Copyright Czwarta-Kwarta.com Wszelkie prawa zastrzeżone
25.10.2008
wynik sezonu 07/08: 34-48
______________________________
trener: LAWRENCE FRANK
______________________________
najważniejsi nowi zawodnicy :
:: Keyon Dooling (ORL)
:: Yi Jianlian (MIL)
:: Jarvis Hayes (DET)
:: Brook Lopez (draft)
:: Chris Douglas-Roberts (draft)
Możliwa
pierwsza piątka
_________________
______________________________
skład:
C Brook Lopez
PF Sean Williams
SF Yi Jianlian
SG Vince Carter
PG Devin Harris

Silne strony
Zawodnicy podkoszowi - przez lata, gdy w New Jersey rządził tercet Kidd-Carter-Jefferson drużyna miała największe problemy z zawodnikami podkoszowymi. Dopiero w tym sezonie udało im się zebrać grupę solidnych wysokich graczy. Są to jednak młodzi zawodnicy, którzy dopiero za kilka lat będą w stanie dominować pod koszami. Najważniejszym z nich jest pozyskany w tegorocznym drafcie Lopez. Do New Jersey trafił on z numerem 10, chociaż przed naborem typowano go na znacznie wyższy wybór. Jest to zawodnik z dużym potencjałem, mogący w przyszłości stać się czołową postacią swojej drużyny. Innym młodym podkoszowym jest Williams. W swoim debiutanckim sezonie pokazał już na co go stać. Jest to jednak gracz z trudnym charakterem i nie łatwo wkomponować go do zespołu. Dlatego nie da się przewidzieć jak rozwinie się jego talent. Na pewno ma możliwości by stać się świetnym silnym skrzydłowym, jeśli tylko jego psychika mu w tym nie przeszkodzi. Kolejnym przyszłościowym zawodnikiem jest Boone. W swoim drugim sezonie stał się podstawowym środkowym drużyny i udowodnił, że jest przydatnym graczem. Jego najsilniejszą strona są zbiórki, ale potrafi także skutecznie zdobywać punkty. Poza tą trójką młodych graczy, w składzie Nets jest jeszcze dwóch weteranów, Swift i Najera. Obaj nie są wybitnymi zawodnikami, ale jako zmiennicy na czwórkę mogą być przydatni. Jeśli dołączymy do tego grona Yi, Nets mają bardzo solidną grupę wysokich graczy. Chińczyk co prawda będzie występował jako SF, ale ma warunki fizyczne by zagrać również jako silny skrzydłowy. Taki skład powinien pozwolić drużynie z New Jersey wygrywać pojedynki pod koszem i być jedną z lepiej zbierających drużyn w lidze.
Harris - to będzie piąty sezon dla Harrisa w NBA. W każdym kolejnym roku czynił widoczne postępy, stając się coraz ważniejszym zawodnikiem swojej drużyny. Ale to jego pierwsze rozgrywki, które rozpocznie jako czołowy gracz Nets. W Mavs był jednym z grupy świetnych zawodników, w New Jersey jego rola znacznie wzrosła. Tu on będzie, obok Cartera, najważniejszym graczem. Biorąc pod uwagę słaby skład Nets i fakt, że nic w tych rozgrywkach nie osiągną, Harris będzie miał czas by nauczyć się jak być dobrym pierwszym rozgrywającym. Ale prowadzenie młodej drużyny na pewno nie będzie łatwe. Tym bardziej, że wyniki będą najprawdopodobniej kiepskie. Dla zawodnika, który rozpoczynał karierę w zwycięskich Mavs jest to nowa sytuacja. Ale daje mu ona szanse na rozwój. To powinien być jego przełomowy sezon, w którym stanie się klasowym playmakerem.
