najlepszy zawdonik

Spotkanie w Chicago bardzo dobrze rozpoczęło się dla Hawks. Pierwsze 6 punktów zdobył Smith, później między innymi 6 dołożył również Bibby i w połowie kwarty goście prowadzili 17-4. Jednak w kolejnych minutach dominowali Bulls, szybko zniwelowali stratę do rywali i przejęli prowadzenie, odnotowując serię 16-0. Pierwsza kwarta zakończyła się remisem, po 22. Przez drugie 12 minut przewaga była po stronie gospodarzy, były momenty, w których osiągała ona 8 punktów, a tuż przed zakończeniem tylko jeden, jednak nie stracili jej do końca połowy (53-50). Prowadzenie Bulls utrzymywali jeszcze przez 4 minuty trzeciej kwarty. Sytuacja zmieniła się kiedy na tablicy wyników było 61-58 dla gospodarzy. Wtedy goście ruszyli do ataku i zdobyli 14 kolejnych punktów, przy zerowym dorobku ze strony Bulls. Dzięki tak dobrej serii, 5 i pół minuty przed końcem Hawks mieli na swoim koncie 11 punktów więcej (72-62). Ale już końcówka kwarty należała do gospodarzy. Zawodnicy z Atlanty nie zdobyli punktu przez ostatnie 2 minuty, pozwalając Bulls doprowadzić do remisu (po 77) i tak zakończyła się ta część spotkania. W pierwszej połowie czwartej kwarty żadna ze stron nie potrafiła objąć większego, niż jednopunktowe, prowadzenia. Decydującym momentem okazał się rzut Bibby'ego na niespełna 5 minut przed końcem. Po tej akcji, dwa razy pudłowali Bulls, a Hawks powiększyli przewagę do 6 punktów (100-94). Gościom udało się zmniejszyć ją już chwilę później, po punkach Gordona, ale szybko odpowiedział Bibby i ponownie goście mieli 6 punktów więcej. Do zakończenia pozostawało jeszcze sporo czasu i wszystko mogło się wydarzyć. Po dwóch celnych rzutach wolnych Gordona, na minutę i 8 sekund przed końcem wynik wynosił 102-98. Później, atak Hawks zatrzymał Noah, skutecznie blokując Johnsona i kibice w United Center uwierzyli, że jeszcze można ten mecz wygrać. Jednak Hawks mieli świetnie dysponowanego Bibby'ego, przechwycił on piłkę, wybijając ją Gordonowi, a na zegarze pozostawało 39 sekund. Następnie postawił kropkę nad i, trafiając z półdystansu i na 18 sekund przed końcem było po meczu (104-98).
To był bez wątpienia mecz Bibby'ego. Zakończył go z 31 punktami, z czego 9 zaliczył w ciągu ostatnich 5 minut czwartej kwarty, a jego skuteczność z gry wyniosła 57.1%. Poza tym, na swoim koncie miał jeszcze 6 asyst i aż 5 przechwytów. Double-double odnotował Smith, mając 17 punktów i 14 zbiórek. Słabiej natomiast zaprezentował się Johnson, który miał 16 punktów trafiając tylko 27.8% rzutów. Hawks wygrali, mimo że byli osłabieni brakiem dwóch podstawowych zawodników, Horforada i Williamsa. Pierwszego z nich zastąpił Pachulia, który zaliczył swój rekord sezonu zdobywając 18 punktów.
Najlepszych strzelcem Bulls był Gordon, z dorobkiem 21 punktów. Dwucyfrową zdobycz punktową mieli jeszcze Rose (13), Deng (12), a także rezerwowi Nocioni (15) i Hinrich (13). Deng zaliczył double-double zbierając 10 piłek. Bulls przegrali to spotkanie mimo że znacząco wygrali pojedynek na tablicach, 48-34.
Bibby poprowadził Hawks do zwycięstwa w Chicago, po raz pierwszy w sezonie zdobywając ponad 30 punktów. Miał ich 31, a z gry trafiał ze skutecznością 57.1%, oddał 5 celnych rzutów za trzy na 10 prób. Odnotował także rekord sezonu przechwytów - 5. Na swoim koncie miał jeszcze 6 asyst.
