najlepszy zawdonik
najlepszy debiutant
wydarzenie tygodnia
statystyki
zawodnicy
drużyny
PUNKTY
ZBIÓRKI
ASYSTY
BLOKI
PRZECHWYTY
PUNKTY
ZBIÓRKI
ASYSTY
BLOKI
PRZECHWYTY
| vs. Knicks |
118 - 82 |
| vs. Pacers |
97 - 73 |
| @ Bobcats |
94 - 74 |
Tak jak 5 drużyn nie przegrało w ostatnim tygodniu, tak również 5 zespołów nie wygrało żadnego meczu. A najgorszymi z nich byli bez wątpienia Warriors. W tym momencie mają najdłuższą serię bez zwycięstwa, która trwa już 9 spotkań, 3 przegrali w ciągu ostatniego tygodnia. Warriors są najgorzej broniącą drużyną w lidze, a ich średnia traconych punktów wynosi prawie 112. W ostatnich czterech meczach za każdym razem pozwalali swoim rywalom zdobywać ponad 120 punktów, w tym aż w trzech ponad 130. To pokazuje jak słaba jest ich defensywa, jeśli w ogóle można powiedzieć o jakiejkolwiek obronie w ich wypadku. W ataku radzą sobie całkiem dobrze, zdobywają sporo punktów z dobrą skutecznością, ale nawet 129 nie dało im zwycięstwa. Coraz bardziej mści się na nich, ich niski skład. Znacznie mniej skuteczna walka na tablicach przyczyniła się do porażki z Heat, natomiast w starciu z Rockets nie potrafili poradzić sobie z Yao. Nie pomaga im także niedawno pozyskany Crawford. Co prawda zdobywa on dużo punktów, ale nie przekłada się to na pozytywny wynik dla zespołu.
Fatalnie w ostatnim czasie spisują się również Raptors. W ostatnim tygodniu najpierw przegrali 39 punktami w Denver, a później 27 w Utah. Dopiero w meczu u siebie, z Blazers, prowadzili wyrównaną walkę z rywalami i dopiero w końcówce ulegli. Dlatego nowego trenera Triano czeka ciężka praca by poprawić sytuację drużyny z Toronto. Dla debiutanta w roli head coacha będzie to bardzo trudne, tym bardziej, że oczekiwania są znacznie większe niż chociażby w Wizards gdzie również jest nowy szkoleniowiec.
Kolejne 2 porażki odnotowali Kigns, a ich seria niepowodzeń wydłużyła się do 8 spotkań. Jak na razie nawet powrót Martina nie pomógł im wygrać. Przegrywali również Wolves, którzy w ciągu minionych siedmiu dni nie zdobyli ponad 90 punktów w żadnym meczu. Dlatego trener Wittman będzie najprawdopodobniej następnym, który straci pracę w tym sezonie. Natomiast Thunder, po zwycięstwie na zakończenie poprzedniego tygodnia, w tym przegrali 3 mecze.
Jose Juan
Barea
Objawieniem tego tygodnia był Jose Barea. Wcześniej był on mało znaczącym rezerwowym Mavs, a w ostatnich dniach zagrał na wysokim poziomie, istotnie przyczyniając się do zwycięstw swojej drużyny. Jego statystyki nie były oczywiście tak imponujące jak osiągnięcia gwiazd, ale był na tyle ważnym graczem, że zwrócił na siebie uwagę i dlatego zasłużył na miano zawodnika tygodnia. Zanim napiszę o tym jak wyglądały jego ostatnie występy warto przypomnieć, że jeszcze niedawno niezbyt często pojawiał się na boisku. W pierwszych 9 meczach sezonu 3 razy w ogóle nie zagrał, a tylko 2 razy przebywał na parkiecie ponad 10 minut. W tamtym czasie na swoim koncie miał w sumie 11 punktów. Problemy ze znalezieniem zawodnika na dwójkę spowodowały, że trener próbował różnych rozwiązań i stawiając na duet rozgrywających dał mu dłuższy czas gry. Ale lepszą dyspozycję Barea pokazał dopiero przed tygodniem, kiedy zdobył 10 punktów i 9 asyst w meczu z Lakers. Natomiast w tym tygodniu stał się czołową postacią Mavs. W spotkaniu z Clippers po pierwszych trzech kwartach nic nie wskazywało, że