Copyright Czwarta-Kwarta.com   Wszelkie prawa zastrzeżone
STRONA GŁÓWNA         KONTAKT         ARCHIWUM
autorem wszystkich tekstów jest Adam Szczepański
free hit counter
Podsumowanie miesiąca: listopad
Lakers 14-1 (u siebie 9-1, na wyjeździe 5-0)
Po miesiącu rozgrywek Lakers są najlepszą drużyną NBA. Dominują w każdym meczu, tylko raz zdarzyło im się gorsze spotkanie i porażka z Pistons. Drużyna z LA ma najwyższą średnią punktową w lidze (107.8) wyprzedzając między innymi ofensywie grających Knicks i Warriors. Skuteczny atak Lakers nie wynika z ich nastawienia i oddawania bardzo dużej liczby rzutów, jest on efektem świetnej obrony. Dzięki dobrej pracy w defensywie gracze Lakers mają więcej okazji do zdobywania łatwych punktów. Ich średnia traconych punktów wynosi 94.1, co jest 8 najlepszym wynikiem, a skuteczność z gry ich przeciwników jest na poziomie 42.6% (4 najlepszy wynik). W dotychczasowych meczach tylko 4 razy rywale rzucali im ponad 100 punktów, natomiast aż w 9 spotkaniach zespół z Los Angeles wygrywał dwucyfrową przewagą.

Lakers swoją siłę zawdzięczają bardzo dobrze zbilansowanemu składowi. Czterech zawodników zdobywa średnio ponad 10 punktów a kolejnych trzech powyżej 9. Bryant jest  liderem, który ma prawie w każdym meczu najwięcej punktów, ale nie dominuje na parkiecie i dobrze współpracuje z partnerami. Bynum i Gasol skutecznie walczą na tablicach i zdobywają sporo punktów. Fisher i Radmanovic skutecznie ko
ńczą ataki rzutami z dystansu. Do tego mają jeszcze silną ławkę rezerwowych, zmiennicy zdobywają średnio 37.5 punktów (3 najlepszy wynik w lidze). Lakers mają wszystko by w tym sezonie zdominować ligę i jeśli nic niespodziewanego się nie stanie w kolejnych miesiącach nadal będą seryjnie wygrywać.

Najczęstsi liderzy
w punktach: Bryant 12 razy
w zbiórkach: Gasol 7 razy
w asystach: Bryant 8 razy

W grudniu:
15 meczów, 7 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: z Suns i Celtics, w Nowym Orleanie



Suns 11-7 (u siebie 4-5, na wyjeździe 7-2)
Gdy z Phoenix odchodził D'Antoni było wiadomo, że ko
ńczy się era szybkiej i efektownej gry drużyny Suns. Dla nowego trenera głównym celem jest poprawienie obrony zespołu i jak najlepsze zbilansowanie jej z atakiem. Początek sezonu nie wygląda źle jak na tak znaczącą zmianę stylu. W pierwszym miesiącu Suns nadal dobrze radzili sobie w ofensywie zdobywając średnio 100.6 punktów przy 50% skuteczności, ale tracili już tylko 99.7, co nie jest imponującym osiągnięciem, ale w porównaniu z ostatnimi sezonami jest znaczącym postępem. Nowy styl gry jak na razie daje im sporo zwycięstw, ale nie sprawia, że Suns wyglądają jak kandydaci do mistrzowskiego tytułu. I czeka ich jeszcze dużo pracy by lepiej egzekwować grę obronną i móc myśleć o tym najważniejszym celu.