Copyright Czwarta-Kwarta.com Wszelkie prawa zastrzeżone
autorem wszystkich tekstów jest Adam Szczepański
Mecz dnia: Hawks - Bulls 105:102
Podsumowanie dnia: 20.01
statystyki
PTS 31 M.Bibby vs.CHI
REB 15 P.Millsap vs.MIN
AST 11 D.Williams vs.MIN
STL 5 M.Bibby vs.CHI
BLK 4 T.Thomas vs.ATL
Brad
Miller
W meczu z Nuggets, Miller zagrał bardzo słabo, pozwalając dominować pod koszami zawodnikom rywali. Zakończył spotkanie z 2 punktami, pudłując wszystkie 4 rzuty z gry i zaliczył tylko 3 zbiórki.
Jason
Thompson
Pierwszy raz w karierze Thompson zanotował dwa mecze z rzędu, w których miał double-double. W spotkaniu z Nuggets zdobył 18 punktów, trafiając 50% rzutów z gry, a do tego dołożył jeszcze 11 zbiórek.
najlepszy debiutant
najgorszy zawdonik
Mike
Bibby
wyniki
Hawks - Bulls 105:102
Pacers - Spurs 81:99
Kings - Nuggets 99:118
Wolves - Jazz 107:112
Wydarzenia dnia
W meczu z Wolves, świetnie zagrał Millsap, który poprowadził swój zespół do zwycięstwa. Na swoim koncie miał imponujące 28 punktów i 15 zbiórek. Tym samy, ponownie potwierdził swój ogromny potencjał i już spokojnie może być nazywany jednym z pierwszoplanowych postaci drużyny. Od czasu gdy kontuzji doznał Boozer, Millsap spisuje się świetnie i staje się coraz ważniejszym zawodnikiem w Salt Lake City. Dlatego pojawia się pytanie, co będzie jak Boozer wróci w końcu do gry? Millsap nie jest już tylko rezerwowym, który skutecznie zastępuje lidera Jazz przez kilkanaście minut w każdym meczu. Gra on na tyle dobrze, że zasługuje na miejsce w pierwszej piątce. Jednak obaj nie będą mogli grać w wyjściowym składzie, więc trener Sloan będzie musiał wybrać jednego z nich i prawdopodobnie postawi na bardziej doświadczonego Boozer.a Ale tak będzie tylko do końca obecnego sezonu, wtedy kończy się kontrakt Millsapa, a Boozer już zapowiedział, że wykorzysta swoją opcję w umowie i także zostanie wolnym agentem. Ta sytuacji zmusi władze klubu do zdecydowania się na jednego z nich. Zatrzymanie dwóch tak dobrych silnych skrzydłowych nie będzie możliwe chociażby dlatego, że obaj będą chcieli grać w pierwszej piątce. Poza tym, są jeszcze kwestie finansowe. Millsap w tym sezonie zarabia jedynie niecałe $800 tysięcy, natomiast Boozer prawie $11.6 milionów. Ale od następnych rozgrywek ich pensje będą na pewno znacznie bardziej porównywalne. A Jazz nie będą w stanie zapłacić im obu tak ogromnych pieniędzy. Dlatego muszą wybrać jednego, ale którego?
Boozer i Millsap nie tylko występują na tej samej pozycji, ale także ich kariera rozpoczęła się bardzo podobnie. Obaj nie zostali docenieni w drafcie, Boozera wybrano z numerem 34, natomiast Millsapa z 47. Dopiero swoją grą w NBA pokazali prawdziwą klasę i udowodnili błąd wielu generalnych managerów, którzy nie zdecydowali się na nich postawić. Obaj także rozpoczęli swoją przygodę z profesjonalną koszykówką w wieku 21 lat. Jednak Boozer już od pierwszego sezonu grał bardzo dobrze i stał się podstawowym zawodnikiem Cavs, podczas gdy Millsap przez pierwsze 2 lata był wyłącznie rezerwowym. Chociaż gdyby nie miał tak silnego rywala na pozycję PF, prawdopodobnie znacznie szybciej pojawiłby się w wyjściowym składzie.
