najlepszy zawdonik

Starcie Bulls z Grizzlies to przede wszystkim pojedynek dwóch debiutantów - Rose'a (numer 1 draftu) i Mayo (numer 3). Obaj za kilka lat mają stać się pierwszoplanowymi postaciami swoich drużyn, ale już teraz oczekuje się od nich występów na wysokim poziomie. Dlatego było wiadomo, że w meczu, w którym się spotkają na pewno będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony, udowadniając swoją wyższość nad kolegą z draftu. Jednak obaj rozpoczęli to spotkanie bardzo słabo i jedynie Rose w pierwszych 12 minutach zdobył 2 punkty. Tylko druga kwarta okazała się ich rzeczywistym pojedynkiem: Mayo zdobył 9 punktów, natomiast rozgrywający Bulls - 10. W drugiej połowie błyszczał już tylko Rose. Do swoich zdobyczy dodał 14 punktów (w tym 10 w trzeciej kwarcie), co przyczyniło się zwycięstwa jego drużyny. W tym czasie młody gwiazdor Grizzlies zdołał zdobyć zaledwie 7 punktów, kończąc mecz z 16 na swoim koncie i przegrywając pojedynek z Rose'm.
W zespole z Memphis ponownie najlepiej zagrał Gay odnotowując 20 punktów, zawiedli natomiast debiutanci. Gasol po dwóch meczach z ponad 10 punktami na koncie, tym razem trafił zaledwie 1 z 6 rzutów z gry i jedynie walka na tablicach w jego wykonaniu była skuteczna (8reb). Arthur także nie popisał się, kończąc mecz z 4 punktami i 3 zbiórkami, podczas gdy w pierwszych dwóch spotkaniach sezonu zbierał 15 i 10 piłek.
W zwycięskiej ekipie świetnie zaprezentował się Gooden odnotowując aż 20 zbiórek. W ataku natomiast najskuteczniej Rose'owi pomógł Hinrich zdobywając 18 punktów, w tym aż 5 razy trafił za trzy na 7 prób. Po raz kolejny natomiast w grze ofensywnej zawiódł Thomas. Nie trafił żadnego z 5 rzutów z gry, a warto przypomnieć, że w poprzednim meczu do kosza wpadły tylko 2 jego rzuty na 17 oddanych. Swoją fatalną postawę w ataku zrekompensował znacznie lepszą defensywą, miał 5 bloków.
Gerald
Wallace
Przed meczem z Heat, Wallace poprosił Browna o więcej swobody w grze, uznał, że dopasowywanie się do taktyki nowego ternara bardzo go ogranicza. Brown zgodził się i dało to dobry efekt. Wallace rozegrał świetny mecz, mając na swoim koncie 34 punkt (11/16 z gry), 9 zbiórek, 3 asysty, 3 bloki i 2 przechwyty. A co ważniejsze, tym występem poprowadził Bobcats do pierwszej wygranej w sezonie.
Copyright Czwarta-Kwarta.com Wszelkie prawa zastrzeżone
autorem wszystkich tekstów jest Adam Szczepański
Pierwszy pojedynek Rose - Mayo
Podsumowanie weekendu: 1-2.11
Zapraszam na pierwsze podsumowanie weekendu w NBA.
Jutro podsumowanie kolejnego dnia, a także analiza tegorocznych drugoroczniaków.
Po raz pierwszy od rozgrywek 1998/99 Hawks rozpoczęli sezon z bilansem 2-0. Chociaż jeszcze w drugiej kwarcie meczu z Sixers wydawało się, że nie uda im się wygrać tego spotkania. Gdy do końca pierwszej połowy pozostawało niespełna 8 minut, drużyna z Philly prowadziła aż 44-21, a trzecią kwartę rozpoczynali z 18 punktowym prowadzeniem. Jednak determinacja i walka Hawks sprawiły, że na 4 minuty przed końcem, wyrównali stan meczu na 84-84. Od tego momentu drużyna z Atlanty zdobyła 11 punktów, natomiast Sixers zaledwie 4. Bohaterem spotkania był Johnson, który zakończył mecz z 35 punktami, zdobywając 9 z ostatnich 13 punktów swojej drużyny.