Sporym problemem dla trenera Portera jest ustawienie i wykorzystanie Stoudemire'a (21.9pts/ 8.1reb). W poprzednim sezonie, po przyjściu Shaqa, grał on rewelacyjnie i wydawało się, że ten rok będzie należał do niego. Ale na razie Amare nie potrafi odnaleźć się w nowej taktyce i gra znaczeni poniżej oczekiwa
ń. A ostatnio coraz częściej mówi o swoim niezadowoleniu z jego obecnej pozycji w drużynie. Dlatego zadaniem Portera jest takie ustawienie zespołu żeby w jak największym stopniu wykorzystać możliwości, jednego z najlepszych silnych skrzydłowych w NBA. Jeśli to się nie stanie i Stoudemire nie zacznie grać na najwyższym poziomie, Suns mogą zapomnieć o znaczącym sukcesie. Także Nash (15.1pts/ 8.1ast) nie gra tak skutecznie jak wcześniej, dotychczas tylko 4 razy miał przynajmniej 10 asyst. Jednak jego niższe statystyki asyst są wynikiem wolniejszej gry drużyny i można było się tego spodziewać. Obecny styl na pewno odpowiada O'Nealowi (14.9pts/ 8.5reb), którego występy są znacznie lepsze niż w poprzednich rozgrywkach. Jednak sam środkowy nie poprowadzi ich do mistrzostwa.

Liderzy
w punktach: Stoudemire 8 razy
w zbiórkach: O'Neal 8 razy
w asystach: Nash 16 razy

W grudniu:
12 meczów, 6 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: z Jazz, Magic, Spurs i Nuggets; w Nowym Orleanie, Dallas, Los Angeles (Lakers) i Portland



Warriors 5-12 (u siebie 3-4, na wyjeździe 2-8)
Po tym jak okazało się, że sporo meczów na początku sezonu opuści Ellis było widomo, że w tym czasie Warriors nie będą często wygrywać. Ellis miał zastąpić Davisa w roli pierwszego rozgrywającego i lidera zespołu. A w obecnej sytuacji drużyna pozostała i bez Davisa i bez Ellisa. Próby znalezienia chociaż tymczasowego zastępcy na jedynkę okazały się nieudane. W tej roli nie spsiał się pozyskany przed sezonem Williams, dlatego trener korzystał z Watsona i Nelsona, którzy w najlepszym wypadku mogą być dobrymi zmiennikami. Na poszukiwaniach odpowiedniego ustawienia pierwszej piątki najbardziej skorzystał debiutant Morrow. Trener Neslon postawił na niego i pokazał on co potrafi. Rozegrał dwa rewelacyjne spotkania i mimo, że potem było już gorzej, to jest on sporą nadzieją dla Warriors i ich potencjalnym kolejny dużym odkryciem. Problemy z jedynką sprawiły, że GM Mullin zdecydował się oddać niechcącego grać w Warriors Harringtona, za combo guarda Crawforda. Jednak wydaje się to dość ryzykowne, ponieważ drużyna prowadzona przez duet Ellis-Crawford będzie miała małe szanse na odniesienie znaczącego sukcesu. Ale na razie, dopóki Eliis jest poza grą, Crawford znacznie wzmocnił zespół i może pomóc Warriors wygrać kilka spotka
ń.

Drużyna z Oakland jest trzecią pod względem największej liczby zdobywanych punktów (106.6), ale równocześnie mają najgorszą defensywę tracąc średnio aż 109.1 punktów. Ich problemem są także rzuty za trzy. W taktyce small-ball rzuty z dystansu są ważnym elementem, a w dotychczasowych meczach gracze z Golden State trafiali z fatalną skutecznością 30.8%. Najgorzej pod tym względem spisują się Jackson - 28.9% i Maggette - 18.2%. Aby w następnym miesiącu mogli wygrać więcej spotka
ń, na pewno będą musieli to poprawić.

Liderzy
w punktach: Jackson 6 razy
w zbiórkach: Biedrins 15 razy
w asystach: Jackson 14  razy

W grudniu:
17 meczów, 6 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: z Rockets i Celtics; w Houston, San Antonio, Orlando, Atlancie i Los Angeles (Lakers)



Kings 5-14 (u siebie 3-6, na wyjeździe 2-8)
Kings rozpoczęli fatalnie i już po 4 meczach mieli 4 porażki. Jednak to były spotkania rozgrywane na wyjeździe, przyjazd do Sacramento i 3 kolejne zwycięstwa znacząco poprawiły ich bilans. Potem kontuzji doznał Martin i ponownie Kings zaczęli przegrywać. Bez swojego najlepszego strzelca mają problemy ze zdobywaniem punktów i tylko w 4 z 12 spotkaniach pod nieobecność Martina udało im się przekroczyć barierę 100 punktów. Natomiast ich defensywa jest bardzo słaba, tracą średnio 105.4 punktów, pod tym względem tylko Knicks i Warriors są od nich gorsi. Dlatego jedynym sposobem na pokonywanie rywali jest dla nich skuteczny atak. Ale dopiero powrót Martina i jego ponad 20 punktów w każdym meczu sprawi, że ich ofensywa będzie silna. Z drugiej strony, Kings nawet z Martinem, nie będą w stanie często wygrywać. Są młodą i dość słabą drużyną, potrzebują sporo czasu by móc odegrać istotną role na zachodzie.

