zawsze po pierwsze
świat koszykówki
sport24.pl
NBAblog.pl
daveknot
żryj parkiet
sezon 2008/09: 19-63


trener: Mike Dunleavy (w Clippers od sezonu 2003/04)


Najważniejsi nowi zawodnicy:
Blake Griffin (draft nr 1)
Craig Smith (Wolves)
Sebastian Telfair (Wolves)
Rasual Butler (Hornets)
Blake Griffin
Pierwszy numer draftu 2009 jest największą nadzieją Clippers. To on ma być zawodnikiem, dzięki któremu nie tylko ponownie zagrają w playoffs, ale także po raz pierwszy utrzymają się w najlepszej ósemce zachodu przez dłuższy czas. Clippers w swojej historii mieli sporo graczy wybieranych z bardzo wysokimi numerami w drafcie, ale przeważnie nie spełniali oni pokładanych w nich oczekiwań. Chociażby jedynka z 1998, Michael Olowokandi okazał się wielkim niewypałem. Clippers przeważnie mieli pecha do swoich młodych zawodników. Bez wątpienia Griffin ma ogromny potencjał, by stać się wielką gwiazdą, ale musi udowodnić to na parkiecie. W LA bardzo w niego wierzą. Jeszcze w momencie, gdy wybierali go w drafcie, w ich składzie na pozycji silnego skrzydłowego był Zach Randolph. Obecność tego weterana na pewno ograniczyłaby minuty młodego gwiazdora. Dlatego zrobiono wszystko, by to Griffin był podstawową czwórką zespołu i oddano niepotrzebnego już Randolpha do Memphis.

Młodzi zawodnicy
Teraz najważniejszym młodym zawodnikiem w LA jest oczywiście Griffin, ale w składzie Clippers jest jeszcze kilku perspektywicznych graczy. Przede wszystkim, drugoroczniak Eric Gordon. W poprzednim sezonie wykorzystał długi czas gry jaki dostał w zdziesiątkowanej przez kontuzje drużynie. Udowodnił, że jest świetnym snajperem i już wkrótce może być czołowym strzelcem Clippers. Nie można również pominąć Ala Thorntona. Najbliższe rozgrywki będą jego trzecimi w NBA, a w dotychczasowych dwóch zaprezentował się z bardzo dobrej strony. W minionym sezonie poczynił widoczny postęp i był jeszcze lepszy niż jako debiutant. Teraz oczekuje się dalszego rozwoju i coraz dojrzalszej gry. Spore oczekiwania można mieć także wobec środkowego DeAndre Jordana. W zeszłym roku wybrano go w drugiej rundzie draftu, dlatego rozpoczął sezon jako głęboki rezerwowy i na boisku pojawiał się bardzo rzadko. Jednak kontuzje wysokich zawodników sprawiły, że trener Dunleavy musiał sięgnąć głęboko do rezerw i Jordan dostał okazję do gry, której nie zmarnował. Jego najbardziej imponującymi osiągnięciami było zebranie 20 piłek w meczu z Warriors, czy zdobycie 23 punktów ze skutecznością z gry 91.7% przeciwko Lakers. Oczywiście było to tylko kilka meczów, w których rzeczywiście błyszczał, ale tym samym pokazał, że ma potencjał i może stać się bardzo przydatnym środkowym.

Baron Davis
Przyjście Davisa do Warriors sprawiło, że ta drużyna stała się jedną z najlepszych na zachodzie. To on poprowadził ich do playoffs, a potem do historycznego zwycięstwa nad Mavs. W Los Angeles oczekiwano podobnego scenariusza. Wierzono, że taki lider jak Davis jest brakującym elementem i pod jego wodzą Clippers zaczną w końcu wygrywać. Niestety poprzednie rozgrywki były dużym rozczarowaniem. Davis grał słabo i można było mieć poważne wątpliwości czy zapłacenie mu ogromnych pieniędzy było dobrą decyzją. Teraz pozostaje pytanie czy był to po prostu jeden gorszy sezon czy początek końca rewelacyjnego Davisa. Dlatego obecne rozgrywki będą bardzo ważne, a rozgrywający Clippers musi udowodnić, że nadal potrafi grać na najwyższym poziomie. Jeśli uda mu się odzyskać formę, którą prezentował w Golden State, Clippers mogą stać się objawieniem tego sezonu. W innym przypadku, ponownie będą musieli pogodzić się z brakiem awansu do playoffs.

