najlepszy zawdonik
najlepszy debiutant
wydarzenie tygodnia
statystyki
zawodnicy
drużyny
PUNKTY
ZBIÓRKI
ASYSTY
BLOKI
PRZECHWYTY
PUNKTY
ZBIÓRKI
ASYSTY
BLOKI
PRZECHWYTY
| @ Kings |
139 - 107 |
| @ Lakers |
109 - 103 |
| @ Nuggets |
106 - 88 |
Tak samo jak nie ma wątpliwości, która drużyna w minionym tygodniu była najlepsza, także tylko jedna może być mianowana tą najgorszą. Pistons przegrali w ciągu ostatnich siedmiu dni aż 4 spotkania i przedłużyli serię niepowodzeń do 5 meczów. Jest to najdłuższa taka seria ekipy z Detroit od 4 lat. W ostatnim czasie nie mieli trudnego kalendarza i starć z bardzo wymagającymi rywalami, jedynie Hornets mieli dodatni bilans. Jednak przegrywali z drużynami, z którymi powinni łatwo wygrać, pozwolili sobie nawet na wpadkę z najgorszymi w lidze Thunder. A to wszystko zdarzyło się po tym, jak do gry wrócił Hamilton. Wydawało się, że w pełnym składzie podtrzymają dobrą formę i ponownie pokuszą się o serię 7 zwycięstw, którą odnotowali jeszcze nie tak dawno temu. Największym problemem Pistons jest atak. W tym tygodniu tylko raz przekroczyli barierę 100 punktów, ale miało to miejsce w meczu przedłużonym o dogrywkę, poz tym 2 razy nie zdobyli nawet 80 punktów. Słabo w ofensywie spisywał się Iverson, który tylko w jednym spotkaniu miał więcej niż 14 punktów. Natomiast Hamilton, z gry trafiał zaledwie 40.3% swoich rzutów. W takiej sytuacji, gdy dwójka najlepszych strzelców nie zdobywa punktów, drużyna z Detroit nie może liczyć na skuteczny atak. Tylko w meczu z Pacers prowadzili wyrównaną walkę i miało to miejsce podczas gdy Stuckey zaliczył 30 punktów. To pokazuje jak ważne dla nich jest to, by ktoś poprowadził ich ofensywę. Jednak podstawowy rozgrywający także zawiódł, bo już w następnym meczu, z Thunder, spudłował aż 9 z 10 rzutów i miał tylko 3 punkty. Poza tym Pistons fatalnie prezentują się w czwartych kwartach. Tylko przeciwko Pacers w tej części gry odnotowali remis, natomiast w pozostałych 3 meczach przegrywali średnio 13-20.
Serię 5 porażek mają również Raptors. Po tym jak styczeń rozpoczęli od bilansu 4-1, teraz ponownie wrócili do swojej słabej gry. Nie pomogła im nawet całkiem dobra dyspozycja Bosha, który w 4 spotkaniach w tym tygodniu odnotowywał średnio 22 punkty (53.4% z gry) i 11 zbiórek. Jednak w ostatnich 2 meczach nie imponował już Bargnani. To dzięki jego lepszej grze, Raptors rozpoczęli ten miesiąc tak dobrze. Ale w tych 2 spotkaniach Włoch miał średnio 17.5 punktów, trafiając tylko 36.7% rzutów z gry, zaledwie 4 zbiórki i aż 4 straty. Tym samym, tymczasowy trener Triano w 24 meczach doprowadził Raptors do 8 zwycięstw. Podczas gdy Mitchell, tyle samo wygranych zaliczył w 17 spotkaniach.
