najlepszy zawdonik

Cavs - Nuggets 110:99
Teoretycznie najważniejszym aspektem starcia tych drużyn powinien być pojedynek James-Anthony. W tym meczu obaj grali dobrze, ale nie odnotowali fantastycznych występów i to nie oni byli pierwszoplanowymi postaciami w tym meczu. James zakończył mecz z 22 punktami, 10 asystami i 8 zbiórkami, podczas gdy Melo miał na swoim koncie 18 punktów, 8 zbiórek i 2 asysty.
Mecz w Cleveland miał dwa różne oblicza. W pierwszej połowie oglądaliśmy popisy w ofensywie i wyrównaną grę, w drugiej natomiast Cavs poprawili defensywę i kontrolowali przebieg spotkania. W ciągu pierwszych 24 minut gospodarze pozwolili swoim rywalom zdobyć 61 punktów. Dla dobrze broniących Cavs był to fatalny rezultat, jednak w drugiej części przypomnieli sobie o swojej defensywie ograniczając Nuggets do 38 punktów. Dzięki temu wygrali drugą połowę 14 punktami i przedłużyli swoją serię bez porażki do 6 spotkań.
Czołowymi postaciami obu drużyn byli rozgrywający. Zarówno Williams jak i Billups rozegrali najlepsze spotkanie w tym sezonie. Mo zakończył mecz z dorobkiem 24 punktów i 6 asyst. Natomiast Billups miał 26 punktów i 6 asyst, jednak aż 16 punktów (6 na 7 z gry) zdobył w pierwszej kwarcie, potem nie był już tak efektywny.
W całym spotkani Cavs trafiali z gry z niesamowitą skutecznością 57.3%.
Po dwóch opuszczonych meczach do Nuggets powrócił Martin. W całym spotkaniu miał 12 punktów i 10 zbiórek, jednak nie dotrwał do jego końca, bo na 55 sekund przed zakończeniem został usunięty z parkietu za 'flagrant foul' na Varejao.
Gordon rozegrał świetne spotkanie prowadząc Bulls do kolejnego zwycięstwa. Zdobył 35 punktów trafiając z gry ze skutecznością 57.1% (w tym 2 na 3 za trzy), natomiast z linii rzutów wolnych pomylił się tylko raz na 10 prób. Był to jego najlepszy występ w tym sezonie.
Copyright Czwarta-Kwarta.com Wszelkie prawa zastrzeżone
autorem wszystkich tekstów jest Adam Szczepański
Pierwsza porażka Billupsa w Nuggets
Podsumowanie dnia: 13.11
Bulls - Mavs 98:91
Po trzech porażkach z rzędu i bardzo słabym otwarciu sezonu, Mavs przyjechali do Chicago mając nadzieję, że tu uda im się w końcu wygrać. Rewelacyjnie rozpoczęli spotkanie i już w połowie pierwszej kwarty prowadzili 24-5. I tylko tyle można napisać o dobrej grze Mavs. Bulls szybko odpowiedzieli swoim przeciwnikom odnotowując serię 17-2. Po pierwszej kwarcie goście jeszcze pewnie prowadzili, ale na więcej już ich nie było stać. Kolejne dwie kwarty gospodarze wygrali 56-38, pozbawiając Mavs nadziei na zwycięstwo.
Drużynie z Dallas nie pomógł nawet powrót Howarda. Poza niską skutecznością z gry (30.4%), zagrał on bardzo dobrze. Zdobywając 21 punktów był najlepszym strzelcem Mavs, natomiast 11 zbiórek dało mu kolejne w tym sezonie double-double. Jednak w drugim meczu z rzędu słabo zagrał Nowitzki. Trafił tylko 5 z 17 oddanych rzutów i zakończył spotkanie z zaledwie 12 punktami, w pozostałych statystykach wypadł trochę lepiej - 6 zbiórek i 5 asysty. Podstawowym zawodnikom nie pomogli także zmiennicy, żaden z nich nie zdobył więcej niż 4 punkty.
Tylko Dampier zagrał na wysokim poziomie i miał, drugi z rzędu, świetny mecz pod względem zbiórek. W spotkaniu z Lakers zebrał 16 piłek, tym razem 18. Poza tym, dorzucił jeszcze 16 punktów.
Drużynę Bulls do zwycięstwa poprowadził świetnie spisujący się w ofensywie Gordon. Zdobył 35 punktów, co jest rekordowym osiągnięciem dla niego w tym sezonie. Najskuteczniej wsparli go Deng i Rose. Pierwszy z nich zakończył spotkanie z 20 punktami i 9 zbiórkami. Natomiast Rose zdobywając 16 punktów, 6 asyst i 9 zbiórek, udowodnił, że jest w świetnej formie i w odróżnieniu do innych młodych gracz, potrafi ją utrzymać.
Pierwszy mecz w tym sezonie rozegrał wracający po kontuzji Hughes. Wchodząc z ławki zagrał 13 minut, w tym czasie zdobył 5 punktów.

