Copyright Czwarta-Kwarta.com Wszelkie prawa zastrzeżone
autorem wszystkich tekstów jest Adam Szczepański
Rafer Alston
# 12
Pozycja: PG
Urodzony: 24.07.1976 Queens, Nowy Jork
Wzrost: 1,88 m
Waga: 79,4 kg
Uczelnia: Fresno State
Draft: numer 39, 1998 Bucks
Zarobki w sezonie 08/09: $4.9 mln
Największy sukces: uznanie ze legendę streetballu
Drużyny
1999-2002
| MIN |
PTS |
FG% |
3P% |
FT% |
REB |
AST |
STL |
| 28.8 |
10.1 |
38.6 |
35.6 |
72.9 |
2.9 |
4.8 |
1.2 |
Statystyki w karierze
mecze: 559, 355 występy w pierwszej piątce (po 17 spotkaniach obecnego sezonu)
Przed NBA
Alston uczył się grać w koszykówkę na ulicach Nowego Jorku. Znany jako 'Skip To My Lou', między innymi na słynnym turnieju w Rucker Park popisywał się wielkim talentem i fantastycznym panowaniem nad piłką. Dzięki temu zyskał uznanie w środowisku streetballowym. Największą popularność przyniósł mu występ w 'AND1 Mixtape Vol.1', gidze pokazał swoje umiejętności znacznie większemu gronu widzów niż tylko mieszkańcom Nowego Jorku.
W szkole średniej w ciągu ostatnich dwóch lat zagrał zaledwie w 10 meczach, ale zdobył w nich aż 319 punktów. W tamtym czasie jego naturalnym miejscem gry były boiska uliczne, a nie spotkania szkolne. Jego dalsza kariera uczelniana także nie była imponująca. Przez trzy lata grał na trzech różnych uczelniach. Rozpoczął od Ventura College, występując tam został miedzy innymi wybrany MVP turnieju stanowego. Rok później odnotowywał średnio 17.3 punktów i 8.3 asyst dla Fresno Community College. Ostatni sezon w swojej karierze szkolnej spędził w większej uczelni Fresno State, gdzie zdobywał średnio 11 punktów i miał 7.3 asyst, co dawało mu 7 miejsce na liście najlepiej podających w NCAA. Wtedy zdecydował się spróbować swoich sił w NBA, rezygnując tym samym z kariery wybitnego zawodnika koszykówki ulicznej.
NBA
Draft
Mimo, że jego rewelacyjne umiejętności koszykarskie były znane i był uznanym zawodnikiem streetballowym, wśród kandydatów do gry w NBA nie plasował się na najwyższych pozycjach. Było wiadomo, że gra w lidze to zupełnie co innego niż indywidualne popisy na ulicznych boiskach. Dlatego dużą zagadką było to czy Alston będzie w stanie odnaleźć się w NBA. W drafcie 1998 zdecydowali się postawić na niego Bucks, ale dopiero w drugiej rundzie, co w sumie dawało mu 39 numer. Jednak jak się później okazało był to draft wielu pomyłek, po pierwsze z numerem pierwszym wybrano Olowokandiego, a tuż przed Alstonem, z numerem 32 do Sonics trafił Rasharda Lewisa.
Pomimo, że teoretycznie dostał się do NBA, w sezonie 1998/99 nie znalazł się w składzie drużyny z Milwaukee. Bucks mieli wtedy w swoim zespole kilku zawodników na pozycję rozgrywającego i nie podpisali kontraktu z gwiazdom streetballu. Dlatego te rozgrywki Alston spędził w CBA w drużynie Idaho Stampede, gdzie uczył się gry w bardziej klasycznym wydaniu odnotowując średnio 6.5 punktów i 6.2 asyst.
1999/00
Pierwszy sezon w NBA nie był dla Rafera udany. 48 spotkań spędził na liście kontuzjowanych ze skręconą kostką. Po raz pierwszy na parkiet wyszedł dopiero w lutym, w spotkaniu przeciwko Pacers, zagrał wtedy 5 minut i zdobył 4 punkty. Od tego momentu pojawiał się na boisku znacznie częściej i trener Karl dawał mu co jakiś czas dłużej pograć (5 razy na parkiecie przebywał więcej niż 20 minut). Ostatecznie wystąpił w 27 meczach, a najwięcej punktów zdobył w ostatnim spotkaniu sezonu, w starciu z Wizards miał ich 10. Jego średnie wyniosły 2.2 punkty i 2.6 asyst przez 13.4 minuty.
Po raz pierwszy miał okazję wystąpić w playoffs. Zagrał w czterech meczach w sumie 16 minut, a ze swoich osiągnięć mógł pochwalić się zaledwie jedną asystą.
