najlepszy zawdonik
Hornets - Nuggets 105:101
Mecz bardzo dobrze rozpoczął się dla gości z Nowego Orleanu. Wygrali pierwszą kwartę 10 punktami (32-22) i przez dwie kolejne utrzymywali prowadzenie, a na ostatnie 12 minut wychodzili mając 7 punktów więcej niż Nuggets. Wtedy świetny początek czwartej kwarty odnotowali gospodarze. Przez pierwsze nieco ponad 3 minuty Nuggets mieli serię 11-2 pozbawiając rywali prowadzenia. Tak dobry start w tej kwarcie zawdzięczają rzutom za trzy. Anthony, Smith i Klezia trafili kolejne rzuty i na niespełna 9 minut przed ko
ńcem wynik wynosił 80-78 dla gospodarzy. Przez kolejne minuty mecz był bardzo wyrównany i żadna z drużyn nie osiągnęła większego prowadzenia. Na 40 sekund przed końcem Hornets mieli 4 punkty przewagi (98-94). Odpowiedzią Nuggets była skuteczna akcja Anthony'ego. Najpierw został sfaulowany przy rzucie za trzy, trafił dwa pierwsze wolne, potem spudłował, ale piłkę zebrał Nene, który podał do Melo, a ten wsadzając piłkę do kosza zdobył kolejne 2 punkty i doprowadził do remisu (98-98). W ostatnich sekundach Hornets mogli liczyć na swojego rozgrywającego i sprowadzonego na takie okazje Posey'a. Paul znalazł wolnego Posey'a na linii rzutów za trzy, a ten nie pomylił się dając swojej drużynie prowadzenie na 19 sekund przed końcem. W odpowiedzi, za trzy rzucał Billups, ale nie trafił, wolne wykorzystał Sotjakovic, dlatego celny rzut Smitha zza linii trzech punktów już nic nie zmienił.

Z pojedynku rozgrywających zwycięsko wyszedł Paul. Nie tylko jego drużyna wygrała, ale także pod względem indywidualnym zaprezentował się znacznie lepiej niż Billups. CP3 zako
ńczył spotkanie z 22 punktami, z czego 13 zdobył w czwartej kwarcie, zaliczył także 10 asyst. Był to już jego 10 mecz w tym sezonie z dorobkiem przynajmniej 20 punktów i 10 asyst. Billups miał znacznie gorszy dzień. Trafił tylko 4 z 12 rzutów z gry, w tym spudłował wszystkie 4 za trzy, zdobywając 12 punktów, miał też 5 asyst.

W Hornets, poza Paulem, jeszcze czterech zawodników zdobyło przynajmniej 10 punktów. Drugim strzelcem był zastępujący kontuzjowanego Petersona, Bulter z 19 punktami. Hornets byli także pozbawieni swojego podstawowego centra, Chandler opuścił mecz z powodu narodzin dziecka. Występujący w wyjściowym składzie Armstrong nie grał dużo, ale w 11 minut zdążył zdobyć 6 punktów i 5 zbiórek.

W drużynie gospodarzy najlepszym zawodnikiem był wchodzący z ławki Smith. Rozegrał świetny mecz zdobywając 32 punkty ze skutecznością z gry 61.9%, z czego za trzy trafił 5 z 9 rzutów. W ataku pomagał mu Anthony, który zako
ńczył spotkanie z dorobkiem 24 punktów i 6 zbiórek. Tym razem nie popisał się duet podkoszowych. Nene i Martin zebrali razem tylko 8 piłek i mieli 15 punktów. Podstawowy silny skrzydłowy Nuggets mógł natomiast pochwalić się 5 blokami.
Howard zapewnił Magic zwycięstwo, a podkoszowi gracze Wizards zupełnie nie potrafili sobie z nim poradzić. Środkowy drużyny z Orlando zdobył 26 punktów ze skutecznością z gry 66.7%, zebrał także 14 piłek. Było to jego 12 double-double w sezonie i 10 mecz z dorobkiem ponad 20 punktów i 10 zbiórek. Na swoim koncie miał także 3 bloki, tym samym w każdym spotkaniu tegorocznych rozgrywek miał przynajmniej 1 blok.
Copyright Czwarta-Kwarta.com   Wszelkie prawa zastrzeżone
STRONA GŁÓWNA         KONTAKT         ARCHIWUM
autorem wszystkich tekstów jest Adam Szczepański
Posey zrobił co do niego należy
Podsumowanie dnia:  27.11
Magic - Wizards 105:90
Howard od początku spotkania dominował nad rywalami prowadząc Magic do startu 25-11, w tym czasie aż 14 punktów należało do niego. Po pierwszej kwarcie drużyna z Orlando prowadziła 13 punktami (38-25), ale na początku drugiej do ataku ruszyli Wizards i zmniejszyli straty. Odnotowali serię 9-0 i po dwóch minutach drugiej kwarty wynik wynosił 38-34. Przez  kolejne prawie 4 minuty obie drużyny miały problemy ze zdobywanie punktów i razem trafiły tylko 3 rzuty z gry. Końcówka kwarty należała jednak ponownie do Magic i to oni zakończyli pierwszą połowę z przewagą 11 punktów. Po kilku minutach trzeciej kwarty goście zwiększyli swoje prowadzenie do 20 punktów i dominowali już do samego końca. 20 punktów więcej mieli jeszcze na niespełna 5 minut przed zakończeniem spotkania, potem Wizards trochę zmniejszyli stratę.

