najlepszy zawdonik
najlepszy debiutant
wydarzenie tygodnia
statystyki
zawodnicy
drużyny
PUNKTY
ZBIÓRKI
ASYSTY
BLOKI
PRZECHWYTY
PUNKTY
ZBIÓRKI
ASYSTY
BLOKI
PRZECHWYTY
@ Knicks 126 - 117
@ Raptors 115 - 107
@ Celtics 110 - 109
@ Cavs 101 - 91
W minionym tygodniu dwie drużyny przegrały po cztery mecze, Raptors i Knicks. Chociaż było to spowodowane tym, że oba zespoły miały bardzo trudne spotkania i zmierzyły się z najsilniejszymi ekipami ligi. Raptors mają obecnie najdłuższą serię porażek w lidze, która wynosi 6. Tydzień rozpoczęli od pojedynku w Cleveland, gdzie nie mieli szans z gospodarzami i zostali przez nich szybko rozbici. Skuteczna defensywa Cavs sprawiła, że drużyna z Toronto zdobyła zaledwie 83 punktów ze skutecznością z gry 39.7%. W Raptors tylko dwójka, Bosh i O'Neal, spisywała się dobrze zaliczając w sumie 49 punktów i trafiając 58.9% rzutów z gry. Podczas gdy reszta zespołu (8 zawodników) zdobyła tylko 34 punkty (25% z gry). W następnym meczu, z Lakers, grali już znacznie lepiej i w pierwszej połowie prowadzili wyrównaną walkę z liderami zachodu. Ostatecznie aż 3 graczy miało na koncie ponad 20 punktów (O'Neal, Bargnani, Graham), jednak w końcówce zabrakło kontuzjowanego Bosha i skutecznej obrony. Z Hornets grali już cały mecz bez swojego lidera, ale ich przeciwnicy byli jeszcze bardziej osłabieni brakiem dwóch podstawowych zawodników. Tego jednak nie udało im się wykorzystać i przegrali kolejny mecz, głównie przez fatalną czwartą kwartę (23-37). Na koniec pojechali do Memphis, gdzie gospodarze pozwolili im trafić zaledwie 29.5% rzutów z gry. Tym samym, Raptors zakończyli to starcie z najniższą zdobyczą punktową w sezonie (70) i szóstą porażką z rzędu.
Knicks mieli jeszcze bardziej wymagających przeciwników, podjęli u siebie Lakers, Cavs i Celtics, a na koniec pojechali do Portland. To nie mogło się dla nich inaczej zakończyć niż czterema porażkami. Chociaż byli bardzo bliscy pokonania Blazers i dopiero rzut Roy'a w ostatniej sekundzie zadecydował o ostatecznym wyniku. Starcia z najlepszymi drużynami ligi w pewnym sensie usprawiedliwiają ich przegrane, ale obnażyły one także ich ogromne słabości w defensywie. Wiadomo było, że obrona nie jest czymś, czym Knicks mogą się pochwalić, ale to właśnie przeciwko nim Bryant i James odnotowali fantastyczne występy. Tym samym, drużyna z Nowego Jorku jest pierwszym zespołem od roku 1962, który w dwóch kolejnych meczach pozwolił zawodnikowi przeciwników rzucić ponad 50 punktów.

