zawsze po pierwsze
świat koszykówki
sport24.pl
NBAblog.pl
daveknot
żryj parkiet
sezon 2008/09: 53-29


trener: Rick Adelman (w Rockets od sezonu 2007/08)


Najważniejsi nowi zawodnicy:
Trevor Ariza (Lakers)
Pops Mensah-Bonsu (Raptors)
David Andersen
(FC Barcelona)
Kontuzja Yao
W drugiej rundzie playoffs w serii z Lakers, Yao doznał kontuzji. Na początku już sama informacja, że nie zagra on do końca fazy posezonowej wydawała się bardzo złą wiadomością. Jednak po dalszych badaniach okazało się, że uraz stopy jest znacznie poważniejszy niż początkowo sądzono i Chińczyk musiał poddać się operacji. Pojawiły się nawet obawy, że może to być kontuzja zagrażająca jego dalszej karierze. Na szczęście najgorszy scenariusz się nie sprawdził i będzie mógł on wrócić do gry, ale na pewno nie w tym sezonie. W latach 2005-08 Yao bardzo często był kontuzjowany, przez co w każdym z tych trzech sezonów opuścił po kilkadziesiąt meczów. W poprzednich rozgrywkach rozegrał 77 spotkań i wydawało się, że wreszcie problemy zdrowotne ma za sobą. Niestety ta dobra passa szybko się skończyła i w efekcie doznał najpoważniejszej kontuzji w karierze. To ogromne osłabienie dla Rockets, przez całe rozgrywki będą pozbawieni swojego najlepszego zawodnika. Poza tym, w Houston nie ma zmiennika dla Minga. Scola, Landry czy Mensah-Bonsu to silni skrzydłowi i nie mają warunków fizycznych, by grać na centrze. Co prawda ściągnięto Australijczyka Davida Andersena, ale trudno oczekiwać od niego żeby szybko potrafił przestawić się z gry europejskiej na NBA i stał się od razu wartościowym środkowym. Dlatego Rockets będą mieć duży problem w rywalizacji z drużynami posiadającymi dobrych centrów.

T-Mac
Drugi gwiazdor Rockets również ma problemy zdrowotne. W lutym poddał się operacji kolana, co wykluczyło go z gry do końca poprzedniego sezonu. Natomiast długa rehabilitacja sprawia, że także na początku najbliższych rozgrywek nie zobaczymy go na parkiecie. Jak na razie nie wiadomo dokładnie kiedy wróci do gry. W efekcie, Rockets rozpoczną sezon bez dwóch najlepszych zawodników. Ale nawet kiedy T-Mac już wróci, pod dużym znakiem zapytania pozostaje jego forma. Nie wydaje się żeby był on w stanie prowadzić drużynę do zwycięstw, tak jak chociażby jeszcze kilka lat temu. Poprzedni sezon był najgorszym w jego karierze. Oczywiście wpływ na to miały problemy zdrowotne, ale fakty są takie, że po ośmiu latach zdobywania średnio ponad 20 punktów, ostatnio miał ich tylko 15.6. Do tego odnotował najniższą skuteczność rzutów z gry w swojej karierze, wyniosła ona 38.8%. Trudno oczekiwać, by w wieku 30 lat, po tak słabych występach i ponad półrocznej przerwie McGrady mógł ponownie prezentować poziom na miarę All-Star.

Aaron Brooks
Jego bardzo dobra gra w zeszłym sezonie spowodowała, że Rockets wytransferowali Rafera Alstona dając Brooksowi otwartą drogę do pierwszej piątki. W sezonie regularny wystąpił ostatecznie 35 razy w wyjściowym składzie odnotowując wtedy 13 punktów i 3.7 asyst. Jednak dopiero w playoffs pokazał na co naprawdę go stać. Zdobywając 16.8 punktów był drugim strzelcem zespołu. Natomiast po kontuzji Yao stał się pierwszoplanową postacią drużyny z Houston. Dlatego w sytuacji gdy dwójka gwiazdorów będzie nieobecna, Brooks jest głównym kandydatem do roli lidera Rockets. To będzie dopiero jego trzeci sezon w NBA i biorąc pod uwagę postępy jakie dotychczas poczynił, można oczekiwać od niego średniej bliskiej 20 punktów. Teraz on będzie musiał wziąć na siebie ciężar poprowadzenia drużyny w ataku, co nie będzie łatwym zdaniem dla tak młodego gracza.

