zawsze po pierwsze
świat koszykówki
sport24.pl
NBAblog.pl
daveknot
żryj parkiet
sezon 2008/09: 35-47


trener: Larry Brown (w Bobcats od sezonu 2008/09)


Najważniejsi nowi zawodnicy:
Tyson Chandler (Hornets)
Gerald Henderson (draft nr 12)
Ronald Murray (Hawks)
Chandler za Okafora
Emeka Okafor rozpoczął swoją karierę w NBA razem z Bobcats. Został wybrany w drafcie 2004 z numerem 2 i miał być zawodnikiem, który za kilka lat zapewni nowej drużynie pierwszy występ w playoffs. To się nie udało. Okafor gał dobrze, ale daleko było mu do miana franchise player. Mimo, to przed sezonem 2008/09 Bobcats zdecydowali się podpisać z nim nową umowę wartą około $72 miliony za 6 lat gry. Po roku uznali, że nie warto dalej wiązać z nim swojej przyszłości i zdecydowali się oddać swoją gwiazdę do Nowego Orleanu. W  zamian dostali Tysona Chandlera, któremu obecny kontrakt kończy się za dwa lata. W ten sposób, Bobcats po sezonie 2010/11 (jeśli nie przedłużą z nimi kontraktu) będą mieli wolne ponad $12 milionów, podczas gdy zatrzymując Okafora musieliby czekać, aż do końca 2013/14. W ten sposób zyskają większe pole manewru jeśli okaże się, że ich obecny skład nadal nie jest w stanie wywalczyć sobie miejsca w playoffs. Chandler tak samo jak Okafro jest przede wszystkim świetnym obrońcą, dlatego idealnie powinien pasować do defensywnej taktyki Browna. Niewiadomą pozostaje jednak jego stan zdrowia. W poprzednim sezonie opuścił 37 spotkań z powodu urazu kostki, natomiast kilka miesięcy temu Thunder zrezygnowali z pozyskania go ponieważ obawiali się odnowienia kontuzji stopy. Jeśli rzeczywiście okaże się, że jego problemy zdrowotne będą stale się powtarzać i większość czasu spędzi na ławce, Bobcats będą bardzo osłabieni na centrze. Ale zdrowy Chandler ma szansę być ważnym puntem swojej nowej drużyny.

Felton i Augustin
Już od 4 lat Raymond Felton jest podstawowym rozgrywającym Bobcats, jednak w Charlotte ostatnio bardziej stawiają na młodego DJ Augustina, wybranego w zeszłorocznym drafcie. W poprzednim sezonie Augustin był rezerwowym, ale Larry Brown kilka razy sprawdzał go w pierwszej piątce, wtedy jednak musiał on grać jako dwójka. Biorąc pod uwagę jego udane rozgrywki debiutanckie można oczekiwać, że w tym roku będzie prezentował jeszcze wyższą formę i będzie poważnym kandydatem do wyjściowego składu. Tymczasem Felton nie doczekał się nowej długoletniej umowy od Bobcats i musiał zadowolić się rocznym kontraktem. Tak więc w przyszłym offseason zostanie wolnym agentem i może się okazać, że w Charlotte nie będą go zatrzymywać, chcąc zrobić miejsce dla Augustina. Felton jest dobrym zawodnikiem i solidnym rozgrywającym, ale na znacznie więcej niż statystki w okolicach 14 punktów i 7 asyst go nie stać. Natomiast DJ ma za kilka lat być gwiazdą. Jak na razie Felton jest lepszym playmakerem, podczas gdy Augustin lepiej radzi sobie z kończeniem ataków. Dlatego w tym sezonie na pewno będziemy świadkami ciekawej rywalizacji tych dwóch zawodników o minuty gry i pozycję pierwszego rozgrywającego. Na razie pozostanie nim Felton, Augustin może wywalczy sobie miejsce jako SG, ale jeśli nadal będzie robił postępy jego pozycja w drużynie będzie coraz silniejsza, a Feltona słabsza. Istniej też możliwość, że tworząc duet w pierwszej piątce będą spisywać się na tyle dobrze, że Bobcats zatrzymają Feltona, by nadal grać tą dwójką na obwodzie.

Atak
W zeszłym sezonie Bobcats byli najgorszą drużyną pod względem ataku. Średnio zdobywali najmniej punktów spośród wszystkich w NBA, zaledwie 93.6. Było to powiązane z najniższą w lidze liczbą oddawanych rzutów w każdym meczu - 76.8. Wiadomo, że pod wodzą Browna drużyna koncentruje się na obronie, ale nawet najlepsza defensywa nie da im zwycięstw, jeśli nie będą potrafili zdobywać punktów. Niestety dla Bobcats nic nie wskazuje na to, że w tym roku będą radzić sobie lepiej w ataku. Już chociażby oddając Okafora osłabili swoją ofensywę. Ich były środkowy zdobywał w ostatnim sezonie 13.2 punktów, natomiast Chandler w swojej karierze tylko raz miał średnią ponad 10 punktów, w dużej mierze dzięki podaniom Chrisa Paula. W Charlotte nie ma tak wybitnego rozgrywającego i można się spodziewać, że osiągnięcia Chandlera w ataku będą w tym sezonie niezbyt imponujące. Poza tym, Raja Bell jest coraz starszy i coraz mniej przydatny w ofensywie. Chociaż akurat jego gorsze zdobycze punktowe może uzupełnić pozyskany przed sezonem Ronald Murray. Jedyną nadzieją Bobcats jest Augustin. Wiadomo, że ma on duże możliwości ofensywne, ale musiałby zdobywać blisko 20 punktów żeby w tym sezonie drużyna z Charlotte ponownie nie była najgorsza w ataku. Bobcats nie mają strzelców. W ich składzie jest kilku zawodników mogących zdobywać ponad 15 punktów w każdym meczu, ale żaden z nich nie jest w stanie regularnie osiągać granicy 20. Dlatego w tym sezonie ewentualne postępy drużyny w tym elemencie będą niewielkie.

