zawsze po pierwsze
świat koszykówki
sport24.pl
NBAblog.pl
daveknot
żryj parkiet
sezon 2008/09: 66-16


trener: Mike Brown (w Cavs od sezonu 2005/06)


Najważniejsi nowi zawodnicy:
Shaquille O'Neal (Suns)
Anthony Parker (Raptors)
Jamario Moon (Heat)
Leon Powe (Celtics)
Kończący się kontrakt LeBrona
To przede wszystkim ze względu na niego Knicks i Nets koncentrują się na offseason 2010 i zbierają kończące się kontrakty, by mieć jak najwięcej wolnych pieniędzy. Każda drużyna chciałaby mieć takiego zawodnika w swoim składzie, dlatego Cavs nie będą mieć łatwego zadnia w przekonaniu go do pozostania w Cleveland. Mogą mu zaoferować ogromne pieniądze, ale nie mają za sobą tak wielkiego rynku jaki jest w Nowym Jorku. Dlatego ich najsilniejszym atutem są perspektywy stworzenia mistrzowskiej dynastii. Knicks czy Nets nawet jeśli dołączy do nich King James będą potrzebować trochę czau, by rozpocząć walkę o tytuł. Natomiast Cavs już rok temu byli najlepszą drużyną wschodu i teraz ponownie będą w ścisłej czołówce. Najbardziej przekonywujące dla Jamesa do pozostania w Cavs byłoby zdobycie przez nich mistrzostwa w tym roku. Jest to w ich zasięgu, ale konkurencja jest bardzo silna. Bez wątpienia Cavs potrzebują sukcesu, bez tego ich szanse na zatrzymanie Jamesa spadają.

Shaq, Parker, Moon i Powe
Fantastyczny poprzedni sezon zakończył się dla Cavs fatalną porażką z Magic w finale konferencji. Drużyna z Orlando obnażyła ich słabości, dlatego GM Danny Ferry postarał się, żeby w tym roku to się nie powtórzyło i pozyskał zawodników mających wzmocnić najsłabsze punkty zespołu. Najważniejszym nowym graczem jest Shaq, który ma być odpowiedzią Cavs na Dwighta Howarda. Mimo 37 lat, O'Neal ciągle jest jednym z najlepszych centrów z lidze i mało kto potrafi mu skutecznie się przeciwstawić. Oczywiście pozostaje pytanie jak długo będzie on jeszcze w stanie grać na wysokim poziomie. W zeszłym roku Shaq pokazał, że jego czas jeszcze się nie kończy. Był czołowym zawodnikiem Suns odnotowując średnio 17.8 punktów, 8.4 zbiórek i 1.4 bloków. Do tego był liderem NBA pod względem skuteczności rzutów z gry - 60.9%. Poza tym, nie można zapomnieć o jego wielkim doświadczeniu i pozytywnym wpływie na grę drużyny. Obrona przeciwników nie może zostawić go bez opieki, często trzeba go podwajać, a to otwiera możliwości dla pozostałych zawodników, tym bardziej, że Shaq potrafi skutecznie odgrywać. Już sama jego obecność pod koszem to istotne wzmocnienie. Natomiast mając w składzie Ilgauskasa, Cavs będą mogli dzielić czas między sowimi środkowymi i żaden z nich nie będzie musiał zbyt długo przebywać na parkiecie, narażając się na kontuzje czy wyeksploatowanie. Dzięki temu obaj powinni być w wysokiej formie na playoffs. Poza O'Nealem pozyskano także dwóch zawodników na pozycje dwa/trzy - Anthony'ego Parkera i Jamario Moona. W zeszłym sezonie poza Jamesem, Cavs nie mieli wartościowych zawodników na te pozycje. Delonte West grał na dwójce, ale był za niski, by w playoffs zatrzymywać Turkoglu. Natomiast Parker i Moon to uznani role playerzy, których silną stroną jest gra w obronie, ale też są przydatni w ataku. Dlatego w tym sezonie Cavs nie będą mieli problemu z defensywą przeciwko wysokim zawodnikom z pozycji dwa/trzy. Na koniec Cavs podpisali jeszcze kontrakt z Leonem Powe. Ponieważ leczy on kontuzje i będzie poza grą prawdopodobnie przez całą pierwszą połowę rozgrywek, mało mówiło się o tym transferze. Jednak nie można zapominać jak świetnie Powe grał przed kontuzją i jak ważnym był zmiennikiem gdy Celtics sięgali po mistrzostwo w 2008. Jeśli będzie potrafił odzyskać wysoką formę może okazać się kluczowym rezerwowym w playoffs, zwłaszcza, że Cavs nie mają zmiennika dla Varejao poza drugoroczniakiem Hicksonem.