Wola walki
W obecnej sytuacji Rockets są skazani na swoich role players. Battier, Scola, Ariza, Landry, Hayes cz Mensah-Bonsu to zawodnicy, którzy nie są i nie będą pierwszoplanowymi postaciami. Dotychczas idealnie uzupełniali gwiazdy i w tej roli najlepiej potrafili pomóc swoim zespołom. Natomiast w tym sezonie będą musieli wziąć na siebie odpowiedzialność za wyniki drużyny. Dlatego można oczekiwać bardzo walecznych Rockets, którzy nie będą nikomu odpuszczać i będą bić się o każdą piłkę. Obecna trudna sytuacja jeszcze bardziej zmotywuje ich do udowodnienia, że bez Yao także potrafią wygrywać. Niewątpliwie zawodnicy Rockets mają charakter i wolę walki, co pokazali chociażby w serii z Lakers. Zmusili przyszłych mistrzów do rozegrania siedmiu spotkań, mimo że nie mogli już liczyć na swojego lidera. Niestety samą walką nie będą w stanie zapewnić sobie wysokiej pozycji w tabeli. Można jednak oczekiwać, że Rockets będą niewygodnym rywalem nawet dla największych potęg, ponieważ będą chcieli wykorzystają każdą sytuację, by wyrwać dla siebie zwycięstwo.

Silne strony
Trener Adelman w swojej karierze pokazał już, że potrafi radzić sobie w trudnych sytuacjach i motywować zespół do dobrej gry. W sezonie 2007/08 Yao i T-Mac opuścili łącznie 43 mecze, a mimo to Rockets zakończyli rozgrywki z 55 zwycięstwami na koncie. Oczywiście w tym roku będzie znacznie trudniej, ponieważ Yao nie zagra w żadnym meczu. Dlatego Rockets nie mogą liczyć na dobry wynik, ale na pewno się nie poddadzą i będą walczyć. Obecność Adelmana to gwarantuje.

Słabe strony
Brak Yao. Odejście Artesta. Niepewna forma McGrady'ego. Nic więcej nie trzeba dodawać. Rockets są bardzo osłabieni w tym sezonie i z czołowej drużyny zachodu staną się zespołem nie mającym szans na playoffs.

Kto będzie zdobywał punkty?
W obecnej sytuacji Rockets przede wszystkim będą bazować na swojej defensywie, która była dotychczas bardzo dobra. To właśnie skutecznie walcząc w obronie mogą próbować pokonywać swoich rywali. Jednak poważny problem może pojawić się w ataku. Jedynie Brooks jest zawodnikiem, który ma spory potencjał ofensywny i może zdobyć dużo punktów. Chociaż i tak nie wiadomo czy będzie potrafił odnotować po 20 punktów w każdym meczu. Raczej można się spodziewać wahań formy z jego strony, a kto będzie liderem w ataku gdy on będzie miał słabszy dzień? Battier, Scola, Ariza? Battier w swojej karierze tylko w trzech sezonach miał średnią ponad 10 punktów, a najwyższa wyniosła 14.4. Scola rok temu odnotowały 12.7 punktów, a Ariza 8.9. Nie wygląda to obiecująco, tym bardziej, że to właśnie ta trójka razem z Brooksem powinna być najsilniejszą broną w ataku. Jeśli w tym roku nie poprawią znacząco swoich osiągnięć w tym elemencie, Rockets mogą mieć naprawdę poważne problemy z kończeniem swoich akcji. Pozostaje jeszcze McGrady, gdy już w końcu wróci do gry. Czy jednak można od niego oczekiwać lepszych występów niż w zeszłym sezonie? Jeśli rzeczywiście nie będą mu już przeszkadzały dolegliwości zdrowotne to w najbardziej optymistycznym scenariuszu osiągnie średnią około 20 punktów. A co jeśli ponownie będzie miał problemy ze skutecznością?


Sezon 09-10
Rockets są w bardzo trudnej sytuacji i muszą pogodzić się z tym, że nie będą liczącą się siłą. Jednak w ich przypadku nie powinno to wyglądać tak samo jak chociażby w Waszyngtonie rok temu. Tam brak Areansa zakończył się zajęciem przez Wizards ostatniego miejsca na wschodzie. Rockets mają walecznych zawodników, którzy na to nie pozwolą. Nie zakwalifikują się do playoffs, ale też nie będą na samym dnie.
Pozycja na zachodzie: 10-12
Możliwa pierwsza piątka:

C D.Andersen - PF  L.Scola - SF T.Ariza - SG S.Battier - PG A.Brooks
Skład:
SKARB KIBICA NBA 2009/10 sponsorowany przez UNIBET
create counter