Brak lidera
Przede wszystkim widać to w fatalnej ofensywie Bobcats. Żaden ich zawodnik nie jest w stanie wziąć na siebie ciężaru zdobywania punktów i pociągnąć drużyny w ataku. Nie ma tak zwanego go-to-guy'a, czyli zawodnika, do którego najczęściej kieruje się piłki, który oddaje te najważniejsze rzuty. Wallace, Diaw czy Felton to dobrzy zawodnicy, ale bardziej nadają się na wsparcie dla gwiazd niż samodzielnych liderów. Oczywiście Bobcats mogą grać zespołową koszykówkę, w której każdy zawodnik będzie odgrywał istotną rolę, ale to jedynie pozwoli im na utrzymanie silnej pozycji wśród drużyn znajdujących się poza playoffs. Ich celem jest awans do fazy posezonowej, co wydaje się wręcz niemożliwe bez lidera.

Silne strony
Przede wszystkim obrona. W zeszłym roku byli pod tym względem jedną z najlepszych drużyn w NBA. Tracili średnio 94.9 punktów (9 wynik w lidze), a swoim rywalom pozwalali na skuteczność rzutów z gry wynoszącą 45.5%, co było 11 najlepszym osiągnięciem. Nie można także pominąć faktu, że ich defensywa zmuszała przeciwników do częstych strat, średnio 14.1 (8 miejsce). W tym roku to się nie zmieni, bo skład Bocats właściwie się pozostał ten sam, a transfer Okafora za Chandlera nadal daje im świetnego defensora pod koszem. Ich siłą jest także zespołowa koszykówka. Jako że w drużynie nie ma gwiazd, wszyscy muszą wziąć na siebie ciężar gry i skutecznie współpracują.

Słabe strony
Fatalny atak, najgorszy w całej NBA. Z tak słabą ofensywą Bobcats będą mieć poważny problem, by przebić się do najlepszej ósemki wschodu. Natomiast najłatwiejsze punkty zdobywa się spod kosza, dlatego dobrze jest mieć wysokich zawodników potrafiących wykorzystać swoją przewagę w ataku. Niestety żaden z trójki Chandler, Diop i Mohammed nie jest uzdolniony pod względem ofensywnym. Natomiast grający na czwórce Diaw, często zdobywa punkty z dala od kosza. Poza tym, brak lidera o czym pisałem przed chwilą. Także ławka jest dość krótka, zwłaszcza jeśli Augustin zostanie przesunięty do pierwszej piątki. Wtedy w rezerwie przydanymi zakownikami będą tylko Murray, Radmanovic, Henderson i Bell. Tym samym, Brown nie będzie miał dużego pola manewru, a w razie kontuzji któregoś z podstawowych graczy może to się okazać poważnym problemem.

Czy w końcu uda im się awansować do playoffs?
Jakby nie patrzeć, Bobcats w każdym sezonie wygrywają więcej spotkań niż rok wcześniej i systematycznie zbliżają się do pierwszej ósemki wschodu. Poprzednie rozgrywki i 35 zwycięstw to najlepszy wynik w ich historii. Dlatego teraz w Charlotte oczekują, że po raz kolejny poprawią ten wynik i w końcu zagrają w playoffs. W zeszłym roku byli rzeczywiście blisko osiągnięcia tego celu zajmując 10 miejsce. Jednak czy jest to drużyna na miarę playoffs? W porównaniu do poprzedniego sezonu ich skład pozostał w większości niezmieniony, nie dokonano istotnych wzmocnień. A żeby znaleźć się chociażby na ósmej pozycji Bobcats musieliby znacząco poprawić swój atak. Poza tym, obecnie wschód wydaje się silniejszy niż jeszcze rok temu. Wzmocnili się między innymi Wizards i Raptors, którzy poprzedni sezon zakończyli za plecami Bobcats. Natomiast drużyny z ósemki nadal powinny pozostać bardzo silne, żadna z nich nie doświadczyła poważnego osłabienia. W tej sytuacji miejsce w playoffs będzie bardzo trudno wywalczyć. Co prawda Larry Brown to doświadczony trener i wie jak wykorzystać umiejętności swoich zawodników, ale w składzie jego drużyny raczej nie wystarczy tych umiejętności, by zakwalifikować się do fazy posezonowej.


Sezon 09-10
Bobcats ciągle nie są drużyną mogącą znaleźć się w najlepszej ósemce wschodu. Brown w swojej karierze wprowadził wiele drużyn do playoffs, udało mu się to nawet z Clippers, jednak w Charlotte ciągle nie ma do dyspozycji odpowiednio silnego składu. To jeszcze nie jest ich rok.
Pozycja na wschodzie: 11-13
Możliwa pierwsza piątka:

C T.Chandler - PF  B.Diaw - SF G.Wallace - SG R.Bell - PG R.Felton
Skład:
SKARB KIBICA NBA 2009/10 sponsorowany przez UNIBET
create counter