będzie to przełomowy dla niego mecz. Wychodząc na czwartą kwartę miał 6 punktów i 1 asystę, ale już na samym początku tej części gry poprowadził swoją drużynę. W pierwszych 6 akcjach w ataku, za każdym razem Barea był główną postacią, odnotowując 4 asysty i trafiając 2 rzuty. Tym samym dał Mavs potrzebny impuls, dzięki któremu zaczęli odrabiać straty. Do niego także należała najważniejsza akcja meczu. Na 50 sekund przed końcem trafił za trzy, co przesądziło o wygranej ekipy z Dallas. W całej czwartej kwarcie zdobył 9 punktów i miał 5 asyst. W kolejnym spotkaniu, przeciwko Suns, dominował Nowitzki, ale Barea także miał swój udział w zwycięstwie, a co ważniejsze po raz pierwszy w sezonie zagrał w wyjściowej piątce. Zakończył mecz z 18 punktami, z czego 9 zdobył w ostatniej kwarcie. Istotną rolę odegrał ponownie w spotkaniu z Hawks. Po pierwszej połowie miał na koncie 2 punkty, a jego drużyna przegrywała. Decydująca okazała się trzecia kwarta, którą Mavs wygrali 33-16. Tak dobre 12 minut było w dużej mierze jego zasługą, w tym czasie zdobył aż 16 punktów. Dobrze rozpoczął również czwarta kwartę, w której pierwsze 4 punkty Mavs należały do niego. Jeśli w kolejnych tygodniach utrzyma tak wysoką formę ma duże szanse by stać się jednym z największych objawień sezonu.

najlepsze występy pozostałych zawodników
W minionym tygodniu debiutanci grali dobrze, ale nie było żadnego, który imponowałby w każdym spotkaniu. Swoje robił oczywiście Rose, który gra najrówniej spośród wszystkich pierwszoroczniaków. Jednak tym razem najlepszym z debiutantem zdecydowałem się wybrać Westbrooka. W tym tygodniu dołączył on do nielicznego grona pierwszoroczniaków mogących pochwalić się zdobyczą 30 punktów w jednym meczu. Rozgrywający Thunder osiągnął to w starciu z Miami. W całym spotkaniu trafił 10 z 18 rzutów z gry (55.6%), co jest dla niego świetnym wynikiem, ponieważ w dotychczasowych spotkaniach miał spory problem z wysoką skutecznością. Natomiast z jego 12 rzutów wolnych do kosza wpadło aż 10. Poza 30 punktami, na swoim koncie miał jeszcze 7 zbiórek, po 2 asysty i przechwyty. We wcześniejszym meczu, w Orlando, także odnotował bardzo dobrą skuteczność z gry (57.1%), co pomogło mu zdobyć 19 punktów. Zaliczył też 9 zbiórek i 5 asyst, chociaż równocześnie miał aż 5 strat. Najgorzej zagrał w pierwszym meczu tygodnia, w Charlotte. Zdobył wtedy 10 punktów, trafiają zaledwie 2 z 9 rzutów i tak jak w późniejszy spotkaniu miał 5 asyst i tyle samo strat. Widać, że forma Westbrooka rośnie i decyzja o wstawieniu go do pierwszej piątki była bardzo dobra. W tym momencie ma on na swoim koncie 7 kolejnych spotkań ze zdobyczą przynajmniej 10 punktów.
:: Triple-double w tym tygodniu: Rajon Rondo vs.IND - 16pts/ 17ast/ 10reb.
:: Mayo w 20 pierwszych meczach swojej profesjonalnej kariery za każdym razem miał przynajmniej 10 punktów na koncie. Ostatnim debiutantem, który mógł pochwalić się takim startem sezonu był Larry Bird (1979/80). Rekord natomiast należy do Magica Johnsona, który w 21 kolejnych spotkaniach miał dwucyfrowe zdobycze punktowe. Mayo będzie mógł wyrównać jego osiągnięcie już w poniedziałek w meczu z Rockets.
:: W tym tygodniu Bryant został drugim najmłodszym zawodnikiem w historii, który przekroczył barierę 22 tysięcy zdobytych punktów w karierze. Młodszy był jedynie Chamberlain, ale tylko o jeden dzień.