Trzeba także wspomnieć o Bobcats, którzy mają na swoim koncie 5 porażek z rzędu, z czego w ostatnich dniach zaliczyli 3 z nich.
Kobe
Bryant
W tym tygodniu imponowali dwaj zawodnicy. Bryant i James rozegrali fantastyczne spotkania w Nowym Jorku, ale dopiero ich bezpośrednie staracie miało pokazać to jest lepszy. Ostatecznie jednak nie oglądaliśmy już tak rewelacyjnych występów w starciu Lakers-Cavs. Kobe z powodu choroby nie był wstanie grać na najwyższym poziomie, a LeBron fatalnie spisywał się w ataku trafiając tylko 25% rzutów z gry. Tym samym, ten mecz nie było pojedynkiem liderów, ale lepiej wypadł Bryant i to jego drużyna wygrała, dlatego to właśnie jego wybrałem najlepszym zawodnikiem.
Lakers rozpoczęli tydzień od występu w Nowym Jorku i to właśnie tam Kobe rozegrał najlepszy mecz w sezonie. Już w pierwszej połowie zdobył 34 punkty ze skutecznością 65% z gry. W drugiej części Knicks starali się go zatrzymać, ale im się to nie udało i jedynym efektem były częste wizyty Bryanta na linii rzutów wolnych (15 razy). Ostatecznie jednak Kobe nie pomylił się na linii, zaliczył najwyższą zdobycz sezonu i rekord MSG. Na swoim koncie miał aż 61 punktów, a z gry trafiał 61.3% rzutów. W kolejnym spotkaniu nie odnotował już tak wysokiej zdobyczy, ale nadal imponował. W drugiej połowie miał aż 19 punktów, prowadząc Lakers do zwycięstwa nad Raptors. Spotkanie zakończył z dorobkiem 36 punktów. Natomiast w odróżnieniu do meczu w NY, tym razem miał także dobre statystyki w innych elementach gry, 9 zbiórek i 5 asyst. W Bostonie forma strzelecka Braynta była daleka od jego wcześniejszych występów. Skuteczna defensywa Celtics sprawiała, że Kobe znacznie częściej pudłował, w rezultacie jego skuteczność z gry wyniosła tylko 34.4%. To mu jednak nie przeszkodziło w zdobyciu 26 punktów. Poza tym, w najważniejszym momencie czwartej kwarty, kiedy Lakers bardzo potrzebowali jego punktów, on nie zawiódł. Przez ostatnie 5 i pół minuty regulaminowego czasu gry, Bryant oddał trzy celne rzuty za trzy, zdobywając 9 z 11 ostatnich punktów swojej drużyny w tej części. To pomogło im odrobić straty i doprowadzić do dogrywki. Ale nie można nie wspomnieć, że ostatniego rzutu, który mógł dać Lakers zwycięstwo, nie trafiał, a w dogrywce nie zdobył żadnego punktu. Jednak Lakers mimo to pokonali Celtics, więc można skupić się na pozytywnych stornach występu Bryanta. Na swoim koncie miał jeszcze 10 zbiórek, 5 asyst i 2 bloki. W ostatnim spotkaniu, w Cleveland, Kobe nie był w stanie skutecznie poprowadzić swojej drużyny. Przeszkodziła mu w tym choroba. Mimo to, zdołał zdobyć 19 punktów, z czego 10 w pierwszej kwarcie.
najlepsze  występy pozostałych zawodników
Lopez gra ostatnio na bardzo wysokim i równym poziomie. W tym tygodniu w trzech meczach zaliczał double-double, a raz do tego osiągnięcia zabrakło mu tylko jednej zbiórki. Poza tym, za każdym razem miał na swoim koncie co najmniej jeden blok.
Najlepsze spotkanie rozegrał na początku tygodnia w starciu z Bucks. Zdominował pole trzech sekund zdobywając 22 punkty, zbierając 12 piłek i blokując 2 rzuty. Imponującą miał także skuteczność z gry, trafił aż 71.4% swoich rzutów. W kolejnym meczu Nets ławo rozbili Wizards, dlatego Lopez na parkiecie przebywał tylko 24 minuty i całą czwartą kwartę przesiedział na ławce. Jednak wystarczyło mu to, by zdobyć 12 punktów, z gry nie pomylił się ani razu na 6 rzutów. Poza tym, w drugim kolejnym spotkaniu zaliczył również 12 zbiórek. Z Nuggets, ponownie drużyna z New Jersey szybko rozstrzygnęła mecz na swoją korzyść i debiutant nie pojawił się na parkiecie w ostatniej części. Tym razem odnotował 15 punktów, trafiając 50% rzutów i zebrał 9 piłek. W ostatnim meczu tygodnia, Lopez ponownie zebrał 12 piłek i po raz kolejny miał double-double. Zakończył spotkanie z 19 punktami, z czego 13 zaliczył w drugiej połowie. Jego skuteczność z gry wyniosła 60%.

Trzy double-doubles w tym tygodniu dają Lopezowi już 12 takich osiągnięć w sezonie. Spośród debiutantów, tylko Oden (15) jest od niego lepszy w tym elemencie. Center Nets jest natomiast najlepszym blokującym z średnią 1.9. Pod względem zbiórek, których ma 8.2, jest drugi tuż po skrzydłowym Wolves, Love zbiera średnio 8.7 piłek. To pokazuje jak wysoko Lopez pasuje się wśród pierwszoroczniaków w najważniejszych statystykach. Z każdym meczem potwierdza swój ogromny potencjał i w tym momencie wygrywa wyścig o miano najlepszego debiutanta z pozycji środkowego, nawet z numerem pierwszym draftu 2007, Odenem.
:: Triple-double w tym tygodniu: V.Carter vs.MIL - 15pts/ 10reb/ 12ast, S.Jackson vs.PHX - 30pts/ 11reb/ 10ast (pierwsze w karierze).

