Copyright Czwarta-Kwarta.com   Wszelkie prawa zastrzeżone
STRONA GŁÓWNA         KONTAKT         ARCHIWUM
autorem wszystkich tekstów jest Adam Szczepański
free hit counter
Spurs - Mavs   1:4
___________________________________________________


Mecz 2


Spurs - Mavs  105:84


Gracz meczu: Tony Parker
Parker zadbał, by jego drużyna nie jechała do Dallas z dwiema porażkami. Swoją rewelacyjną grą szybko wyprowadził Spurs na prowadzenie, którego do końca już nie stracili. Parker w pierwszej kwarcie zdobył aż 19 punktów, tyle samo co cały zespół gości. Spotkanie zakończył z dorobkiem 38 punktów, jego skuteczność z gry wyniosła aż 72.7%, a do tego dołożył jeszcze 8 asyst.

Decydujące elementy:
:: zbiórki - Spurs 44, Mavs 28
:: skuteczność z gry - Spurs 53.2%, Mavs 40.3%
:: defensywa Spurs - w poprzednim meczu pozwolili Mavs zdobyć ponad 100 punktów, teraz mniej niż 90. Kluczowe okazało się zatrzymanie liderów gości, Nowitzki miał tylko 14 punktów, pudłując aż 11 z 14 rzutów, a będący najlepszym strzelcem Mavs w meczu numer 1, Howard, zakończył spotkanie tylko z 7 punktami

Spurs
Gospodarze zrobili to co musieli po porażce w pierwszym meczu. Od samego początku grali bardzo skutecznie w obronie, czego brakowało w poprzednim spotkaniu, natomiast Parker poprowadził ich w ataku. Szybko objęli prowadzenie i do samego końca kontrolowali przebieg meczu. Poza rozgrywającym Spurs, jeszcze 4 zawodników zdobyło ponad 10 punktów.

Mavs
Nowitzki i Howard mieli bardzo duże problemy ze zdobywaniem punktów, a do tego Mavs nie mogli liczyć także na swoich pozostałych strzelców. W sumie tylko 3 zawodników przekroczyło granicę 10 zdobytych punktów (najwięcej miał ich Terry - 16). W efekcie goście nie mieli szans na nawiązanie wyrównanej walki z gospodarzami. Najważniejsze jednak dla nich jest to, że do Dallas jadą z jednym zwycięstwem, co jest dla nich bardzo dużym osiągnięciem, biorąc pod uwagę jak fatalnie grali na wyjazdach w ostatnich latach w playoffs.
___________________________________________________


Mecz 1


Mavs - Spurs  105:97


Gracz meczu: Josh Howard
Nieoczekiwanie to nie Nowitzki, a Howard był najlepszym zawodnikiem Mavs w pierwszym meczu. Był pierwszym strzelcem swojej drużyny zdobywając 25 punktów ze skutecznością na poziomie 50%. Zaliczył także 4 zbiórki i 3 asysty.

Decydujące elementy:
:: rezerwowi - Terry, Bass i Barea zdobyli łącznie 39 punktów, podczas gdy zwodnicy z ławki Spurs mieli ich tylko 14. Do tego, zmiennicy Mavs odegrali kluczową rolę w czwartej kwarcie, kiedy odnotowali 11 punktów
:: czwarta kwarta - przed ostatnią częścią gry był remis, czwartą kwartę Mavs wygrali 31-23
:: słaba defensywa Spurs - pozwolili Mavs na skuteczność z gry wynoszącą 53.8%, zmusi ich tylko do 7 strat, nie zaliczyli żadnego bloku i mieli ledwie 2 przechwyty

Spurs
Tak samo jak Celtics, również Spurs są osłabieni i do tego tracą przewagę własnego boiska. Kibice mieli być ich szóstym zawodnikiem, mieli pomóc im poradzić sobie ze stratą Ginobili'ego, niestety tak się nie stało i przegrali ważny mecz otwierający serię. Duncan i Parker zagrali bardzo dobrze, zdobyli łącznie 51 punktów, zebrali 13 piłek i zaliczyli 10 asyst, to jednak nie wystarczyło, zabrakło im wsparcia. Bonner nie zdobył punktu przez 18 minut gry, co prawda Mason i Finley odnotowali w sumie 32 punkty, ale rezerwowi byli znacznie gorsi niż w ekipie z Dallas.

