najlepszy zawdonik
najlepszy debiutant
wydarzenie tygodnia
statystyki
zawodnicy
drużyny
PUNKTY
ZBIÓRKI
ASYSTY
BLOKI
PRZECHWYTY
PUNKTY
ZBIÓRKI
ASYSTY
BLOKI
PRZECHWYTY
| vs. Warriors |
113 - 81 |
| vs. Hornets |
88 - 68 |
| vs. Wolves |
118 - 94 |
W ciągu minionych siedmiu dni 4 drużyny miały na swoim koncie trzy przegrane spotkania, a najgorszą z nich byli Kings. Co prawda zespół z Sacramento miał dwóch bardzo trudnych rywali, jednak rozmiary porażki z Celtics były kompromitujące i nie mają usprawiedliwienia. Nie pomógł im nawet fakt, że wszystkie mecze rozgrywali przed własną publicznością. Tydzień rozpoczęli od starcia ze Spurs, mecz został rozstrzygnięty już po trzeciej kwarcie, a przez ostatnie 12 minut zawodnicy Kings mogli jedynie trochę zmniejszyć rozmiary porażki. Znacznie lepiej zaprezentowali się w spotkaniu przeciwko Raptors, ale także przeciwnik był mniej wymagający. Totalną katastrofą zakończył sie natomiast pojedynek z obecnymi mistrzami. To był jeden z najgorszych meczów w historii klubu z Sacramento. W całym spotkaniu Kings trafili tylko 17 rzutów z gry (na 68 oddanych - 27.9%), co jest najgorszym rezultatem w historii drużyny. Także 45 punktowa strata do rywali jest największą porażką w meczu rozgrywanym przed własną publicznością przez Kings. Celtics zupełnie ich rozbili i obnażyli wszystkie słabości rywali, a jak widać jest ich bardzo dużo. Kings mają nie tylko problemy w ataku, co jest w pewnej części spowodowane absencją Martina, ale także fatalnie spisują się w obronie. W trzech ostatnich meczach tylko w starciu z Raptors udało im się zdobywać punkty ze skutecznością z gry wyższą od 40%, natomiast swoim rywalom za każdym razem pozwalali trafiać ponad 50% rzutów.
3 kolejne porażki spośród drużyn z konferencji zachodniej odnotowali również Thunder. Nie pomogła im świetna dyspozycja Duranta (26.3pts/ 8.3reb/ 3.7ast) w ostatnich meczach i przegrali nawet z bardzo słabymi Wizards. W podobnej sytuacji znalazł się Granger i jego Pacers. Gwiazdor zespołu z Indiany także grał na wysokim poziomie (28.7pts/ 3.7reb/ 3.7ast), a jego drużyna przegrywała. Chociaż w przypadku Pacers były to minimalne porażki, w których trochę zabrakło im szczęścia. Średnio przegrywali tracąc do rywali tylko 2 punkty. Nets pokonali ich dzięki skutecznemu rzutowi Harrisa równo z końcową syreną, w Memphis o zwycięstwie Grizzlies przesądziły rzuty wolne Mayo w ostatnich sekundach, a w meczu z Hornets pokonał ich West trafiając na dwie sekundy przed końcem.
Najgorzej broniącą drużyną minionego tygodnia byli bez wątpienia Knicks, którzy w dwóch spotkaniach stracili w sumie aż 237 punktów. Natomiast najsłabiej w ofensywie radzili sobie Clippers, oni także rozegrali dwa mecze, a zdobyli łącznie zaledwie 151 punktów (ich skuteczność z gry wyniosła 35.5%).