statystyki
PTS 35 B.Gordon vs.DAL
REB 19 A.Biedrins vs.DET
AST 11 L.James vs.DEN
STL 4 R.Hamilton vs.GSW
BLK 3 E.Dampier, R.Wallace
Dirk
Nowitzki
Nowitzki drugi raz z rzędu bardzo zawiódł, co przełożyło się na kolejną porażkę Mavs. Dirk trafił tylko 29.4% swoich rzutów z gry zdobywając 12 punktów. Jego forma w tym sezonie jest bardzo nierówna, po kilku bardzo dobrych występach przychodzą znacznie słabsze.
Derrick
Rose
Rose może pochwalić się bardzo równą formą. Przeciwko Mavs zdobył 16 punktów, 9 zbiórek i 6 asyst. Tym samym, za każdym razem w tym sezonie miał na swoim koncie ponad 10 punktów, a w 6 spotkaniach odnotował przynajmniej 6 asyst.
najlepszy debiutant
najgorszy zawdonik

Pistons - Warriors 107:102
Tak samo jak mecz z Kings, także pojedynek w Golden State nie rozpoczął się najlepiej dla Pistons. Po pierwszej połowie przegrywali 46-53, a po niespełna 5 minutach trzeciej kwarty ich strata wzrosła do 12 punktów. Jednak już po chwili goście wzmocnili obronę i zaczęli skuteczniej kończyć swoje akcje w ataku, czego efektem była seria 17-2. Czwartą kwartę Pistons rozpoczynali już z 7 punktowym prowadzeniem, Warriors jednak nie odpuszczali i mogliśmy oglądać wyrównaną grę po obu stronach. Na 3 minuty i 42 sekundy przed końcem, to gospodarze prowadzili 2 punktami. Wtedy ciężar zdobywania punktów wziął na siebie Wallace. W ciągu 30 sekund trafił dwa kolejne rzuty za trzy, potem dodał jeszcze dwa punkty z wsadu, a Pistons odnotowali serię 10-1, która przesądziła o ich zwycięstwie.
Ostatecznie Wallace miał na swoim koncie 19 punktów i 11 zbiórek, tym samy od początku sezonu w co drugim meczu ma zawsze double-double. Rekordową liczbę zbiórek w swojej karierze odnotował Prince - 16. Natomiast najlepszymi graczami gości byli Hamilton (24pts/ 6reb/ 7ast) i Iverson (23pts/ 5reb/ 9ast).
Trener Curry przed spotkaniem z Warriors zmienił skład pierwszej piątki, Brown zastąpił Johnsona. Nowy wyjściowy zawodnik nie pograł jednak długo, przebywał na parkiecie 9 minut i zakończył mecz z 2 punktami i 3 zbiórkami.
Po opuszczeniu 4 spotkań, do drużyny Warriors wrócił Maggette. Co prawda zdobył 13 punktów, ale aż 9 z wolnych, natomiast z gry miał bardzo niską skuteczność pudłując 5 z 7 rzutów. Każdy z zawodników pierwszej piątki gospodarzy zdobył ponad 10 punktów, a najlepszymi strzelcami okazali się Biedrins i Watson - po 17. Center gospodarzy miał także 19 zbiórek, przedłużając swoją serię double-double. Był to jego 16 mecz z rzędu, w którym zebrał ponad 10 piłek, co jest rekordem klubu z Golden State.
Sixers - Pacers: Pacers wygrali 3 mecze z rzędu i u siebie będą chcieli wykorzystać fakt, że Sixers jeszcze w tym sezonie nie wygrali dwóch kolejnych spotkań i słabo spisują się na wyjazdach
Jazz - Bobcats: seria spotkań na wschodnie nie jest udana dla Jazz (1-2), w Charlotte mają szansę by poprawić ten bilans
Wizards - Heat: Wizards są po pierwszej wygranej w sezonie, natomiast Heat po pierwszej porażce we własnej hali, dlatego spotkanie w Miami może być ciekawe
Hawks - Nets: po trudnym meczu w Bostonie, w New Jersey, Hawks będą mieli szansę zapomnieć o ostatniej porażce
Thunder - Knicks: Knicks zagrali ostatnio rewelacyjnie w ataku, w starciu ze słabo broniącymi Thunder mają szansę na kolejną wysoką zdobycz punktową
Nuggets - Celtics: Nuggets mają niełatwą serię wyjazdową na wschodzie, a w Bostonie będzie jeszcze trudniej wywalczyć zwycięstwo niż w Cleveland
Blazers - Hornets: Blazers wygrali 4 mecze z rzędu, w Nowym Orleanie Paul będzie próbował przerwać tą serię
Bucks - Grizzlies: Grizzlies co prawda przegrali ostatnie 3 mecze, ale w starciu z Bucks nie będą bez szans
Magic - Mavs: jeśli D.Howard ponownie zagra na takim poziomie jak ostatnio, Mavs będą musieli pogodzić się z kolejną porażką
Rockets - Spurs: teoretycznie derby Texasu powinny być bardzo ciekawe, ale osłabieni Spurs nie będą mieli szans z Rockets
Suns - Kings: Suns ostatni zagrali słabo, ale w starciu z Kings bez Martina mają spore szanse na wygraną
Pistons - Lakers: AI vs Kobe, Pistons są chyba zbyt słabi w tym momencie by stać się pierwszymi pogromcami Lakers

zapowiedzi najbliższych spotkań
Ben
Gordon