Copyright Czwarta-Kwarta.com   Wszelkie prawa zastrzeżone
STRONA GŁÓWNA         KONTAKT         ARCHIWUM
autorem wszystkich tekstów jest Adam Szczepański
free hit counter
Podsumowanie miesiąca: listopad
Rockets 11-7 (u siebie 4-3, na wyjeździe 7-4)
Tak jak można było się spodziewać Rockets są jedną z najlepiej broniących drużyny. Po pierwszym miesiącu rozgrywek zajmują drugie miejsce pod względem najmniejszej ilości traconych punktów (90.8). Przyjście Artesta rzeczywiście jeszcze bardziej wzmocniło ich defensywę. A trzeba pamiętać, że dopiero w piętnastym meczu sezonu wystąpił Battier, który również jest świetnym obro
ńcom.

Z drugiej strony jednak ich zdobycze także nie są zbyt wysokie i wynoszą 94.3 punktów, a pod względem skuteczności z gry są czwartą najgorszą drużyną (42.9%). Co prawda wszyscy zawodnicy pierwszej piątki zdobywają ponad 10 punktów, ale T-Mac (15.6pts) i Yao (17.8pts) nie imponują grą w ataku, a to oni powinni zdobywać najwięcej punktów. Obaj w poprzednich sezonach mieli średnie ponad 20 punktów, teraz są one znacznie gorsze, a w 18 meczach każdy z nich tylko 5 razy osiągną barierę 20. McGrady w dotychczasowych spotkaniach zdobywał swoje punkty przy skuteczności z gry na poziomie 40%. To pokazuje, że zwłaszcza w jego przypadku niższe zdobycze w ataku nie wynikają z większego udziału w ofensywie pozostałych zawodników, a jego słabej dyspozycji. Skutecznością nie popisuje się również Artest, który trafia jedynie 34.4% swoich rzutów.

Odkryciem tego sezonu jest natomiast drugoroczniak Brooks. W tym roku wraz z Landry'm jest najważniejszym rezerwowym. Grając w każdym meczu średnio 21 minut zdobywa ponad 11 punktów i jest dużym wsparciem dla podstawowych graczy.

Liderzy
w punktach: Yao 7 razy
w zbiórkach: Yao 8 razy
w asystach: Alston 8 razy

W grudniu:
15 meczów, 8 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: z Hawks, Jazz i Nuggets; w Cleveland i Nowym Orleanie



Hornets 9-6 (u siebie 4-3, na wyjeździe 5-3)
Hornets bardzo dobrze rozpoczęli ten sezon i już po trzech meczach mieli bilans 3-0. Jednak w kolejnych spotkaniach zwycięstwa nie przychodziły im już z taką łatwością i przegrali 5 z 7 meczy. Pod koniec miesiąca ich forma znowu wzrosła i ponownie zaczęli wygrywać.

W fantastycznej dyspozycji od samego początku rozgrywek jest Paul (20.2pts/ 11.6ast), który jest prawdziwym liderem drużyny. Jeśli nadal będzie grał tak dobrze, ponownie będzie jednym z głównych kandydatów do nagrody MVP. A Hornets mają szansę po raz kolejny rozegrać bardzo dobry sezon, bo to dzięki niemu zespół z Nowego Orleanu wygrywa. W wysokiej formie jest również West (19.8pts/ 6.6reb), natomiast znacznie poniżej oczekiwa
ń gra Stojakovic (12.9pts). Dobrym ruchem okazuje się pozyskanie Posey'a, już w nie jednym meczu bardzo pomógł drużynie, wchodząc z ławki i zdobywając ważne punkty.

Największy problem Hornets mają ze zmiennikiem na jedynkę. Po odejściu Pargo przed sezonem, nie ma na ławce zawodnika, który mógłby spokojnie dać odpocząć Paulowi bez negatywnego wpływu na wynik. James miał go zastąpić, ale grał bardzo słabo i trener zrezygnował z niego na korzyść Browna. Co prawda jest on raczej rzucającym obro
ńcą niż rozgrywającym, ale w obecnej sytuacji Scott nie ma wyjścia. Brown wchodząc z ławki robi co może, ale nie potrafi kreować gry drużyny.

