najlepszy zawdonik
najlepszy debiutant
wydarzenie tygodnia
statystyki
zawodnicy
drużyny
PUNKTY
ZBIÓRKI
ASYSTY
BLOKI
PRZECHWYTY
PUNKTY
ZBIÓRKI
ASYSTY
BLOKI
PRZECHWYTY
vs. Rockets 109 - 97
@ Thunder 108 - 102
vs. Bulls 103 - 96
vs. Heat 102 - 86
W poprzednim tygodniu trzy drużyny miały na koncie po cztery porażki. Jedną z nich byli Thunder, którzy przedłużyli serię niepowodzeń do 7 spotkań. Ale wybrałem ich jako najgorszą drużynę ponieważ przegrywali mimo, że ich lider miał bardzo dobre występy. W ostatnich czterech spotkaniach Durant odnotowywał średnio 29.8 punktów, 9 zbiórek, 2.5 asyst, 1.8 przechwytów i 2.3 bloków, ale było to za mało by Thunder wreszcie mogli wygrać. Nie pomogło nawet wsparcie ze strony Greena, który w dwóch ostatnich meczach miał w sumie 58 punktów. Natomiast w spotkaniu z Mavs do tej dwójki dołączył jeszcze debiutant Westbrook dorzucając 19 punktów, ale to także nie wystarczyło. Największym problemem drużyny z Oklahomy jest słaba obrona, w tych czterech meczach tracili średnio 108 punktów. Jednak ich gra w ataku także często kończyła się niepowodzeniem głównie przez straty, który odnotowywali przeciętnie 15.3. Chociaż z drugiej strony trzeba powiedzieć, że w meczach z Grizzlies i Mavs prowadzili wyrównaną walkę. W pierwszym z nich mieli przewagę jeszcze po trzeciej kwarcie, dopiero ostatnie 12 minut zagrali bardzo słabo. W Dallas prowadzili po pierwszej połowie, ale tak samo jak wcześniej nie potrafili tego utrzymać. Natomiast w spotkaniach z Warriors i Spurs swój pościg rozpoczynali dopiero w czwartej kwarcie, kiedy ich rywale uznawali, że jest już po meczu. Jednak w obu przypadkach dobre 12 minut jedynie przyczyniło się do wyrównanej końcówki, a zakończyło się kolejnymi porażkami.
Poza Thunder, przegrywali również Wolves, którzy mają najdłuższą serię niepowodzeń wynoszącą już 9 spotkań. Nie pomogła nawet zmiana trenera, McHale jak na razie nie był w stanie poprawić gry swojej drużyny. Również bardzo dobra dyspozycja Jeffersona (26pts/ 12.8rb) nie wystarcza by przerwać tą serię. Z drugiej strony, w ostatnim tygodniu mieli trudnych rywali, spotkali się z Jazz, Nuggets, Spurs i Lakers. Dlatego dopiero w pojedynku ze słabszym przeciwnikiem będą mogli powalczyć o zwycięstwo i wtedy okaże się czy nowy trener dobrze wykonuje swoją pracę.
Trzecią drużyną z czterema porażkami byli Bobcats, jednak w ich wypadku słabe występy są usprawiedliwione transferem, który ograniczył ich skład w dwóch meczach. Natomiast po trzy porażki przez ostatnie siedem dni odnotowali Pacers, Nets i Blazers. Ci ostatni jeszcze niedawno byli niepokonani na własnym parkiecie, a w tym tygodniu przegrali dwa spotkania w Portland, chociaż oba po bardzo wyrównanej walce.
Dirk
Nowitzki
Mavs w ostatnim czasie spisują się bardzo dobrze, a przewodzi im rewelacyjnie grający Nowitzki. W grudniu drużyna z Dallas rozegrała 6 spotkań, a Dirk w trzech z nich miał ponad 30 punktów, w sumie odnotowywał średnio 32.7 punktów, poza tym miał także 10.2 zbiórek. Natomiast na zakończenie tygodnia rozegrał najlepszy mecz w sezonie zdobywając 46 punktów w starciu z Thunder. W całym spotkaniu Mavs nie grali najlepiej, starając się pokonać rywali jak najmniejszym nakładem sił. Jednak mogło to się dla nich źle skończyć, bo nieoczekiwanie mecz był bardzo wyrównany. Ale od początku drużyna z Dallas mogła liczyć na świetną dyspozycję strzelecką Nowitzkiego, który już po pierwszej połowie miał 20 punktów. W drugiej natomiast zdobył ich 26, prowadząc Mavs do zwycięstwa. Ostatecznie z gry oddał 30 rzutów trafiając aż 17 z nich, z wolnych nie pomylił się ani razu na 10 prób. We wcześniejszym spotkaniu, z Bobcats, na koncie miał double-double - 23 punkty i 13 zbiórek. Chociaż tym razem nie miał tak imponującej skuteczności rzutów z gry, trafiając 42.9% z nich. Do Nowitzkiego należał celny rzut za trzy na 28 sekund przed końcem, który powiększył prowadzenie Mavs do czterech punktów co przesądziło o ich zwycięstwie. Bardzo dobre spotkanie rozegrał również w zakończonym po dwóch dogrywkach starciu ze Spurs. Co prawda Mavs ostatecznie ulegli drużynie z San Antonio, ale Nowitzki był wyróżniającym się zawodnikiem. Mecz zakończył z dorobkiem 35 punktów, jednak aż 31 z nich zdobył w regulaminowym czasie gry. W dogrywkach nie potrafił już tak skutecznie prowadzić swojej drużyny. Chociaż to on doprowadził do pierwszej dogrywki. Na minutę i 28 sekund przed zakończeniem czwartej kwarty trafił rzut z półdystansu, po którym na tablicy wyników był remis, a potem już nikt nie zdobył punktu. Jednak w ostatnich sekundach obydwu dogrywek spudłował swoje rzuty za trzy mogące zmienić losy spotkania. Po raz kolejny potwierdziła się jego słaba psychika i nieumiejętność wygrywania trudnych meczów rozstrzyganych w ostatnich skudach. Jednak nie zmienia to faktu, że ten tydzień był dla Nowitzkiego bardzo udany, grał na najwyższym poziomie i dzięki niemu Mavs wygrali 2 z 3 spotkań.
najlepsze  występy pozostałych zawodników
Mayo w tym tygodniu rozegrał cztery dobre mecze na równym poziomie, tym samym przedłużył serię spotkań z dorobkiem przynajmniej 10 punktów do 24. Najlepszy występ odnotował w ostatnim meczu tygodnia w starciu z Heat. Zakończył go mając na koncie aż 28 punktów, co było już 12 spotkaniem w tym sezonie, w którym miał ich co najmniej 20. O losach spotkania przesądziła świetna trzecia kwarta w wykonaniu Grizzlies. Gracze z Memphis zdobyli w niej aż 35 punktów z czego 11 należało do Mayo. W tym czasie trafił 3 rzuty za trzy, na 3 oddane. W całym spotkaniu jego skuteczność z gry wyniosła 47%, a poza zdobyczami punktowymi zaliczył jeszcze 5 zbiórek i 4 asysty. A co najważniejsze, po raz pierwszy w sezonie Grizzlies wygrali gdy Mayo był ich pierwszym strzelcem. Wcześniej natomiast tydzień rozpoczął od dwóch spotkań ze zdobyczami po 18 punktów. Słabiej zaprezentował się w meczu z Bulls, który był równocześnie jego pojedynkiem z Rose'm. Udało mu się zdobyć 14 punktów, ale miał bardzo niską skuteczność, która wyniosła 35.7%. Przez czterech mecze miał natomiast bardzo wysoką skuteczność rzutów za trzy, pomylił się tylko 3 razy na 11 prób, świetnie radził sobie także na linii rzutów wolnych trafiając 20 z 21 oddanych.

Spośród debiutantów wyróżnił się również gracz Warriors, Rob Kurz. Pod koniec obecnego tygodnia dostał dwa razy szansę dłuższej gry i zaprezentował się bardzo dobrze. Do tej pory wystąpił w zaledwie 6 meczach zdobywając łącznie 16 punktów. Spotkanie z Rockets zakończył z 10 punktami, trafiając wszystkie 4 rzuty z gry, przez 15 minut spędzonych na parkiecie. W kolejnym meczu, z Nuggets, grał ponad dwa razy dłużej (33min) i także jego zdobycze były większe. Miał 20 punktów (63.6% z gry) i 7 zbiórek. Warto także zwrócić uwagę, że w tych dwóch spotkaniach Kurz oddał 4 rzuty za trzy i wszystkie były celne.
:: McDyess w tym tygodniu wrócił do drużyny Pistons. W trzech meczach grał średnio 22 minuty, w tym czasie zaliczał 9 punktów i 5.3 zbiórek, przyczyniając się do dwóch zwycięstw ekipy z Detroit.

:: Spośród zawodników biorących udział w ostatnich transferach w nowej drużynie najlepiej zadebiutował Richardson. Zdobył 21 punktów przy 50% skuteczności z gry.

:: Po fatalnym meczu Cartera z Raptors, w którym spudłował 13 rzutów z gry, lider Nets szybko odbudował się zdobywając 39 punktów (50% z gry) już w kolejnym spotkaniu, przeciwko Bulls. Chociaż nie uchroniło to zespołu z New Jersey przed kolejną porażką.

:: Powrót Dariusa Milesa do gry jest coraz bliższy. Po tym jak został tuż przed sezonem zwolniony z Celtics, nadal ciężko pracował i ponownie zainteresowało się nim kilka drużyn. Wydawało się, że najprawdopodobniej podpisze kontrakt z Clippers, gdzie rozpoczynał swoją karierę. Ale drużyna z LA chciała jeszcze poczekać i przyjrzeć się jego postępom. Nie czekali natomiast Grizzlies i to do nich dołączył Miles. Po tym, jak minie 10 meczowa kara za pozytywny wynik w badaniach na obecność narkotyków, będzie miał okazję poważnie powalczyć o powrót do profesjonalnej gry. Nie jest to na pewno dobra informacja dla Blazers, do których salary cap zostanie doliczona pensja Milesa jeśli rozegra on chociażby 10 spotkań.

:: W pierwszej kwarcie meczu z Grizzlies, Gordon zdobył aż 18 punktów trafiając 5 rzutów za trzy. Ostatecznie za trzy spudłował tylko 4 z 11 rzutów.

:: Aż trzech zawodników w tym tygodniu mogło popisać sie statystykami na poziomie 20-20: D.Howard 23pts/ 22reb, T.Murphy 20pts/ 20reb i Bogut 20pts/ 20reb.

:: Seria czterech zwycięstw Grizzlies jest najdłuższą dla drużyny z Memphis od sezonu 2005/06, kiedy nie przegrali w 5 kolejnych spotkaniach.

:: W meczu z Wolves, Anthony przeszedł do historii zdobywając w trzeciej kwarcie aż 33 punkty. Wyrównał tym samym rekord najwyższej zdobyczy punktowej w jednej kwarcie.
:: Bonzi Wells, który jeszcze niedawno był liczącym się zawodnikiem na parkietach NBA w tegorocznych rozgrywkach nie znalazł się w składzie żadnej z drużyn. W tym tygodniu zdecydował się na podpisanie rocznego kontraktu z drużyną z ligi chińskiej.

:: Młody Singletary rozegrał dopiero 13 spotkań w swojej której karierze, ale zdążył zmienić już trzy klubu. Został wybrany w drafcie przez Kings, następnie oddany do Suns, a w tym tygodniu w wyniku transferu Suns-Bobcats trafił do Charlotte.

:: Lee miał 10 spotkań z rzędu z double-double na koncie, tą serię zakończył mecz w New Jersey kiedy zebrał zaledwie 1 piłkę.

:: W trzech meczach w tym tygodniu rezerwowi Clippers zdobyli w sumie tylko 26 punktów, jednak nie przeszkodziło to drużynie wygrać dwa z tych spotkań.

:: Cavs rozpoczęli swoją serię 11 zwycięstw od pokonania Hawks i także w starciu z tą drużyną, tym razem w Atlancie, ich seria się zakończyła.

:: W meczu z Raptors, Carter oddał aż 13 rzutów nie trafiając żadnego z nich, był to jeden z najgorszych występów w jego karierze.

:: Słabo zadebiutowali nowi zawodnicy Wizards. W meczu z Celtics, James spudłował 6 rzutów z gry i zdobył tylko jeden punkt, natomiast Crittenton przez 6 minut zdołał odnotować aż 4 straty.
Sixers bez Cheeksa
46 - Dirk Nowitzki  vs.OKC
22 - Dwight Howard  vs.LAC
15 - Chris Paul  vs.CHA
6 - Dwight Howard  vs.LAC
5 - R.Brewer, T.Allen, J.Moon, K.Durant, J.Crawford
133 - Spurs  vs.DAL
57 - Rockets  vs.ATL
36 - Nuggets  vs.GSW
13 - Bulls  vs.NJN
15 - Celtics  vs.WAS
Copyright Czwarta-Kwarta.com   Wszelkie prawa zastrzeżone
STRONA GŁÓWNA         KONTAKT         ARCHIWUM
OJ
Mayo
piątka tygodnia
piątka tygodnia - debiutanci
autorem wszystkich tekstów jest Adam Szczepański
najgorsza drużyna
najlepsza drużyna
zawodnik przeciwn ik PTS FGM-A REB AST STL BLK
Carmelo Anthony MIN 45 16-29 11 3 4 0
Kevin Durant GSW 41 15-27 10 4 1 3
Danny Granger DET 42 13-21 7 6 0 0
Al Harrington NJN 39 11-21 13 3 2 0
LeBron James ATL 33 10-19 6 9 4 1
przeciwni k PTS FGM-A REB AST STL BLK
SAS 35 16-33 10 2 0 1
CHA 23 9-21 13 5 1 0
OKC 46 17-30 8 4 0 2
Podsumowanie tygodnia :  8 - 14.12
vs. Warriors 102 - 112
vs. Grizzlies 102 - 108
@ Mavs 99 - 103
@ Spurs 104 - 109
Sixers od początku sezonu nie grali tak jak wszyscy tego oczekiwali. Po tym jak pozyskali Branda widziano w nich drużynę mogącą walczyć o najwyższe pozycje na wschodzie. Jednak po 23 meczach mieli zaledwie 9 zwycięstw, a ich gra pozostawiała wiele do życzenia. Dlatego coraz częściej mówiło się o tym, że Cheeks straci pracę. Zmiana trenerska w Filadelfii wydawała się nawet bardziej prawdopodobna niż zwolnienie Mitchella z Raptors. Ale władze Sixers długo zapewniały, że ciągle wierzą w swojego head coacha. Zwłaszcza fakt, że niedawno przedłużyli z nim kontrakt sprawiał, że nie chciano się go pozbywać. Ostatecznie zmusiła ich sytuacja, Sixers grali fatalnie i jedyną szybką zmianą jaką można było przeprowadzić pozostało zwolnienie Cheeksa. Pod jego wodzą drużyna z Philly była objawianiem poprzedniego sezonu, wtedy potrafił z teoretycznie słabego składu stworzyć zespół, który awansował do playoffs. Teraz jednak, mimo znaczących wzmocnień, nie grali lepiej. Ciągle ich największym problemem był atak, który miał się poprawić po przyjściu Branda. W zeszłym roku Cheeks świetnie wykorzystał możliwości swojego zespołu, ale grali oni przeważnie niskim składem. Wtedy mogli szybciej biegać do ataków, być bardziej ruchliwi w obronie. Natomiast Brand spowodował, że trzeba było zmienić taktykę i zwolnić tempo gry. Ale w tym stylu Cheeksowi już nie udało się wygrywać. Tymczasowym trenerem został DiLeo, który już w pierwszy meczu poprowadził Sixers do zwycięstwa nad Wizards. Jednak decyzja o tym czy pozostanie on na tym stanowisku do końca rozgrywek jeszcze nie zapadła. Mówi się to tym, że GM chce ściągnąć do Philly zwolnionego niedawno z Wizards, Jordana. Ale poza zmianą trenerską Sixers potrzebują także korekty składu. Muszą pozyskać strzelca, który będzie potrafił skutecznie kończyć akcje rzutami z dystansu. Obecnie poza Brandem, przy dobrym ustawieniu, sporo punktów mogą zdobywać także Iguodala, Young i Miller, ale żaden z nich nie ma wysokiej skuteczności z zza linii rzutów za trzy. A bez tego będzie im bardzo trudno osiągnąć wysoką pozycję w tabeli.
Gortat
To był historyczny tydzień dla polskiej koszykówki. Po raz pierwszy mogliśmy oglądać Polaka występującego w pierwszej piątce w drużynie NBA i przebywającego na parkiecie ponad 30 minut. Po tym jak w meczu z Suns, Gortat bardzo dobrze zagrał w ostatnich 13 minutach (8pts/ 6reb), trener zdecydował, że to on, a nie weteran Battie zajmie miejsce kontuzjowanego Howarda. Patrząc na statystki po meczu z Jazz mogło się wydawać, że Gortat nie zagrał najlepiej. Jedynie 4 bloki robiły wrażenie, natomiast 4 punkty i 4 zbiórki to mniej niż zaliczył będąc na boisku znacznie krócej w Phoenix. Jednak to nie jego statystyki, a osiągnięcia Okura pokazywały świetną grę Marcina. Center gospodarzy w tym meczu zdobył 12 punktów trafiając z gry zaledwie 2 rzuty na 12 oddanych. To pokazuje jak solidnym defensorem jest Gortat. Po raz pierwszy miał on okazję tak długo grać i udowodnić, że potrafi skutecznie bronić nie tylko wchodząc na kilka minut, ale także przez całe spotkanie. Okur we wcześniejszych dwóch meczach zdobył  w sumie 48 punktów ze skutecznością 54.8%. Dlatego tym bardziej można pochwalić Gortata za zatrzymanie tego zawodnika i ograniczenie jego zdobyczy. Poza tym, ważny jest także fakt, że z Marcinem w pierwszej piątce Magic udało się wygrać w Salt Lake City, gdzie przeważnie trudno pokonać gospodarzy. Ten występ powinien przekonać trenera by w kolejnych meczach nadal stawiał na niego. Miejmy nadzieję, że teraz Gortat coraz częściej będzie wykorzystywany w rotacji. Na początku jeszcze nie stanie się pierwszym zmiennikiem Howarda, ale z czasem ma na to szansę. Optymistyczne są na pewno wypowiedzi Van Gundy'ego po tym meczu. Nie tylko chwalił Polaka za 4 bloki i dobrą defensywę, ale nawet zażartował, że jeszcze nie wie czy w obecnej sytuacji Howard wróci do pierwszej piątki czy nie. To pokazuje, że musiał być bardzo zadowolony z występu Gortata.
najlepsze występy pozostałych debiutantów
zawodnik przeciwn ik PTS FGM-A REB AST STL BLK
DJ Augustin NOH 28 9-15 2 7 4 0
Russell Westbrook DAL 19 7-14 8 6 0 0
Michael Beasley MEM 20 8-17 8 0 1 0
Greg Oden LAC 15 6-10 15 0 0 1
Derrick Rose NJN 22 8-18 6 6 1 0
free hit counter
C Zach Randolph 29.7pts/ 12reb/ 2.7ast/ 2.7stl 2 fantastyczne mecze pomogły Clippers 2 razy wygrać
PF Dirk Nowitzki 34.7pts/ 10.3reb/ 3.7ast/ 1blk Zawodnik tygodnia
PF Al Harrington 33.3pts/ 8.3reb/ 2.7ast/ 1.7stl Nowy Jork wydaje się idealnym miejscem dla niego
SG LeBron James 30.3pts/ 5.5reb/ 6.3ast/ 2stl Jego 33 punkty nie uchroniły Cavs przed porażką w Atlancie
PG Brandon Roy 33.7pts/ 7reb/ 4.7ast/ 1.7blk 3 razy miał przynajmniej 30pts i 3 porażki Blazers