Dwight
Howard
Magic seryjnie wygrywają, a ich liderem jest rewelacyjne spisujący się Howard. Gwiazdor drużyny z Orlando dominował pod koszami i prowadził ich do zwycięstw. W tym tygodniu nie tylko Magic przedłużyli serię 7 wygranych z rzędu, ale było to także 7 kolejnych spotkań, w których Howard miał double-double. W pierwszym meczu, z Kings, to nie center Magic był pierwszoplanową postacią, bo imponowali przede wszystkim strzelcy dystansowi, którzy co chwilę trafiali zza linii trzech punktów. Jednak wolne pozycje na obwodzie swoim kolegom pomógł wykreować właśnie ich środkowy. Dzięki temu, że zdominował strefę podkoszową obrońcy Kings nie mogli zostawiać go samego, musieli podwajać i to dawało sporo miejsca strzelcom. Natomiast gdy broniono przeciwko rzutom za trzy, pod koszem bezwzględnie wykorzystywał to Howard. Spotkanie zakończył z 25 punktami (aż 80% z gry) i 15 zbiórkami, a warto dodać, że w czwartej kwarcie już nie pojawił się na parkiecie. Mecz w Los Angeles nie rozpoczął się dla Howarda i jego drużyny najlepiej. Po pierwszej połowie Magic przegrywali 44-52, a Howard miał na swoim koncie 9 punktów i 7 zbiórek. Dopiero drugie 24 minuty należały do gości z Orlando. Do zwycięstwa poprowadził ich Howard, który zaliczył w tym czasie 16 punktów i 13 zbiórek. Ostatecznie odnotował czwarte w tym sezonie double-double na poziome 20-20, mając 25 punktów i 20 zbiórek. Po raz kolejny zebrał 20 piłek w starciu z Nuggets. I ponownie słabo zaprezentował się w pierwszej połowie, kiedy zdobył tylko 3 punkty i 7 zbiórek. Był to jednak spowodowane faulami, które zmusiły go do szybkiego opuszczenia parkietu w pierwszej kwarcie. Cały mecz zakończył z dorobkiem 15 punktów i 20 zbiórek. W tych 3 spotkaniach decydująca okazywał się przeważnie trzecia kwarta, którą drużna Magic za każdym razem wygrywała (średnio 31.3-24.7). Również w tej kwarcie zawsze bardzo dobrze prezentował się Howard (8.3pts/ 4.5reb), co pokazuje jak jego dobra gra przekłada się na pozytywny wynik dla zespołu.

najlepsze występy pozostałych zawodników
Dotychczas ta część podsumowania była zdominowana przez Rose'a, Mayo i Westbrooka, ale w tym tygodniu to nie oni, a center Nets była najlepszym debiutantem. Lopez rozegrał 4 bardzo dobre spotkania, dwa z nich kończąc z double-double na koncie. Najlepszy mecz odnotował w starciu z Thunder, kiedy po raz pierwszy w karierze zdobył ponad 30 punktów. Aż 14 zaliczył już w pierwszej kwarcie, kiedy zdobywając 8 kolejnych punktów pomógł Nets objąć znaczne prowadzenie. Spotkanie zakończył z dorobkiem 31 punktów (58.8% z gry), 13 zbiórek i 2 bloków. Następny mecz nie był już dla niego tak udany, ponieważ na przeciwko niemu stanęła defensywa Celtics. W efekcie trafił z gry zaledwie 4 z 14 rzutów (28.6%) i miał 13 punktów. Znacznie lepiej radził sobie w walce na tablicach, zbierając 8 piłek i w defensywie, wyrównując swój rekord kariery w ilości bloków - 5. W spotkaniu z Blazers ponownie Lopez był pewnym punktem swojej drużyny w ataku, pudłując tylko 3 z 10 rzutów z gry. Ostatecznie na swoim koncie miał 17 punktów, 6 zbiórek i 2 bloki. Tydzień Nets zakończyli kolejnym pojedynkiem z Celtics, ale w New Jersey, Lopez czuł się znacznie lepiej i tym razem był nie do zatrzymania przez obrońców rywali. Rozegrał świetną druga połowę, w której zdobył aż 19 ze swoich 28 punktów. Poza tym, zebrał jeszcze 10 piłek, co dało mu ósme w sezonie double-double. Dzięki tak dobrej grze, wśród debiutantów Lopez jest najlepszym blokującym (2.02), drugim zbierającym (8.1), a do tego siódmym strzelcem (11.4) i pod względem skuteczności z gry (48.5%).