Tony
Parker
Najlepszym zawodnikiem świątecznego tygodnia był rozgrywający Spurs, Tony Parker. Rozegrał jeden dobry i trzy świetne mecze, prowadząc swoją drużynę do czterech zwycięstw. Pierwsze spotkanie nie było imponujące w jego wykonaniu, ale także rywal (Kings) nie wymagał większego wysiłku. Parker zakończył je z 18 punktami na koncie, które zaliczył przez trzy kwarty, w ostatniej mógł już odpoczywać. Poza tym, miał także 6 asyst, ale równocześnie aż 6 strat. Następny mecz był dla niego najlepszym w tym tygodniu, po raz kolejny świetnie spisał się w pojedynku z Wolves. W połowie trzeciej kwarty, gdy Spurs prowadzili tylko trzema punktami, Parker poprowadził ich do serii 14-5. W tym czasie przyczynił się do wszystkich punktów swojej drużyny. Sam zdobył ich 9, a do tego asystował przy rzutach Duncana i Bowena. Do rozgrywającego Spurs należała także końcówka tego meczu. Z 12 ostatnich punktów zespołu z San Antonio aż 10 zdobył Parker, a pozostałe dwa po jego podaniu zaliczył Duncan. Francuz zakończył spotkanie z 36 punktami, z czego 21 odnotował w drugiej połowie. Mógł pochwalić się również niesamowitą skutecznością z gry wynoszącą 76.5% i 8 asystami. W meczu w Phoenix ponownie Parker był czołową postacią swojej drużyny. Gdy do końca spotkania pozostawało niespełna 6 minut, Spurs przegrywali dwoma punktami. Wtedy Parker zdobył 7 kolejnych punktów wyprowadzając swój zespół na czteropunktowe prowadzenie. Potem jednak, przez ostatnie 2 minuty, spudłował 3 rzuty. Ale w decydującym momencie to po jego podaniu Mason trafił za trzy, dając gościom zwycięstwo. Na swoim koncie Parker miał 27 punktów, 8 asyst i 4 przechwyty. W starciu z Grizzlies aż dwie dogrywki były potrzebne do rozstrzygnięcia spotkania i po raz kolejny Spurs mogli liczyć na Parkera. Zdobył on ostatnie 7 punktów dla swojej drużyny w regulaminowym czasie gry doprowadzając do dogrywki. Przez pierwsze dodatkowe 5 minut, rozgrywający Spurs zaliczył 6 z 9 punktów całego zespołu. Natomiast w drugiej dogrywce to jego cztery punkty na niespełna minutę przed końcem dały drużynie z San Antonio pięciopunktową przewagę i ostateczne zwycięstwo. W sumie z 23 ostatnich punktów zdobytych dla Spurs aż 17 należało właśnie do ich rozgrywającego, co pokazuje jak duży miał on udział w tej wygranej. Mecz zakończył z dorobkiem 32 punktów i 5 asyst.

najlepsze występy pozostałych zawodników
W tym tygodniu najważniejszym wydarzeniem z udziałem debiutantów miał być mecz Bulls-Heat, czyli pojedynek drużyn, które w tegorocznym drafcie miały dwa najwyższe numery. Jednak ani Rose, ani Beasley nie imponowali w tym spotkaniu i nie odegrali w nim czołowej roli. Wybrany jako pierwszy Rose zdobył 10 punktów trafiając zaledwie 3 z 14 rzutów z gry, poza tym miał jeszcze po 3 asysty i zbiórki, a także aż 5 strat. Beasley zagrał trochę lepiej zaliczając 14 punktów (54.5% z gry) i 6 zbiórek, a jego drużyna wygrała. Jednak trudno tutaj mówić o występie na miarę zawodnika wybranego z numerem drugim.
