
Bynum w ostatnich dwóch sezonach prezentował się bardzo dobrze, ale w obu opuścił sporo spotkań z powodu poważnych kontuzji kolan. Tak samo jak rok wcześniej, także w poprzednich rozgrywkach Bynum zaczął imponować fantastyczną formą pod koniec stycznia. Grał wtedy nawet lepiej niż Pau Gasol i był w kilku meczach pierwszym strzelcem Lakers. Niestety zostało to przerwane przez kontuzję. W efekcie opuścił ponad 2 miesiące. Tym razem jednak udało mu się wrócić na playoffs. Niestety w fazie posezonowej nie był już tym samym zawodnikiem co wcześniej i grał znacznie poniżej oczekiwań. Najbliższy sezon będzie kolejnym, w którym wszyscy oczekują, że stanie się on jednym z czołowych centrów ligi. Ma dopiero 22 lata i wielki potencjał. Nie wiadomo jak te kontuzje wpłyną na jego grę, czy będzie w stanie w pełni rozwinąć się i wykorzystać swój talent. Jeśli w tym roku zaprezentuje tak świetną grę jak w styczniu 2009, Lakers będą wręcz nie do pokonania.
Doświadczenie
Lakers w ostatnich sezonach mają bardzo stabilny skład. W tym roku jedyną zmianą jest wymiana Arizy na Artesta. Natomiast większość zawodników grała w przegranych finałach 2008 i zwycięskich 2009. Tak więc mają za sobą dwie długie przygody w playoffs. W tym czasie kreuje się prawdziwy charakter drużyny, który pomaga wygrywać najważniejsze mecze. W 2007 dopiero pierwszy raz Gasol i Odom mieli okazję wystąpić w finałach. Wtedy nie byli jeszcze w stanie odpowiednio pomóc Bryantowi, poza tym brakowało kontuzjowanego Bynuma. Natomiast rok później, wszyscy już wiedzieli jak to jest i co trzeba zrobić, by wygrać. Zawodnicy Lakers wykorzystali naukę jaką dostali od Celtics, co pomogło im sięgnąć po tytuł. Teraz tego doświadczenia mają jeszcze więcej i będą jeszcze silniejsi.
Silne strony
Ich najsilniejszym punktem jest oczywiście tytuł mistrzowski. Są obecnie najlepszą drużyną w NBA i mają ogromne szanse na powtórzenie tego sukcesu. W ich zespole jest najlepszy zawodnik ligi, najbardziej utytułowany trener w historii, MVP teogonicznego Eurobasketu i wielu bardzo dobrych zawodników. Czego więcej potrzeba? Dodatkowo, Lakers swoje sukcesy zawdzięczają świetnie zbilansowanej grze, idealnie godzą atak z obroną. W poprzednim sezonie mieli bardzo dobry atak. Zdobywali średnio 106.9 punktów, co dało im 3 miejsce pod tym względem w lidze. Jednak ich skuteczna ofensywa wynikała z ciężkiej pracy w obronie. Tracili przeciętnie 99.3 punktów. Tym samym, jako jedyni z ośmiu zespołów zdobywających średnio ponad 102 punkty, nie pozwalali rywalom na przekroczenie bariery 100. Pozyskanie Artesta jeszcze bardziej pomorze im w utrzymaniu tego dobrego bilansu.
Słabe strony
Lakers są mistrzami NBA, utrzymali prawie cały skład i właściwie trudno znaleźć słabe strony w tej drużynie. Jedynym słabszym punktem może być utrata zawodnika, który był istotnym elementem w zeszłym sezonie i zastąpienie go teoretycznie lepszym Artestem, który jednak będzie musiał przystosować się do gry drużyny z LA. Tak jak pisałem wcześniej, pod względem czysto koszykarskim Artest jest lepszy od Arizy. Nie zmienia to faktu, że Ariza w minionym sezonie grał bardzo dobrze i jak pokazał ostateczny wynik, był dla Lakers idealnym niskim skrzydłowym. Właśnie takiego zawodnika potrzebowali, by wywalczyć mistrzostwo. Ariza w poprzednim sezonie był role playerem, który robił co trzeba, by pomóc drużynie. Przede wszystkim koncentrował się na obronie i zatrzymywaniu rywali, ale potrafił też być przydatny w ataku i zdobywać ważne punkty. Lakers nie musieli ściągać Artesta, wystarczyłoby podpisanie nowego kontraktu z Arizą, a i tak byliby jednymi z głównych faworytów do tytułu. Natomiast w obecnej sytuacji Artest musi "wejść w buty" Arizy. Musi nauczyć się współpracować z nowymi kolegami, gry w nowym systemie i nie można mieć pewności, że wkomponuje się do zespołu tak dobrze jak Ariza. Mimo że obaj grają na tej samej pozycji to są rożnymi zawodnikami. Artest jest bardziej gwiazdą niż zadaniowcem, dlatego będzie miał większe oczekiwania wobec swojej roli w zespole.
Kto będzie pierwszym rozgrywającym?
Oczywiście pierwszą opcją na jedynkę w LA jest Derek Fisher. Ale ma on już 35 lat i jak pokazują statystyki z minionego sezonu, gra słabiej niż wcześniej. Na rezerwie są młodzi Jordan Farmar i Shannon Brown. Najlepszym zmiennikiem dla Fishera wydaje się pierwszy z nich. Trudno jednak powiedzieć w jakiej formie będzie w tym roku. W rozgrywkach 2007/08 Farmar prezentował świetną grę, ale już w minionym sezonie nie potrafił tego powtórzyć i nie był już w tak dobrej dyspozycji. Przyczyniła się do tego kontuzja, która zmusiła go do opuszczenia kilkunastu spotkań. Jeśli teraz będzie zdrowy i odzyska wysoką formę, bardzo szybko może się okazać, że jest lepszym kandydatem do pierwszej piątki niż doświadczony Fisher. Poza tym, nie można pominąć także Browna. Pozyskany w trakcie ubiegłego sezonu zawodnik szybko zyskał zaufanie Jacksona. A w playoffs spędzał na parkiecie tyle samo czasu co Farmar. Jest on przede wszystkim świetnym specjalistą od defensywny. Trochę gorzej natomiast wypada w samych zdolnościach rozgrywania. Dlatego to Farmar ma większe szansę w rywalizacji z nim o pozycję w pierwszej piątce. Ale nie można też wykluczyć, że doświadczony Fisher będzie grał na tyle dobrze, że trener Jackson nie będzie musiał szukać dla niego zastępcy. Pewne jest natomiast, że doświadczony rozgrywający będzie z sezonu na sezon spędzał coraz mniej czasu na parkiecie i potrzebuje dobrych zmienników.
Sezon 09-10
Lakers są najlepszą drużyną ligi, a po pozyskaniu Artesta i ze zdrowym Bynumem są jeszcze groźniejsi niż rok temu. Na zachodzie nikt im nie zagrozi i ponownie zajmą pierwsze miejsce.
Pozycja na zachodzie: 1
Możliwa pierwsza piątka:
C A.Bynum - PF P.Gasol - SF R.Artest - SG K.Bryant - PG D.Fisher
Skład: