Copyright Czwarta-Kwarta.com Wszelkie prawa zastrzeżone
5.11.2008
Ranking drugoroczniaków
Którzy zawodnicy z zeszłorocznego draftu odegrają w tym sezonie największą rolę? To 10 drugoroczniaków, którzy według mnie w tym roku będą mieli najbardziej udane rozgrywki. (w nawiasach statystyki z ubiegłego sezonu)
1) Kevin Durant (34.6min/ 20.3pts/ 4.4reb/ 2.4ast/ 1stl)
W swoim pierwszym sezonie był bezsprzecznie najlepszym z debiutantów. Teraz to się nie zmieni i spośród graczy wybranych w drafcie 2007 nadal będzie numerem jeden. Już pierwsze występy Duranta w tym roku pokazują, że staje się ona coraz lepszym zawodnikiem. Sezon rozpoczął od nienajlepszego meczu przeciwko Bucks, zdobywając 12 punktów przy 35.7% skuteczności z gry. Potem był już znacznie lepiej. W starciu ze skutecznymi defensorami z Houston rzucił aż 26 punktów, natomiast jego 18 punktów w meczu z Wolves dało Thunder pierwsze zwycięstwo. W ubiegłorocznych rozgrywkach największy problem miał z utrzymaniem wysokiej formy i po kilku dobrych meczach zawsze rozgrywał kilka słabszych. Teraz powinno być już znacznie lepiej pod tym względem. Szykuje się kolejny sezon Duranta z średnią ponad 20 punktów na mecz i miano najlepszego strzelca spośród drugoroczniaków.
2) Al Thornton (27.3min/ 12.7pts/ 4.5reb/ 1.2ast)
Zmiany w ekipie Clippers powinny pozytywnie wpłynąć na jego postawę w tym sezonie. Klasowy rozgrywający sprawi, że jego umiejętności ofensywne będą jeszcze lepiej wykorzystywane. Tuż po Davisie, to Thornton będzie najważniejszym strzelcem w drużynie. Taka sytuacja na pewno spowoduje znaczne zwiększenie jego zdobyczy punktowych. W pierwszych czterech meczach sezonu grał średnio 38.8 minut, najwięcej z całego zespołu, co pokazuje jak ważną postacią jest w LA. I pokazał na co go stać już w drugim spotkaniu rozgrywek. Przeciwko Nuggets zdobył aż 30 punktów i 11 zbiórek. Potem jego dyspozycja się pogorszyła i odnotował dwa słabe występy, ale z czasem powinien ustabilizować swoją formę.
3) Rondey Stuckey (19min/ 7.6pts/ 2.3reb/ 2.8ast)
Przed obecnym sezonem było wiadomo, że w tym roku Stuckey stanie się czołową postacią w Detroit. Ale nikt nie oczekiwał, że Billups zostanie oddany, a on będzie głównym playmakerem Pistons. Co prawda, w pierwszych trzech meczach nie zaprezentował się nadzwyczajnie, ale miał trzy solidne występy odnotowując średnio 9.3 punktów i 3 asysty. Teraz jego statystyki, zawłaszcza asyst, nie tylko powinny, ale także muszą znacznie wzrosnąć. Po odejściu Billupsa, Stuckey może być pewny, że dostanie znacznie więcej minut gry i okazję do potwierdzenia swojej klasy. Jeśli będzie grał tak jak to się od niego oczekuje, pod koniec sezonu może być jednym z głównych kandydatów do nagrody MIP.
4) Al Horford (31.4min/ 10.1pts/ 9.7reb/ 1.5ast)
Już w poprzednim sezonie był czołową postacią Hawks i znacząco przyczynił się do ich zeszłorocznego sukcesu. W pierwszych meczach obecnych rozgrywek Horford grał na poziomie porównywalnym do jego debiutanckich występów zdobywając średnio 9.5 punktów i 8 zbiórek. Ale w dalszych spotkaniach można od niego oczekiwać jeszcze lepszych statystyk. Jego celem powinno być osiągnięcie w tym roku średniej na poziomie double-double, jest to na pewno w jego zasięgu.