Najlepszym pierwszoroczniakiem ostatnich dni był Mayo. W pierwszym meczu tygodnia, z Lakers, świetnie spisywał się w rzutach z dystansu. Trafił aż 5 z 9 rzutów za trzy, zdobywając ostatecznie 22 punkty. Warto także odnotować, że zaliczył wtedy jeszcze 6 asyst. W kolejnym spotkaniu było znacznie gorzej i Mayo po raz drugi w tym sezonie nie przekroczył bariery 10 punktów. W Dallas spudłował aż 8 z 10 rzutów z gry (7pts). Szybko jednak zapomniał o tym fatalnym występie i już w meczu z Pacers zaprezentował się bardzo dobrze. Tym razem nie tylko zdobył sporo punktów (18), ale pomógł swojej drużynie także w innych elementach, zaliczając 8 zbiórek i 7 asyst. Dzięki temu Grizzlies udało się przerwać serię czterech porażek i pokonać zespół z Indiany. W pojedynku ze Spurs, ekipa z Memphis także bardzo długo walczyła o zwycięstwo, jednak ostatecznie po dwóch dogrywkach uległa rywalom. Najbardziej wyróżniającą się postacią Grizzlies był Mayo, który był najlepszym strzelcem zespołu zdobywając 29 punktów. Aż 10 z nich zaliczył w czwartej kwarcie skutecznie odpowiadając na ataki Parkera, dzięki czemu utrzymywał swoją drużynę w kontakcie ze Spurs. Był to już 15 mecz w karierze debiutanta, w którym miał na koncie przynajmniej 20 punktów, co daje mu pewne miejsce na liście najlepszych strzelców wśród pierwszoroczniaków.
:: Spurs w ostatnich 26 meczach aż 22 razy nie pozwalali przeciwnikom zdobyć więcej niż 99 punktów.
:: Thunder w tym tygodniu podpisali wstępną umowę z Krsticem. Teraz Nets mogą ją wyrównać ponieważ jest on zastrzeżonym wolnym agentem, który w ostatnim czasie grał w Europie. Tym samym wszystko wskazuje na to, że Krstica ponownie zobaczymy na parkietach NBA.
:: Pierwszy raz w NBA przeciwko sobie stanęli bracia Gasol. Lepiej zaprezentował się Pau zdobywając 15 punktów, 7 zbiórek i 6 asyst. Ale Marc także zrobił swoje, kończąc spotkanie z 8 punktami, 7 zbiórkami i 2 asystami.
:: W meczu z Bulls fatalnie spisywał się Iverson, który spudłował wszystkie 7 rzutów z gry, a w trzeciej kwarcie musiał opuścić parkiet z powodu kontuzji. Pistons mogli jednak liczyć na młodego Stuckey'a, który wziął na siebie ciężar zdobywania punktów. Odnotował rekordowe w swojej karierze 40 punktów i poprowadził drużynę z Detroit do zwycięstwa.
:: Przed porażką w LA, Celtics odnotowali rekordowe w historii klubu 19 zwycięstw z rzędu. Natomiast ich 27 wygranych w pierwszych 29 spotkaniach sezonu to najlepszy start w historii ligi.
:: Roger Mason bardzo słabo grał w meczu z Suns, ale zrobił co do niego należało. Przed czwartą kwartą miał na koncie tylko 4 punkty trafiając 2 z 6 rzutów z gry. W ostatniej kwarcie pojawił się dopiero w końcowych sekundach i nie zawiódł w decydującym momencie. Trafiając swój jedyny rzut za trzy w tym meczu dał Spurs zwycięstwo.
:: W spotkaniu z Hawks, Gordon trafił 6 razy za trzy (na 8 prób), tym samym na swoim koncie ma już 669 celnych rzutów za trzy w karierze. To dało mu pierwsze miejsce na liście najlepszych strzelców za trzy w historii Bulls, wyprzedził Pippena (664).
:: Mecz Lakers-Celtics miał najwyższą oglądalność spośród wszystkich spotkań sezonu zasadniczego w ostatnich 4 latach.
:: Zwycięstwo nad Celtics było tysięczną wygraną w karierze trenera Jacksona. Tym samym stał się 6 head coachem w historii, który może pochwalić się taką liczbą zwycięstw. Jednak on osiągnął tą barierę najwcześniej bo już w meczu numer 1423 (drugi Riley po raz tysięczny wygrał w meczu 1433).
:: Clippers w tym tygodniu podpisali kontrakt z Fredem Jonesem, dzięki temu mają szansę trochę wzmocnić swoją bardzo słabą ławkę.
:: Triple-double w tym tygodniu: Joe Johnson vs.OKC - 20pts/ 11reb/ 11ast.