:: Triple-double w tym tygodniu: LeBron James vs.MEM - 30pts/ 11reb/ 10ast, Chris Paul vs.DAL - 33pts/ 11ast/ 10reb, Kobe Bryant vs.ORL - 28pts/ 13reb/ 11ast.
:: Pokonując Jazz i Pistons, Thunder po raz pierwszy w tym sezonie wygrali z drużynami mającymi dodatni bilans i po raz pierwszy odnotowali 2 zwycięstwa z rzędu.
:: Mutombo po raz pierwszy pojawił się na parkiecie w tym sezonie w meczu z Lakers. Grał 4 minuty miał 4 zbiórki i zbiórkę.
:: Po raz pierwszy od grudnia 2006, mecz NBA zakończył się dopiero po trzech dogrywkach. Kings pokonali Warriors 135-133.
:: W tym tygodniu Mavs i Bobcats dokonali transferu. Do drużyny z Dallas trafili Carroll i Hollins, natomiast w drugą stronę powędrował Diop.
:: Cavs zostali szóstą drużyną w historii NBA, która wygrała pierwsze 20 z meczów przed własną publicznością (ostatnio dokonali tego Bulls w sezonie 95/96).
:: Shaq w 14 kolejnych meczach miał na swoim koncie co najmniej 15 punktów, jest to jego najdłuższa taka seria od prawie 4 lat.
:: W sobotnim meczu Knicks z Sixers, po długiej przerwie, na parkiecie pojawił się Gallinari. Wystąpił on w 2 pierwszych spotkaniach sezonu, ale potem opuścił aż 36 z powodu kontuzji. Przeciwko Philly zagrał 15 minut, w tym czasie zdobył 6 punktów i jedną zbiórkę.
:: W meczu z Heat, Yao wykorzystał swoją ogromną przewagę nad rywalami nie mającymi w składzie wysokich zawodników. Zdobył 26 punktów i zebrał 10 piłek, ale najbardziej imponujące było to, że trafił wszystkie 12 rzutów z gry. Tym samym pobił rekord Rockets, wcześniej w roku 1976, Joe Meriweather w jednym meczu nie spudłował żadnego z 10 rzutów.
:: W starciu z Nuggets, Nowitzki miał 44 punkty i 14 zbiórek, ale ani jednej asysty. Jest pierwszym zawodnikiem od lutego 2006, który zdobywając przynajmniej 44 punktów i 10 zbiórek nie miał asysty na koncie (wtedy podobne statystyki miał Marion).
:: W starciu z Cavs, Mayo rozegrał najgorszy mecz w swojej karierze zdobywając zaledwie 6 punktów (33.3% z gry).
:: W tym tygodniu Miles rozegrał 10 mecz po powrocie po kontuzji, tym samym do salary cap Blazers oficjalnie dodano jego pensję $18 milionów za ten i następny sezon.
:: Już jakiś czas temu Rockets oddali Francisa do Grizzlies. Jednak on nie zagrał w nowej drużynie ani razu. Obecnie nawet nie przebywa w Memphis. W takiej sytuacji GM Grizzlies rozpoczął rozmowy z agentem zawodnika o wykupieniu kontraktu.