statystyki
Players
PTS 35 J.Johnson vs.PHI
REB 20 D.Gooden vs.MEM
AST 15 Paul vs.CLE
STL 4 5 zawodników
BLK 6 R.Wallace vs.WAS
Randy
Foye
Foye w tym sezonie ma wreszcie udowodnić, że jest w stanie być gwiazdą drużyny. Niestety na razie mu to nie wychodzi. W pierwszych dwóch meczach zagrał słabo, ale w starciu z Thunder zawiódł zupełnie. Przez 30 minut gry oddał 10 rzutów i nie trafił żadnego z nich, 2 punkty zdobył jedynie z wolnych. Pozytywnym aspektem mogłoby być jego 6 asyst, gdyby nie fakt, że miał także 5 strat.
Derrick
Rose
Pierwszy naprawdę świetny mecz Rose'a, w którym poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa. 26 punktów, 6 zbiórek, 3 asysty to rewelacyjne statystyki jak na pierwszoroczniaka.
najlepszy debiutant
Już w trzecim meczu sezonu Celtics zostali pokonani. W zeszłym roku rozpoczęli rozgrywki od bilansu 12-0 i wydawało się, że tym razem, także będą mieli bardzo dobry start. Przeszkodzili im jednak Pacers. Zawodnicy z Bostonu zawiedli przede wszystkim pod względem skuteczności z gry (34.6%). Z wielkiej trójki tylko Garnett zagrał na dobrym poziomie zdobywając 18 punktów ze skutecznością 50%. Allen i Pierce natomiast trafili razem tylko 7 rzutów z gry na 25 prób. W zwycięskiej ekipie najlepiej zaprezentował się Granger, który po raz kolejny był czołowym strzelcem swojej drużyny (20pts). Był to jego pierwszy mecz po podpisaniu nowego kontraktu opiewającego na $60 milionów za pięć lat. Jak na razie swoimi występami w tym roku udowadnia, że jest wart tych pieniędzy.
Dla Magic ten sezon rozpoczął się zupełnie inaczej niż oczekiwali. Przegrali dwa pierwsze mecze, mimo, że zarówno Hawks jak i Grizzlies wydawali się teoretycznie od nich słabsi. Dlatego spotkanie z Kings musieli wygrać. Rewelacyjnie zagrała cała pierwsza piątka, z której tylko Nelson nie przekroczył bariery 20 punktów. Pierwszoplanową postacią był oczywiście Howard, na swoim koncie miał 29 punktów, 14 zbiórek i 5 bloków. Niestety w drugim kolejnym meczu okazji do pokazania się nie dostał Gortat. Jego 3 bloki w ciągu 6 minut pierwszego meczu sezonu chyba nie zrobiły na trenerze większego wrażenia i nie decyduj się on stawiać na Polaka.
W ekipie z Sacramento dobry mecz zagrał w końcu Martin. Gwiazdor Kings zdobył 31 punktów, trafiając 11 z 20 rzutów z gry. Przypomnijmy, że w pierwszych dwóch spotkaniach miał duże problemy ze skutecznością w ataku. Tylko 7 z jego 27 rzutów było celnych, co dało mu sumie 26 punktów.
najgorszy zawdonik
Pierwsze zwycięstwo w roli head coacha Bobcats odnotował Brown.
W ekipie z Miami świetnie zagrał Beasley zdobywając 25 punktów i 4 zbiórki, jednak było to zbyt mało by wygrać, tym bardziej, że słabo zaprezentował się Wade - 19 punktów (5/15 z gry).
Wizards rozpoczęli sezon bez Arenasa i mają już dwie porażki. W starciu z Pistons przegrali jednak w dużej mierze przez swoją słabą grę podkoszową. W Waszyngtonie nie ma klasowych wysokich zawodników, a po stracie Haywooda z powodu kontuzji są jeszcze słabsi. Wynikiem tego była ogromna przewaga Pistons w walce na tablicach, zebrali aż 25 piłek więcej (w tym 11 więcej w ataku).