5) Spencer Hawes (13.1min/ 4.7pts/ 3.2reb/ 0.6ast)
Hawes to kolejny poważny kandydat do średniej double-double. Rok temu pojawiał się na parkiecie dość rzadko, ale wykorzystał tamten czas na rozwój i przystosowanie się do NBA. Teraz dostał miejsce w pierwszej piątce i udowadnia, że jest gotowy do gry na wysokim poziomie. W czterech meczach obecnego sezonu miał średnio 12.5 punktów, 9.3 zbiórek i aż 2.3 bloki. Na razie nie pomoże Kings wygrywać, ale jest ogromną nadzieją w Sacramento na przyszłość. Jeśli utrzyma skuteczną grę z pierwszych spotkań, będzie mógł poważnie rywalizować ze Stuckey'em o nagrodę dla zawodnika, który poczynił największy postęp.
6) Thaddeus Young (21min/ 8.2pts/ 4.2reb/ 0.8ast/ 1stl)
W debiutanckim sezonie pokazał, że mimo młodego wieku jest dojrzałym i bardzo przydatnym zawodnikiem. Dlatego już od początku tegorocznych rozgrywek jest podstawom graczem Sixers. W czterech meczach jego średnie wyniosły: 15.3 punktów i 4.5 zbiórek. Na uwagę zasługuje zwłaszcza jego dobra dyspozycja strzelecka. Rok temu drużyna z Philly największe problemy miała właśnie ze zdobywaniem punktów. Ich grę ofensywną miał poprawić Branda, ale teraz widać, że również postawa Younga może znacznie zwiększyć ich siłę w tym elemencie.
7) Yi Jianlian (25min/ 8.6pts/ 5.2reb/ 0.8ast)
Przejście do New Jersey dało mu szansę by stać się prawdziwą gwiazdą. W przebudowywanych Nets jest główną postacią i to on, wraz z Harrisem ma stanowić o ich sile w przyszłości. Chociaż, jego dotychczasowe występy w tym sezonie, poza pierwszym spotkaniem (17 punktów), nie były najlepsze. Mecz z Warriors zakończył bez punktu, w kolejnym spotkaniu miał ich już 15, ale rzucał ze skutecznością z gry zaledwie 35.7%. Nie są to imponujące występy, ale widać, że ma on potencjał i z czasem powinien stać się drugim strzelcem drużyny.
8) Ramon Sessions (26.5min/ 8.1pts/ 3.4reb/ 7.5ast)
W poprzednich rozgrywkach wystąpił tylko w 17 meczach, ale odnotowując w jednym z nich aż 24 asysty pokazał swój ogromny talent. Po odejściu Mo Williamsa w Bucks zwolniło się miejsce podstawowego rozgrywającego. Głównym kandydatem na tą pozycję jest Ridnour, ale Sessions także ma spore szanse by wygrać walkę o pierwszą piątkę. Tym bardziej, że w dwóch meczach tego sezonu zagrał bardzo dobrze, zdobywając w sumie 30 punktów, 17 asyst i 9 zbiórek.
9) Luis Scola (24.7min/ 10.3pts/ 6.4reb/ 1.3ast)
Rockets przed obecnymi rozgrywkami bardzo się wzmocnili, są obecnie poważnymi kandydatami do mistrzostwa, a Scola jest silnym punktem tej drużyny. Jest świetnym PF, dobrze współpracuje z Yao pod koszem i z rocznym doświadczeniem w NBA może dać Rockets jeszcze więcej niż w poprzednim sezonie. W dotychczasowych meczach miał średnio 12.5 punktów i 8.3 zbiórek. Jeśli nadal będzie w tak dobrej formie, nawet powrót Battiera do gry nie powinien istotnie skrócić jego minut na parkiecie.
10) Wilson Chandler (19.6min/ 7.3pts/ 3.6reb/ 0.9ast)
Chandler wydaje się idealnym zawodnikiem do koncepcji nowego trenera Knicks. Potrafi szybko biegać do ataku i kończyć akcje skutecznymi wejściami pod kosz. Jego najsłabszą stroną są jednak rzuty z dystansu. W debiutanckim sezonie jego skuteczność zza linii trzech punktów wynosiła 30%, w tym sezonie, jak na razie, trafił tylko 1 z 9 rzutów. D'Antoni stawia na Chandlera i często go wykorzystuje, a to jest dla niego okazją by stać się czołowym zmiennikiem w ekipie z Nowego Jorku.
