najlepszy zawdonik
Jazz - Suns 109:97
Ko
ńcząc swoją podróż po wschodzie Jazz przegrali trzy kolejne spotkania. Jednak u siebie grali ponownie na wysokim poziomie i przerwali złą passę. Było to ich 5 zwycięstwo w Salt Lake City i ciągle są tu niepokonani.

Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla gości z Phoenix, wygrali pierwszą kwartę 32-23. Przez kolejne 12 minut inicjatywę przejęli Jazz i już drugą połowę rozpoczynali z trzypunktowym prowadzeniem. Decydująca okazał się czwarta kwarta. Jeszcze na 9 i pół minuty przed ko
ńcem wynik był wyrównany (84-86 dla Jazz) i obie drużyny miał jeszcze szansę na wywalczenie zwycięstwa. Jednak ostatnie minuty należały już wyłącznie do gospodarzy. Odnotowali serię punktową 17-2 zapewniając sobie wygraną.

Tym razem drużynie z Utah nie przeszkodziła nieobecność dwóch podstawowych zawodników, Williamsa i Okura. Ponownie bardzo dobrze zagrał Boozer, ko
ńcząc mecz z dorobkiem 21 punktów i 15 zbiórek. Taką samą zdobycz punktową miał Miles, co jest jego najlepszym osiągnięciem w sezonie. Kluczem do zwycięstwa była jednak ogromna siła rezerwowych. Aż 4 zawodników z ławki Jazz zdobyło ponad 10 punktów, a najlepszym z nich był Kirilenko (19pts). W sumie zmiennicy mieli za swoim koncie 59 punktów, o 43 więcej niż ich rywale z ławki Suns.

Jazz dominowali także na tablicach, zbierając aż 21 piłek więcej (47-26). A udało im się to między innymi dzięki zatrzymaniu O'Neala w skutecznej walce pod koszami. Shaq zako
ńczył spotkanie z zaledwie jedną zbiórką.

Przyczyną mało efektywnej gry Shaqa na tablicach były jego problemy z faulami. Już na początku drugiej połowy miał ich 4, to zmusiło go do bardziej ostrożnej gry i wpłynęło na słaby występ. Również w ataku O'Neal nie popisał się i trafił tylko 3 z 11 rzutów (9pts). Problem z faulami miał również Nash. Na 5 minut przed ko
ńcem trzeciej kwarty miał 5 przewinień i musiał opuścić parkiet.

Najlepszym zawodnikiem Suns był Stoudemire, który zdobył 30 punktów przy 58.8% skuteczności z gry. Jednak nie miał wsparcia by móc poprowadzić swoją drużynę do zwycięstwa. Drugim strzelcem był wracający po dwu meczowej nieobecności Barnes - 19 punktów.
Duncan już nie raz udowadniał, że jest świetnym liderem. Pod nieobecność Parkera i Ginobiliego, samodzielnie musi prowadzić Spurs i mimo, że nie ma silnego wsparcia radzi sobie całkiem dobrze. W każdym meczu sezonu Duncan miał na swoim koncie przynajmniej 20 punktów. W spotkaniu z Clippers zebrał również 15 piłek, co dało mu 6 w tym roku double-double, miał także aż 6 bloków. A co najważniejsze jego drużyna wygrała.
Copyright Czwarta-Kwarta.com   Wszelkie prawa zastrzeżone
STRONA GŁÓWNA         KONTAKT         ARCHIWUM
autorem wszystkich tekstów jest Adam Szczepański
Jazz pozostają niepokonani w Utah
Podsumowanie dnia:  17.11
Rockets - Thunder 100:89
Rockets, co prawda łatwo wygrali ten mecz, ale nie zakończył on się dla nich najlepiej. Ponownie przypominały im się problemy zdrowotne podstawowych zawodników z poprzednich lat. W tym spotkaniu trójka ich gwiazdorów opuściła parkiet z urazami. T-Mac zszedł z boiska już po 30 sekundach drugiej połowy i nie powrócił do gry. Powodem był problem z kolanem, które miał operowane w trakcie offseason. Artest w ostatnich sekundach meczu, wchodząc pod kosz skręcił kostkę. Natomiast Yao opuścił spotkanie na 3 minuty przed końcem z mniejszym urazem. Nie są to raczej poważne kontuzje, ale w Houston powodują spory niepokój. Wszyscy wiedzą dlaczego od kilku sezonów Rockets nie mogą nic znaczącego osiągnąć. Dlatego ciągle jest obawa by nie powtórzyła sie plaga kontuzji z ostatnich lat.

Mimo kłopotów zdrowotnych, Rockets nie mieli problemów z odniesieniem zwycięstwa w Oklahomie. Pod koniec drugiej kwarty mecz był jeszcze wyrównany, a goście prowadzili tylko dwoma punktami (52-50). Jednak już w trzeciej kwarcie powiększyli swoje prowadzenie do 19 (79-60). W dalszej części spotkania Thunder powoli zmniejszali stratę, ale nie udało im sie już znacznie zbliżyć do rywali.

Podczas gdy T-Mac przez pierwszą połowę zdołał zdobyć 8 punktów i dalej już nie grał, dobrze zaprezentowała się trójka Yao-Artest-Scola. Ten ostatni był pierwszym strzelcem z 23 punktami. Natomiast Yao (19pts/ 12reb) i Artest (17pts/ 11reb) mieli na swoim koncie double-double.

W drużynie Thunder najlepiej zaprezentowali się drugoroczniacy Durant i Green. Durant rozegrał drugi najlepszym mecz w tym sezonie odnotowując 29 punktów, 7 zbiórek i 4 przechwyty. Green dodał 16 punktów. Z ławki najskuteczniej zagrał Westbrook - 14 punktów i 5 przechwytów.