:: W przerwie meczu z Jazz, Kings uhonorowali swojego byłego gwiazdora - Chrisa Webbera i zastrzegli jego numer (4). C-Webb spędził w Sacramento 6 i pół sezonu i były to najlepsze lata w jego karierze. Po raz pierwszy w tym sezonie wyprzedano wszystkie bilety w Arco Arena.

:: W meczu z Grizzlies, Clippers nie tylko przerwali serię 7 porażek, ale także pobili rekord klubu w ilości celnych rzutów za trzy, trafiając 16 razy (55.2%). Najczęściej z dystansu trafiali: R.Davis 6/10, Randolph 4/5 i Gordon 3/5.

:: W tym tygodniu po raz pierwszy naprzeciw siebie stanęli Oden i Durant, czyli numer jeden i dwa zeszłorocznego draftu. Znacznie lepiej zaprezentował się gwiazdor Thunder, który zdobył 31 punktów i poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa. Center Blazers nie zagrał na miarę tego prestiżowego pojedynku, zaliczył tylko 4 punkty i 2 zbiórki.

:: W meczu z Warriors, Shaq przekroczył granicę 27 tysięcy punktów. Tym samym, stał się siódmym zawodnikiem w historii NBA, który może pochwalić się takim osiągnięciem.

:: Po pokonaniu Celtics, trener Popovich ma bilans 10-2 w karierze w meczach rozgrywanych w Bostonie. Tym samym, ma najwyższy procent zwycięstw na wyjeździe z zespołem Celtics spośród wszystkich head coachów w historii NBA.

:: Wybrano uczestników Skills Challange: Devin Harris, Jameer Nelson, Tony Parker i Derrick Rose. Nie wiadomo jeszcze kto zastąpi kontuzjowanego Nelsona.

:: W tegorocznym konkursie rzutów za trzy wystąpią: Lewis, Granger, Kapono, Bibby, Mason i D.Cook.

:: Zwycięstwo Suns różnicą 48 punktów nad Kings było ich najwyższym w historii przed własną publicznością.

W meczu z Raptors, James przekroczył barierę 12 tysięcy punktów zdobytych w karierze. Tym samym, został najmłodszym zawodnikiem, któremu się to udało, osiągnął to w wieku 24 lat i 35 dni (Bryant miał 25 lat i 220 dni).

:: W meczu z Blazers, Kidd zaliczył 10 asyst i wyprzedził Oscara Robertsona (9 887ast) na liście najlepiej podających w historii NBA. W tym momencie Kidd jest na czwartym miejscu z 9 913 asystami.

:: Kontuzjowanego Nelsona w Meczu Gwiazd zastąpi Allen. Tym samym, w trzecim kolejnym roku gracz Celtics zostaje wybierany do ASG w zastępstwie.
:: Plaga kontuzji: Bynum (8-12 tygodni poza grą), Nelson (prawdopodobnie do końca sezonu), Brand (do końca sezonu), Bogut (8 tygodni), Ridnour (4 tygodnie) i Terry (3 tygodnie).

:: W spotkaniu z Nets, Nuggets zdobyli zaledwie 70 punktów (najmniej od roku 2005). Od sezonu 1995/96, drużyna z Denver wygrała tylko dwa razy na 54 mecze, kiedy mieli 70 lub mniej punktów.

:: James został pozbawiony swojego imponującego triple-double. Po przejrzeniu nagrań z meczu w Nowym Jorku, uznano, że dziewiąta zbiórka LeBrona powinna być zapisana na konto Wallace'a. Dlatego w statystykach Jamesa jest tylko 9 zbiórek. Nie zmienia to faktu, że był to niesamowity występ. Ale nie może już pochwalić się najwyższą zdobyczą punktową z równoczesnym triple-double od czasów Chamberlaina.

:: Porażka z Lakers, była pierwszą przegraną Cavs przed własną publicznością w tym sezonie. To przerwało ich serię 23 zwycięstw w Cleveland.