:: Paul już w 101 meczach z rzędu miał na koncie przynajmniej jeden przechwyt. Brakuje mu już tylko czterech do wyrównania rekordu Alvina Robertsona, który odnotował 105 takich spotkań. Trzeci na tej liści jest Jordan, on w 77 kolejnych meczach miał chociaż jeden przechwyt.
:: David Lee w 9 ostatnich spotkaniach miał double-double. Ostatnim zawodnikiem Knicks, który miał dłuższą serię z takim osiągnięciem był Ewing w sezonie 1994/95, 17 meczów z rzędu.
:: W meczu Heat-Warriors obie drużyny oddały aż 83 rzuty wolne, trafiając 75 z nich (90.4%).
:: W poniedziałek Walsh spotkał się z Marbury'm by ostatecznie rozwiązać jego sprawę. Jednak jak można było się spodziewać niczego nie ustalono. Knikcs podobno oferowali mu wykupienie kontraktu (wartego prawie $22 mln) za $19 milionów. Kilka dni później Marbury oświadczył, że nie jest już zainteresowany wykupieniem kontraktu i nie ma zamiaru oddawać drużynie $3 milionów. Dodał także, że Knicks albo mają mu pozwolić grać, albo zwolnić. Przypomnijmy, że jeszcze niedawno nie miał on zamiaru wychodzić na boisko, kiedy D'Antoni mu to proponował.
:: Zawodnik Wolves, Corey Brewer, z powodu kontuzji kolana nie zagra już do końca sezonu.
:: Przedłużają się testy medyczne Mobley'a. Coraz częściej mówi się, że będzie on zmuszony do wcześniejszej emerytury z powodu problemów z sercem. Jest to dość dziwne bo jeszcze niedawno grał on w Clippers i radził sobie całkiem nieźle. A jego wadę serca odkryto gdy był jeszcze zawodnikiem Rockets i od tego czasu nie przeszkadzało mu to w karierze.
:: W meczu z Nuggets, skuteczność rzutów z gry Kings wyniosła 29.3%. Ostatni raz drużyna z Sacramento odnotowała skuteczność poniżej 30% w 1996.
:: W meczu pomiędzy Celtics i Magic sędziowie odgwizdali aż 8 przewinień technicznych. 2 dostał Cassell, który nawet nie pojawił się na parkiecie i został wyrzucony z hali.
Mitchell zwolniony
39 - Dirk Nowitzki vs.PHX
23 - Dwight Howard vs.OKC
17 - Rajon Rondo vs.IND
7 - Marcus Camby vs.MIN
5 - 5 zawodników
132 - Nuggets vs.TOR
54 - 4 drużyny
37 - Nuggets vs.TOR
12 - Nuggets vs.SAC
18 - Cavs vs.NYK
Copyright Czwarta-Kwarta.com Wszelkie prawa zastrzeżone
Russell
Westbrook
piątka tygodnia
piątka tygodnia - debiutanci
autorem wszystkich tekstów jest Adam Szczepański
najgorsza drużyna
najlepsza drużyna
| zawodnik |
przeciwn ik |
PTS |
FGM-A |
REB |
AST |
STL |
BLK |
| Dirk Nowitzki |
PHX |
39 |
17-25 |
9 |
2 |
0 |
1 |
| Dwyane Wade |
GSW |
37 |
12-28 |
5 |
13 |
0 |
3 |
| Yao Ming |
GSW |
33 |
8-12 |
14 |
5 |
1 |
1 |
| Dwyane Wade |
OKC |
38 |
14-24 |
5 |
7 |
2 |
2 |
| Kevin Garnett |
IND |
26 |
11-14 |
14 |
3 |
1 |
4 |
| przeciwni k |
PTS |
FGM-A |
REB |
AST |
STL |
BLK |
| LAC |
15 |
7-11 |
1 |
6 |
0 |
0 |
| PHX |
18 |
6-14 |
3 |
4 |
1 |
0 |
| ATL |
22 |
9-18 |
2 |
4 |
0 |
0 |
Podsumowanie tygodnia : 1 - 7.12
| vs. Heat |
129 - 130 |