Howard dominował głównie w pierwszej połowie, którą zakończył z 17 punktami i 13 zbiórkami. W drugiej, nie odnotował już tak imponujących zdobyczy i ostatecznie na swoim koncie miał 26 punktów, 14 zbiórek i 3 bloki. Bardzo dobrze grał również Turkoglu i zanotował rekordowe dla siebie w tym sezonie 10 zbiórek, poza tym miał też 20 punktów. Po 17 punktów zdobyli Lewis i Pietrus, a zastępujący Nelsona, weteran Johnson zakończył mecz z 12 asystami. W ekipie Magic pod koniec spotkania, na nico ponad 2 minuty na parkiet wyszedł Gortat. W tym czasie udało mu się zaliczyć zbiórkę i blok.

Wizards grali tym razem znacznie gorzej niż w ostatnim meczu. Ponownie ich liderami w ataku był duet Butler-Jamison, który zdobył 42 punkty. Ale po raz kolejny zawiedli pozostali zawodnicy pierwszej piątki. 3 graczy trafiło tylko 5 z 19 rzutów z gry i zakończyli spotkanie z 14 punktami. Znacznie słabiej niż ostatnio spisywał się także Blatche. W poprzednim meczu miał 25 punktów, teraz tylko 5 i 5 zbiórek, a także 6 przewinień.

statystyki

PTS
  
32  JR Smith vs.NOH
REB  
14  D.Howard vs.WAS
AST  
12  A.Johnson vs.WAS
STL  
3    M.Pietrus, R.Butler
BLK  
5    K.Martin vs.NOH
Andray
Blatche
W poprzednim meczu, przeciwko Warriors, to jego bardzo dobra gra pomogła Wizards wygrać. Jednak już w kolejnym spotkaniu nie potrafił utrzymać wysokiej formy i zagrał słabo. Wchodząc z ławki grał zaledwie 12 minut, na więcej nie pozwoliły mu faule i to z powodu 6 przewinień musiał wcześniej opuścić parkiet. Zakończył spotkanie z 5 punktami trafiając 2 z 6 rzutów z gry, miał także 5 zbiórek.
JaVale
McGee
Najlepszym debiutantem minionego dnia był McGee, ale nie dlatego, że rozegrał świetne spotkania, jednak dlatego, że występowało niewielu pierwszoroczniaków i żaden nie zagrał lepiej. Młody center Wizards próbował przeciwstawić się Howardowi, ale szybko złapał faule i długo nie pograł. Na parkiecie spędził 16 minut zdobywając 6 punktów (2 na 6 z gry) i 7 zbiórek.
najlepszy debiutant
najgorszy zawdonik
free hit counter
Hawks - Raptors: Bosh jest w świetnej formie i może sprawić sporo problemów ekipie z Atlanty
Sixers - Celtics: Sixers ostatnio spisują sie słabo, a Celtics na własnym parkiecie bardzo rzadko przegrywają
Warriors - Cavs: Warriors przegrali już 3 spotkania ze swojej serii wyjazdowej na wschodzie, a w Cleveland, Cavs są nadal niepokonani
Bucks - Pistons: Pistons w ostatnim meczu odbudowali się i mają spore szansę na kolejną wygraną z osłabionymi przez kontuzji Bucks
Bobcats - Pacers: Brown ponownie stanie na przeciwko swojej byłej drużynie i po raz kolejny będzie miał małe szanse na zwycięstwo
Heat - Suns: pierwsze starcie tych drużyn od czasu zeszłorocznego transferu, O'Neal zagra przeciwko Heat, Marion po raz pierwszy w karierze przeciwko Suns
Wolves - Thunder: do Oklahomy przyjeżdżają słabi Wolve,s to jest szansa dla Thunder by prowadzić z nimi równorzędną walkę
Grizzlies - Spurs: Spurs grają coraz lepiej, w San Antonio nie pozwolą sobie na porażkę z Grizzlies
Kings - Jazz: Jazz u siebie dominują prawie zawsze, a Kings na wyjeździe spisują się słabo
Hornets - Blazers: Hornets grają ostatnio bardzo dobrze, ale Blazers u siebie jeszcze nie przegrali, dlatego możemy spodziewać się bardzo ciekawego spotkania
Mavs - Lakers: oba zespołu mają serię 5 kolejnych zwycięstw, Mavs mają szansę potwierdzić swoją wyższą formy w pojedynku z rzeczywiście silnym rywalem
zapowiedzi najbliższych spotkań
Dwight
Howard