W Detroit bardzo dobrze zaprezentował się Herrmann. Zdobył 16 punktów, 7 zbiórek i 4 asysty i był to jego najlepszy występ w drużynie Pistons, w której jest od połowy zeszłego sezonu. Był to drugi mecz rozgrywek i ponownie był on istotnym rezerwowym. Widomo, że jest to zawodnik z dużym, ale niezrealizowanym potencjałem. Przyjście Curry'ego do Detroit dało mu szanse gry, co powinno pomóc Argentyńczykowi rozwinąć się w NBA.
Warriors wygrali swój pierwszy mecz sezonu. Do tego wyniku w największej mierze przyczynił się Jackson, który zdobył aż 20 z 23 sowich punktów w drugiej połowie. Słabo zaprezentowali się natomiast Maggette i Harrington, razem trafili tylko 7 z 26 rzutów z gry. Warriors uratowały jednak rzuty osobiste. Co prawda z linii także mieli słabą skuteczność (65.4%), ale duża ilość rzutów wolnych (52) dała im ostatecznie aż 34 punkty.
W trzecim meczu z rzędu double-double odnotował Biedrins (23pts/ 11reb).
W drużynie Nets fatalnie zagrał Yi, nie zdobył ani jednego punktu pudłując wszystkie 5 rzutów.
Trzeci rok z rzędu Hornets rozpoczęli sezon od trzech zwycięstw. Mimo, że grali bez kontuzjowanych Chandlera i Stojakovica udało im się pokonać Cavs. Jak zawsze poprowadził ich Paul, zdobywając 24 punkty i 15 asyst. Był to jego trzeci mecz z rzędu, w którym miał przynajmniej 20 punktów i 10 asyst.
W drugim meczu sezonu Mavs odnotowali pierwsze zwycięstwo, ale przeciwnika nie mieli wymagającego - Wolves. W ekipie z Dallas słabo zagrał Stackhouse, który wystąpił w pierwszej piątce, zdobył tylko 7 punktów trafiając 1 z 5 rzutów z gry. Pierwszą okazję do zaprezentowania się w tym roku dostał natomiast Green. Mecz z Wolves był dla niego także okazją do gry przeciwko drużynie, w której bez sukcesów występował rok temu. Przez 16 minut zdobył 9 punktów i był drugim strzelcem z ławki.
26 punktów Duranta w starciu z Rockets nie wystarczyło by jego drużyna była w stanie wygrać. Dopiero w niedzielnym spotkaniu z Wolves, Thunder odnotowali pierwsze zwycięstwo w swojej krótkiej historii. Durant zdobył tym razem 18 punktów przy fatalnej skuteczności 33.3% z gry. Ale miał wsparcie od debiutanta Westbrooka, który w końcu rozegrał dobre spotkanie (14pts) i Collinsa z double-double na koncie (10pts/ 10reb).
Największym problemem drużyny Thunder w dotychczasowych meczach są rzuty za 3. W trzech spotkaniach trafili jedynie 2 rzuty zza linii na 13 prób.
W meczu z Bucks, Calderon zdobył 25 punktów co jest jego rekordem w karierze i poprowadził Raptors do zwycięstwa. Do tego dodała także 9 asyst i 5 zbiórek.
Bardzo nierówno gra natomiast Bargnani. W pierwszym meczu sezonu oddał cztery rzuty, nie trafiając żadnego z nich i zakończył spotkanie bez zdobyczy punktowych. Podobnie było tym razem, przeciwko Bucks także nie miał punktu na swoim koncie. Natomiast w międzyczasie Raptors grali z Warriors i wtedy Włoch zagrał bardzo dobrze zdobywając 19 punktów z 80% skutecznością z gry.