Mavs
Po raz pierwszy od pamiętnej serii finałowej z Heat w 2006, Mavs wygrali wyjazdowy mecz w playoffs. Udało im się to w San Antonio, gdzie bardzo trudno pokonać gospodarzy, a do tego nie potrzebowali rewelacyjnego występu Nowitzkiego. Ich lider zakończył spotkanie mając na swoim koncie 19 punktów i 8 zbiórek. Ostatecznie aż 6 zawodników gości zdobyło przynajmniej 10 punktów, co pokazuje jak duże mieli możliwości w kończeniu swoich akcji. Spurs nie potrafili zatrzymać ich ofensywny, dlatego to Mavs prowadzą po pierwszym meczu.
Mecz 5

Mavs - Spurs  106:93


Gracz meczu: Dirk Nowitzki
Nowitzki zadbał o to, by ta seria zakończyła się na piątym meczu i poprowadził Mavs do zwycięstwa. Był pierwszym strzelcem swojej drużyny zdobywając 31 punktów, trafił aż 64.7% swoich rzutów z gry, a na linii nie pomylił się ani razu na 8 prób. 16 punktów zaliczył w drugiej połowie, pozbawiając Spurs nadziei na wygraną. Poza tym, zebrał 9 piłek i zaliczył 3 asysty.

Decydujące elementy:
:: rzuty za trzy - Mavs 10-20 (50%), Spurs 3-16 (18.8%)
:: rzuty wolne - Mavs 20-25 (80%), Spurs 12-19 (63.2%)
:: zbiórki - Mavs 40, Spurs 33
:: wsparcie dla Duncana i Parkera - liderzy Spurs zdobyli w sumie 56 punktów, pozostali zawodnicy mieli ich tylko 37

Spurs
Po raz pierwszy od 2000 roku, Spurs zostają wyeliminowani w pierwszej rundzie. Brak Ginobili'ego okazał się zbyt dużym osłabieniem, by mogli oni chociaż nawiązać wyrównaną walkę ze świetnie spisującymi się Mavs. Przed playoffs wydawało się, że ich ogromne doświadczenie i umiejętności Popovicha do radzenia sobie w trudnych sytuacjach wystarczą na pierwszą rundę. Ale tak się nie stało, głównie przez brak wsparcia dla gwiazdorów drużyny. Mecz numer 5 przypominał poprzednie spotkanie, w którym Duncan i Parker zagrali bardzo dobrze, ale sami nie byli w stanie pokonać zespołu z Dallas. Silny skrzydłowym Spurs tym razem zdobył 30 punktów i 8 zbiórek, natomiast Francuz zaliczył 26 punktów i 12 zbiórek. Słabo spisali się jednak pozostali zawodnicy gospodarzy i Spurs mogą już jechać na wakacje. Tym samym, zakończyła się ich seria mistrzowskich tytułów zdobywanych w lata nieparzyste.

Mavs
Przez większość sezonu Mavs nie prezentowali najlepszej gry i zastanawiano się czy w ogóle będą w stanie zająć miejsce w pierwszej ósemce. Jednak w końcówce fazy zasadniczej byli w świetnej formie i w ostatnim momencie wskoczyli na siódmą pozycję. Natomiast w playoffs nie tylko podtrzymali wysoką formę, ale spisują się jeszcze lepiej, imponując grą zespołową. W ataku dysponowali wieloma możliwościami kończenia swoich akcji, nie potrzebowali imponujących zdobyczy Nowitzkiego, ponieważ mogli liczyć na świetnego Howarda i wchodzącego z ławki Terry'ego. Poza tym, dobrze grali również Kidd, Barea, Dampier i Bass. Do tego, Mavs wykonali także rewelacyjną pracę w defensywie, tylko raz pozwalając Spurs przekroczyć barierę 100 punktów. Ich ogromną siłę pokazuje fakt, że pokonali tak doświadczoną ekipę. Spurs byli oczywiście osłabieni, ale to ciągle bardzo silna drużyna i gdyby nie rewelacyjna dyspozycja Mavs, pokonanie ich na pewno nie byłoby tak łatwe. W rezultacie, zespół z Dallas w końcu awansował do drugiej rundy, co nie udało im się w poprzednich dwóch playoffs. Kiedy w 2007 rozpoczynali rozgrywki posezonowe jako najlepsza ekipa zachodu zaskakująco ulegli Warriors, teraz to oni byli niżej rozstawieni i chyba ta rola znacznie bardziej im odpowiada.
___________________________________________________


Mecz 3


Mavs - Spurs  88:67


Gracz meczu: Dirk Nowitzki
Spurs grali tak fatalnie, a Mavs bezwzględnie wykorzystywali ich wszystkie słabości, dlatego niepotrzebny był imponujący występ indywidualny gwiazdora gospodarzy. Nowitzki w pierwszej kwarcie zdobył 10 ze swoich 20 punktów i pomógł Mavs szybko objąć znaczącą przewagę. W swoich statystykach miał jeszcze 7 zbiórek, 2 asysty, a jego skuteczność z gry wyniosła 66.7%. Na pewno miałby jeszcze lepsze osiągnięcia gdyby Mavs tego potrzebowali, ale w końcówce meczu mógł już spokojnie odpoczywać na ławce i grał w sumie tylko 27 minut.

