Copyright Czwarta-Kwarta.com Wszelkie prawa zastrzeżone
25.10.2008
wynik sezonu 07/08: 23-59
______________________________
trener: MIKE D'ANTONI
______________________________
najważniejsi nowi zawodnicy :
:: Chris Duhon (CHI)
:: Danilo Gallinari (draft)
Silne strony
D'Antoni - to on jest największą nadzieją Nowego Jorku. Przyszedł tu jako trener najefektowniej grającej drużyny ostatnich lat. A do tego head coach, który poprowadził tą drużynę cztery razy z rzędu do playoffs, dwa razy grając w finale konferencji. Teraz ten sukces Suns ma powtórzyć się również w Knicks. Jednak, aby to osiągnąć potrzebna jest długa i ciężka praca. W Nowym Jorku D'Antoni nie ma już wybitnego rozgrywającego, ale skład, który zupełnie nie wygląda na zespół mogący grać w szybkim stylu. Dlatego nie można oczekiwać, że już teraz uda się zbudować tu niezłą drużynę. Zanim Knicks pod wodzą D'Antoniego zaczną wygrywać minie jeszcze dużo czasu. Jego praca w NY to okazja żeby udowodnił, że rzeczywiście jest wybitnym szkoleniowcem.
Brak Thomasa - w ostatnich latach największym problemem drużyny z Nowego Jorku była osoba Thomasa. To on wydawał ogromne pieniądze, przepłacał zawodników i zbudował fatalny skład. Jako trener także sobie nie poradził., chociaż trudno żeby mu się to udało mając tak źle stworzoną drużynę. Od tego sezonu jednak władzę w Knicks już w pełni objęli Walsh i D'Antoni. To oni teraz będą przebudowywać skład i tworzyć nową drużynę. I to daje nadzieje, że za kilka lat w Nowym Jorku będziemy oglądali silny zespół.
Słabe strony
Defensywa - w minionych rozgrywkach Knicks byli jednym z najgorzej broniących zespołów. W klasyfikacji drużyn pozwalającym przeciwnikom na zdobywanie największej ilości punktów znaleźli się na dziewiątej pozycji, tracąc średnio 103.5 punktów. Do tego pozwalali swoim rywalom trafiać rzuty z gry ze skutecznością 47.4% (tylko Grizzlies i Bucks byli pod tym względem gorsi). Ale najgorzej wyglądała defensywa pod koszem. Przyczynili się do tego oczywiście Curry i Randolph, którzy w obronie robią bardzo mało, żeby nie powiedzieć, że nic. Świetnym przykładem tego są statystyki bloków. W zeszłym sezonie drużyna odnotowywała średnio 2.6 bloków na mecz, najgorszy wynik w NBA. Przed obecnymi rozgrywkami nie pozyskali zawodników, którzy mogliby to zmienić. A biorąc pod uwagę styl D'Antoniego można oczekiwać jeszcze gorszych wyników w obronie Knicks.
Brak poważnych zmian - w porównaniu z zeszłorocznym składem drużyny z NY dużo się nie zmieniło. Podpisano kontrakt z Duhonem, pozyskano debiutantów Gallinari'ego i Ewinga, a w wymianie oddano Balkmana. Nie są to ruchy transferowe mogące znacząco wzmocnić zespół. A żeby w Nowym Jorku można było zbudować silny zespół trzeba by wymienić przynajmniej połowę składu. Z drugiej strony nie można oczekiwać, że Walshowi uda się to szybko zrobić. Zawodnicy Knicks mają tak ogromne kontrakty, że wytransferowanie ich jest praktycznie niemożliwe. Dlatego proces przebudowy będzie trwał długo, aż pokończą się największe kontrakty. Z drugiej strony sporo mówiło się o możliwej wymianie z Grizzlies i pozbyciu się Randolpha, co było by bardzo dobrym rozwiązaniem. Ostatecznie do niej nie doszło, ale widać, że są jednak jakieś możliwości. I Wash powinien robić wszystko by wykorzystać takie sytuacje.
?
Randolph - Curry - eksperyment z tym duetem podkoszowym nie powiódł się. Obaj w minionym sezonie grali znacznie poniżej oczekiwań. Nie potrafią ze sobą współpracować i najlepiej grają, gdy nie są w tym samym momencie na parkiecie. A teraz przyjdzie im jeszcze zmierzyć się ze stylem D'Antoniego. Trudno ich sobie wyobrazić szybko biegających do ataku. Jedyny element, który łączy ich z trenerem to małe zainteresowanie defensywą. Wszystko wskazuje na to, że D'Antoniemu nie uda się ich wkomponować do swojej koncepcji gry. Dlatego możemy oczekiwać, że ponownie będą oni grać poniżej oczekiwań, a ich możliwości indywidualne będą niewykorzystywane.
Szybki styl w NY - możemy oczekiwać, że nowy head coach Knicks będzie chciał wprowadzić do drużyny szybkie tępo gry, skoncentrowanej na ataku. Nie ma wątpliwości, że w Nowym Jorku są zawodnicy potrafiący zdobywać wiele punktów. Ale nie mają oni składu, który pozwoliłby im na taką grę jaką prezentowali Suns. Nie ma tu wybitnego rozgrywającego, potrafiącego skutecznie wykreować grę dla partnerów. Poza tym mają wolnych wysokich zawodników, nie potrafiących biegać do szybkiego ataku. Jest jednak także kilku graczy, którzy powinni świetnie odnaleźć się w nowym stylu gry i mogą mieć dzięki temu bardzo udany sezon. Crawford, Robinson, Duhon i Richardson, który grał już u D'Antoniego, powinni skorzystać na ofensywniej grze i dużej ilości rzutów. Chociaż z drugiej strony, w ubiegłym sezonie Knicks trafiali z gry średnio ze skutecznością 43.9%. Był to czwarty najgorszy wynik. Dlatego będą musieli to radykalnie poprawić, w innym wypadku możemy spodziewać się katastrofy. Trudno ocenić jak ostatecznie będą grali Knicks i czy już od tego sezonu ich występy będą chociaż w części przypominały efektowanie grających Suns. Ale widać, że D'Antoni nie ma zawodników, z których łatwo zrobić tak grającą drużyną.
Sezon 2008/09 - Knicks wreszcie weszli w fazę przebudowy i naprawy składu. Jest to jednak proces trwający kilka lat. Wiadomo, że ich celem będzie offseason w 2010, kiedy będą walczyli o Jamesa. Do tego czasu będą starali się pozbywać najdroższych zawodników, nie pozyskując znaczących wzmocnień. Co w rezultacie sprawi, że drużyna będzie jedną z najgorszych w lidze. Nawet przyjście D'Antoniego tego nie zmieni. W tym sezonie Knicks ponownie będą chłopcami do bicia, jedyną różnicą może być to, że będzie się ich lepiej oglądało.
Pozycja na wschodzie: 14
Możliwa
pierwsza piątka
_________________
______________________________
skład:
C Eddy Curry
PF Zach Randolph
SF Quentin Richardson
SG Jamal Crawford
PG Chris Duhon