Po dwóch meczach w Los Angeles i dwóch wygranych średnią przewagą 29 punktów, Lakers wreszcie musieli się bardziej namęczyć by wygrać. Nuggets sprawili im znacznie więcej problemów niż poprzedni rywale. Dopiero 33 punkty Bryanta, a także 16 punktów i zbiórek Gasola po raz kolejny poprowadziły Lakers do zwycięstwa. Słabo zaprezentował się natomiast Bynum. Podpisanie ogromnego kontraktu nie zmobilizowały go do dobrego występu, a mecz zakończył jedynie z 4 punktami i 8 zbiórkami.
W ekipie Nuggets pierwszy mecz w sezonie rozegrał Anthony i nie zaliczy go do udanych. Dopiero w trzeciej kwarcie zdobył swoje pierwsze punkty, a ostatecznie miał ich tylko 13 na swoim koncie. Co prawda, w czwartej kwarcie jego 3 celne rzuty za trzy sprawił, że do końca jego drużyna miał nadzieję na zwycięstwo, ale był to już znacznie za późno.
Zarówno Jazz jak i Clippers grali bez swojego podstawowego rozgrywającego. Dodatkowo drużyna z LA kolejny mecz musiała radzić sobie także bez Camby'ego, natomiast ekipa z Utah była bez chorego Sloana. Okazało się, ze znacznie lepszych zmienników mają Jazz. W pierwszej piątce wystąpił Price odnotowując 7 asyst, jego zmiennikiem był weteran Knight który dołożył kolejne 6 asyst. Przy tym, rozgrywający Jazz odnotowali tylko 1 stratę, a cała drużyna zaledwie 5, co jest rekordem klubu. Zmiennicy Clippers na jedynkę, Hart i Taylor, mieli razem 6 asyst i 4 straty. Dzięki temu drużyna z Utah wygrał drugi mecz sezonu, mimo nieobecności Williamsa.
Mecz z Blazers był dla Suns trzecim pojedynkiem w tym sezonie i drugim zwycięstwem. Wygraną zawdzięczają swoim podstawowym zawodnikom, którzy zdobyli aż 93 z 107 punktów drużyny. Każdy z graczy wyjściowej piątki miał na swoim koncie ponad 10 punktów. Ale najlepiej zagrał Amare, który zdobył 16 ze swoich 23 punktów w kluczowej trzeciej kwarcie. Ten mecz pokazał słabość ławki Suns. Barobsa i Hill trafili tylko 1 z 9 rzutów z gry i jedynie Diaw zagrał dobrze zdobywając 9 z 14 punktów rezerwowych.
Kolejny dobry występ zaliczył Fernandez, zdobywając 20 punktów był razem z Roy'em najlepszym strzelcem Blazers.
Starcie z Knicks było dla Bucks czwartym meczem i druga wygraną w tym sezonie. Tylko oni rozegrali do tej pory taką ilość spotkań.
Świetnie zagrał Sessions, który zajął miejsce kontuzjowanego Ridnoura w pierwszej piątce. W dwóch spotkaniach zdobył w sumie 30 punktów i miał 17 asyst. Mimo, to trener Skiles już zapowiedział, że gdy Ridnour wróci do gry ponownie będzie on podstawowym rozgrywającym. Mimo, że w dwóch pierwszych meczach sezonu nie zaprezentował się tak dobrze jak Sessions, zdobył w sumie 9 punktów i 9 asyst.
W ekipie z Nowego Jorku fatalnie zaprezentowali się Crawford 1 punkt (0/6 z gry) i Lee 3 punkty, 2 zbiórki. Dobre spotkanie rozegrał Richardson - 28 punktów i 9 zbiórek.
wyniki
1.11
Pacers - Celtics 95:79
Magic - Kings 121:103
Bobcats - Heat 100:87
Hawks - 76ers 95:88
Warriors - Nets 105:97
Pistons - Wizards 117:109
Mavs - Wolves 95:85
Hornets - Cavaliers 104:92
Bulls - Grizzlies 96:86
Rockets - Thunder 89:77
Raptors - Bucks 91:87
Jazz - Clippers 101:79
Lakers - Nuggets 104:97
Suns - Blazers 107:96
2.11
Bucks - Knicks 94:86
Thunder - Wolves 88:85