Copyright Czwarta-Kwarta.com   Wszelkie prawa zastrzeżone
STRONA GŁÓWNA         KONTAKT         ARCHIWUM
11.12.2008
Wymiana Suns - Bobcats
free hit counter
Suns
To miał być sezon, w którym Suns znacznie poprawią swoją obronę i staną się dobrze zbilansowaną drużyną. Jednak po pierwszych 23 spotkaniach ich średnia traconych punktów ponownie wynosi ponad 100, a gra zespołu wygląda znacznie gorzej niż rok temu. Dlatego szybko zrezygnowano z koncepcji obronnej, a po wymianie z Bobcats znowu mogą być jedną z najlepiej grających drużyn w ofensywie. Pozyskując Richardsona dostali świetnego strzelca, który spokojnie może zdobywać w każdym meczu po 20 punktów. To jest bez wątpienia ogromne wzmocnienie dla Suns. Tym bardziej, że w ostatnim czasie ich podstawowy rzucający obro
ńca, Bell, grał coraz słabiej. Już w poprzednich rozgrywkach jego występy były gorsze niż wcześniej, a teraz po raz pierwszy od sześciu lat zdobywał średnio poniżej 10 punktów. Poza tym ma on już 32 lata i z każdym kolejnym sezonem będzie wnosił coraz mniej do gry zespołu. Richardson jest 5 lat młodszy i powinien teraz wchodzić w najlepsze lata swojej kariery. Poza samymi punktami, wzmocni on także silny obwód Suns, ponieważ jest on świetnym strzelcem z dystansu. W ostatnich dwóch sezonach jego skuteczność za trzy wynosiła ponad 40%. Dlatego powinien idealnie pasować do drużyny, która ma w składzie bardzo dobry duet podkoszowy. Dzięki temu będą mogli skutecznie grać w stylu inside-outside.

Drugim nowym zawodnikiem Suns jest młody Dudley, wybrany w zeszłorocznym drafcie z numerem 22. Jest to świetny role player, który potrafi zdobywać punkty i skutecznie walczyć na tablicach. Dudley jest niskim skrzydłowym, na tą pozycję Suns mają już Barnesa i Hilla, ale nie powinno być problemu z przesunięciem któregoś z nich na dwójkę, jako zmiennika dla Richardsona.

Oddali natomiast najlepszego defensora Bella, świetnego zmiennika Diawa i debiutanta Singletary'ego. Bell w ofensywie nie był może ostatnio tak przydatny jak w poprzednich sezonach, ale Suns mogli liczyć na jego dobrą grę w obronie. Diaw natomiast był jednym z ich najlepszych rezerwowych, potrafiący grać na pozycji od trójki do piątki. Teraz na pewno zabraknie im tego typu zawodnika, tym bardziej, że nie mają zmiennika dla Stoudemire'a. Brak Singletary'ego będzie najmniej widoczny, chociaż czasami był on przydatny jako rezerwowy rozgrywający, zwłaszcza, że Dragic nie spisuje się najlepiej. Teraz wydaje się, że Porter zrezygnuje z pomysłu wystawiana Barbosy na dwójce i on będzie zmiennikiem Nasha.


To jest bez wątpienia bardzo dobra wymiana dla Suns. Zyskali świetnego strzelca i młodego zmiennika, w zamian za coraz słabiej spisującego się Bella i Diawa, który grał dobrze, ale gorzej niż w ostatnich latach. Dzięki temu mają znacznie młodszy skład i duże szanse by ponownie wygrywać dzięki skutecznej ofensywie. Równocześnie mogą zapomnieć o silnej defensywie. Ta wymiana dał im także jedno wolne miejsce w składzie, teraz muszą poszukać dobrego wzmocnienia zwłaszcza na pozycję rezerwowego PF.


Bobcats
Bobcats stracili najlepszego strzelca i zawodnika bez którego przegrali w tym sezonie 5 z 7 spotka
ń. Dopiero gdy J-Rich wrócił do gry Bobcats zaczęli lepiej radzić sobie w ataku. Drużyna z Charlotte jest w obecnych rozgrywkach najgorszą pod względem zdobywanych punktów (89.8), a pod nieobecność Richardsona mieli ich średnio o 3 mniej. Dlatego teraz pozostaje pytanie: kto będzie zdobywał punkty dla Bobcats? Już w meczu po tej wymianie, z Hornets, mieli problemy w ataku zdobywając 89 punktów przy skuteczności z gry na poziomie 41.5%. Co prawda 28 punktów miał Augustin, który na pewno zyska na tym transferze, ale poza nim nikt nie potrafił skutecznie kończyć akcji w ataku. Co jakiś czas ponad 20 punktów może zdobywać także Felton, Wallace czy Okafor, ale zdarza się to zbyt rzadko by Bobcats mogli zacząć wygrywać. Nawet jeśli jeden z nich rozgrywa dobry mecz, reszta zawodzi, a oni potrzebują kilku pewnych strzelców. Dotychczas zawsze mogli liczyć na sporo punktów Richardsona, teraz tego nie będzie.

Bell grał już dla Browna, podczas jego pracy w Sixers. Między innymi dlatego trener chciał go, tym bardziej, że lubi on tego typu zawodników zadaniowych. Na pewno Bell jeszcze bardziej wzmocni defensywę drużyny, która i tak jest już całkiem dobra. Brown prawdopodobnie posadzi go na ławce i będzie wykorzystywał jako pierwszego zmiennika. Siła rezerwowych Bobcats jest bardzo mała i Bell raczej tego nie poprawi. Jednak dla samego zawodnika rola zmiennika może być dobrym rozwiązaniem. Najlepsze lata ma on już za sobą i wydaje się, że wchodząc na kilka minut z ławki będzie skuteczniejszy.

Diaw natomiast jest potrzebnym uzupełnieniem na czwórkę. Pozycja PF w Bobcats jest dużym problemem, głównie dlatego, że May gra znacznie poniżej oczekiwa
ń, a poza nim w składzie nie było innych silnych skrzydłowych. Teraz jego miejsce w wyjściowej piątce zajmie Diaw. Natomiast borykający się z problemami kondycyjnymi May, może będzie bardziej efektywny wchodząc z ławki. Dla Diawa przejście do Charlotte to okazja by znowu grać tak dobrze jak w sezonie 2005/06, kiedy dostał nagrodę MIP. Teraz może stać się czołowym zawodnikiem drużyny i pokazać w pełni na co go stać.


Oddając Richardsona, Bobcats stali się jeszcze słabsi i mają obecnie coraz mniejsze szanse na odegranie jakiejkolwiek roli na wschodzie w tym roku. Brown dostał doświadczonych zawodników, którzy świetnie uzupełnialiby gwiazdy w silnej drużynie, ale nie sprawią, że Bobcats zaczną grać lepiej. Wszystko wskazuje na to, że drużyna z Charlotte już do ko
ńca rozgrywek będzie miała najgorszą ofensywę w lidze.