| @ Rockets |
112 - 131 |
| @ Spurs |
88 - 123 |
Dość niespodziewanie trzecim trenerem, który stracił pracę w tym roku został Mitchell. Po 17 meczach Raptors nie mieli imponującego bilansu, ale 8-9 nie wyglądało bardzo źle. Wiadomo było, że ich aspiracje są znacznie większe, jednak to dopiero początek rozgrywek i jeszcze pozostało im sporo czasu by przebić się do czołówki wschodu. Mimo to, GM Colangelo uznał, że drużyna potrzebuje zmiany, właśnie na pozycji head coacha. Jednak wielu ekspertów twierdzi, że zwolnienie trenera Mitchella nie tyle było efektem jego złej pracy, co potrzebą Colangelo do znacznej poprawy sytuacji. Ostatnio jego ruchy transferowe nie były tak skuteczne jak w pierwszym roku pracy w Toronto. Ale wiadomo, że GM do tego się nie przyzna, najlepiej obwinić szkoleniowca za grę poniżej oczekiwań. Colangelo popełnił kilka błędów, które zamiast wzmocnić zespół nic do niego nie wniosły. Po tym jak pozyskał O'Neala przed sezonem, oczekiwania wobec drużyny znacząco wzrosły. Chociaż było wiadomo, że wymiana z Pacers jest sporym ryzykiem dla Raptors, głównie z powodów zdrowotnych JO przy jego ogromnym kontrakcie. O'Neal miał sprawić, że Raptors zrobią krok do przodu i staną się jedną z najważniejszych drużyn wschodu. Ale poza doświadczonym środkowym, Colangelo nie wzmocnił zespołu. Brakuje tu dobrych rezerwowych, zwłaszcza na jedynkę. GM postawił na Ukica i Solomona, którzy na razie zawodzą. Są oni kolejną złą decyzją Colangleo, wcześniej podpisał duży kontrakt z Kapono, który nie odgrywa znaczącej roli, a także coraz bardziej kwestionuje się jego wybór Bargnani'ego z numerem pierwszym w drafcie. Włoch w swoim debiutanckim sezonie grał dobrze, ale od tamtej pory jego występy nie są znacznie lesze, a on nie stał się klasowym zawodnikiem. Dlatego Colangleo musiał szybko coś zmienić, a zwalniając Mitchella wskazał winnego słabych wyników. Teraz ma nadzieję, że nowy trener będzie w stanie lepiej wykorzystać obecny skład. Tym samym jedyny kanadyjski zespół NBA poprowadzi Kanadyjczyk Triano. Może będzie on w stanie coś poprawić w grze zespołu, ale nie zmienia to faktu, że Rapotrs potrzebują znaczącego wzmocnienia ławki by móc w tym sezonie liczyć na coś więcej niż walkę o miejsce w playoffs .

Gortat
W tym tygodniu Gortat pojawił się na parkiecie w meczu z Wolves. Po raz pierwszy wszedł do gry kiedy do końca drugiej kwarty pozostawały 4 minuty i 46 sekund, a spotkanie było jeszcze wyrównane. Już po chwili wymusił faul Jeffersona, a na ławkę wrócił po niespełna 2 minutach. Na parkiecie pojawił się ponownie na początku czwartej kwarty, ale 'popisał' się jedynie stratą i faulem, a po półtorej minuty zmienił go Foyle. Niestety w kolejnym spotkaniu Marcin był już poza składem meczowym z powodu skręconej kostki. Ta kontuzja spowoduje jego przerwę w grze przez przynajmniej tydzień.