Najważniejsze elementy, które mogą brać pod uwagę właściciele klubu przy podejmowaniu tej ważnej decyzji:
Doświadczenie
Boozer już od kilku sezonów jest gwiazdą ligi i utrzymuje statystyki na poziomie 20pts-10reb. Poza tym, pokazał w playoffs, że w ważnych meczach nie zawodzi i potrafi poprowadzić zespół do zwycięstw. Natomiast dla Millsapa jest to dopiero pierwszy sezon, w którym odgrywa tak znaczącą rolę. Nie miał jeszcze okazji potwierdzić swojej klasy w naprawdę trudnych spotkaniach. Pomaganie zespołowi w odnotowywaniu zwycięstw w sezonie regularnym to w końcu zupełnie inna bajka niż rywalizacja w playoffs, gdy trzeba wspiąć się na wyżyny swoich możliwości by zagwarantować swojej drużynie wygraną. Dlatego dopiero w tegoroczny rozgrywkach posezonowych okaże się jak radzi on sobie z dużą presją.
Wybór: Boozer
Walka o tytuł
Jeśli Boozer będzie zdrowy, Jazz mogą powalczyć o najwyższą stawkę, nawet w tym sezonie. Już nie raz pokazali, że w playoffs są bardzo silni gdy prowadzi ich duet Boozer-Williams. Dlatego nawet rozpoczynając rozgrywki posezonowe z niższej pozycji, będą mieli szansę sporo tam zamieszać. I w kolejnych sezonach nadal pozostaną w gronie najsilniejszych drużyn. Ale pozostaje jeden bardzo ważny warunek, Boozer musi być w pełni zdrowia. Wybierając Millsapa, Jazz będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Z nim, w roli podstawowego PF, nie będą mogli od razu myśleć o tytule. Jednak mają oni bardzo młody skład i mogą sobie pozwolić by chwilę poczekać, wzmocnić zespół i w przyszłości stać się czołowymi faworytami do mistrzostwa.
Wybór: teraz - Boozer, w przyszłości - Millsap
Wiek
Boozer ma 27 lat, co jest bardzo dobrym wiekiem dla koszykarza. Z jednej strony ma już za sobą spore doświadczenia, z drugiej jest jeszcze w miarę młody. Dlatego powinien teraz być w szczytowej formie i rozgrywać najlepsze sezony w swojej karierze. Millsap jest o 4 lata młodszy i dopiero rozpoczyna swoją przygodę z NBA. Przed nim jeszcze dużo świetnych sezonów. Jego obecne statystyki są porównywalne do tych, które odnotowywał Boozer w jego wieku. Tak więc jest szansa, że Millsap wkrótce stanie się równie wybitnym zawodnikiem.
Boozer w wieku 23 lat
17.8pts (52.1% z gry)/ 9reb/ 2.8ast/ 0.8stl/ 0.5blk
Millsap w tym sezonie
15pts (55.4% z gry)/ 9.3reb/ 2ast/ 1.1stl/ 1.2blk
Wybór: sukces teraz - Boozer, w dłuższej perspektywie - Millsap
Zdrowie
Boozer opuścił większość spotkań w pierwszych dwóch sezonach gry w Utah. W ostatnich dwóch latach nie miał problemów z kontuzjami i wydawało się, że ma już to za sobą. Ale w tym roku doznał poważnego urazu kolana i nie wystąpił już w 30 meczach. Trudno powiedzieć, jak szybko wróci do gry i do wysokiej formy. Poza tym, zagadką jest także jak te problemy wpłyną na jego dyspozycję w przyszłych latach. Kiedy będzie straszy, te kontuzje mogą odbić się na jego formie, spowolnić go i przyczynić się do znacznie słabszej gry. Millsap natomiast jest okazem zdrowia. W pierwszych dwóch sezonach wystąpił we wszystkich 164 meczach. Dopiero w tym roku opuścił pierwsze spotkania w swojej karierze.
Wybór: Millsap
Pieniądze
Żeby zatrzymać Boozera, Jazz będą musieli zaoferować mu podobnej wysokości pieniądze za sezon, które dostaje obecnie, ale na następne kilka lat. Co jest dużym ryzykiem, biorąc pod uwagę jego niepewne zdrowie. Poza tym, pamiętamy, że odszedł on z Cavs mimo że występnie już ustalił warunki nowej umowy. Wtedy wszyscy w Cleveland byli pewni, że go zatrzymają, a on niespodziewanie podpisał kontrakt z Jazz. Teraz władze klubu z Utah nie mogą być pewne, że podobna sytuacja nie powtórzy się na ich niekorzyść. Millsapowi będą mogli zapłacić trochę mniej i ryzyko, że z powodu kontuzji sporą część przyszłych rozgrywek przesiedzi na ławce, także będzie mniejsze.