66 zwycięstw
Cavs w zeszłym sezonie szli jak burza. W fazie zasadniczej odnotowali aż 66 zwycięstw, pokonując swoich rywali średnio różnicą 8.9 punktów. Natomiast przed własną publicznością przegrali zaledwie 2 spotkania. Byli bardzo blisko osiągnięcia rekordowego bialsku 40-1 w Q Arena, ale w ostatnim meczu sezonu, gdy odpoczywał James, Williams i Ilgasukas, Cavs ulegli Sixers po dogrywce. Fantastyczną formę kontynuowali w pierwszych dwóch rundach playoffs, szybko kończąc obie serie po 4 meczach. Wydało się, że są pewnymi kandydatami do mistrzostwa wschodu. Jednak w rywalizacji z Magic stracili swoją siłę i zupełnie nie przypominali drużyny, która tak dominowała przez cały rok. Po raz kolejny potwierdziło się, że wynik fazy zasadniczej nie ma znaczenia w playoffs. Dopiero w tej części rozgrywek widać jaka jest prawdziwa wartość zespołu, Cavs nie przeszli tego sprawdzianu. W tym roku na pewno znacznie mniejszą wagę będą przywiązywać do wyników fazy zasadniczej. Chociaż biorąc pod uwagę ich istotne wzmocnienia, teraz powinni wygrać jeszcze więcej meczów - rekord 72 zwycięstw należący do Bulls? Teoretycznie jest to możliwe, ale w praktyce mało prawdopodobne. Tym bardziej, że Cavs nie będą tak zmotywowani, po tym jak w zeszłym roku rewelacyjny bilans i tak nic im nie dał.

Anderson Varejao
Przed sezonem Cavs podpisali z nim nowy kontrakt wart ponad $48 za 6 lat gry. Czy warto płacić takie pieniądze za tego zawodnika? Wygląda na to, że tak. W tym sezonie będzie on podstawowym silnym skrzydłowym, a kiedy w zeszłym roku grał w tej roli średnio zdobywał 9.9 punktów i zbierał 7.7 piłek. Jest to bardzo dobry zawodnik, który robi systematyczne postępy i w wieku 27 lat powinien rozpoczynać najlepszy okres swojej kariery. Może jego statystki indywidualne dotychczas nie były imponujące, ale w jego grze nie o to chodzi. Jego zadaniem jest przede wszystkim walka na całym boisku, gdzie robi bardzo dużo: pomaga swoim partnerom, skutecznie gra w obronie, dobrze zbiera i potrafi być przydatny w ataku. Statystyki nie są w stanie oddać w pełni jego przydatności. Jest to role player jakiego potrzebuje każda drużyna, która chce coś osiągnąć w tej lidze. On wkłada serce w grę i daje z siebie wszystko na parkiecie. Cavs nie mogli pozwolić sobie na jego stratę.

Silne strony
James już w poprzednim sezonie miał znacznie lepsze wsparcie niż wcześniej, a w tym roku w Cleveland jest jeszcze więcej wartościowych zawodników. Silnym punktem Cavs będą podkoszowi - O'Neal, Ilgasuskas, Vareajo i Powe. Będą oni zarówno bardzo groźni w ataku jak i w obronie. Również rezerwowi są silnym punktem drużyny z Cleveland. W tym sezonie trener Brown będzie miał duże pole manewru, na ławce znajdą się West, Moon, Ilgauskas, Gibson i Powe, gdy wyzdrowieje. W takiej sytuacji podstawi zawodnicy będą mogli spokojnie odpoczywać, bez obawy o wynik. Jednak mówiąc o silnych stornach ekipy z Cleveland przede wszystkim trzeba powiedzieć o obronie. Rok temu Cavs tracili najmniej punktów w całej lidze, tylko 91.4. Ich rywale mieli także najniższą skuteczność z rzutów z gry - 43.1%. Równocześnie Cavs byli bardzo groźni w ataku zdobywając 100.3 punktów. Z każdym rokiem prezentują coraz bardziej zbilansowaną koszykówkę, dlatego są coraz silniejsi. Na koniec, własna hala - u siebie są nie do pokonania.