W tym tygodniu rozegrano 49 meczów
Zwycięzca zdobywał średnio 106.1 punktów, przegrany - 93.3
najlepsze występy pozostałych debiutantów
| zawodnik |
przeciwn ik |
PTS |
FGM-A |
REB |
AST |
STL |
BLK |
| Derrick Rose |
PHI |
24 |
11-19 |
6 |
2 |
0 |
0 |
| OJ Mayo |
LAC |
20 |
9-17 |
3 |
4 |
2 |
0 |
| Marc Gasol |
NOH |
21 |
7-9 |
7 |
2 |
1 |
2 |
| Courtney Lee |
MIN |
19 |
8-10 |
4 |
3 |
3 |
0 |
| Kevin Love |
ORL |
16 |
6-10 |
12 |
2 |
0 |
1 |
| C |
Yao Ming |
28.5pts/ 12reb/ 4ast/ 1.5blk |
Rozegrał 2 świetne mecze zapewniając Rockets zwycięstwa |
| PF |
Amare Stoudemire |
25.3pts/ 9.7reb/ 1.7ast/ 0.7stl |
Gra bardzo dobrze, ale nie przekłada się to na wyniki drużyny |
| PF |
Dirk Nowitzki |
30.7pts/ 10reb/ 2.3ast/ 1blk |
Poprowadził Mavs do kolejnej serii zwycięstw |
| SG |
Dwyane Wade |
32.7pts/ 5reb/ 8.3ast/ 2.3blk |
Teoretycznie powinien być najlepszym graczem, gdyby nie Barea |
| PG |
Jose Barea |
18.3pts/ 2reb/ 4.7ast/ 0.3stl |
Zawodnik tygodnia |
| C |
Brook Lopez |
8.5pts/ 10.5reb/ 1ast/ 1.5blk |
Dobrze radzi sobie pod koszami, skutecznie zbierając i blokując |
| PF |
Kevin Love |
11.3pts/ 10reb/ 1.8ast/ 0.5blk |
Wreszcie zagrał b.dobrze mając średnie na poziomie double-double |
| SG |
OJ Mayo |
16.3pts/ 3.3reb/ 4ast/ 1stl |
Jeśli nadal będzie zdobywał ponad 10pts przejdzie do historii |
| PG |
Derrick Rose |
19pts/ 2.3reb/ 6.3ast/ 2stl |
Nadal udowadnia, że jest najlepszym debutantem |
| PG |
Russell Westbrook |
19.7pts/ 6reb/ 4ast/ 1.7stl |
Zawodnik tygodnia |
W minionym tygodniu wyróżniały się przede wszystkim dwie drużyny: Cavs i Celtics. Obie kontynuują swoje serie zwycięstw i dominują nad rywalami. Jednak bardziej imponujące były w ostatnich dniach wygrane zespołu z Cleveland, dlatego to ich wybrałem drużyną tygodnia. W trzech meczach Cavs pokonywali swoich przeciwników średnią przewagą 26.7 punktów, a najbardziej swoją siłę pokazali niszcząc Knicks 36 punktami. Tak wysokie wygrane zawdzięczają głównie niesamowitej obronie, w tym tygodniu tracili średnio zaledwie 76.3 punktów i tylko raz pozwolili rywalom przekroczyć barierę 80. Jedynie Pacers byli wstanie zdobywać punkty ze skutecznością powyżej 40%, ale tylko minimalnie (40.3%), skuteczność pozostałych dwóch drużyn była niższą od 39%. Cavs łatwo wygrali nawet gdy ich lider słabo radził siebie w ataku w starciu z drużyną z Indiany. James zdobył wtedy tylko 11 punktów, ale mógł liczyć na swoich partnerów, aż pięciu miało więcej punktów niż on. To właśnie różni ten zespół od zeszłorocznych Cavs. W poprzednim sezonie słabszy dzień LeBrona w najlepszym wypadku kończył się minimalną wygraną drużyny z Cleveland, a znacznie częściej porażką. 8 ostatnich spotkań Cavs wybrali przewagą przynajmniej 10 punktów, co jest najdłuższą taką serią w historii klubu. W tym tygodniu odnotowali kolejne 2 zwycięstwa na własnym parkiecie, co daje im już 11 od początku sezonu i kolejne historyczne osiągnięcie dla drużyny. Także rekordowy jest ich bilans 17-3, co pokazuje jak ogromną siłę ma ta drużyna w tym roku.
Celtics mają natomiast obecnie najdłuższą serię bez porażki w NBA, która wynosi 12 wygranych z rzędu. Oni również bardzo pewnie pokonywali swoich rywali i jedynie w ostatnim meczu tygodnia ich przewaga nad rywalami nie była dwucyfrowa. Zwłaszcza w spotkaniu z Blazers, mistrzowie pokazali swoją klasę, przerywając serię zwycięstw drużyny z Portland.
W ciągu minionych siedmiu dni nie przegrywali także Heat, Mavs i Rockets.