W Sacramento mają trzy ważne powody do zadowolenia, a jest to trójka młodych graczy: Hawes, Thompson i Brown. Od początku sezonu grają oni bardzo dobrze i wydaje się, że będzie można w oparciu o nich budować przyszłość zespołu. Poza tym, w ich składzie jest jeszcze wybrany z numerem 28 Greene, który na razie nie imponuje, ale ma spory potencjał.

Życiowy sezon rozgrywa natomiast Salmons (19.2pts) i razem z Martinem (22.4pts) może tworzyć naprawdę świetny duet ofensywny.

Liderzy
w punktach: Salmons 10 razy
w zbiórkach: Miller 7 razy
w asystach: Udrih 10 razy

W grudniu:
13 meczów, 8 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: z Jazz, Nuggets, Lakers i Celtics; w Los Angeles (Lakers) i 4 meczowa seria wyjazdowa (Portland, Houston, Nowy Orlean, San Antonio)



Clippers 3-13 (u siebie 2-9, na wyjeździe 1-4)
Co prawda przed sezonem stracili Branda, ale pozyskali między innymi Barona Davisa i Camby'ego. Dlatego liczono, że Clippers w tym roku będą liczącą się drużyną na zachodzie. Jednak start rozgrywek był dla nich fatalny. Seryjnie przegrywali, a ich gra wyglądała okropnie. Bardzo słabo spisywali się w ataku, tylko 5 razy mieli na swoim koncie ponad 100 punktów. Ich obecna średnia wynosi zaledwie 92 punktów, co daje im miano trzeciej najgorszej ofensywy w lidze. Ale również w obronie nie potrafili poradzić sobie z rywalami i tracili średnio 100.6 punktów. Z czwórki najważniejszych graczy (Davis, Kaman, Camby, Thornton) tylko Thornton gra lepiej niż rok temu. Pozostała trójka ma znacznie niższe statystyki niż w ubiegłym sezonie. Fatalną dyspozycję Clippers ma zmienić pozyskany z Knicks, Randolph i udało mi się to już w drugim meczu, kiedy poprowadził ich do zwycięstwa. W Nowym Jorku pokazał, że jest  w bardzo dobrej formie, dlatego może znacząco wzmocnić zespół w zdobyczach punktowych i zbiórkach. Jednak trudno przewidzieć jak będzie spisywała się trójka wysokich zawodników, czy trener będzie potrafił odpowiednio ich ustawić i wykorzystać potencjał drużyny. Jak na razie eksperyment z duetem środkowych nie zadziałał, może w bardziej klasycznym ustawieniu z silnym skrzydłowym będą radzić sobie lepiej. Chociaż teraz postaje problem z pozycją rzucającego obrońcy. Oddanego Mobley'a zastąpi w pierwszej piątce Gordon, który już pokazał, że potrafi seryjnie zdobywać punkty. Ale jak zawsze z debiutantem jest spore ryzyko jego nierównej gry, a Clippers nie mają solidnego zmiennika.

Trener Dunleavy musi szybko poradzić sobie z tymi problemami i skutecznie ustawić drużynę w nowym składzie. A jeśli Clippers w grudniu nie uda się odnotować pozytywnego bilansu, pozycja head coach będzie poważnie zagrożona.

Najczęstsi liderzy

Najwięcej punktów: Thornton 6 razy
Najwięcej zbiórek: Kaman 9 razy
Najwięcej asyst: B.Davis 14 razy

W grudniu:
15 meczów, 5 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: z Magic, Rockets i Raptors; 2 serie wyjazdowe po 4 mecze, w Dallas, Houston i Portland
Pacific Division
1.12.08