Copyright Czwarta-Kwarta.com   Wszelkie prawa zastrzeżone
STRONA GŁÓWNA         KONTAKT         ARCHIWUM
autorem wszystkich tekstów jest Adam Szczepański
free hit counter
Podsumowanie miesiąca: listopad
Celtics 12-2 (u siebie 9-1, na wyjeździe 7-1)
Drugi sezon z rzędu Celtics mają bardzo dobry start. Teraz są jednak w zupełnie innej sytuacji. Znają swoją wartość i nie muszą nikomu udowadniać, że potrafią seryjnie wygrywać.

Celtics ponownie dominują w defensywie, tracąc zaledwie 90.1 punktów, co jest najlepszym wynikiem w lidze. Poza tym, ich rywale zdobywają punkty z gry ze skutecznością wynoszącą 40.8%. W ataku nie grają tak dobrze jak rok temu, ale z doświadczeniem mistrzowskim, wiedzą, że swoją formę muszą budować systematycznie i na samym początku nie mogą grać na najwyższych obrotach. Niepokoi natomiast bardzo duża ilość strat. W dotychczasowych meczach odnotowywali ich średnio 16.9, co jest najgorszym wynikiem w lidze. Rok temu znacznie lepiej radzili sobie w tym elemencie.

Swoje robi oczywiście wielka trójka, która prowadzi Celtics do kolejnych zwycięstw. Ale bardzo dobrze spisują sie też zmiennicy. Miejsce Posey'a skutecznie zajął Allen, co prawda nie będzie on tak przydatny w playoffs, ale w trakcie sezonu regularnego jest świetnym rezerwowym. Do gry drużyny sporo wnoszą także Powe i House. Pokonując Cavs na otwarcie sezonu i dwa razy rozbijając Pistons, pokazali jak silna jest ich pozycja na wschodzie. Nikt nie jest w stanie zagrozić im w walce o pierwsze miejsce w konferencji.

Liderzy

w punktach: Pierce 8 razy
w zbiórkach: Garnett i Perkins po 9 razy
w asystach: Rondo 15 razy
 
W grudniu:
15 meczów, 8 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: z Magic, Hornets i Jazz; w Atlancie, Los Angeles (Lakers) i Portland



Nets 9-7 (u siebie 3-4, na wyjeździe 6-3)
Nets na pewno mogą być zadowoleni ze swojego zeszłorocznego nabytku. Harris spisuje się rewelacyjnie w roli podstawowego rozgrywającego i już nie raz poprowadził zespół do zwycięstwa. Harris (25.3pts/ 6.4ast) swoją postawą udowadnia, że jest wybitnym graczem, który ma potencjał by stać się gwiazdą całej ligi (jeśli już się nią nie stał). Potrafi zarówno zdobywać sporo punktów jak i dobrze organizować grę zespołu, kreować partnerów. Razem z Carterem tworzą silny duet ofensywny, dzięki czemu Nets spisują się znacznie lepiej niż można było przypuszczać. Wielu uważało, że po ostatnim dość słabym jak sezonie, Carter w tym roku będzie grał jeszcze gorzej. Ale w pierwszym miesiącu rozgrywek pokazał, że jest w wysokiej formie i dobrze spisuje się jako lider młodej drużyny.

Natomiast Yi jak na razie nie potwierdza swojego ogromnego talentu. Gra bardzo nierówno i co prawda ma lepsze statystyki niż w debiutanckim sezonie, ale nie jest silnym punktem drużyny. Miał stać się obok Cartera i Harrisa główną postacią w New Jersey, jednak w pierwszym miesiącu tylko raz (zdobywając 27 punktów przeciwko Clippers) znacząco pomógł Nets wygrać.