Najlepsza osiągnięcia:
PTS: 10 REB: 3 AST: 7 BLK: 0 STL: 3
2000/01
W drugim roku gry w Bucks nadal był dopiero trzecim rozgrywającym i nie często dostawał możliwość pokazania swoich umiejętności. Tym razem zagrał w 37 spotkaniach, ale średnio przebywał na boisku krócej (7.8min), czego efektem były także niższe statystyki (2.1pts/ 1.8ast). Sukcesem był natomiast pierwszy występ Alsotna w jego zawodowej karierze w pierwszej piątce. W tej roli zadebiutował w meczu w Denver, ale nie mógł zaliczyć go do udanych (3 punkty i 2 asysty przez 18 minut). Po raz drugi w wyjściowym składzie pojawił się w ostatnim meczu sezonu, tym razem na swoim koncie miał 4 punkty, 6 asyst i 6 zbiórek. Tak samo jak rok wcześniej, także w tych rozgrywkach tylko raz zaliczył dwucyfrową zdobycz punktową - 12.
Drugi występ w fazie posezonowej znowu nie był udany dla Alstona. Zagrał 8 minut w 5 meczach, ponownie miał tylko jedną asystę i żadnego punktu.
Najlepsza osiągnięcia:
PTS: 12 REB: 6 AST: 8 BLK: 0 STL: 3
2001/02
Dwa lata spędzone w NBA przez Alstona nie przekonały trenera Karla by w trzecim sezonie postawić niego. Co prawda zagrał on w większej ilość spotkań (50) i średnio przebywał na parkiecie dłużej niż jako drugoroczniak (12min), ale nadal był głębokim rezerwowym. Więcej minut na parkiecie przyczyniło się jednak do kilku dobrych występów Alstona. Już w siódmym meczu sezonu dostał okazję gry w pierwszej piątce i po raz pierwszy w karierze mógł pochwalić się double-double (14pts/ 10ast). Jednak ten występ nie przekonał trenera by również w następnych spotkaniach dać młodemu rozgrywającemu więcej minut gry. Przez całe rozgrywki udało mu się 7 razy zdobyć przynajmniej 10 punktów, a dwa razy zaliczył 10 asyst. Znaczący postęp poczynił w rzutach za trzy. Jego skuteczność w tym elemencie wyniosła 38%, podczas gdy w dwóch poprzednich latach była niższa od 27%. Jego średnie były najwyższe z dotychczasowych, ale nadal nie oddawały jego możliwości - 3.5pts/ 2.9ast. 1.4reb.
Najlepsza osiągnięcia:
PTS: 14 REB: 5 AST: 10 BLK: 1 STL: 5
2002/03
Po trzech latach spędzonych w Milwaukee, Alstonowi skończył się kontrakt i został wolnym agentem. We wrześniu 2002 podpisał umowę z Warriors, ale w Golden State długo się nie utrzymał i został zwolniony tuż przed rozpoczęciem sezonu. Na jego nieszczęście to był przełomowy rok Arenasa, a poza nim w Warriors było kilku weteranów na jedynkę. Nie znajdując zatrudnienia w NBA, Alston został zmuszony do gry w drużynie Mobile Revelers w D-League. Ale jego przygoda z tą ligą nie trwała długo. W 6 meczach grał średnio 36 minut i odnotowywał 15.8pts/ 9.7ast/ 3.9reb.
Dobre występy Alstona zwróciły uwagę generalnego managera Raptors, w którego drużynie brakowało rezerwowego rozgrywającego (w składzie mieli tylko dwóch weteranów Williamsa i Huntera). Na początku stycznia 2003 Alston podpisał 10 dniowy kontrakt z drużyną z Toronto. Rafer świetnie wykorzystał swoją szansę, przez te 10 dni zagrał w 5 meczach, w każdym przynajmniej 30 minut i pokazał co potrafi. Już w pierwszym spotkaniu zdobył 17 punktów, a w trzecim miał na koncie double-double (13pts/ 11ast). Natomiast w czterech zaliczył dwucyfrowe zdobycze punktowe. To przekonało Raptors by dać mu kontrakt do końca rozgrywek. Jednak przez kolejne 3 miesiące już tak nie imponował. Grał lepiej niż we wcześniejszych latach, ale nie były to tak dobre występy jak te na samym początku w barwach drużyny z Toronto. Świetnie zaczął grać dopiero pod koniec rozgrywek (5 ostatnich spotkań), kiedy ponownie spędzał na parkiecie ponad 30 minut. W tych meczach zdobywał średnio 19 punktów i 7.6 asyst, aż dwa razy udało mu się w tym czasie osiągnąć barierę 20 punktów (jeden z takich występów zaliczył w starciu z Bucks). W całym sezonie zagrał w 47 meczach (4 razy w wyjściowej piątce), 22 razy zdobył przynajmniej 10 punktów, raz odnotował dwucyfrowy dorobek asyst (11) mając równocześnie jedyne double-double. Grał 20.8 minut, a jego średnie wyniosły 7.8pts/ 4.1ast/ 2.3reb. To był bez wątpienia przełomowy sezon dla niego, wreszcie udowodnił, że nie tylko na ulicznych boiskach potrafi dobrze grać.
