Copyright Czwarta-Kwarta.com   Wszelkie prawa zastrzeżone
STRONA GŁÓWNA         KONTAKT         ARCHIWUM
autorem wszystkich tekstów jest Adam Szczepański
free hit counter
Podsumowanie miesiąca: grudzień
Magic 12-3 (u siebie 6-0, na wyjeździe 6-3)  | 25-7
Drużyna z Orlando jest w wysokiej formie, wygrywają nawet bez swojego podstawowego zawodnika (Pietrusa) i przy gorszej dyspozycji w ataku Howarda. Rzucający obrońca Magic z powodu kontuzji w grudniu opuścił 10 spotkań, a jak już grał to nie był w najlepszej dyspozycji. Natomiast Howard nadal dominował pod tablicami i w defensywie, ale jego zdobycze punktowe były niższe o 5.5, w porównaniu z poprzednim miesiącem. Jednak Magic mogli liczyć na coraz lepiej grającego Nelsona, dla którego był to bardzo udany miesiąc. Odnotowywał średnio 18.7 punktów, czyli o ponad 3 więcej niż wcześniej, a za trzy trafiał ze skutecznością aż 56.3%. Także Lewis i Turkoglu lepiej radzili sobie w ofensywie. Dla nas oczywiście najważniejszy był fakt, że do rotacji zespołu wszedł Gortat i zaczął regularnie pojawiać się na parkiecie.

Liderzy
w punktach: Lewis 6 razy
w zbiórkach: Howard 10 razy
w asystach: Turkoglu i Nelson po 8 razy
 
W styczniu:
13 meczów, 6 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: z Hawks, Celtics i Cavs; w Atlancie, San Antonio, Los Angeles i Denver



Hawks 11-4 (u siebie 9-1, na wyjeździe 2-3)  | 21-10
Hawks rewelacyjnie zakończyli rok 2008, wygrywając 6 kolejnych spotkań. Dominowali zwłaszcza w Atlancie. U siebie przegrali tylko z Celtics i to po bardzo wyrównanym meczu, jednak w obcych halach radzili sobie gorzej. W tym miesiącu świetnie spisywał się Johnson, prowadząc drużynę do zwycięstw 11 razy miał na koncie minimum 20 punktów. Jego skuteczność z gry wynosiła 46.9%, podczas gdy w listopadzie była ona na poziomie niespełna 43%. Dzięki temu poprawił także swoje statystyki punktowe (24.2). Gorzej natomiast spisywali się rezerwowi Murray i Evans. Razem zdobywali średnio o prawie 10 punktów mniej niż w listopadzie, chociaż było to także powiązane ze skróceniem ich minut gry. Byli oni rzadziej wykorzystywani, ponieważ do pełni zdrowia wrócił Smith i prezentował się bardzo dobrze.

Liderzy
w punktach: Johnson 10 razy
w zbiórkach: Horford 10 razy
w asystach: Bibby 8 razy
 
W styczniu:
16 meczów, 7 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: z Rockets, Magic i Suns; w Orlando, Phoenix i Miami



Heat 9-4 (u siebie 6-2, na wyjeździe 3-2)  | 17-13
Prowadzeni przez rewelacyjnego Wade'a, Heat spisują się całkiem nieźle i umacniają się w pierwszej ósemce wschodu. D-Wade w grudniu grał jeszcze lepiej niż w poprzednim miesiącu odnotowując średnio 29.2 punktów, co pomogło mu zając pierwszą pozycję na liście najlepszych strzelców ligi. Z drugiej strony młody gwiazdor drużyny z Miami, Bealsey, stracił miejsce w pierwszej piątce i pozycję drugiego strzelca zespołu. Ale równocześnie swoje statystyki w ataku poprawili Chalmers i Cook, co w efekcie dało Heat aż 5 zawodników, poza Wade'm, z dwucyfrowym dorobkiem punktowym. Dzięki temu było im łatwiej rozciągać defensywę przeciwników, która nie mogła skupiać się już wyłącznie na liderze Heat, a jemu pomogło to jeszcze skuteczniej kończyć akcje w ataku.

Liderzy
w punktach: Wade 11 razy
w zbiórkach: Haslem i Marion po 6 razy
w asystach: Wade 9 razy
 
W styczniu:
16 meczów, 7 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: ze Spurs, Celtics, Magic, Hawks i Mavs; w Orlando i 7-meczowa seria wyjazdowa (Denver, Los Angeles i Houston)



Bobcats 6-10 (u siebie 4-5, na wyjeździe 2-5)  | 11-21
Transfer z Suns okazał się bardzo dobrych ruchem dla Bobcats. Co prawda pierwsze 2 mecze z Diawem i Bellem przegrali, ale w kolejnych 5 spotkaniach aż 4 razy wygrywali. Potem jednak ponownie zaliczyli 2 porażki na zakończenie miesiąca. Tym samym od mementu gdy nowi zawodnicy dołączyli do składu Bobcats, ich bilans to 4-5. Co najważniejsze, mimo odejścia Richardsona drużyna z Charlotte nie miała problemów w ataku. Odnotowali wyższą średnią punktową (94.1), zwłaszcza dzięki dobrej dyspozycji Diawa, Wallace'a, Okafora i Feltona. W grudniu Bobcats 6 razy zdobywali ponad 100 punktów, podczas gdy wcześniej mieli tylko 3 takie występy. Znacznie rzadziej zdarzały im się także mecze, w których mieli mniej niż 90 punktów (6 razy, przed grudniem 10 razy).

Liderzy
w punktach: Wallace 4 razy
w zbiórkach: Okafor 14 razy
w asystach: Felton 10 razy
 
W styczniu:
15 meczów, 6 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: z Celtics, Blazers, Spurs i Suns; dwie 4-meczowe serie wyjazdowe: najpierw między innymi Cleveland i Detroit, później Los Angeles, Portland i Denver



Wizards 4-12 (u siebie 2-6, na wyjeździe 2-6)  | 6-24
To był dla nich lepszy miesiąc niż poprzedni, ale nie zmienia to faktu, że Wizards są najgorszą drużyną wschodu. Zespół z Waszyngtonu nie przypomina tego z poprzednich lat, który wygrywał skutecznym atakiem. Teraz odnotowują zaledwie 93.6 punktów (tylko 6 razy przekroczyli barierę 100).  Poprawili natomiast swoją obronę, w grudniu tylko w 6 meczach tracili ponad 100 punktów, podczas gdy we wcześniejszych 14 spotkaniach 9 razy ich przeciwnicy przekraczali tą granicę. Co ciekawe, odnotowali oni 2 zwycięstwa podczas nieobecności Butlera. Dobrą decyzją okazało się ściągnięcie do Wizards, Jamesa. W ostatnich latach spisywał się on fatalnie, ale w Waszyngtonie dostał miejsce w pierwszej piątce i przydaje się, wspierając liderów w zdobywaniu punktów (12.6pts/ 3.7ast). Wyjściowym graczem stał się także Blatche, zdobywając średnio 11.1 punktów i 6.1 zbiórek pokazał, że może być istotnym zawodnikiem drużyny.

Liderzy
w punktach: Jamison 10 razy
w zbiórkach: Jamison 11 razy
w asystach: Butler 5 razy
 
W styczniu:
17 meczów, 7 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: z Cavs, Bucks i Suns; w Bostonie, Orlando, Chicago, Miami i 4-meczowa seria na zachodzie (Los Angeles i Portland)
Southeast Division
3.01.09