Słabe strony
Właściwe trudno znaleźć w tej drużynie słabe punkty. Największym problemem jest mimo wszystko pozycja rozgrywającego. Co prawda Mo Williams gra świetnie i znalazł się nawet w Meczu Gwiazd, ale nie jest to playmaker. A tylko tego typu zawodnik mógłby odciążyć LeBrona od prowadzenia gry. James ciągle za długo ma piłkę w rękach, chociaż i tak jest z tym lepiej niż jeszcze kilka lat temu. Williams wraz Jamesem zajmują się rozgrywaniem akcji i prowadzeniem gry drużyny. Natomiast dla Cavs idealny byłby zawodnik, który sam potrafiłby zająć się rozprowadzaniem piłek. Poza tym, Cavs mają także kłopoty z Westem, który ma problemy osobiste. W presaeson z ich powodu co chwilę opuszczał drużynę. To może mieć negatywny wpływ na jego dyspozycję na parkiecie, a jego on kluczowym zawodnikiem Cavs. Nawet jeśli w pierwszej piątce zastąpi go Parker, nadal West będzie odgrywał ważną rolę w drużynie. Dlatego Cavs potrzebują go w wysokiej formie, ale trudno powiedzieć jak szybko upora się ze swoimi problemami.

Czy teraz partnerzy lepiej pomogą Jamesowi w playoffs?
W poprzednim sezonie wydawało się, że James ma rewelacyjne wsparcie i z takimi parterami może myśleć o mistrzostwie. Jednak w najważniejszej części rozgrywek, kiedy walczyli o finał, ponownie James został sam. Williams, West i Ilgauskas nie byli już w stanie mu pomóc. Problemem nie był sezon regularny, wtedy wszystko działo fantastycznie, ich słabości obnażyły się w finale konferencji. Teraz w Cleveland jest Shaq, który wie jak grać w tak ważnych meczach i jak je wygrywać. On w playoffs powinien być bardzo przydatnym partnerem dla Jamesa. Poza tym, Powe ma już za sobą zwycięstwo w finałach, a pozostali zawodnicy nabrali doświadczenia w poprzednim sezonie. Chociażby Williams dotychczas nie miał okazji walczyć o tak wysoką stawkę, dlatego nie był jeszcze na to przygotowany. Teraz powinno być znacznie lepiej. Teoretycznie, w tym sezonie partnerzy James powinni mu skutecznie pomóc nie tylko w fazie zasadniczej, ale i w playoffs.  Czy rzeczywiście będą w stanie okaże się dopiero za kilka miesięcy.


Sezon 09-10
Przed sezonem z Cavs odeszli Ben Wallace, Saha Pavlovic, Wally Szczerbiak i Joe Smith. Ich łączne statystyki z ubiegłorocznych rozgrywek to średnio 21 punktów, 16.3 zbiórek, 3.8 asysty, 1.9 przechwytów i 2.3 bloków. W ich miejsce przyszli O'Neal, Moon, Parker i Powe, którzy w sumie w ostatnim sezonie odnotowywali 43.4 punktów, 21.9 zbiórek, 7 asyst, 3.4 przechwytów i 2.9 bloków. Te statystyki pokazują jak bardzo Cavs się wzmocnili. Skoro rok temu wygrali 66 spotkań, a teraz są silniejsi, nie można od nich oczekiwać niczego innego poza pozycją numer jeden.
Pozycja na wschodzie: 1
Możliwa pierwsza piątka:

C S.O'Neal - PF  A.Varejao - SF L.James - SG A.Parker - PG M.Williams
Skład:
SKARB KIBICA NBA 2009/10 sponsorowany przez UNIBET
create counter