Po słabym początku, coraz lepsze występy odnotowuje debiutant Lopez. Dopiero gdy dostał okazje gry w pierwszej piątce, zastępując kontuzjowanego Boone'a, pokazał na co go stać. Jeśli będzie potrafił utrzymać wysoką formę może już na stałe zapewnić sobie miejsce w wyjściowym składzie. Wtedy Nets będą mieli bardzo dobrego centra, a Boone częściej zacznie grać na czwórce, która jest jego naturalną pozycją.

Liderzy
w punktach: Carter i Harris po 7 razy
w zbiórkach: Lopez 9 razy
w asystach: Harris 8 razy

W grudniu:
16 meczów, 10 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: z Raptors, Jazz, Mavs i Rockets; w Chicago, Toronto i Detroit



Raptors 8-8 (u siebie 4-4, na wyjeździe 4-4)
Bosh (26.8pts/ 10.2reb) fantastycznie rozpoczął ten sezon i od początku gra jak wielka gwiazda NBA. W 16 meczach tylko 3 razy zdobył mniej niż 20 punktów, a 7 razy miał przynajmniej 30 na swoim koncie. Odnotował także 9 double-dubles. Niestety jego niesamowita dyspozycja nie przekłada się na postawę całego zespołu. Pozostali zawodnicy Raptors grają nierówno i często nie są w stanie odpowiednio wesprzeć swojego lidera. Zwłaszcza O'Neal i Bargnani nie zawsze grają jak gwizdy drużyny. O'Neal (12.4pts/ 8.8reb) ciągle ma problemy z kolanem i jest daleki od formy sprzed kilku lat. Miał on w tym miesiącu serię pięciu spotka
ń z double-double na koncie, ale poza tym już nie odnotował podwójnych zdobyczy i nie potrafił utrzymać dobrej dyspozycji przez dłuższy okres czasu. Bargnani (12pts/ 5.2reb) natomiast w pierwszych 3 meczach sezonu 2 razy nie zdobył żadnego punktu. Przez pierwsze tygodnie przeplatał dobre występy z bardzo słabymi, dopiero pod koniec miesiąca jego gra była bardziej ustabilizowana. Jeśli będzie potrafił utrzymać dobrą formę w następnym miesiącu, Raptors mogą znacznie częściej wygrywać.

W roli pierwszego rozgrywającego dobrze radzi sobie Calderon (13.1pts/ 9.6ast), ale jego dwu meczowa absencja pokazała jak duży kłopot Raptors mają ze zmiennikami na jedynkę. Jednak nie tylko z rezerwowymi na tą pozycję mają problem. Siła ich ławki jest bardzo słaba, zawodnicy rezerwowi zdobywają średnio 24.1, będąc pod tym względem 3 najgorsi w lidze.

Liderzy
w punktach: Bosh 12 razy
w zbiórkach: Bosh 10 razy
w asystach: Calderon 14 razy

W grudniu:
16 meczów, 6 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: z Hornets, Mavs i Nuggets; w Denver, Utah, Cleveland i 6 meczowa seria wyjazdowa na zachodzie ( między innymi w San Antonio i Portland)



Knicks 8-8 (u siebie 6-3, na wyjeździe 2-5)
W Nowym Jorku już nie mogą doczekać się offseason 2010, kiedy będą walczyć o ściągnięcie do siebie Jamesa. Dlatego już teraz przygotowują się na ten moment, poświęcając potencjalne dobre wyniki w tym sezonie. Tegoroczne rozgrywki rozpoczęli bardzo dobrze, chyba nikt nie spodziewał się, że praca D'Antoniego tak szybko przyniesie efekty. Knicks radzą sobie świetnie w taktyce up-tempo i nie mają problemu ze zdobywaniem wielu punktów (106.4). Można by oczekiwać, ze czasem zaczną grać coraz bardziej skutecznie i powalczą o playoffs. Tak się jednak nie stanie, ponieważ oddano dwóch najlepszych strzelców drużyny, Crawforda i Randolpha (razem zdobywali 40.1 punktów). Było to oczywiście podyktowane kwestiami finansowymi, ale znacznie osłabiło siłę zespołu. Knicks uznali jednak, że to nie obecne wyniki, a przyszłość jest ważniejsza. Teraz pozostaje im jeszcze pozbycie się Curry'ego i Marbury'ego. Tego pierwszego na pewno nie będzie już tak łatwo wymienić, a Marbury w najgorszym wypadku odejście po obecnych rozgrywkach. Teraz przesiaduje na ławce za prawie $22 miliony. Nawet gdy z powodu transferów Knicks mieli ograniczony skład i D'Antoni chciał dać mu okazję gry, ten nie miał zamiaru zakładać stroju meczowego. W dalszej części sezonu siła Knicks będzie znanie mniejsza niż na początku, ale na pewno będzie się ich dobrze oglądać, co gwarantuje osoba D'Antoniego. Jest to także okazja do pokazania pełni swoich możliwości dla młodych Lee i Robinsona.