Najczęstsi liderzy

w punktach: West 9 razy
w zbiórkach: Chandler 7 razy
w asystach: Paul 15 razy

W grudniu:
13 meczów, 8 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: z Suns, Spurs, Lakers i Rockets; w Bostonie



Spurs 9-7 (u siebie 5-4, na wyjeździe 4-3)
W większości drużyn mających mistrzowskie aspiracje start 1-4 i perspektywa braku dwóch liderów w kolejnych meczach spowodowałaby spore zamieszanie i niepokój. Ale nie w San Antonio. Spurs znają swoja siłę i wiedzieli, że w ko
ńcu zaczną wygrywać. Poza tym, budują oni swoją formę na końcówkę sezonu, a nie na początek. Nawet bez dwóch gwiazdorów potrafili wygrywać, ponieważ Popovich znalazł świetne zastępstwo w postaci Masona i debiutanta Hilla. Po raz kolejny potwierdziło się, że Spurs z duetem Popovich-Duncan nie mają się o co martwić i dopóki oni będą prowadzić drużynę, Spurs będą prawdziwą siłą ligi. Silny skrzydłowy z San Antonio nie musi rozerwać fantastycznych spotkań, wystarczy, że gra na dobrym poziomie i prowadzi zespół będąc ich liderem.

W pierwszych meczach Spurs mieli problem z defensywą, w 3 z 5 spotka
ń tracili ponad 100 punktów. Wystarczyło, że wrócili do swojej normalnej, skutecznej gry w obronie i ponownie zaczęli wygrywać. W kolejnych 11 meczach już tylko raz pozwolili rywalom na zdobycie 100 punktów.

Odkryciem tego sezonu jest na pewno Mason (14.8pts), który przez wcześniejsze 4 lata w NBA nie błyszczał, a teraz stał się ważną postacią drużyny walczącej o tytuł. Także bardzo dobrze gra wybrany z numerem 24, Hill (11.1pts/ 3.3ast), którego występy potwierdzają świetną pracę skautów Spurs i dobre decyzje generalnego managera w drafcie.

Liderzy
w punktach: Duncan 8 razy
w zbiórkach: Duncan 12 razy
w asystach: Parker i Hill po 6 razy

W grudniu:
15 meczów, 9 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: z Pistons; w Dallas, Denver, Nowym Orleanie, Orlando i Phoenix



Mavs 8-8 (u siebie 2-4, na wyjeździe 6-4)
Drużyna z Dallas rozpoczęła rozgrywki bardzo słabo i po 9 meczach mieli bilans 2-7. Ale wprowadzenie nowych pomysłów trenera Carlisle musi trochę potrwać. Dlatego można było się spodziewać, że początek w ich wykonaniu nie będzie imponujący. A do tego dołożył się jeszcze fakt, że wielu zawodników nie jest w wysokiej formie. Chociaż później wygrali 5 kolejnych spotka
ń to ciągle jeszcze nie można powiedzieć, że stali się silną drużyną. Pokonali rywali znacznie słabszych od siebie i tylko wykorzystali dobry kalendarz, ale jeszcze nie udowodnili, że potrafią wygrywać z liczącymi sie drużynami, co pokazał mecz w LA.