Słabe strony
Przebudowa - Nets zdecydowali się na przebudowę drużyny i pozbywają się swoich największych gwiazd. W połowie ubiegłego sezonu oddali swojego lidera do Mavs, przed obecnymi rozgrywkami wytransferowali Jeffersona i z wielkiej trójki pozostał jedynie Carter. Ten proces tymczasowo osłabia drużynę i sprawia, że przez kilka sezonów nie będą oni liczyć się w grze o playoffs. Postawiono na młodych zawodników, którzy muszą nauczyć się grać w NBA i rozwinąć swój talent. Jak na razie wydaje się, że GM Nets wykonuje dobrą pracę. Ponieważ za swoich starszych gwiazdorów dostał młodych, perspektywicznych graczy, mogący za kilka lat stać się fantastycznymi zawodnikami. Wokół nich można budować przyszłą siłę drużyny. Dziwne jest natomiast podpisanie nowego, dużego kontraktu z Carterem przed poprzednim sezonem. Pół roku później rozpoczęto przebudowę. Dlatego tamta decyzja wydaje się zupełnie bez sensu. Carter jest teraz wysoko opłacanym zawodnikiem, który w pewnym sensie przeszkadza w pełnej przebudowie. Czego wynikiem może być transfer z jego udziałem w trakcie tegorocznych rozgrywek. A mogli mieć już go z głowy i dużo wolnych pieniędzy w kieszeni.
?
Carter - został ostatnim gwiazdorem pozostawionym w Nets. Na pewno nie jest to sytuacja jakiej oczekiwał podpisując kontrakt rok temu. Carter ma już 31 lat i swoje najlepsze lata za sobą, a ciągle nie ma na swoim koncie tytułu mistrzowskiego. To sprawia, że na pewno chciałby zagrać w drużynie walczącej o najwyższą stawkę. Ta sytuacja bardzo przypomina jego niezadowolenie z grania w Raptors w sezonie 2004/05. Wtedy jego drużyna także była słaba, a on nie miał zamiaru czekać aż się przebudują. Teraz może być podobnie. On nie chce grać w osłabionych Nets, a jego drużyna najchętniej pozbyłaby się jego ogromnego kontraktu. Rezultatem tego jest wiele plotek transferowych. I jest wysoce prawdopodobne, że do trade deadline Carter zmieni barwy klubowe. W takiej sytuacji można oczekiwać, że gwiazdor Nets nie będzie dawał z siebie wszystkiego i jego występy będą znacznie poniżej oczekiwań. A to sprawi, że drużyna z New Jersey będzie miała jeszcze gorsze wyniki.
Yi - Bucks trochę się namęczyli by ściągnąć go do Milwaukee, ale bardzo szybko zrezygnowali z zawodnika niechcącego grać u nich. Yi od samego początku chciał trafić do zespołu z jakiegoś dużego miasta. W swoim debiutanckim sezonie udowodnił, że ma spory potencjał, ale potrzebuje czasu by stać się wybitnym graczem. W New Jersey dostanie sporo minut gry i możliwość rozwoju. Tutaj będzie się na niego stawiać, jako jeden z filarów drużyny. Wydaje się to idealną sytuacją dla tego zawodnika. Ale musi teraz potwierdzić, że rzeczywiście jest w stanie zostać prawdziwą gwiazdą, a nie tylko dobrym graczem. W tym sezonie Yi powinien być zadowolony ze swojej sytuacji, co pozytywnie wpłynie na jego dyspozycję.
Sezon 2008/09 - Nets są w początkowej fazie przebudowy i jest to moment, w którym drużyna jest najsłabsza. Dodając do tego bardzo prawdopodobny transfer Cartera, Nets mogą być jednym z najgorszych zespołów w lidze. Młodzi gracze drużyny z New Jersey nie są jeszcze gotowi by wygrywać i potrzebują lidera, którym na pewno nie będzie niezadowolony Carter. Za rok Nets powinni pozyskać wybitnego gracza w drafcie, co pozwoli im kontynuować przebudowę. Nie ma jednak co oczekiwać, że Nets przed 2010 będą dobrą drużyną. Dopiero wtedy powalczą o Jamesa i zaczną myśleć o wygrywaniu.
Pozycja na wschodzie: 15