:: Wygrana z Knicks nie tylko przerwała serię 13 porażek Wolves, ale było to także pierwsze zwycięstwo w sezonie dla trenera McHale'a.
:: W spotkaniu ze Spurs, Nash przekroczył barierę 7 tysięcy asyst w karierze. Jest siódmym zawodnikiem w historii, który osiągnął tą granicę, z obecnie grających tylko Kidd ma więcej na swoim koncie.
:: W meczu w Orlando, Paul nie odnotował przechwytu kończąc swoją serię 108 meczów z przynajmniej jednym przechwytem na koncie.
:: W głosowaniu na pierwsze piątki do All-Star Game, trzecią pozycję wśród skrzydłowych na wschodzie utrzymuje Yi. Tym samym zawodnik zdobywający średnio 9.9pts/ 6reb ma większe szansę zagrać w wyjściowej piątce Meczu Gwiazd niż chociażby Pierce, Bosh czy Turkoglu. Miejmy nadzieję, że chińczycy nie doprowadzą do tego i nie zagra on w tym meczu, bo na pewno na to nie zasługuje.
:: Mecz Wizards (4-23) - Thunder (3-27) był najgorszym spotkaniem w historii NBA. Po raz pierwszy spotkały się drużyny, które rozegrały ponad 25 spotkań i były na dwóch ostatnich pozycjach w całej lidze.
:: Damon Jones w ramach przedsezonowego transferu między Bucks i Cavs trafił do Milwaukee. Jednak nie miał zamiaru tam grać i za porozumieniem z władzami klubu nie dołączył do drużyny. Jego agent i GM Bucks próbowali znaleźć jakąś możliwość wymiany z jego udziałem. To się nie udało i teraz James zdecydował sie dołączyć do zespołu, ale raczej nie będzie mógł liczyć na istotną ilość minut gry, ponieważ mają oni kilku znacznie lepszych rozgrywających w składzie.
:: Shaq został drugim zawodnikiem w historii, który spudłował 5 tysięcy rzutów wolnych. Więcej niecelnych rzutów wolnych miał tylko Chamberlain (5805).
:: W tym tygodniu Jazz musieli radzić sobie bez kontuzjowanych Boozera, Okura i Millsapa. Tym samym w zespole zabrakło trzech najlepszych strzelców i trzech najlepiej zbierających.
:: Francis rozpoczął swoją karierę od odmowy gry w Grizzlies (wtedy jeszcze Vancouver), którzy wybrali go w drafcie. Wtedy w ramach wymiany trafił do Rockets. Rok temu wrócił do Houston mając nadzieję, że tu ponownie jego kariera nabierze blasku. Tak się jednak nie stało, głównie z powodu kontuzji. W tym tygodniu Rockets uznali, że już go nie potrzebują, a przyda im się miejsce w salary cap i oddali Francisa do Grizzlies.
:: W meczu ze Spurs, zawodnicy rezerwowi Suns zdobyli tylko 2 punkty (1 na 12 z gry).
Lakers - Celtics 92:83
41 - Joe Johnson vs.CHI
19 - Joel Przybilla vs.DEN
13 - Deron Williams vs.DAL
6 - Chris Andersen vs.POR
6 - Beno Udrih, Luke Ridnour, Chris Paul
129 - Hawks vs.CHI
56 - Rockets vs.UTA
35 - Jazz vs.HOU
10 - Nuggets vs.POR
14 - Kings vs.SAS
Copyright Czwarta-Kwarta.com Wszelkie prawa zastrzeżone
OJ
Mayo
piątka tygodnia
piątka tygodnia - debiutanci
autorem wszystkich tekstów jest Adam Szczepański
najgorsza drużyna
najlepsza drużyna
| zawodnik |
przeciwn ik |
PTS |
FGM-A |
REB |
AST |
STL |
BLK |
| Joe Johnson |
CHI |
41 |
16-31 |
3 |
8 |
2 |
0 |
| Jermaine O'Neal |
SAC |
36 |
15-19 |
9 |
2 |
3 |
2 |
| Emeka Okafor |
WAS |
29 |
10-15 |
18 |
4 |
1 |
3 |
| Rodney Stuckey |
CHI |
40 |
15-24 |
2 |
4 |
4 |
0 |
| Dwyane Wade |
GSW |
32 |
13-25 |
8 |
8 |
3 |
3 |
| przeciwni k |
PTS |
FGM-A |
REB |
AST |
STL |
BLK |
| SAC |
18 |
8-17 |
3 |
6 |
1 |
0 |
| MIN |
36 |
13-17 |
4 |
8 |
0 |
0 |
| PHX |
27 |
10-23 |
3 |
8 |
4 |
1 |
| MEM |
32 |
13-26 |
4 |
5 |
1 |
1 |
Podsumowanie tygodnia : 22 - 28.12
| vs. Spurs |
85 - 101 |
| vs. Raptors |
101 - 107 |
| vs. Celtics |
63 - 108 |
Najważniejszym wydarzeniem minionego tygodnia był oczywiście rewanż za ostatnie finały w pierwszy dzień świąt. Celtics przyjechali do Los Angeles mając rekordowe w historii klubu 19 zwycięstw z rzędu, dlatego byli faworytami tego spotkania. Jednak dla Lakers nie miało to znaczenia, byli zmotywowani by zrewanżować się za przegrany finał i pokonać mistrzów. Tak jak można było się spodziewać, od samego początku mecz był bardzo wyrównany. Dopiero druga kwarta rozpoczęła się od serii punktowej Lakers. Przez pierwszą połowę tej kwarty zdobyli 16 punktów (8 z nich należało do Vujacica) przy zaledwie 5 ze strony gości, tym samym objęli 10 punktowe prowadzenie. Później Celtics poprawili swoją grę i zmniejszyli straty, a pierwszą połowę zakończyli mając 6 punktów mniej. W trzeciej kwarcie gospodarze utrzymywali swoją przewagę przez 8 minut, dopiero wtedy celny rzut Allena doprowadził do remisu po 62. W następnej akcji prowadzenie Cletics dał Pierce, ale szybko odpowiedzieli Lakers i to oni schodzili na przerwę mając 4 punkty więcej. Ostatnie 12 minut było bardzo wyrównane do momentu gdy Gasol rozpoczął swoje show. Kiedy do końca spotkania pozostawały niespełna 3 minuty Hiszpan stał się czołową postacią gospodarzy w ataku. Zdobył 7 kolejnych punktów wyprowadzając Lakers na pięciopunktowe prowadzenie. Potem Gasol popisał się dwoma skutecznymi akcjami w defensywie blokując najpierw Allena przy próbie rzutu za trzy, później Pierce'a także przy rzucie z dystansu. Dzięki temu Celtics nie udało się zmniejszyć strat, a gospodarze odnotowali prestiżowe zwycięstwo. Gasol zakończył mecz z 20 punktami na koncie, z czego 9 zaliczył w ostatniej kwarcie. W finałach to jego słaba gra była jedną z głównych przyczyn porażki Lakers. Dlatego świetna dyspozycja w tym spotkaniu była dla niego bardzo ważna, dzięki temu w pewnym (minimalnym) sensie zrehabilitował się za tamte występy. Pokazał, że potrafi grać na wysokim poziomie w najważniejszych momentach. Ten mecz powinien dać mu większą pewność siebie i może w przyszłości przełoży się to także na równie dobrą grę w decydujących spotkaniach playoffs. Gdyby nie dobra gra Gasola w końcówce, 27 punktów, 9 zbiórek i 5 asyst Bryanta mogłoby nie wystarczyć do zwycięstwo. W ekipie goście bardzo dobrze spisywali się Garnett (22pts/ 9reb) i Pierce (20pts/ 10reb), zawiódł jednak Allen, który spudłował aż 9 z 14 rzutów z gry (14pts).