23 celne rzuty za 3
44 - D. Nowitzki vs.DEN, M. Redd vs.SAC
21 - David Lee vs.WAS
18 - Steve Nash vs.TOR
5 - B. Lopez vs.BOS, A. Biedrins vs.SAC
7 - C. Paul vs.DAL, K. Martin vs.PHX
139 - Magic vs.SAC
65 - Warriors vs.GSW
34 - Pacers vs.UTA
13 - Warriors vs.SAC
15 - Nuggets vs.PHX
Copyright Czwarta-Kwarta.com Wszelkie prawa zastrzeżone
Brook
Lopez
piątka tygodnia
piątka tygodnia - debiutanci
autorem wszystkich tekstów jest Adam Szczepański
najgorsza drużyna
najlepsza drużyna
| zawodnik |
przeciwn ik |
PTS |
FGM-A |
REB |
AST |
STL |
BLK |
| Mehmet Okur |
IND |
43 |
13-19 |
9 |
3 |
1 |
0 |
| Dirk Nowitzki |
DEN |
44 |
15-26 |
14 |
0 |
1 |
0 |
| Chris Paul |
DAL |
33 |
12-24 |
10 |
11 |
7 |
0 |
| Michael Redd |
SAC |
44 |
16-26 |
1 |
4 |
2 |
0 |
| LeBron James |
MEM |
30 |
9-15 |
11 |
10 |
3 |
1 |
| przeciwni k |
PTS |
FGM-A |
REB |
AST |
STL |
BLK |
| SAC |
25 |
8-10 |
15 |
1 |
4 |
1 |
| LAL |
25 |
8-18 |
20 |
0 |
1 |
3 |
| DEN |
14 |
5-15 |
20 |
0 |
1 |
3 |
Podsumowanie tygodnia : 12 - 18.01
| vs. Bobcats |
78 - 80 |
| @ Pacers |
106 - 110 (OT) |
| @ Thunder |
79 - 89 |
| vs. Hornets |
85 - 91 |
W tym tygodniu Magic zupełnie zdominowali podsumowanie. Kolejnym bardzo ważnym wydarzeniem jest rekord ustanowiony przez nich w meczu z Kings. W Sacramento zawodnicy Magic byli nie do zatrzymania, fantastycznie wykonując rzuty za trzy. Ostatecznie zakończyli spotkanie z 23 celnymi rzutami zza linii. Tym samym 69 punktów ze 139 zdobyli z dystansu. Do tego mieli imponującą skuteczność wynoszącą 62.5% (37 rzutów oddanych). Aż 9 graczy Magic trafiło za trzy (tylko Howard i Gortat ani razu nie rzucili zza linii), najwięcej, nieomylny Nelson - 5, potem Redick i Bogans, po 4. Między innymi dzięki temu występowi, drużyna z Florydy awansowała na pierwsze miejsce na liście najskuteczniejszych w rzutach za trzy (40.3%).
Oto jak rozkładały się ich rzuty za trzy w poszczególnych kwartach:
1: 7/11
2: 6/8
3: 5/8
4: 5/10
Wykres celnych rzutów z gry Magic w tym meczu:
Gortat
To nie był najlepszy tydzień dla Gortata. Magic rozgrywali bardzo trudne mecze i trener opierał się głównie na zawodnikach pierwszej piątki. Rezerwowi odgrywali znacznie mniejszą rolę, dlatego Gortat nie przebywał długo na parkiecie. W pierwszym spotkaniu, z Kings, Marcin jak zawsze, grał pod koniec pierwszej i na początku drugiej kwarty. Potem wszedł na parkiet dopiero na ostatnie 12 minut, ale nie pozostał na nim do końca spotkania. Mecz był już przez Magic pewnie wygrany i trener dał okazję pokazania się Cookowi. Tym samym, Gortat został potraktowany jak istotny zawodnik, który w ostatnich minutach takiego meczu odpoczywa. Ostatecznie w 12 minut zebrał 5 piłek i trafił 2 z 3 rzutów z gry, mając 4 punkty. W kolejnym spotkaniu, w LA, Polak na boisku był tylko przez 8 minut, ale było to spowodowane bardzo długą grą Howarda (40 minut). W tym czasie Gortat zaliczył 2 punkty (1 na 1 z gry) i jedną zbiórkę. W Denver wyszedł na parkiet już po niespełna 5 minutach, kiedy Howardowi odgwizdano drugie przewinienie. Grał do końca pierwszej kwarty, a wrócił do gry pod koniec drugiej. Jednak przez następne 24 minuty już nie wyszedł na boisko. Przez 11 minut gry zdążył zebrać 5 piłek, ale spudłował też 2 rzuty wolne. Tak więc tydzień zakończył bez imponujących statystyk, ale robił to co do niego należało. Jego średnie wynosiły 2 punkty (75% z gry) i 3.7 zbiórek, przez 10.3 minut. Negatywnym aspektem jego osiągnięć jest natomiast brak bloku w tych trzech meczach (w sumie, w 5 ostatnich spotkanych nie miał żadnego bloku). Ale najważniejsze jest to, że nadal pozostaje w rotacji i jest istotnym zmiennikiem obecnie najlepszej drużyny NBA.