:: Przez 259 kolejnych spotkań w Detroit wszystkie bilety były wyprzedane. Ta seria zakończyła się w meczu z Heat, w którym pozostało 356 wolnych miejsc.
Radmanovic - Morrison
61 - Kobe Bryant  vs.NYK
22 - Al Jefferson  vs.HOU
21 - Steve Nash  vs.DET
9 - Jermaine O'Neal  vs.LAL
5 - J.Dudley, T.Young, A.Harrington
129 - Suns  vs.SAC
59 - Suns  vs.SAC
38 - Clippers  vs.ATL
11 - Nuggets  vs.SAS
16 - Suns  vs.SAC
Copyright Czwarta-Kwarta.com   Wszelkie prawa zastrzeżone
STRONA GŁÓWNA         KONTAKT         ARCHIWUM
Brook
Lopez
piątka tygodnia
piątka tygodnia - debiutanci
autorem wszystkich tekstów jest Adam Szczepański
najgorsza drużyna
najlepsza drużyna
zawodnik przeciwn ik PTS FGM-A REB AST STL BLK
LeBron James NYK 52 17-33 9 11 0 2
Ramon Sessions DET 44 13-18 5 12 0 0
Al Jefferson HOU 36 16-30 22 4 4 2
Pau Gasol TOR 31 12-17 15 4 2 2
Dirk Nowitzki CHI 44 16-34 9 1 2 3
przeciwni k PTS FGM-A REB AST STL BLK
NYK 61 19-31 0 3 0 1
TOR 36 13-28 9 5 2 0
BOS 26 10-29 10 5 1 2
CLE 19 8-17 3 2 1 0
Podsumowanie tygodnia :  2 - 8.02
@ Cavs 83 - 101
vs. Lakers 107 - 115
@ Hornets 92 - 101
@ Grizzlies 70 - 78
GM Bobcats, Rod Higgins, jest najbardziej aktywnym managerem w tegorocznym sezonie. W minionym tygodniu jego drużyna dokonała już trzeciej wymiany w trakcie rozgrywek. Tym razem Bobcats wytransferowali Morrisona i Browna do LA, pozyskując w zamian Radmanovica.

Wybrany z numerem trzecim w drafcie 2006 Morrison miał stać się liderem drużyny z Charlotte, ale grał znacznie poniżej oczekiwań. Tak samo jak inna gwiazda ligi uniwersyteckiej, Redick, były już zawodnik Bobcats jest jednym z największych rozczarowań tamtego draftu. Jeszcze w pierwszym sezonie prezentował się całkiem nieźle. Oczywiście nie tak, jak wszyscy oczekiwali, ale można było mieć nadzieję, ze z czasem zacznie grać jak prawdziwy gwiazdor. Jednak całe zeszłoroczne rozgrywki stracił z powodu poważnej kontuzji. W tym roku wrócił od gry, ale zupełnie nie potrafił dostosować się do stylu Browna i spisywał się bardzo słabo. Dlatego w Bobcats zrezygnowano z czekania na jego rozwój i postawiono na bardziej sprawdzonego zawodnika. Chociaż Radmanovic także w obecnym sezonie nie gra najlepiej, mając najgorsze statystyki w karierze. Dlatego zmiana otoczenia na pewno bardzo się przyda obu graczom. Radmanovic, w Bobcats będzie mógł liczyć na znacznie częstsze występy niż ostatnio w LA i będzie czołowym rezerwowym. Morrison nie był najlepszym zmiennikiem na trójkę, poza tym na pozycję PF, poza Diawem, w Charlotte mają tylko weterana Howarda i mającego problemy kondycyjne May'a. Radmanovic wydaje się dobrym rozwiązaniem na wzmocnienie ławki. będzie mógł być rezerwowym zarówno na trójkę i czwórkę.

Morrisonowi na pewno będzie znacznie trudniej wywalczyć sobie przynajmniej tyle samo czasu gry w silnych Lakers, co w mających problemy z graczami z ławki Bobcats (15min). W LA będzie mógł być rezerwowym rzucającym obrońcą albo niskim skrzydłowym, ale o minuty powalczy z Vujacicem i Arizą, którzy dotychczas grali znacznie lepiej niż on. Bez wątpienia Morrison ma  potencjał by być dobrym zawodnikiem i potrafi rzucać, ale na razie nie udało mu się tego potwierdzić w NBA. Może lepiej wkomponuje się do Lakers i będzie potrafił skuteczniej grać tutaj niż w Bobcats. Ale czeka go ciężka praca, jeśli chce być doceniony przez Jacksona i znaleźć się w rotacji. Jednak w odróżnieniu od Radmanovica ma on niższy kontrakt i nawet jeśli nie będzie przydatnym graczem, Lakers będą chociaż wydawać trochę mniej pieniędzy.