Start sezonu nie był także udany dla lidera Mavs. Nowitzki grał bardzo nierówno, przeplatał spotkania z dorobkiem 30 punktów z meczami, w których miał ledwo ponad 10. Jednak od dziewiątego spotkania ustabilizował formę strzelecką i spisuje się znacznie lepiej, prowadząc Mavs do zwycięstw. Drużyna z Dallas może liczyć również na Terry'ego (20.1pts), który rozgrywa fantastyczne spotkania. Wchodząc z ławki jest czołowym strzelcem drużyny, w 16 meczach tylko 2 razy nie miał dwucyfrowej zdobyczy punktowej. Zawodzi natomiast Stackhouse, który chce odejść z Dallas. Po kilku dobrych występach na początku, znacznie gorzej spisuje się Green. A właśnie zmiennicy na pozycję dwa/ trzy są najbardziej potrzebni, ponieważ drugi gwiazdor Mavs, Howard, z powodu kontuzji opuścił już 7 spotka
ń.

Problem mają również z rzutami z dystansu, ich skuteczność rzutów za trzy wynosi zaledwie 32.9%. Grudzie
ń Mavs rozpoczną od 7 spotkań w Dallas, co da im szansę znacznie poprawić bilans, chociaż dotychczas u siebie nie wygrywali często.

Najczęstsi liderzy
w punktach: Nowitzki 8 razy
w zbiórkach: Nowitzki i Dampier po 5 razy
w asystach: Kidd 15 razy

W grudniu:
15 meczów, 9 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: ze Spurs, Suns i Nuggets; w Portland i Utah



Grizzlies 4-13 (u siebie 3-5, na wyjeździe 1-8)
W Memphis na pewno mogą być zadowoleni ze swoich młodych zawodników, ale nie z postawy drużyny. Jednak od początku było widomo, że z tak młodym składem nie będą w stanie często wygrywać. Grizzlies przede wszystkim mają dwóch świetnych strzelców, wokół których mogą budować swój zespół. Debiutant Mayo nie jest jeszcze wybitnym zawodnikiem, ale już nie raz pokazywał swoje ogromne możliwości ofensywne. W pierwszych 17 meczach w NBA 6 razy zdobył przynajmniej 20 punktów, a 4 razy ponad 30. Dzięki temu po miesiącu rozgrywek to on jest pierwszym strzelcem drużyny (21.9pts). Tuż za nim znajduje się Gay (20.2pts), który gra bardzo dobrze, ale to od niego oczekuje się, że będzie on pierwszoplanową postacią w Memphis. Po ostatnim sezonie to Gay był kreowany na gwiazdę drużyny i teraz powinien grać jeszcze lepiej niż rok temu, ale na razie tego jeszcze nie pokazuje.

Grizzlies mogą być także zadowoleni z postawy Gasola (12.2pts/ 7.1reb), który spisuje się bardzo dobrze w roli podstawowego centra. Trochę gorsze statystyki ma inny debiutant, Arthur (5.8pts/ 5.6reb). Przez większość spotka
ń występował w pierwszej piątce, ale potem został przesunięty na ławkę. Jego zdobycze nie są imponujące, ale widać, że w przyszłości może to być bardzo przydatnym role player.

Zawodzi natomiast drugoroczniak Conley (7.2pts/ 4ast). W pierwszym roku miał problemy z kontuzjami i nie pokazał w pełni na co go stać, dlatego wszyscy oczekiwali, że od początku obecnego sezonu będzie wyróżniającym się rozgrywającym. Gra jednak słabo, a jego statystyki są niższe niż w poprzednim roku. Warto przypomnieć, że został on wybrany w drafcie z numerem 4 i jest postrzegany jako przyszła gwiazda, jednak na razie tego nie potwierdza. Nienajlepiej grający playmaker przyczynił się do słabej postawy drużyny w ataku. Wydawało się, że tak młody zespół i do tego z trenerem, który długo współpracował z D'Antonim, będzie spisywał sie bardzo dobrze w ofensywie. Niestety tak nie jest, a ich średnia punktowa 93.5 jest czwartą najniższą w lidze.

Liderzy
w punktach: Mayo 9 razy
w zbiórkach: Gasol i Arthur po 5 razy
w asystach: Conley 9 razy

W grudniu:
15 meczów, 9 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: z Rockets, Hornets, Lakers i Suns; w Nowym Orleanie, Dallas i San Antonio
Southwest Division
1.12.08