najlepsze występy pozostałych debiutantów
| zawodnik |
przeciwn ik |
PTS |
FGM-A |
REB |
AST |
STL |
BLK |
| Russell Westbrook |
UTA |
22 |
8-14 |
2 |
7 |
3 |
0 |
| Greg Oden |
CHI |
17 |
5-7 |
13 |
1 |
0 |
1 |
| Jarryd Bayless |
NJN |
23 |
6-9 |
3 |
3 |
0 |
0 |
| Derrick Rose |
TOR |
25 |
12-18 |
2 |
10 |
0 |
0 |
| Jason Thompson |
MIL |
22 |
4-5 |
11 |
2 |
0 |
1 |
| C |
Dwight Howard |
21.3pts/ 18.3reb/ 0.3ast/ 2.3blk |
Zawodnik tygodnia |
| PF |
Dirk Nowitzki |
34.3pts/ 11.7reb/ 1.3ast/ 0.7blk |
2 rewelacyjne mecze:44pts i 39pts (80%), ale DAL mieli bilans 1-2 |
| SF |
LeBron James |
29pts/ 13reb/ 8ast/ 2.3stl |
Miał imponujące statystyki, ale w meczu z CHI grał b.słabo |
| SG |
Kobe Bryant |
30pts/ 9reb/ 8.3ast/ 0.7stl |
3 świetne indywidulane występy, ale aż 2 porażki Lakers |
| SG |
Deron Williams |
26.3pts/ 1.3reb/ 9.5ast/ 1stl |
Grał na wysokim poziomie i pomógł osłabionym Jazz wygrać 2 z 4 |
| C |
Brook Lopez |
22.3pts/ 9.3reb/ 1ast/ 2.3blk |
Debiutant tygodnia |
| PF |
Marreese Speights |
12pts/ 6reb/ 0.3ast/ 1.7blk |
Jest bardzo przydatnym zmiennikiem, zwłaszcza gdy nie ma Branda |
| PF |
Jason Thompson |
14.7pts/ 7.3reb/ 1ast |
vs.Bucks odnotował rekord kariery, zdobywając 22pts |
| PG |
Derrick Rose |
16.5pts/ 2.8reb/ 7.5ast/ 0.5stl |
Miał 2 double-double, ale nie imponował skutecznością: 39.7% |
| PG |
Russell Westbrook |
15pts/ 4reb/ 5ast/ 1.5stl |
Zaczął tydzień b.dobrze, ale potem rozegrał 2 słabsze mecze |
W tym tygodniu, bezsprzecznie, najlepszą drużyną byli Magic. Są oni ostatnio w fantastycznej formie, wygrywają z każdym i to na wyjazdach. Dzięki 3 zwycięstwom w ciągu minionych siedmiu dni, drużyna z Orlando wyprzedziła Lakers i Cavs, zostając najlepszym zespołem całej ligi. W tym tygodniu Magic kończyli swoją 4-meczową wyprawę po zachodzie i zaliczyli komplet zwycięstw. W największym stopniu ich ogromną siłę pokazuje fakt, że pokonali najlepsze ekipy zachodu, liderów wszystkich dywizji, na ich boiskach. Magic w 3 ostatnich meczach mieli bardzo dobrze zbilansowaną grę w ataku z defensywą, dzięki temu zdobywali ponad 100 punktów, a swoich rywali zmuszali do niskiej skuteczności z gry. Jedynie Kings trafiali 45.1% rzutów, ale wtedy Magic zdobyli aż 139 punktów, więc mogli trochę odpuścić sobie obronę. Jednak w kolejnych 2 spotkaniach ich przeciwnicy mieli skuteczność z gry na poziomie niższym niż 40%. W ofensywie najbardziej imponująca była ich świetna dyspozycja na obwodzie. Nie tylko pobili rekord NBA trafiając 