Poza Morrisonem, do LA trafił również młody Brown. Młody rozgrywający w tym sezonie wystąpił w 30 meczach, co jest największą liczbą spotkań rozegranych przez niego w jednym roku. Są to bez wątpienia bardzo udane rozgrywki dla Browna, ale w Los Angeles pierwszym zmiennikiem na jedynkę jest Farmar. Dlatego ilość występów Browna może być teraz znacznie mniejsza niż w Bobcats. Jednak eksperci amerykańcy uważają, że to właśnie z niego Lakers będą mieli więcej pożytku niż z Morrisona. Brown jest szybki graczem, potrafiącym dobrze grać w obronie, a także skutecznie kończyć ataki i może przydać się w LA.

Dużą zagadką jest to, jak nowi zawodnicy Lakers będą się prezentować, ale na pewno pod względem finansowym jest to dla drużyny z LA lepsze rozwiązanie niż trzymanie Radmanovica. Natomiast Radmanovic może bardzo zyskać na przeprowadzce do Charlotte i powinien ponownie być wartościowym rezerwowym.
Gortat
Ten tydzień nie rozpoczął się dla Gortata najlepiej i cały mecz z Mavs przesiedział na ławce. W spotkaniu z Clippers, Magic mieli już zapewnione zwycięstwo w czwartej kwarcie i trener wystawił rezerwowych do gry. Marcin spędził na parkiecie ostatnie 8 minut i 15 sekund spotkania. Bardzo dobrze wykorzystał ten czas, zdobywając 8 punktów (trafił 4 z 6 rzutów z gry) i zbierając 8 piłek. Ten udany występ nie przekonał Van Gundy'ego do postawianie na Polaka w kolejnym meczu i w Indianie ponownie nie wyszedł on na boisku. Znacznie lepiej zakończył się dla niego tydzień, ponieważ w starciu z Nets, po porażce z Pacers, trener wrócił do rotacji, którą stosował jeszcze kilka meczów wcześniej. Tym samym, Gortat był podstawowym zmiennikiem Howarda i na boisku pojawił się pod koniec pierwszej kwarty. Grał jeszcze przez ponad 5 pierwszych minut drugiej i czwartej kwarty. Ostatecznie na parkiecie przebywał 12 minut i 29 sekund, zdobył 4 punkty (2 na 4 z gry), zebrał 4 piłki, do tego zaliczył blok i przechwyt. Swoimi dwoma występami Gortat po raz kolejny pokazał, że potrafi być bardzo przydatny i warto na niego stawiać. Miejmy nadzieję, że Van Gudny w kolejnych spotkaniach ponownie da Marcinowi więcej pograć.
najlepsze występy pozostałych debiutantów
zawodnik przeciwn ik PTS FGM-A REB AST STL BLK
OJ Mayo HOU 32 13-22 3 4 3 1
Mario Chalmers CHA 16 6-10 2 13 2 0
DJ Augustin MIA 27 10-19 2 6 1 0
Marc Gasol WAS 22 7-11 11 4 2 0
Greg Oden NYK 17 7-11 1 12 0 6
free hit counter
PF Pau Gasol 26pts/ 13.8reb/ 4.5ast/ 1.5blk Miał 4 doubles-doubles i pomógł Lakers wygrać ważne mecze
SF LeBron James 33.7pts/ 8reb/ 7.3ast/ 1.3blk 2 fantastyczne mecze, ale przeciwko Lakers zawiódł w ataku
SF Stephen Jackson 26.8pts/ 7reb/ 8.8ast/ 2.5stl Imponował wszechstronnością, czego wynikiem było triple-double
SG Kobe Bryant 35.3pts/ 5.5reb/ 3.8ast/ 1stl Zawodnik tygodnia
PG Deron Williams 33pts/ 5reb/ 8.7ast/ 0.7stl W 3 meczach miał ponad 30pts, 2 razy przynajmniej 10ast
C Brook Lopez 17pts/ 11.3reb/ 2ast/ 1.5blk Debiutant tygodnia
PF Kevin Love 11.8pts/ 11reb/ 1.3ast/ 0.8blk Zanotował 3 double-doubles w 4 meczach
SG OJ Mayo 22.8pts/ 4.5reb/ 2.5ast/ 1.3stl 2 razy miał ponad 30pts, a Grizzlies wygyrwali