Najlepsza osiągnięcia:
PTS: 23 REB: 8 AST: 11 BLK: 4 STL: 4
2003/04
Po udanym sezonie w Toronto znacznie łatwiej było mu znaleźć pracę, ostatecznie wybrał propozycję z Miami i przeniósł się na Florydę. Ale ciągle jego kontrakt wynosił ligowe minimum. W młodej drużynie Heat trener Van Gudny postawił na Alstona, który pierwszy raz w karierze zagrał we wszystkich 82 meczach i stał się znaczącym graczem zespołu. Jego średnia minut spędzanych na parkiecie wzrosła do ponad 31. Dzięki temu jego statystyki także znacząco się poprawiły, odnotowywał 10.2pts/ 4.5ast/ 2.8reb/ 1.4stl. Mimo niewielkiej średniej asyst był najlepszym podającym w drużynie i czwartym pod względem punktów. Trafiając 161 rzutów za trzy znalazł się na ósmym miejscu w lidze pod tym względem. W 48 meczach z rzędu miał przynajmniej jeden celny rzut za trzy, a w ostatnich 62 spotkaniach tylko raz nie zdobył punktów zza linii. Jego skuteczność w rzutach z dystansu wyniosła 37.1%. Ostatecznie w 44 spotkaniach miał dwucyfrową zdobycz punktową, w tym 4 razy przynajmniej 20, ale tylko raz miał na koncie 10 asyst co dało mu jedyne w tym sezonie double-double.
Tym razem playoffs były dla niego juz zupełnie inne. Wreszcie mógł dużej zagrać w tej fazie rozgrywek i zdobyć pierwsze punkty. W 13 meczach przebywał na parkiecie średnio 22.7 minut, odnotowując 7pts/ 1.7ast/ 2.2reb.
Najlepsza osiągnięcia:
PTS: 23 REB: 7 AST: 10 BLK: 2 STL: 5
2004/05
Świetne występy w Miami spowodowały, że na ponowne ściągnięcie go do siebie zdecydowali się Raptors. Po raz pierwszy w karierze Alston podpisał długoletni duży kontrakt, dokładnie na $26.3 miliony za 6 sezonów, tym samym przestał być zawodnikiem walczącym o swoją pozycję w lidze i grającym za minimalną stawkę. Alston wrócił do Toronto jako podstawowy zawodnik zespołu i ich główny rozgrywający. Już od pierwszego meczu był w wyjściowej piątce i bardzo dobrze rozpoczął rozgrywki. Przez pierwsze 14 spotkań za każdym razem miał przynajmniej 10 punktów, w tym 4 razy przynajmniej 20, a 3 razy odnotował dwucyfrową liczbę asyst. W całym sezonie wystąpił w 80 spotkaniach, z czego w 78 w wyjściowym składzie i tylko 13 razy zdobył mniej niż 10 punktów, natomiast w 12 meczach miał przynajmniej 10 asyst, odnotowując przy okazji 10 double-doubles. Jego statystyki wyniosły 14.2pts/ 6.4ast/ 3.5reb/ 1.5stl. Po raz pierwszy pokazał się także z dobrej strony jako gracz kreujący grę. Odnotowując 6.4 asyst był 11 na liście najlepiej podających w lidze.
Najlepsza osiągnięcia:
PTS: 29 REB: 9 AST: 15 BLK: 1 STL: 5
2005/06
Mimo jego dobrych występów, władze Raptors zdecydował się na oddanie Alstona tuż przed sezonem do Rockets w zamian za Mike'a Jamesa. W Houston, Alston od razu był pierwszym rozgrywającym, ale już po ósmym meczu z powodu kontuzji został wykluczony z gry na 19 spotkań. W rezultacie zagrał w 63 meczach i za każdym razem wychodził w pierwszej piątce. Na parkiecie przebywał średnio 38.6 minut, najwięcej spośród wszystkich zawodników Rockets. Grając u boku T-Maca i Yao jego zdobycze punktowe trochę się zmniejszyły, ale za to jego średnia asyst była lepsza. Wyniosła ona 6.7 w każdym meczu, co dało mu 10 miejsce na liście najlepiej podających. W 38 meczach zdobył ponad 10 punktów i tak samo jak rok wcześniej w 12 zaliczył dwucyfrową liczbę asyst, 6 razy miał double-double. Jego średnie wyniosły 12.1pts/ 6.7ast/ 4reb/ 1.6stl.