Gortat
Gortat zaliczył kolejny udany tydzień. Najdłużej grał w pierwszym meczu z Warriors. Na parkiecie spędził 18 minut zdobywając w tym czasie 7 punktów (trafił 3 z 4 rzutów z gry). Wszystkie punkty zaliczył w czwartej kwarcie, wtedy także odnotował 7 ze swoich 8 zbiórek. W spotkaniu z Hornets nie zaprezentował się już tak dobrze. Grał 11 minut zdobywając 2 punkty, 4 zbiórki i asystę. Tyle samo czasu spędził na boisku w starciu z Wolves. Tym razem zaliczył jednak lepsze statystyki mając na koncie 8 punktów, 4 zbiórki, asystę i blok. Był to ósmy mecz z rzędu, w którym Gortat miał okazję zagrać. Marcin stał się ważnym punktem w rotacji Magic i wreszcie może liczyć na częste występy. Nie jest jeszcze czołowym rezerwowym, ale coraz bardziej wygrywa pojedynek z Battie'm o pozycję pierwszego zmiennika na centra. Weteran w ostatnich meczach gra słabiej niż Polak, co daje szansę Gortatowi na utrzymanie obecnej pozycji w zespole. Miejmy nadzieję, że już powoli możemy zapomnieć o jego sporadycznych występach i zacząć przyzwyczajać się do faktu, że w każdym spotkaniu wychodzi on na parkiet chociaż na kilka minut. Ważne jest także to, że Gortat zyskuje coraz silniejszą pozycję w czołowej drużynie ligi.

najlepsze występy pozostałych debiutantów
| zawodnik |
przeciwn ik |
PTS |
FGM-A |
REB |
AST |
STL |
BLK |
| Brandon Rush |
NJN |
22 |
8-12 |
8 |
1 |
3 |
0 |
| Derrick Rose |
ATL |
27 |
12-19 |
4 |
7 |
0 |
0 |
| Kosta Koufos |
DAL |
18 |
8-11 |
8 |
2 |
2 |
1 |
| Marc Gasol |
SAS |
15 |
6-13 |
10 |
2 |
0 |
4 |
| Greg Oden |
TOR |
16 |
5-7 |
10 |
0 |
0 |
1 |
| PF |
Tim Duncan |
20.8pts/ 9.3reb/ 3.5ast/ 1.3blk |
Zwłaszcza w 2 ostatnich meczach pokazał swoją klasę |
| SF |
LeBron James |
26pts/ 6.7reb/ 6.7ast/ 2stl |
Gra na najwyższym poziomie, a Cavs seryjnie wygyrwają |
| SG |
Kobe Bryant |
30pts/ 5.5reb/ 4ast/ 1.8stl |
W 30 meczach tego sezonu 27 razy miał przynajmniej 20pts |
| SG |
Dwyane Wade |
29.7pts/ 5reb/ 6ast/ 2stl |
Fantastyczną grą zapewnił Heat 2 zwyciestwa w 3 meczach |
| PG |
Tony Parker |
28.3pts/ 3.5reb/ .68ast/ 1.5stl |
Zawodnik tygodnia |
| C |
Marc Gasol |
10.5pts/ 6.8reb/ 1.3ast/ 1blk |
Jeszcze nie jest tak dobry jak Paul, ale jest na dobrej drodze |
| PF |
Marreese Speights |
14pts/ 4reb/ 1.5ast/ 1.5blk |
Coraz bardziej umacnia swoją pozcyję czołowego zmiennika |
| SG |
OJ Mayo |
19pts/ 4.5reb/ 4.5ast/ 0.8stl |
Zawodnik tygodnia |
| PG |
Derrick Rose |
15.7pts/ 3.7reb/ 5ast/ 0.7stl |
Świetnie zakończył tydzień - 27pts/7ast vs.ATL |
| PG |
Russell Westbrook |
11.7pts/ 4.3reb/ 5ast/ 0.7stl |
Nie imponował, ale grał równo na dobrym poziomie |
