Copyright Czwarta-Kwarta.com Wszelkie prawa zastrzeżone
Nowi zawodnicy
Odeszli
Trener:
wynik sezonu 2005/06:
Rodney Carney (draft, numer 16)
Allan Henderson (wolny agent, Cavs)
John Salmons (wolny agent, Knigs)
Matt Barnes (wolny agent, Warriors)
38-44
Maurice Cheeks
Sezon
2006/07
(przewidywania)
Dywizja: 3
Konferecja: 9
Możliwa pierwsza piątka
C Samuel Dalembert
PF Chris Webber
SF Andre Iguadala
SG Willie Green
PG Allen Iverson
Sixers mają podobną sytuację do tej w drużynie Wolves, mając wielką gwiazdę nie potrafią dostać się do playoffs. Allen Iverson maił kolejny rewelacyjny sezon zdobywając średnio 33 punkty. Ale nie było dla niego odpowiedniego wsparcia i sezon zakończyli fatalnie. Mimo sprowadzenia Chrisa Webbera, który miał z Iversonem stworzyć super duet i być brakującym elementem do sukcesów drużyny, Sixers nie stali się silnym zespołem.
Webber grał przez cały sezon całkiem dobrze, tym bardziej, że jeszcze niedawno z powodu kontuzji nie był w najwyższej formie. Zdobywając średnio 20 punktów i prawie 10 zbiórek był najlepszym partnerem, jakiego miał AI w całej swojej karierze. Ale to nie pomogło, bo reszta drużyny nie grała tak jak powinna. Najsłabszym punktem zespołu była obrona, tracili średnio 101,3 punktów, co dało im 5 najgorszą defensywę biorąc pod uwagę tą kategorię.
Transfery/ nowi zawodnicy
Poprzedni sezon pokazał, że zespół potrzebuje pewnych zmian, pozyskania role players do pomocy w defensywie. Mieli na to całe wakacje i nie zrobili właściwie nic. Poza sugestiami o oddaniu Iversona do innego klubu. Ostatecznie nie zdecydowali się na ten ruch, i bardzo dobrze. Iverson i Sixers to jedno, oddając swojego lidera skazaliby się na lata porażek. Kwestia jego transferu tym bardziej wydawała się dziwna, iż po pierwsze AI chce zostać w Filadelfii i mimo krytyki chce dalej grać dla Sixers. Po drugie od początku plotek o wymianie wiadomo było, że jeśli się na to zdecydują nie dostaną w zamian równie dobrego gracza. Na szczęście zrezygnowano z tego pomysłu, ale nie zrobiono nic poza tym.
Zamiast zastanawiać się czy powinni go oddać, czy nie, zadaniem GM, Billy Kinga, było otoczenie Allena odpowiednimi partnerami. Wiadomo, że nie jest on typem zawodnika, z którym łatwo się gra, ale sezon 2000/01 pokazał, że potrafi prowadzić drużynę do sukcesów. W drafcie pozyskali Rodneya Carneya, który za kilka lat może być solidnym niskim skrzydłowym. Jest to gracz wszechstronny i na pewno przyda się w drużynie. Ale sam Carney to za małe wsparcie, aby znacznie zmienić obraz gry Sixers.
Ekipa z Filadelfii musi liczyć, że Samuel Dalembert nie będzie już miał problemów z kontuzjami. I będzie dominował pod tablicami nie tylko w obronie. Kyle Korver musi stanąć na wysokości zadania i stać się klasowym snajperem. Sixers potrzebują gracza, który w każdym meczu będzie potrafił zdobywać ważne punkty z dystansu. Natomiast Andre Iguadala powinien skupić się na swojej wszechstronności i stać się trzecią gwiazdą zespołu.
Przed trenerem Mauricem Cheeksem stoi natomiast zadanie stworzenia z nich dobrze broniącego zespołu. Mają potencjał, tylko, że nie jest on odpowiednio wykorzystywany. To Iverson i Webber są od zdobywania punktów i to oni najczęściej mają piłkę. Reszta powinna stać się zawodnikami zadaniowymi i skupić na pozostałych aspektach gry. Dalembert na zbiórkach i blokach, Korver na rzutach z dystansu, a Iguodala na obronie i wszechstronności w ataku.
Steven Hunter, Shavlik Randolph, Alan Henderson to solidne wsparcie z ławki dla graczy podkoszowych. Oprócz młodego Carneya i Willie Greena, nie mają natomiast na ławce dobrych niskich zawodników. Green do gry wraca po roku przerwy. Jeśli zaprezentuje się tak jak w sezonie 2004/05 może okazać się ważnym wsparciem na obwodzie. Prawdopodobny jest scenariusz, że będzie on grał obok Iversona w wyjściowym składzie. To jednak spowoduje, że ławka Sixers jeszcze bardziej się skróci.
Władze drużyny z Filadelfii muszą wierzyć, że ich skład z poprzedniego sezonu był dobry i, że to wystarczy. Ponieważ nie udało im się pozyskać nowych, znaczących zawodników. Czy po tak słabym roku, ta sama drużyna nagle zacznie grać lepiej? Nie wygląda na to.
Silną stroną zespołu jest fakt, że jego trzon tworzą zawodnicy, dla których będzie to przynajmniej trzeci rok wspólnej gry (poza Webberem). Dlatego w odróżnieniu od innych klubów nie powinni mieć problemów ze zgraniem i rozumieniem się na boisku. Mimo wszystko Sixers prawdopodobnie czeka następny słaby sezon, bardzo ciężko będzie im dostać się do playoffs. Kolejny rewelacyjny rok Iversona i kolejny sezon, w którym zacznie wakacje tuż po zakończeniu sezonu zasadniczego.