Najlepsza osiągnięcia:
PTS: 20 REB: 8 AST: 14 BLK: 2 STL: 5
2006/07
W drugim sezonie w Rockets, Alston był już trzecią postacią w drużynie, tuż za dwójką liderów. Po raz drugi w karierze wystąpił we wszystkich meczach sezonu. Jego średnie punktowe trochę się poprawiły, natomiast asyst spadły. W 61 meczach miał dwucyfrową zdobycz punktową, ale zaledwie w trzech spotkaniach mógł pochwalić się przynajmniej 10 asystami. Dwa razy miał serię 21 kolejnych spotkań z celnym rzutem za trzy na koncie. W tym sezonie oddawał najwięcej rzutów zza linii w swojej karierze, średnio 6.5, z czego do kosza wpadało 2.3. W sumie trafił 192 rzutów za trzy na 529 prób (36.3%) pobijając rekord Rockets zarówno w celnych jak i oddanych rzutach w jedynym sezonie (wcześniej należał on do Maxwella z sezonu 90/91, 172-510). Poza tym, że stał się specjalistą od rzutów z dystansu, coraz bardziej był doceniany jako defensor. W poprzednich latach miał dobre statystki przechwytów, ale w tym sezonie drugi rok z rzędu były one na poziomie 1.6. To dało mu 9 miejsce na liście najlepiej przechwytujących. W meczu z Bobcats pobił swój rekord w tym elemencie przechwytując 9 piłek. Ostatecznie jego zdobycze były na poziomie 13.3pts/ 5.4ast/ 3.4reb/ 1.6stl.
Drugi występ w playoffs w roli czołowego zawodnika była dla Alstona jeszcze lepszy niż poprzedni, w barwach Heat. W 7 meczach jego średnie wyniosły 10.9pts/ 5ast/ 6.9reb/ 1.9stl.
Najlepsza osiągnięcia:
PTS: 29 REB: 8 AST: 13 BLK: 3 STL: 9
2007/08
W swoim dziewiątym sezonie w NBA wszyscy już wiedzieli czego można się po nim spodziewać, a on rozegrał kolejne dobre rozgrywki. Utrzymał poziom z wcześniejszego roku i miał statystyki zbliżone do tych z sezonu 06/07: 13.1pts/ 5.3ast/ 3.5reb/ 1.3stl. Z powodu kontuzji opuścił 8 spotkań i zagrał w sumie w 74. W 51 meczach miał na swoim koncie przynajmniej 10 punktów, a raz udało mu się przekroczyć barierę 30 (w meczu z Lakers), pierwszy raz w karierze. Natomiast w 5 meczach miał dwucyfrowy dorobek asyst, 4 razy odnotował double-double.
Piąte playoffs był dla niego jeszcze lepsze niż wcześniejsze pod względem zdobywanych punktów, tym razem miał ich średnio 14.3. Ostatecznie wystąpił w 4 meczach, a na swoim koncie miał również średnio 4.5 asyst i 1.5 zbiórek.
Najlepsza osiągnięcia:
PTS: 31 REB: 8 AST: 12 BLK: 2 STL: 4
Perspektywy na przyszłość
Kariera Alstona pokazała, że przejście z ulicznych boisk do najlepszej ligi świata nie jest łatwe, nawet gdy jest się gwiazdą streetballu. Alston jednak udowodnił, że jest to możliwe, że streetballer może dobrze poradzić sobie w tej lidze. Chociaż na parkietach NBA nie jest tak uznanym zawodnikiem jak na ulicach Nowego Jorku. Teraz ma już 32 lata i najlepsze sezony za sobą. Jest solidnym punktem drużyny i dobrym rozgrywającym. I to nie powinno się zmienić jeszcze przez dwa/ trzy lata. Późnej jednak, jak każdy weteran, będzie musiał pogodzić się z coraz mniejszym udziałem w grze. Niestety, z każdym rokiem będzie coraz wolniejszy, a to negatywnie wpłynie na jego efektywność.
Silne strony
Rzuty za trzy, przechwyty
Słabe strony
Skuteczność rzutów, psychika - trudny charakter
Życie prywatne
Pełne imię: Rafer Jamel Alston
Pseudonim: Skip to My Lou
7.12.2008
Alston o swojej drodze do NBA
2002-2003
2003-2004
2004-2005
2005-...