C Kevin Love 5pts/ 10.8reb/ 1ast/ 1stl Skutecznie walczy na tablicach, ale w ataku gra słabo
SG Anthony Morrow 13.5pts/ 4.3reb/ 1.3ast/ 1.3stl Przypomniał o sobie rozgrywając 4 dobre mecze
SG OJ Mayo 19.5pts/ 3reb/ 3.5ast/ 1stl Zawodnik tygodnia
PG Derrick Rose 16.3pts/ 4.3reb/ 8ast/ 0.7stl Nie zwalnia za tempa i w każdym meczu gra na wysokim poziomie
PG DJ Augustin 17.3pts/ 1.5reb/ 5.3reb/ 1.3stl Świetny występ przeciwko Hornets 28pts/ 7ast
W minionym tygodniu swoją serię bez porażki przedłużyli Celtics, zakończyła się ona natomiast dla Cavs. Na zachodzie dominowali Spurs, ale to Grizzlies byli największą niespodzianką ostatnich dni i to dlatego właśnie tą drużynę uznałem za najlepszą. Przed tym tygodniem zespół z Memphis miał bilans 5-15 i był na dnie tabeli. Jednak w ciągu minionych siedmiu dni wygrali cztery kolejne spotkania awansując na pozycję numer 10 na zachodzie. Tydzień rozpoczęli od pokonania Rockets, wykorzystując ich osłabienie nieobecnością McGrady'ego i Artesta. Następnie, dzięki rewelacyjnej czwartej kwarcie, którą wygrali 32-19, pokonali słabych Thunder. Ostatnie dwa mecze to pojedynki z drużynami z środka tabeli wschodu i kolejne zwycięstwa. Przed tą świetną serią Grizzlies spisywali się bardzo słabo przegrywając 8 z 9 wcześniejszych spotkań. Dlatego cztery wygrane z rzędu są imponującym wynikiem dla tej młodej drużyny. W tych meczach poprawili nie tylko swoją grę w ataku, ale także ich defensywa wyglądał całkiem dobrze. Widać to po osiągnięciach punktowych. W tym tygodniu za każdym razem zdobywali ponad 100 punktów, podczas gdy we wcześniejszych 9 meczach udało im się to zaledwie 2 razy. Natomiast swoim rywalom tylko raz pozwolili przekroczyć barierę 100 punktów, podczas gdy w 9 wcześniejszych spotkaniach aż 6 razy. Ważnym osiągnięciem defensywnym jest także wymuszanie dużej ilości start rywali. Przeciwnicy ekipy z Memphis tracili średnio 14 piłek w każdym z czterech ostatnich meczów. Tak dobry wynik Grizzlies zawdzięczają w dużej mierze swoim dwóm liderom i dobrej grze pozostałych zawodników, którzy świetnie ich uzupełniali. Gay i Mayo w tych meczach zdobywali razem średnio prawie 42 punkty. Gay'owi nie przeszkodziło nawet przesunięcie na ławkę w spotkaniu z Rockets i zaliczając 20 punktów był pierwszym strzelcem swojego zespołu. Dzięki temu rezerwowi Grizzlies zdobyli wtedy aż 58 punktów. Potem Gay wrócił do wyjściowego składu, ale zmiennicy nadal sporo wnosili do gry, w sumie ich średnia punktów wyniosła 41.5. Przed tym tygodniem sporo mówił się, że Iavaroni może być kolejnym trenerem, który straci w tym sezonie pracę. Po tak udanej serii może być spokojny o swoją posadę w najbliższym czasie.
Dwa kolejne zwycięstwa na swoje konto dołożyli Celtics, dzięki czemu mają obecnie serię 14 wygranych z rzędu. Natomiast Spurs mogą w tym momencie pochwalić się sześcioma meczami bez porażki. W minionym tygodniu wygrali przede wszystkim bardzo prestiżowy pojedynek w Dallas, tym samym potwierdzili swój powrót do wielkiej formy i grona najlepszych drużyn ligi.