Copyright Czwarta-Kwarta.com Wszelkie prawa zastrzeżone
autorem wszystkich tekstów jest Adam Szczepański
Podsumowanie miesiąca: listopad
Blazers 12-6 (u siebie 7-0, na wyjeździe 5-6)
Blazers są jedną z dwóch drużyn, która jeszcze nie przegrała na własnym parkiecie. Przed swoją publicznością grają rewelacyjnie, pokazując jak wielki mają potencjał. Od samego początku Blazers spisują się bardzo dobrze, mimo, że są młodą drużyną to potrafią grać dojrzale i skutecznie zarówno w obronie jak i w ataku.
Przed sezonem wydawało się, że w tym roku największą siłą Blazers będzie zdrowy Oden. Jednak środkowy rozegrał dopiero 12 spotkań i ciągle jeszcze nie jest w najwyższej formie. Co prawda udało mu się zagrać już kilka dobrych spotkań, ale daleko mu jeszcze od bycia klasowym centrem. Mimo, to Blazers radzą sobie bardzo dobrze i można tylko przypuszczać jak silni będą, gdy Oden zacznie grać tak jak się oczekuje. W dotychczasowych meczach w takim elemencie jak zbiórki nie imponowali (średnio 40.5, 21 rezultat), a lepsza gra centra może bardzo poprawić te statystyki.
Siłą Blazers jest przede wszystkim bardzo szeroki skład. Na każdą pozycję mają przynajmniej dwóch dobrych zawodników, dzięki czemu pierwsza piątka ma świetne wsparcie. Zmiennicy drużyny z Portland zdobywają średnio 37.8 punktów, co jest drugim najlepszym wynikiem w lidze.
Gracze Blazers świetnie spisują się również w rzutach z dystansu, ich skuteczność za trzy wynosi aż 42.3%.
Liderzy
w punktach: Roy 12 razy
w zbiórkach: Przybilla 8 razy
w asystach: Roy 9 razy
W grudniu:
14 meczów, 7 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: z Suns, Mavs, Nuggets i Celtics; 4 meczowa seria na wschodzie (między innymi Boston i Toronto), w Utah i Denver
Nuggets 12-6 (u siebie 6-2, na wyjeździe 6-4)
Nuggets rozpoczęli sezon od bilansu 1-3. W 2 pierwszych spotkaniach nie grał co prawda Anthony, ale nawet z nim w składzie gładko przegrali z Lakers. Od początku rozgrywek było widomo, że bez Camby'ego, Nuggets nie mają szans na walkę o playoffs. Duet AI-Melo nie potrafił we wcześniejszych sezonach zagwarantować drużynie sukcesu, dlatego w osłabionym składzie nie mieli na co liczyć. Potrzebowali rozgrywającego, ale w offseason nie wzmocnili tej pozycji, ponieważ władze klubu wolały oszczędzać zamiast płacić duże pieniądze kolejnemu zawodnikami. Dlatego było widomo, że AI albo zostanie oddany w trakcie sezonu, albo odejdzie z Denver po jego zakończeniu. Jednak nikt nie spodziewał się, że uda im się już na samym początku dokonać tak dobrego transferu i dostać w zamian Billupsa. Doświadczony rozgrywający był tym zawodnikiem, jakiego brakowało w Denver. On poukładał grę zespołu i dzięki temu lepiej wykorzystuje się możliwości poszczególnych zawodników. Wcześniej gra Nuggets opierała się głównie na indywidualnych popisach gwiazdorów. Teraz są lepszym zespołem i mogą realnie powalczyć o playoffs, na co przed sezonem mieli tylko minimalne szanse. Przybycie Billupsa powinno pozytywnie wpłynąć także na Anthony'ego. W dotychczasowych meczach Melo nie grał znacznie lepiej niż wcześniej, ale w przyszłości, gdy nauczy się dobrze współpracować z rozgrywającym może stać się lepszym zawodnikiem i liderem. Anthony nie musi już walczyć o piłkę z Iversonem, teraz może być spokojny, że kiedy będzie na wolnej pozycji zostanie obsłużony przez Billupsa.
Ważne jest także zdrowie podstawowych zawodników, a zwłaszcza Nene. Stracił on prawie cały poprzedni rok, a teraz w roli podstawowego środkowego spisuje się bardzo dobrze i ma duże szanse by rozegrać najlepszy sezon w karierze.
Liderzy
W punktach: Anthony i Billups po 6 razy
W zbiórkach: Anthony 7 razy
W asystach: Billups 9 razy
W grudniu:
15 meczów, 7 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: ze Spurs i Cavs; w Dallas, Houston, Phoenix i Portland
Jazz 11-7 (u siebie 8-2, na wyjeździe 3-5)
Jazz rozegrali dopiero 18 spotkań, a ich czołowi zawodnicy opuścili już w sumie 26 meczów (Williams 13, Boozer 6, Okur 5, Kirilenko 2). To pokazuje jak trudno było im osiągnąć dobry rezultat w pierwszym miesiącu rozgrywek. Jednak udało im się odnotować pozytywny bilans, głównie dzięki fantastycznej grze na własnym parkiecie. W Salt Lake City, Jazz byli niepokonani przez 6 spotkań, a większość swoich porażek odnotowali w serii wyjazdowej na wschodzie.
