NAJCIEKAWSZY MECZ
ZAWODNIK TYGODNIA
SUKCESY
PORAŻKI
./index.html mailto:admin@czwarta-kwarta.com
DEBIUTANT TYGODNIA
NAJLEPSZY WYSTĘP W JEDNYM MECZU
PUNKTY

ZBIÓRKI

ASYSTY

BLOKI

PRZECHWYTY

STRATY
ZAWODNICY
PUNKTY

ZBIÓRKI

ASYSTY

BLOKI

PRZECHWYTY

STRATY
DRUŻYNY
42 - Steve Nash  vs.NJN
18 - Jeff Foster vs.DEN & vs.ORL
20 - Steve Nash  vs.NJN, Andre Miller  vs.MIA
7 - Alonzo Mourning  vs.MEM
5 -
9 - Paul Pierce  vs.MEM
161 - Suns  vs.NJN
55 - Rockets  vs.CLE
43 - Suns  vs.NJN
12 - Bulls  vs.TOR
13 - Warriors  vs.HOU
26 - Pacers  vs.DEN, Hornets  vs.SEA
Jason Kidd  vs.PHX - 38pts(13-26)  14reb 14ast  1stl
Jeszcze dwa tygodnie temu Bulls byli jedną z najsłabiej spisujących się drużyn, teraz ich sytuacja zupełnie się zmieniła. Wygraną w piątek z Raptros przedłużyli serię zwycięstw do siedmiu meczy. Dzięki temu zespół z Chicago wraca do czołówki wschodu. W minionym tygodniu nie mieli wymagających rywali: Wizards, Celtics, Sixers i Raptros, do tego rozgrywali te spotkania w United Center. Jednak biorąc pod uwagę początkowe problemy to taka seria bez porażki jest bardzo dobrym wynikiem. Pierwsze trzy mecze zwyciężali średnio 21 punktami, tylko przeciwko drużynie z Toronto musieli walczyć do ostatnich sekund.
Drugą drużyna, na którą warto zwrócić uwagę to Suns. Zespół z Phoenix ma na swoim koncie 9 wygranych z rzędu (trzy w tym tygodniu). Najciekawsze jest jednak to, że w ostatnich trzech meczach zdobywali średnio 134.7 punktów. Tak wysoka statystyka to głównie rezultat 161 punktów przeciwko Nets. Ale trzeba przyznać, że atak Suns obecnie jest jeszcze lepszy niż wcześniej, a wydawało się, że poprawienie ofensywy w ich wypadku jest już niemożliwe.
Spurs, którzy grają jak zawsze bardzo skutecznie i równo, w minionym tygodniu mieli także 4 wygrane bez porażki. I jeszcze Wolves: 3-0.
NAJGORSZA
NAJLEPSZA
Najgorszą drużyną ostatnich dni jest Philadelphia 76ers. Nie tylko przegrali w minionym tygodniu cztery kolejne spotkania i przedłużyli serię porażek do sześciu, ale także spowodowali, że Iverson ma już dosyć gry w Sixers. Już chyba nikt nie pamięta jak na początku sezonu mieli wynik 3-0 i mówiło się o tym, że w tym roku są wstanie powalczyć o wysoką pozycję. Teraz obojętnie czy grają przed własną publicznością czy na wyjeździe nie potrafią wywalczyć sobie zwycięstwa. W ostatnich czterech meczach tracili średnio ponad 110 punktów, sami zdobywając zaledwie 95.8. Pomimo, że w trzech z nich Iverson odnotował średnie 29.3 punktów i 8 asyst, to nie pomogło to drużynie. A w piątek przeciwko Wizards AI nawet nie wyszedł na parkiet. Nie można się dziwić Iversonowi, że ma dosyć tak fatalnych występów zespołu z Philly i wszystko wskazuje na to, że po ponad 10 latach gry opuści Sixers.
Poza 76ers przez ostatnie siedem dni nie wygrali także Kings 0-4 (seria 5 porażek), Celtics 0-3 (także 5 porażek z rzędu) i Warriors 0-3.
W tym tygodniu debiutanci nie zachwycili. Morrison, który dotychczas był najbardziej wybijającym się pierwszoroczniakiem, ostatnie siedem dni miał wręcz fatalne (w 3 meczach zdobył w sumie 8 punktów, z gry trafił zaledwie 3 rzuty ze skutecznością 8.3%). Dlatego miano najlepszego debiutanta tygodnia przypadło Rudy'emu Gay'owi. Który bardzo dobrze zaczął miniony tydzień, przeciwko Heat zdobył 20 punktów i 7 zbiórek. W kolejnych trzech spotkaniach jednak już nie imponował, zdobywając dwa razy 9 i raz 8 punktów. Ogólnie dało mu to średnie: 11.5pkt/ 5reb/ 1.5ast/ 1.3stl. Tuż za nim uplasował się gracz Jazz, Paul Millsap. Który w trzech spotkaniach miał zdobycze na poziomie: 11.3pkt/ 6reb/ 1blk. A najlepszy mecz rozegrał przeciwko Sonics, kiedy miał double-double(16 punktów i 10 zbiórek).