Wybór: Millsap
Wolny rynek
Ostatnim elementem jest pozycja obu zawodników na rynku wolnych agentów. Na pewno żaden z nich nie będzie mógł narzekać na zainteresowanie, ale to jednak Boozer, jako uznany gwiazdor, będzie miał na pewno więcej ofert. Już w poprzednim sezonie sporo mówiło się o zainteresowaniu ze strony Heat, pozyskaniem tego zawodnika. Co do Millsapa, to nie do końca wiadomo jak sprawdziłby się w drużynie nie mającej tak wybitnego rozgrywającego jak Williams. Nie ma wątpliwości, że gra u boku takiego playmakera, bardzo ułatwia mu zadanie. Dlatego wydaje się, że znacznie łatwiej będzie zatrzymać właśnie Millsapa.
Wybór: Millsap
Na kogo ostatecznie postawią Jazz okaże się najpóźniej w tegorocznym offseason. Ale możliwy jest jeszcze transfer przed trade deadline. Jeśli Jazz zdecydują się na Millsapa, znacznie korzystniejsze dla nich będzie oddanie Boozera i pozyskanie w zamian klasowego zawodnika. Ponieważ odejście któregoś z nich w wakacje, oznaczałoby, że tracą czołowego gracza za darmo. Ale czy się na to zdecydują? Może będą jednak walczyć o pozostawienie Boozera w składzie? A może spróbują ostatni raz, z tą dwójką skrzydłowych, wywalczyć coś w playoffs?
Kogo Jazz powinni wybrać?
Skróty spotkań
Mecz dnia: Jazz - Rockets
To będzie starcie dwóch drużyn, które w tym sezonie miał być w ścisłej czołówce zachodu, ale kontuzje pokrzyżowały im plany. Obecnie oba zespoły mają bardzo podobne bilanse zwycięstw i mimo długiej nieobecności najwaleczniejszych zawodników, są w najlepszej ósemce. Pierwszy mecz między nimi wygrali Rockets, ale wtedy w Jazz nie było Okura i Millsapa (oczywiście poza Boozerem), a w ekipie z Houston zabrakło tylko T-Maca. Nie wiadomo kto zagra w dzisiejszym meczu, ale trener Sloan ostatnio ma większość składu do dyspozycji. Natomiast Rockets radzą sobie bardzo dobrze bez Artesta i McGrady'ego, pod wodzą świetnie spisującego się Yao.
pozostałe
Grizzlies - Bobcats
Raptors - Pistons
Celtics - Heat
Suns - Knicks
Nets - Hornets
Mavs - Bucks
Cavs - Blazers
Wizards - Kings
Thunder - Warriors
Lakers - Clippers
Następne spotkania
TOP 5
:: W meczu z Pacers rewelacyjnie zagrali Duncan i Ginobili. Razem zdobyli 53 punkty ze skutecznością z gry wynoszącą aż 72% (18/25), podczas gdy reszta drużyny zaliczyła 46 punktów trafiając tylko 31.7% rzutów.
:: Nuggets po raz 16 w tym sezonie nie pozwolili swoim rywalom przekroczyć bariery 100 punktów, ich bilans w tych meczach wynosi 14-2.
:: Zdobywając 13 punktów i zbierając 12 piłek w meczu z Kings, Nene zaliczył 13 w sezonie double-double. Jest to jego rekord ilości double-double w jednych rozgrywkach.
:: W meczu z Kings, Carter, zaliczył 10 asyst. Jest to najwyższa liczba asyst rezerwowego Nuggets od grudnia 2006, wtedy także 10 odnotował debiutujący w barwach drużyny z Denver, Iverson.
:: Grizzlies podpisali drugi 10-dniowy kontrakt z Milesem. W ostatnich 3 meczach grał on średnio 12 minut odnotowując 8.3 punktów ze skutecznością 55.6% i 3 zbiórki.
:: Porażka Pacers w San Antonio była ich 7 z rzędu na parkiecie drużyny Spurs.