Jazz mogli liczyć na dobre występy swoich zawodników z drugiego szeregu, w tym graczy pierwszej piątki Brewera i Milesa, a także rezerwowych Millsapa i Price'a, który jednak przez większą część spotkań był graczem wyjściowego składu zastępując Williamsa. To daje Jazz spore nadzieje, że jak w końcu ich podstawowi zawodnicy będą zdrowi, siła drużyny będzie naprawdę duża. W dotychczasowych meczach jeszcze ani razu nie grali w pełnym składzie. Gdy Williams pierwszy raz próbował wrócić do gry i rozegrał 2 mecze, nieobecny był Okur, teraz natomiast z powodu kontuzji nie gra Boozer.
Ze statystyk drużyny z Utah warto zauważyć ich niesamowitą skuteczność z gry - 48.4%, druga najwyższa w lidze. Przez to nie mają dużej ilości zbiórek (41), ale też znacząco ograniczają swoich rywali, pozwalając im średnio zbierać tylko 37.6 piłek (pod tym względem są 3 w lidze).
Liderzy
w punktach: Boozer 9 razy
w zbiórkach: Boozer 9 razy
w asystach: Price 7 razy
W grudniu:
15 meczów, 6 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: z Raptors, Blazers, Mavs i Magic; w Phoenix, Houston i 5 meczowa seria wyjazdowa na wchodzie (w tym w Detroit i Bostonie)
Wolves 4-11 (u siebie 2-6, na wyjeździe 2-5)
Jefferson (22.3pts/ 10.3reb) gra na bardzo wysokim poziomie i jest prawdziwą gwiazdą drużyny z Minnesoty. Jednak dwaj gracze, którzy powinni w największym stopniu powinni mu pomagać, jak na razie zawodzą. Miller jest dopiero trzecim strzelcem drużyny, średnio zdobywa tylko 11.5 punktów, czyli o prawie 5 mniej niż rok temu. Wydawało się, że Wolves są idealnym miejscem dla niego. Tu bardzo potrzebowali snajpera i Miller miał zapełnić tą lukę. Ale nie jest tym graczem na jakiego tutaj czekano, przynajmniej w dotychczasowych meczach. Chociaż jego niższe zdobycze są także wynikiem mniejszej liczby oddawanych rzutów. Dlatego zadaniem trenera Wittamana jest wymyślić, jak najlepiej ustawić go w zespole by miał on większy udział w grze.
Poniżej oczekiwań sezon rozpoczął także Foye (12.1pts/ 5.9ast). Ten młody rozgrywający miał stać się gwiazdą nie tylko drużyny, ale i całej ligi, jednak dotychczas nie potrafi potwierdzić swojego talentu. To sprawiło, że po kilku meczach trener przesuną go na ławkę zastępując Telfairem. Później Foye wrócił do podstawowego składu i koniec miesiąca w jego wykonaniu był już znacznie lepszy.
Wolves mogą być zadowoleni z postawy swoich rezerwowych. W dotychczasowych meczach gracze z ławki zdobywali 38.9 punktów, co jest najwyższą zdobyczą rezerwowych w lidze. Dlatego podstawowi zawodnicy Wolves muszą zacząć grać lepiej, żeby drużyna mogła częściej wygrywać.
Liderzy
w punktach: Jefferson 10 razy
w zbiórkach: Jefferson 11 razy
w asystach: Foye 8 razy
W grudniu:
16 meczów, 7 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: z Jazz, Cavs, Spurs i Rockets; w Denver, Los Angeles (Lakers) i San Antonio
Thunder 2-16 (u siebie 1-9, na wyjeździe 1-7)
Thunder są drugą najgorszą drużyną pod względem zdobywanych punktów, średnio mają ich tylko 91.5, a ich skuteczność z gry wynosi 41.9% (najgorszy rezultat w lidze). Z drugiej strony, pozwalają swoim rywalom zdobywać 102.8 punktów (6 najgorsza obrona pod tym względem) przy skuteczności z gry 47.7% (3 najgorszy wynik). Efektem tego jest najgorszy bilans w lidze i miejsce na samym dnie tabeli. Ale Thunder nie tylko seryjnie przegrywają, oni nawet nie potrafią nawiązać walki z przeciwnikami. Aż 11 razy przegrywali przewagą dwucyfrową. Dlatego właśnie prace stracił trener Carlesimo już po 11 spotkaniach sezonu. Jednak jego zastępca, niedoświadczony Brooks, w roli head coacha nie jest w stanie znacząco poprawić fatalnego bilansu. Co prawda Thunder pod jego wodzą walczyli z Suns i Wolves do ostatnich sekund, a pod koniec miesiąca pokonali Grizzlies, ale też przegrali 35 punktami z Cavs. Jest to najgorsza drużyna ligi i to się nie zmieni do końca sezonu. Nawet znacznie lepszy trener niż Carlesimo czy Brooks by tego nie zmienił.
Najlepszym zawodnikiem jest oczywiście Durant (22.2pts), który zdobywa swoje punkty. Ale dla młodego zawodnika bycie liderem aż tak słabej drużyny na pewno nie jest łatwym zadaniem. Nieźle grają także Green (14.4pts/ 5.3reb) i debiutant Westbrook (12.3pts/ 4.1ast), ale to znacznie za mało by ich drużyna mogła wygrać chociaż kilka spotkań.
Liderzy
w punktach: Durant 14 razy
w zbiórkach: Wilcox 7 razy
w asystach: Watson 14 razy
W grudniu:
15 meczów, 7 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: z Raptors, Cavs i Suns; w Dallas, San Antonio, Atlancie i Detroit
Northwest Division
1.12.08