23 razy za trzy, ale także w pozostałych meczach oddawali co najmniej 11 celnych rzutów zza linii. W sumie ich skuteczność w tym elemencie wyniosła aż 50.5%, a rzutami za trzy zdobyli 138 punktów. Oczywiście najlepszym zawodnikiem Magic był Howard, który zupełnie zdominował walkę po tablicami, 2 razy odnotowując 20 zbiórek. Ale poza nim, cała pierwsza piątka grała na wysokim poziomie: Nelson 24.7pts/ 8ast, Turkoglu 20.3pts/ 5.3ast, Lewis 19.3pts/ 3.7reb i Lee 12pts/ 4.7reb. Dlatego nie przeszkodziła im słaba dyspozycja rezerwowych w starciu z Nuggets, kiedy zmiennicy zdobyli zaledwie 2 punkty przy skuteczności wynoszącej 9.1%.
Tak samo jak Magic, również Sixers mają w tym momencie serię 7 zwycięstw z rzędu. Oni też nie mieli łatwych rywali, a mecz ze Spurs był dla nich prawdziwym sprawdzianem. Jednak Sixers są w tak dobrej formie, że pokonali gości z San Antonio różnicą aż 22 punktów. Także w ich przypadku, bardo istotną rolę odegrały rzuty za trzy. Jeszcze niedawno byli najgorszą drużyną w NBA pod tym względem, a w tym tygodniu trafiali średnio 8.3 rzutów zza linii w każdym meczu, ze skutecznością na poziomie 48%.
Nie można także pominąć 4 kolejnych wygranych Celtics. Co prawda odnotowali je przeciwko niezbyt wymagającym Raptors i Nets, ale przerwali tym samym serie niepowodzeń. Bardzo łatwo pokonali zwłaszcza rywali z New Jersey, z którymi wygrali łącznie różnicą 52 punktów.

najgorsza piątka tygodnia
| PF |
Anderson Varejao |
5pts/ 3.3reb/ 0.3ast (33.3% z gry) |
Gra słabo zastępując Ilgauskasa w pierwszej piątce |
| SF |
Caron Butler |
14pts/ 4.7reb/ 2.7ast (31.7%) |
Jeden mecz miał dobry, ale w pozostałych 2 trafił 5 z 23 rzutów |
| SF |
Rudy Gay |
7.5pts/ 3reb/ 0.5ast (26.1%) |
2 fatalne występy, poza słabą skutecznością, miał w sumie 7 strat |
| SG |
Vince Carter |
10.8pts/ 3.8reb/ 2.8ast (30.6%) |
Tydzień temu grał świetnie, teraz przyczynił się do 3 porażek |
| SG |
JR Smith |
10pts/ 5.3reb/ 5ast (20%) |
Jeden dobry mecz, w 2 pozostałych - 11% z gry, w sumie 10 strat |
Poprzedni rekord w ilości celnych rzutów za trzy należał do Rapotrs, którzy w marcu 2005 w starciu z Sixers, trafili 21 razy. Jednak w odróżnieniu od tegorocznego osiągnięcie Magic, Rapotrs swój rekord zawdzięczali przede wszystkim jednemu zawodnikowi. Wtedy aż 12 rzutów zza linii wykonanych przez Marshalla wpadło do kosza (na 19). Poza nim jeszcze 4 graczy dołożyło punkty z dystansu. W sumie 21 razy trafili oddając 34 rzuty, co dawało skuteczność 61.8%.