W całym spotkaniu obie drużyny trafiły łącznie tylko 4 z 16 rzutów za trzy.
statystyki

PTS
  
30  A.Stoudemire vs.UTA
REB  
15  C.Boozer, T.Duncan
AST  
8   3 zawodników
STL  
5    R.Westbrook vs.HOU
BLK  
6   T.Duncan, M.Camby
Shaquille
O'Neal
To nie był udany mecz dla Shaqa. Szybko złapał przewinienia i musiał grać przez większość spotkania ostrożnie by nie zostać wyeliminowanym z gry. Zakończyło to się fatalnie nie tylko dla niego, ale także dla Suns. Na swoim koncie O'Neal miał tylko jedną zbiórkę. W karierze zdarzyło mu się to drugi raz, pierwszy miał miejsce w 1999. Odnotował także bardzo niską skuteczność z gry wynoszącą 27.3% i zdobył 9 punktów. Jedynymi pozytywnymi aspektami jego statystyk było 5 asyst i 3 bloki.
Russell
Westbrook
W poniedziałek nie grali czołowi pierwszoroczniacy sezonu, dlatego miano najlepszego debiutanta parzydło Westbrookowi. Mimo, że był on numerem 4 draftu, na razie nie jest pierwszoplanowym zawodnikiem, ale całkiem nieźle spisuje się jako rezerwowy. W meczu z Rockets zdobył 14 punktów przy słabej skuteczności 35.7%. Miał również 2 asysty i rekordowe dla siebie 5 przechwytów.
najlepszy debiutant
najgorszy zawdonik
free hit counter
Spurs - Clippers 86:83
Pozbawienie swoich liderów Spurs i słabi Clippers okazali się równorzędnymi rywalami. Jednak w ostatecznym momencie zaważyło skuteczniejsze rozegranie ko
ńcówki przez doświadczoną drużynę z San Antonio. Clippers natomiast odnotowali kolejną porażkę przed własna publicznością. Jako jedyna drużyna w tym sezonie rozegrali już 8 spotkań w LA. Wydawałoby się, że tak dobry kalendarz pomoże im w udanym starcie. Niestety Clippers grają fatalnie i nawet we własnej hali nie potrafią wygrywać. Udało im się to tylko raz.

Czwartą kwartę Spurs rozpoczęli z czteropunktową przewagą (68-64). Przez pierwsze kilka minut tej części gry powiększyli swoje prowadzenie i już na niespełna 7 minut przed ko
ńcem wynik był 81-70. Wtedy do odrabiania strat wzięli się Clippers. Gdy do zakończenia spotkania pozostawała minuta, rzut za trzy Mobely'a doprowadził do remisu (83-83). Niestety dla gospodarzy, przez następne 60 sekund ani Mobley ani Davis już nie trafili. Celny rzut oddał natomiast Mason na 8 sekund przed końcem, dając Spurs zwycięstwo.

Najlepszym zawodnikiem gości był oczywiści Duncan, na swoim koncie miał 20 punktów, 15 zbiórek i 6 bloków. W ataku wsparł go duet Finley-Mason, który w sumie zdobył 40 punktów. Jednak jak zawsze to skuteczna defensywa Spurs zapewniła im zwycięstwo. Był to ich 5 mecz z rzędu, w którym nie pozwolili rywalom na przekroczenie bariery 90 zdobytych punktów. Dzięki temu, mimo nieobecności dwóch gwiazdorów, Spurs wygrali cztery z tych spotka
ń.

W ekipie Clippers słabo zaprezentował się Baron Davis, który trafił tylko 5 z 17 rzutów z gry, zako
ńczył mecz z 11 punktami i 8 asystami. Najlepszym strzelcem był Mobley z 18 punktami, trafił 2 z 3 rzutów za trzy, jednak ten najważniejszy, który dałby Clippers prowadzenie niestety spudłował. Bardzo dobrze zagrał Kaman - 17 punktów, 13 zbiórek i 3 bloki. Camby popisał się 6 blokami.
Hawks - Pacers: obie drużyny ostatnio przegrywały, to będzie okazja dla którejś z nich do przerwania złaj passy
Raptors - Magic: starcie Howarda z Boshem
Heat - Wizards: Heat rozgromili Wizards na własnym parkiecie, czy w Waszyngtonie także uda im sie tak pewnie wygrać
Mavs - Bobcats: Mavs ostatnio wygrali, ale w tym sezonie jeszcze nie mieli dwóch zwycięstw z rzędu, a to daje szanse Bobcats
Knicks - Celtics: starcie obecnie dwóch najlepszych drużyn dywizji atlantyckiej
Cavs - Nets: Nets prowadzeni przez Harrisa grają bardzo dobrze, 2 razy wygrali z Hawks, teraz spróbują zatrzymać niepokonanych od 7 spotkań Cavs
Kings - Grizzlies: pojedynek drużyn mających wielu ciekawych młodych zawodników, oba zespoły mają szanse na zwycięstwo
Bucks - Nuggets: z Billupsam w składzie Nuggets jeszcze nie przegrali w Denver, Bucks bez Redda będą mieli małe szansę by przerwać ich serię zwycięstw
Blazers - Warriors: Morrow - to na nim będzie się głównie skupiać uwagę w tym spotkaniu, zobaczymy czy jest w stanie zagrać drugi raz z rzędu na wysokim poziomie
Bulls - Lakers: Lakers są po pierwszej porażce w sezonie, Bulls co prawda jeszcze nie wygrali na wyjeździe, ale mają dwa kolejne zwycięstwa na koncie i nie będą łatwym przeciwnikiem
zapowiedzi następnych spotkań
Tim
Duncan