Po dwóch porażkach Celtics, obecnie najdłuższą serię zwycięstw mają Magic i to ich wybrałem najlepszą drużyną tygodnia. Ekipa z Orlando rozegrała 3 bardzo dobre mecze, pewnie pokonując swoich rywali i już od siedmiu spotkań pozostają niepokonani. Co prawda zadanie mieli trochę ułatwione bo grali we własnej hali, ale imponujące wygrane przewagą średnio 25.3 punktów pokazują ich ogromną siłę. Najłatwiej rozprawili się z Warriors, mając aż 32 punkty więcej niż oni. Jednak najważniejszym pojedynkiem był dla nich mecz z Hornets. Drużyna z Nowego Orleanu była ich najsilniejszym rywalem w tym tygodniu, ale nie stanowiło to problemu dla Magic. Zagrali fantastycznie w defensywie pozwalając rywalom zdobyć zaledwie 68 punktów przy skuteczności z gry wynoszącej 33.3%. Jeszcze rzadziej trafiali Warriors, tylko 31.9% ich rzutów wpadało do kosza. Jedynie Wolves udało się przekroczyć barierę 40% skuteczności z gry, ale był ona także bardzo niska (41.2%). Dodając do tak skutecznej defensywy dobrą dyspozycję w ataku, łatwo osiągali ogromną przewagę nad przeciwnikami. Istotny jest także fakt, że Magic wygrywali mimo, że Howard nie rozgrywał najlepszych spotkań. Jego średnia punktowa w tych trzech meczach wynosiła tylko 13.3 punktów, a w spotkaniu z Wolves zebrał jedynie 5 piłek. Nie przeszkodziło to jednak drużynie z Orlando, ponieważ mogli liczyć na pozostałych zawodników. Bardzo dobrze grali Lewis (21pts/ 6reb), Nelson (18.7pts/ 6ast) i Turkoglu (19.3pts/ 6reb/ 5ast), który poprowadził ich do zwycięstwa nad Wolves zdobywając 26 punktów.
Na wschodzie świetnie spisują się również Cavs, którzy odnotowali trzy kolejne zwycięstwa na własnym parkiecie. Tym samym utrzymują swoją rewelacyjną grę w Cleveland gdzie wygrali już 16 spotkań i jako jedyni pozostają u siebie niepokonani. Dzięki dwóm porażkom Celtics, mają już tyle samo przegranych co liderzy NBA i odnotowując następne dwie wygrane mogą wyrównać bilans ekipy z Bostonu. Ale już sam fakt, że są drugą najlepszą drużyną w lidze jest dla nich dużym sukcesem. Przed sezonem chyba nikt nie spodziewał się, że zespół Jamesa będzie grał aż tak skutecznie.
W konferencji zachodniej w ostatnim czasie dominują Lakers i Spurs. Dla drużyny z LA oczywiście najważniejsze było pokonanie Celtics, ale poza tym, odnotowali jeszcze trzy wygrane. Świetną dyspozycję zawdzięczają w dużej mierze fantastycznej formie Byranta. Natomiast w San Antonie świetnie grają Parker i Duncan, którzy poprowadzili swój zespół do czterech kolejnych zwycięstw.

najgorsza piątka tygodnia
| C |
Joakim Noah |
1.3pts/ 2.3reb/ 0ast/ 0.7blk |
Zaczął w pierwszej piątce, zakończył tylko 6 minutami z Hawks |
| SG |
Devin Brown |
4.3pts/ 2.8reb/ 1ast |
W 2 ostatnich meczach nie trafił z gry i nie zdobył punktu |
| SG |
Anthony Parker |
5.5pts/ 2.5reb/ 2.5ast/ 1stl |
Jak na czołowego rezerwowego spisuje się bardzo słabo |
| SG |
Keith Bogans |
2.5pts/ 4.5reb/ 0.5ast |
Grając w pierwszej piątce trafiał zaledwei 21.1% rzutów z gry |
| PG |
DJ Augustin |
5pts/ 1.7reb/ 1.7ast (2.3 straty) |
Jeszcze niedawno był czołowym debiutantem |