Copyright Czwarta-Kwarta.com   Wszelkie prawa zastrzeżone
STRONA GŁÓWNA         KONTAKT         ARCHIWUM
6.05.2007
Zachód: przed drugą rundą
Sezon regularny 1-2
Starcie Spurs z Suns to pojedynek najlepszej obrony z najlepszym atakiem. Dlatego będzie to na pewno bardzo ciekawa seria, w której okaże się czy nadal wygrywa się defensywą. Czy może w końcu fantastyczny atak Suns jest na tyle silny, że pozwoli im wygrywać w plyoffs.

Spurs w pierwszej rundzie już pokazali, że potrafią zatrzymać bardzo dobry atak Nuggets. Ich przeciwnicy oczywiście nie mieli tak skutecznej ofensywy jak Suns, ale było to dobre przygotowanie dla drużyny z Teksasu do starcia w drugiej rundzie. Zatrzymanie super duetu AI-Melo nie jest łatwe, ale obronie Spurs, poza pierwszym meczem, udało się znacznie ograniczyć ich zdobycze. Teraz czeka na nich jeszcze trudniejsze zadanie, ponieważ atak Suns jest właściwie nie do zatrzymania. Będą musieli wznieść się na wyżyny swoich możliwości defensywnych, aby pokonać zespół z Arizony. Ale już nie raz pokazywali, że w tym momencie sezonu potrafią grać na najwyższym poziomie i wygrywać z każdym.

Suns na pewno będą cały czas nakręcać atak i tępo gry. Obecne playoffs są już trzecim podejściem Suns, w którym chcą swoją ofensywą zdobyć mistrzostwo. Jeśli mają wygrać fantastycznym atakiem to muszą to zrobić w tym roku. Obecnie są w najlepszej sytuacji by to osiągnąć, rewelacyjnie gra Nash, zdrowy jest Stoudemire, a świetne wsparcie z ławki zapewnia Barbosa. Jest to również sprawdzian dla Nasha, który już po raz kolejny był wybitym liderem swojej drużyny w części zasadniczej. Teraz ma okazje pokazać, że w playoffs także potrafi poprowadzić swój zespół do sukcesu. Jeśli nie uda im się wejść do finału NBA potwierdzi się, że tylko obroną wygrywa się w rozgrywkach posezonowych. I tego na pewno nie chcą gracze Suns.

W pierwszej rudzie zespół Phoenix grał bardzo równo w każdym meczu i dlatego pewnie pokonali Lakers. Jednak zespół z San Antonio jest zupełnie innym przeciwnikiem i gra przeciwko nim będzie dla Suns bardzo ciężka.

Na pewno najciekawsze w tej serii będą pojedynki Duncana z Stoudemirem i Nasha z Parkerem. To właśnie ci zawodnicy będą decydować o obliczu swoich drużyn i o tym jak będzie wyglądała ta rywalizacja.

W sezonie regularnym na trzy spotkania, dwa wygrali Spurs. I mimo, że zajęli oni trzecie miejsce, a Suns byli na drugiej pozycji, to właśnie drużyna z San Antonio jest faworytem. To oni są bardziej doświadczeni i to oni już nie raz zdobywali tytuły mistrzowskie dzięki swojej skutecznej defensywie. Suns ciągle walczą o to by potwierdzić tezę, że atakiem również można wygrywać w playoffs. Dotychczas się to nie udawało.

Wygląda na to, że ta seria szybko się nie zakończy i przynajmniej sześciu spotkań możemy być pewni. Zwycięzca tego starcia będzie najprawdopodobniej również mistrzem konferencji zachodniej. Patrząc na historię i statystyki należałoby postawić na wygraną Spurs. Ja jednak postawiłbym na Suns, jeśli będą nadal będą grać równie skutecznie w każdym meczu, mają spore szanse, aby pokonać Spurs i awansować do finału zachodu.

Typ: Suns 4-3
Tak samo jak w pierwszej parze na zachodzie, również tutaj spotyka się drużyna skoncentrowana na ataku z zespołem lepiej grającym w obronie. Najciekawsze w tej rywalizacji będzie sprawdzenie jak zagrają Warriors, którzy sprawili tak dużą niespodziankę w pierwszej rundzie.

Drużyna z Golden State w starciu z Mavs zagrała rewelacyjnie, rozprawiając się z najlepszą drużyną ligi. Ale pozostaje pytanie czy w dalszej części playoffs będą potrafili nadal grać tak skutecznie. Tym razem Nelson nie będzie miał przewagi doświadczenia na ławce trenerskiej. Przeciwko niemu stanie Sloan, który już nie raz prowadził swój zespół do sukcesów w rozgrywkach posezonowych. W pierwszej rundzie Nelson miał także ułatwienie, bo znał dobrze zespół z Dallas, ponieważ rozstał się z tym klubem dopiero niedawno. W rywalizacji z Mavs, trener Warriors pokazał, że potrafi rewelacyjnie ustawić swój zespół. Kiedy słabiej grał Harrington, ograniczył jego występy. Nie trzymał go na boisku tylko, dlatego, że jest to bardzo dobry zawodnik. Wystawiał w pierwszej piątce Biedrinsa albo Barnesa, korzystając z graczy w danym momencie najlepiej dysponowanych.

Tak samo jak pierwszej rundzie kluczem do zwycięstwa Warriors będzie postawa Davisa i Jacksona. Jeśli ci weterani będą nadal tak skutecznie prowadzić zespół, Jazz będą mieli spore problemy z powstrzymaniem ich.

Jazz natomiast w pojedynku z Rockets potwierdzili swoją klasę. Seria w pierwszej rundzie była dla nich bardzo ciężka, ale po wyrównanej walce w siódmym meczu udowodnili swoją siłę. Tak samo jak Warriors, ekipa Jazz opiera swoją grę na zespole. W obu drużynach jest kilku zawodników, którzy potrafią zdobywać punkty i przyczyniają się do zwycięstw. Dlatego będzie to pojedynek dwóch świetnych drużyn i gry zespołowej.

Warriors byli sensacją pierwszej rundy i nikt nie spodziewał się, że wygrają z Mavs. W tej rywalizacji też nie są faworytami, chociaż wielu oczekuje, że ponownie mogą sprawić niespodziankę i awansować do finału konferencji. Jazz po tym jak pokonali Rockets pokazali, że utrzymują wysoką formę z części zasadniczej. I na pewno Warriors nie mogą liczyć na tak słabe występy przeciwników jak w pierwszej rundzie.

Hasłem Warriors w tegorocznych playoffs jest 'We Believe'. W starciu przeciwko Mavs uwierzyli w swoje możliwości i wygrali. Teraz jeszcze bardziej są utwierdzeni w wierze, że ósme miejsce w sezonie regularnym nic nie znaczy w rozgrywkach posezonowych nawet w pojedynku z silniejszymi. Dlatego będą zdeterminowani by zajść jeszcze dalej. Ale Jazz na pewno też zrobią wszystko by awansować do kolejnej rudny. Obiektywnie typując wynik tej serii należałoby postawić na Jazz, ale po tym, co stało się w pierwszej rundzie możemy spodziewać się, że Warriors ponownie nas zaskoczą.

Typ: Jazz 4-3
Sezon regularny 2-2
(2) Suns 61-21  -  (3) Spurs 58-24
(4) Jazz 51-31  -  (8) Warriors 42-40