PG Derrick Rose 18.3pts/ 5reb/ 7.3ast/ 1stl W meczu z Hornets poprowadził Bulls do zwycięstwa
PG Mario Chalmers 15.3pts/ 2.5reb/ 7.8ast/ 2.3stl W 4 meczach miał ponad 10pts i pobił swój rekord zaliczając 13ast
W tym tygodniu bezsprzecznie najlepszą drużyną byli Lakers. W ciągu ostatnich siedmiu dni kontynuowali swoją serię wyjazdową na wschodzie i wracają do Los Angeles bez porażki w sześciu meczach. Poza tym, Lakers są w tym momencie jednym zespołem mającym na swoim koncie dłuższą serię niż dwie wygrane. Swoimi ostatnimi występami potwierdzili ogromną siłę i pokazali, że brak Bynuma w części zasadniczej nie powinien przeszkodzić im w zajęciu czołowej pozycji w konferencji, a może nawet i w całej lidze. W minionym tygodniu Lakers rozegrali dwa bardzo ważne mecze, w Bostonie i Cleveland. I tak jak pierwsze dwa spotkania, z Knicks i Raptors, wygrali przede wszystkim dzięki popisom ofensywnym Bryanta i Gasola, tak w tych dwóch najważniejszych starciach, byli lepsi dzięki skutecznej grze zespołowej. W dogrywce meczu w Bostonie, Kobe nie zdobył punktu, ale nie przeszkodziło im to zwyciężyć, ponieważ akcje skutecznie kończyli Gasol i Odom, którzy zdobyli wszystkie 9 punktów drużyny w tej części. Natomiast w spotkaniu w Cleveland, Bryant był chory i nie był w stanie poprowadzić swojego zespołu, ale Lakers mogli liczyć na Odoma. Zawodnik, który zastąpił Bynuma w pierwszej piątce, rozegrał swój najlepszym mecz w sezonie. Zakończył go z dorobkiem 28 punktów i 17 zbiórek, z czego w trzeciej kwarcie zaliczył aż 15 punktów i 10 zbiórek. Dzięki temu Lakers, tak samo jak w pierwszym pojedynku z Cavs w sezonie, ponownie zdominowali swoich rywali w drugiej połowię i wygrali ją 50-30. Tym samym, zostali pierwszą drużyną w tegorocznych rozgrywkach, której udało się pokonać gospodarzy w hali Quicken Loans Arena, przerywając ich serię 23 zwycięstw przed własną publicznością. Lakers również zakończyli serię Celtics, 12 kolejnych wygranych. Te mecze pokazały, że mają oni naprawdę dużo możliwości pokonywania swoich rywali. Kobe nie musi za każdym razem zdobywać po 61 punktów by zagwarantować im zwycięstwo. Nawet pod nieobecność Bynuma i przy gorszej dyspozycji Bryanta, drużyna z LA potrafi grać bardzo skutecznie i pokonywać najsilniejsze ekipy. Warto także dodać, że zespół z LA w każdym meczu w tym tygodniu imponował w ataku. Zdobywali średnio 113 punktów, trafiając z gry przynajmniej 47% rzutów z gry.
W tym miejscu trzeba jeszcze wspomnieć o świetnym tygodniu Grizzlies. Im co prawda daleko do Lakers, ale 3 wygrane w 4 ostatnich meczach jest imponującym osiągnięciem dla zespołu, który wcześniej przegrał 12 kolejnych spotkań.
najgorsza piątka tygodnia
SF Glen Davis 4pts/ 4.8reb/ 1ast  (34.8% z gry) Rozpoczął od double-double, ale potem grał słabo, trafił 2 z 12
SG Quentin Richardson 4.5pts/ 3.5reb/ 2.3ast  (24.1%) W 4 kolejnych meczach nie osiągnął granicy 10pts
SG Jason Kapono 5.3pts/ 2.3reb/ 1.3ast  (25%) Nie potrafił skutecznie wesprzeć podstawowych zawodników
PG Thabo Sefolosha 0.3pts/ 2reb/ 1.3ast  (0%) W 3 meczach zdobył 1 punkt, z gry 0-7
PG Randy Foye 13.5pts/ 2.3reb/ 3ast  (26.8%) Grał słabo, a Wolves przegrywali, w sumie miał aż 16 strat