Rezerwowi
Rok temu, gdy najważniejszych zawodników Clippers prześladowały ciągłe kontuzje bardzo uwidoczniła się ich krótka ławka. Dunleavy nie miał kim zastępować swoich podstawowych graczy i często był zmuszony do gry bardzo wąskim składem. W offseason w LA postarano się, by w najbliższych rozgrywkach można było liczyć na znacznie lepsze wsparcie ze strony zmienników. Po pierwsze, pozyskali rezerwowego na jedynkę, Sebastiana Telfaira. Wiadomo, że ten rozgrywający nie będzie gwiazdą, jaką miał być przychodząc do NBA, ale jako rezerwowy jest bardzo dobrym rozwiązaniem, co potwierdził w poprzednich sezonach grając w Wolves. Ważnym wzmocnieniem ławki jest także pozyskanie Rasuala Butlera. Poprzedni sezon był najlepszym w jego karierze i Butler stał się podstawowym zawodnikiem Hornets. W Clippers raczej nie będzie w pierwszej piątce, ale przez większość kariery był rezerwowym, tak więc wie jak pomóc drużynie wchodząc z ławki. Butler przede wszystkim będzie koniecznym wsparciem na dystansie. W ostatnim sezonie Clippers mieli problem ze zdobywanie punktów zza linii, a jest to przecież bardzo ważne do rozciągania obrony, by zrobić miejsce pod koszem. Natomiast w strefie podkoszowej Clippers także będą mieli bardzo dobrych zmienników. Któryś z trójki Kaman-Camby-Griffin będzie rezerwowym. Poza tym, jest jeszcze młody Jordan i pozyskany z Wolves Craig Smith. Ten ostatni w Minnesocie był ważnym zmiennikiem i na pewno będzie chciał takiej samej pozycji w LA. Dlatego trener będzie miał duże pole do manewru w tym sezonie.

Silne strony
W pierwszej piątce Griffin z Kamanem lub Camby'm. Już ci zawodnicy to bardzo silny punkt pod koszem. Poza tym, są jeszcze Jordan i Smith, o których pisałem przed chwilą. Jeśli wszyscy będą zdrowi, niezależnie czy Clippers będą grać pierwszą piątką czy rezerwowymi, powinni dominować pod koszami zarówno w obronie jak i w ataku. To jest ich najsilniejsza broń. Poza tym, długa ławka i możliwość rotacji jest również silną stroną Clippers i może bardzo pomóc im jeśli ponownie pojawią się kontuzje.

Słabe strony
W poprzednim sezonem Clippers nie mieli nawet okazji w pełni wypróbować swojej siły, ponieważ co chwilę któryś z podstawowych zawodników był kontuzjowany. W efekcie Clippers zamiast walczyć o playoffs znaleźli się na dnie tabeli zachodu. Warto jednak zauważyć, że był to drugi z kolei sezon, w którym zawodnicy Clippers mieli poważne problemy zdrowotne. W rozgrywkach 2007/08 sporo spotkań opuścili Chris Kaman, Corey Maggette czy Tim Thomas, a Elton Brand stracił prawie cały sezon. Dlatego trzeba też zastanowić się nad przygotowaniem zawodników. Skoro po raz kolejny gracze Clippers mieli problemy z kontuzjami, widocznie nie zostali dobrze przygotowani. Wina w tej sytuacji leży po stronie sztabu szkoleniowego. Jeśli przed tymi rozgrywkami nie wyciągnięto wniosków i nie zmieniono sposobu przygotowań, ponownie może okazać się, że Clippers będą musieli swoje kiepskie wynik tłumaczyć kontuzjami. Problemem jest również współpraca Davisa z Dunleavy'm. Już przed poprzednimi rozgrywkami, kiedy Davis zdecydował się podpisać kontrakt z Clippers, pojawiało się pytanie o jego relacje z nowym trenerem. Obawy o ich współprace w części się potwierdziły. Co prawda żaden z nich nie powiedział nic o swoim niezadowoleniu, ale było widać, że nie ma najlepszego porozumienia na linii trener - rozgrywający. W takiej sytuacji trudno myśleć o sukcesach drużyny. Davis lubi na parkiecie mieć swobodę decydowania o zagrywkach, o tym co w danym momencie najlepiej zrobić. Natomiast Dunleavy lubi mieć kontrolę nad zespołem i chce by zawodnicy grali to, co on im wyznaczy. Trudno powiedzieć, czy po teraz już lepiej się rozumieją i nauczyli się współpracy.

Czy Clippers wykorzystają swój potencjał?
Na papierze skład Clippers wygląda bardzo dobrze. Teoretycznie powinni być silną drużyną i poważnym kandydatem do miejsca w pierwszej ósemce zachodu. Mają doświadczonego rozgrywającego, który może poprowadzić drużynę, kilku młodych zawodników mogących stać się w przyszłości gwiazdami NBA, dwóch bardzo dobrych centrów i grupę solidnych zmienników.  Jednak w historii Clippers już nie raz wydawało się, że mogą coś wywalczyć, a potem kończyli na dnie tabeli. Z jednej strony Clippersów prześladuje pech, jest to najgorsza drużyna w historii NBA. Z drugiej strony, nie można zasłaniać się pechem i trzeba wykorzystać silny skład jaki ma się do dyspozycji. Ale czy trener Dunleavy będzie potrafił poprowadzić ich do dobrego wyniku? Na pewno nie będzie miał łatwego zadania z pogodzeniem aspiracji wszystkich zawodników.


Sezon 09-10
Clippers są chyba największą zagadką tego sezonu. Jeśli barć pod uwagę ich skład na papierze - powinni być w ósemce. Natomiast patrząc na ich dotychczasowe dokonania, plagę kontuzji i słabszą grę Davisa - nikogo nie zdziwi, jak mimo wzmocnień ponownie będą grać poniżej oczekiwań.
Pozycja na zachodzie: 7-11
Możliwa pierwsza piątka:

C C.Kaman - PF  B.Griffin - SF A.Thornton - SG E.Gordon - PG B.Davis
Skład:
SKARB KIBICA NBA 2009/10 sponsorowany przez UNIBET
create counter