Najczęstsi liderzy
w punktach: Crawford 6 razy
w zbiórkach: Randolph 9 razy
w asystach: Duhon 13 razy

W grudniu:
14 meczów, 5 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: z Pistons; w Cleveland, Bostonie i 5 meczowa seria wyjazdowa zako
ńczona pojedynkami w Phoenix i Los Angeles (Lakers)



Sixers 7-10 (u siebie 5-4, na wyjeździe 2-6)
Pozyskując przed sezonem Branda i podpisując nowy kontrakt z Iguodalą władze drużyny z Filadelfii liczyły na coś więcej niż bilans 7-10 po pierwszym miesiącu. Wydawało się, że Sixers w tym sezonie będą w czołówce wschodu, ale widać, że potrzebują czasu aby się zgrać i stworzyć silną drużynę.

Brand (17.2pts/ 10.1reb) jak na razie nie rozgrywa rewelacyjnego sezonu, ale jest najlepszym strzelcem i zbierającym drużyny. A trzeba pamiętać, że stracił on prawie całe zeszłoroczne rozgrywki, dlatego potrzebuje czasu i dużo gry by mógł zacząć odnotowywać występy na najwyższym poziomie. Znacznie poniżej oczekiwań gra natomiast Iguodala (13prs/ 6.2reb/ 5.2ast), w zeszłym sezonie był pierwszoplanową postacią w Philly, a zawodzi przede wszystkim w ataku. Zdobywa o ponad 6 punktów mniej niż rok temu, a to on z Brandem miał stanowić o sile ofensywnej Sixers. Poza tym, od zawodnika zarabiającego w sezonie ponad $11 milionów oczekuje się znacznie więcej. Dlatego AI musi jak najszybciej zacząć grać na wysokim poziomie jeśli Sixers chcą w tym sezonie zająć wysoką pozycję w tabeli. Słabiej grającego Iguodalę w ataku zastępuje drugoroczniak Young (14.5pts), który stał się drugim strzelcem drużyny. Słabiej gra również Dalembert, który rok temu miał średnie na poziomie double-double, a teraz nie zdobywa nawet 7 punktów. Mniejszą liczbę zbiórek można natomiast wytłumaczyć obecnością Branda pod koszem.

Silnym punktem drużyny, tak samo jak rok temu, jest obrona. I to dzięki niej niekiedy wygrywają, tracąc średnio tylko 94.3 punktów. Ale muszą zdobywać znacznie więcej punktów niż dotychczas (93.9) by móc częściej zwyciężać. Przez pierwsze 16 spotkań tylko 4 razy zdobyli ponad 100 punktów, za każdym razem wygrali. To pokazuje jak ważna jest dla nich poprawa skuteczności w ofensywie.

Liderzy
w punktach: Brand 8 razy
w zbiórkach: Brand 9 razy
w asystach: Miller 11 razy

W grudniu:
14 meczów, 6 u siebie
Najtrudniejsze spotkania: z Lakers i Cavs; w Detroit, Cleveland, Bostonie i Utah
Atlantic Division
1.12.08