Copyright Czwarta-Kwarta.com Wszelkie prawa zastrzeżone
Nowi zawodnicy
Odeszli
Trener:
wynik sezonu 2005/06:
Ben Wallace (wolny agent, Bulls)
Maurice Evans (wymiana, Lakers)
Nazr Mohammed (wolny agent, Spurs)
Ronald Murray (wolny agent, Cavs)
Ronald Dupree (wolny agent, Wolves)
64-18
Flip Saunders
Sezon
2006/07
(przewidywania)
Dywizja: 3
Konferecja: 5

Pistons podczas sezonu transferowego stracili najlepszego obrońcę, jednego z najlepszych środkowych i kluczowego gracza mistrzowskiego składu z 2004 - Bena Wallacea. Oczywiście Bulls zapłacili Big Benowi bardzo dużo żeby wyrwać go z Detroit, chyba nikt inny nie dałby mu takich pieniędzy. Ale mimo wszystko Joe Dumars odniósł dotkliwą porażkę nie przekonując swojej gwiazdy do pozostania.
Po odejściu Wallacea Pistons stanęli przed dużym problemem, jak zastąpić tak ogromną stratę. Podpisanie kontraktu z Nazrem Mohammedem było dobrym rozwiązaniem, jest on solidnym środkowym z doświadczeniem i mistrzowskim pierścieniem. Ale nie jest w stanie grać jak Big Ben. Z Mohammedem drużyna z Detroit będzie grać inaczej, ich defensywa nie będzie już prawdopodobnie tak dobra jak wcześniej. Flip Saunders już w poprzednim sezonie otworzył drużynę na grę w ataku, po odejściu Wallacea ofensywa może stać się jeszcze ważniejsza. Pistons mają graczy, którzy potrafią zdobywać sporo punktów, dlatego nie mają problemu z taktyką bardziej nastawioną na atak. I nadal będą wygrywać.
Po odejściu Ben ujawnił, że ta decyzja nie była jedynie spowodowana kwestią finansową, ale także osoba trenera się do tego przyczyniła. Wallaceowi nie podobała się koncepcja ofensywna Saundersa. Taktyka oparta w większej części na ataku niż za czasów Larry Browna, dała im 64 wygrane i dominację na wschodzie. Ale dla defensora takiego jak Wallace nie było to idealne rozwiązanie. Słabość taktyki ujawniła się dopiero w playoffs. Po raz kolejny Saunders pokazał, że w tej części rozgrywek nie potrafi odnosić sukcesów. W Minnesocie się nie udało i teraz powtarza się to samo w Detroit. Drużyna prowadzona przez niego gra świetnie w sezonie regularnym, potem jednak nie potrafi już być tak skuteczna. W sezonie zasadniczym taktyka była bardzo dobra, ale w playoffs Pistons powinni wrócić do tego, co potrafią najlepiej - wybitnej obrony. Nadchodzący sezon pokaże czy trenerowi i drużynie udało się wyciągnąć wnioski z ich słabych występów w playoffs 06.
Pistons grali tą samą piątką od kilku lat i byli jedną z najlepiej zgranych zespołów. Czwórka z nich ciągle jest w drużynie, dlatego nie wydaje się, żeby ich siła miała znacznie zmaleć. Ważne będzie aby do tej czwórki dobrze wkomponować Mohammeda. Możemy oczekiwać, że w sezonie 2006/07 zobaczymy trochę inaczej grających Pistons, ale ciągle potrafiących dominować.
Chauncey Billups jest liderem drużyny i to w dużej mierze od niego zależy jak gra zespół z Detroit. On razem z Benem decydowali o obliczu defensywnych Pistons. Teraz ciężar poprowadzenia zespołu spoczywa już tylko na Billupsie. Razem z Richardem Hamiltonem i Rasheedem Wallacem, po sezonie, w którym wszyscy grali w All-Star Game, na pewno nie będą chcieli obniżyć lotów. Natomiast Tayshaun Prince będzie zdeterminowany by im dorównać i grać jeszcze lepiej.
Znaczącym wzmocnieniem dla Pistons jest pozyskanie Flipa Murrayego. Jest to ważny ruch biorąc pod uwagę słabość graczy rezerwowych w poprzednim sezonie. Teraz o sile ławki będą decydować Murray, Antonio McDyess, Lindsey Hunter i Carlos Delfino. Zwłaszcza McDyess dostanie prawdopodobnie większą ilość gry, aby wzmocnić pozycje podkoszowe. Będzie musiał dać z siebie znacznie więcej niż wcześniej, aby zminimalizować osłabienie drużyny spowodowane odejściem Wallacea.
Mimo, że stracili swoją gwiazdę Detroit Pistons ciągle są drużyną mogącą sporo zdziałać w NBA. Nie będzie to już tak rewelacyjny sezon jak w ubiegłym roku, ale na pewno znów będą w czołówce wschodu. Ich zadaniem i celem będzie jak najlepsze przygotowanie się do playoffs. Dopiero wtedy będzie można sprawdzić, jaka jest prawdziwa wartość tego zespołu. Dlatego sezon regularny może nie być dla nich aż tak istotny. W swojej konferencji, aby dojść chociażby do finałów wschodu będą musieli wygrać z Heat, Bulls, Nets albo Cavs. Wygląda na to, że może to być trudniejsze niż rok temu. Konkurencja stała się silniejsza, a ekipa z Detroit się nie wzmocniła

Możliwa pierwsza piątka
C Nazr Mohammed
PF Rasheed Wallace
SF Tayshaun Prince
SG Richard Hamilton
PG Chauncey Billups