Decydujące elementy:
:: fatalna gra Spurs - 67 punktów to najniższa zdobycz Spurs w playoffs w ich historii, ich skuteczność z gry wyniosła 32.1%, za trzy 11.8%
:: Duncan - lider Spurs trafił tylko 2 z 9 rzutów i zakończył mecz z 4 punktami, co jest jego najgorszą zdobyczą w playoffs w karierze, poza tym miał zaledwie 2 zbiórki

Spurs
To był jeden z najgorszych meczów w wykonaniu Spurs w ostatnich latach. W pierwszej połowie zdobyli tylko 30 punktów, a po czterech minutach trzeciej kwarty przegrywali 26 punktami i trener Popovich zrezygnował z dalszej walki sadzając całą pierwszą piątkę na ławkę. Nie mieli szans na wygranie tego meczu, dlatego lepiej było dać odpocząć podstawowym zawodnikom, by mogli przygotować się na kolejne spotkanie. Najlepszym strzelcem drużyny był Parker, który zdobył tylko 12 punktów.

Mavs
Od samego początku Mavs zdominowali swoich rywali, grali bardzo skutecznie zarówno w ataku jak i w defensywie i bezwzględnie niszczyli drużynę z San Antonio. To był idealny mecz dla gospodarzy. Szybko rozstrzygnęli go na swoją korzyść i w czwartej kwarcie podstawowi zawodnicy mogli już przyglądać się poczynaniom zmienników. Poza Nowitzkim, bardzo dobrze zagrali również Howard (17pts/ 8/reb/ 2stl/ 2blk) i Barea (13pts/ 7ast). Trudno przewidywać, że w następny meczu zagrają równie skutecznie i ponownie pokonają Spurs z taką łatwością, ale ten występ dał im dużo pewności siebie i wiarę, że mogą wygrać ze Spurs i awansować do drugiej rundy.
___________________________________________________


Mecz 4


Mavs - Spurs  99:90


Gracz meczu: Josh Howard
Po raz kolejny Mavs pokonali Spurs prowadzeni przede wszystkim przez świetnego w ataku Howarda. Skrzydłowy gospodarzy zdobył 14 punktów w decydującej trzeciej kwarcie, w której Mavs objęli prowadzenie po przegranej pierwszej połowie. W całym meczu zaliczył 28 punktów ze skutecznością z gry na poziomie 50%, za trzy trafił 3 z 6 rzutów, a z wolnych pomylił się tylko 2 razy na 13 prób. Na swoim koncie miał jeszcze 4 zbiórki, asystę i przechwyt.

Decydujące elementy:
:: zbiórki - Mavs 49, Spurs 35
:: rzuty wolne - Mavs 33-39 (84.6%), Spurs 22-34 (64.7%)
:: brak wsparcia dla liderów Spurs -  zawodnicy gości, poza Parkerem i Duncanem, zdobyli w sumie tylko 22 punkty za skutecznością z gry wynoszącą zaledwie 21.4%

Spurs
Po poprzednim fatalnym meczu, liderzy Spurs wiedzieli, że muszą zrobić wszytko, by tym razem ich drużyna pokonała gospodarzy. W rezultacie Parker pobił swój rekord playoffs zdobywając 43 punkty (62.1% z gry), z czego aż 31 zaliczył w pierwszej połowie. Poza tym, odnotował jeszcze 5 zbiórek, 3 asysty i 4 przechwyty. Duncan natomiast miał 25 punktów (53.8%), 10 zbiórek i 7 asyst. Niestety ich rewelacyjne występy nie pomogły Spurs wygrać, ponieważ nie mieli wsparcia. Poza nimi nikt nie zdobył nawet 10 punktów, a w drugiej połowie gwiazdorzy nie mieli już sił, by utrzymać intensywność gry z pierwszej części. Finley i Mason, którzy w największym stopniu mieli zastąpić Ginobili'ego, zdobyli w sumie 7 punktów, pudłując 7 z 9 rzutów z gry. Teraz dopiero widać, jak bardzo brakuje im Argentyńczyka, bez niego nie są w stanie nawiązać wyrównanej walki nawet w pierwszej rundzie.

Mavs
Mavs pokonali Spurs już po raz trzeci i przed następnym meczem w San Antonio są w bardzo komfortowej sytuacji. Nawet jeśli na parkiecie Spurs przegrają i tak będą mieli przewagę wracając do Dallas. Warto zwrócić uwagę na to, że udało im się wygrać ten mecz mimo że Nowitzki zdobył tylko 12 punktów, a najlepszy rezerwowy tego sezonu, Terry, miał ich tylko 10 i zdobył je z fatalną skutecznością 17.6%. W odróżnieniu od drużyny gości, trener Carlisle mógł liczyć na większą ilość zawodników wnoszących sporo do gry. Bardzo dobrze spisał się nie tylko Howard, ale równie Kidd, który miał 17 punktów, a także po 7 zbiórek i asyst. Poza tym, Dampier, Barea i Wright w sumie zaliczyli 28 punktów. Nowitzki natomiast nie imponując w ataku, skutecznie walczył pod koszami zbierając 13 piłek. Na tablicach dobrze radzili sobie także zmiennicy, Hollins i Bass odnotowali łącznie 14 zbiórek.