Wybór meczu tygodnia tym razem był łatwy i nie mógł być inny niż spotkanie Suns - Nets. To był prawdziwy popis ataku: dużo punktów i rewelacyjna skuteczność, a do tego pojedynek najlepszych rozgrywających NBA: Nasha i Kidda. Po 48 minutach gry mieliśmy wynik, po 133 co już było imponującą zdobyczą. Mimo świetnego występu Kidd dwa razy nie wykorzystał szansy, aby zapewnić Nets zwycięstwo. Nie trafił rzutów na koniec czwartej kwarty i pierwszej dogrywki. W drugiej dogrywce Suns wykorzystali swoja szansę i po kolejnej asyście Nasha punkty zdobył Diaw, a potem już sam Steve dobił drużynie z New Jersey rzutami wolnymi. Oba zespoły w tym dniu trafiały właściwie wszystkie rzuty obojętnie, z jakiego miejsca na boisku były oddawane (Nets - 56.1% z gry, Suns - 52.1%). A do tego świetnego widowiska trzeba jeszcze zaliczyć pojedynek pomiędzy rozgrywającymi, którzy rozegrali swoje najlepsze spotkanie w tym sezonie. Nash maił 42 punkty i 13 asyst, tripe-double Kidda (38pkt/ 14ast/ 14reb) nie pomogło Nets wygrć, ale dało mu indywidualne zwycięstwo nad Nashem w tym meczu. To był na pewno najlepszy ofensywny mecz ostatnich lat, a zdobycz 318 punktów to trzeci najwyższy wynik w historii NBA.
Nets 157
Suns 161
(2OT)
Przez ostatnie siedem dni rewelacyjnie grał MVP ostatnich dwóch sezonów: Steve Nash, prowadząc swój zespół do serii zwycięstw. Jego średnie w trzech meczach to: 23pkt/ 15.7ast/ 5reb/ 1.3stl, dlatego to właśnie jego wybrałem na zawodnika tygodnia. W pierwszym spotkaniu przeciwko Kings, Nash nie imponował pod względem zdobyczy punktowych (11), ale świetnie kreował grę swoich partnerów odnotowując 20 asyst (rekord obecnego sezonu). Następne spotkanie to strzelecki pojedynek z Nets, swoimi 42 punktami i 13 asystami w dużej mierze zapewnił kolejną wygraną Suns. Przeciwko Celtics rozegrał kolejny mecz na wysokim poziomie zdobywając 16 punktów i 14 asyst. Widać, że Nash nie zwalnia z tępa i ciągle jest w wielkiej formie, która zapewniła mu dwa lata z rzędu nagrodę MVP.
Poza Nashem udany tydzień mieli także: Arenas (29.5pkt/ 4.5ast/ 1.3stl), stały bywalec tej rubryki - Carmelo Antohony (31pkt/ 3.3ast/ 6.7reb) i Joe Johnoson (31pkt/ 2.8ast/ 4.5reb).
· Bobby Simmons dołączył do coraz dłuższej listy zawodników, których już w tym sezonie nie zobaczymy w akcji

· Areans jest zawodnikiem, który ma największą różnicę średnio zdobywanych punktów pomiędzy zdobyczami na własnym parkiecie a tymi na wyjeździe (15.5pkt)

· W meczu przeciwko Kings Wade'owi zabrakło zaledwie jednej asysty do triple-double (32pkt/ 11reb/ 9ast)

· Spotkanie przeciwko Wolves miało dać trenerowi Sloanowi wygraną numer tysiąc, niestety Jazz nie udało się zwyciężyć i Sloan musi jeszcze poczekać

· Po ponad dziesięciu sezonach spędzonych w Filadelfii wszystko wskazuje na to, że Iverson zmieni barwy klubowe

· Mecz przeciwko Jazz był dla Garnetta 340 z rzędu, w którym zdobył ponad 10 punktów

· Dwyane Wade został wybrany najlepszym sportowcem 2006 roku przez magazyn Sports Illustrated

· W meczu przeciwko Bobcats, Billups przekroczył pułap 9 tysięcy punktów w karierze

· Kolejne triple-double w tym sezonie: Jason Kidd vs.PHX - 38pkt/ 14ast/ 14reb (jest to jego 3 triple-double w tegorocznych rozgrywkach i 78 w karierze)

· 7 grudnia swoje 50 urodziny obchodził Larry Bird

· W meczu przeciwko Sixers, drużyna Bulls miała świetną skuteczność rzutów z gry - 61.5%
Copyright Czwarta-Kwarta.com   Wszelkie prawa zastrzeżone
Rudy
Gay
Steve
Nash
2.12 - 8.12
A.Iverson vs.NJN, K.Thomas vs.ORL, C.Billups vs.DAL, T.Allen vs.PHX