37/ 17.12.09
Bryant i Gasol po raz kolejny udowodnili, że tworzą jeden z najlepszych duetów ligi. W Los Angeles jest jeszcze kilu świetnych zawodników, którzy ich rewelacyjnie uzupełniają, ale to jednak Bryant i Gasol są najważniejsi. We wczorajszym spotkaniu z Bucks pokazali swoją wielkość.
Po zdobyciu 42 punktów w Chicago, Kobe ponownie popisał się rewelacyjną formą strzelecką. Chociaż po pierwszej połowie, kiedy miał 12 punktów, nic nie wskazywało, że spotkanie zakończy z dorobkiem aż 39. Dopiero w najważniejszych akcjach zagrał na najwyższym poziomie. Trzeba pamiętać, że Kobe występuje mimo urazu palca i to między innymi z tego powodu, jego ostatni rzut w regulaminowym czasie gry nie był taki, jak chciał lider Lakers. Mógł zapewnić swojej drużynie zwycięstwo, ale spudłował. Poprawił się 5 minut później, kiedy zdobył punkty równo z końcową syreną z tej samej pozycji co w końcówce czwartej kwarty. W sumie do Bryanta należało 7 ostatnich punków meczu, co zapewniło Lakers 13 wygraną w ciągu ostatnich 14 spotkań. Poza wysoką zdobyczą punktową, na swoim koncie miał jeszcze 7 zbiórek i 4 asysty.
Natomiast Gasol po raz 3 w ostatnich 4 meczach mógł pochwalić się imponującym dorobkiem 20 zbiórek. Tym razem miał ich 22 ustanawiając swój nowy rekord kariery. W tych 4 meczach jego średnia zbiórek wyniosła aż 19.5. Ale w starciu z Bucks Hiszpan był także drugim strzelcem Lakers, trafiając 60% rzutów z gry zaliczył 26 punktów. Tym samym, po raz pierwszy w karierze miał statystyki na poziomie 20-20. Warto dodać, że było to jego piąte z rzędu double-double, a od momentu gdy wrócił on do gry, Lakers przegrali tylko jeden z 13 meczów. Wczoraj Gasol miał jeszcze 4 bloki na koncie, co jest jego najwyższym osiągnięciem w obecnym sezonie.
Z takim duetem Lakers mogą pewnie kroczyć w stronę kolejnego tytułu.


pierwsza kwarta
Bryant & Gasol
Dogrywka - najlepsze akcje
zdjęcie: yahoo.com, Gary Dineen/NBAE via Getty Images
druga kwarta
Turkoglu jest wart swojego kontraktu?
zdjęcie: yahoo.com, Fernando Medina/NBAE via Getty Images
Czwarta kwarta
co ciekawego w sieci?
Turkoglu rozegrał wczoraj pierwszy mecz w Orlando od czasu przenosin do Toronto. Tego występu nie zaliczy do udanych, zagrał słabo, a jego nowa drużyna przegrała. Turkoglu zdobył 14 punktów, ale większość z linii rzutów wolnych (9/9) ponieważ z gry na 7 prób trafił tylko 2 razy. Poza tym, zaliczył po 4 asysty i zbiórki. Był to już jego 7 mecz z ostatnich 15, w którym miał skuteczność rzutów z gry niższą od 30%. Natomiast Raptors odnieśli kolejną dotkliwą porażkę, ulegając Magic różnicą 19 punktów.
Przy okazji tego spotkania sporo mówiło się o przejściu Turkoglu do Raptors i zastanawiano się, czy rzeczywiście jest on wart kontraktu za $50 milionów. Po tym jak zaprezentował się wczoraj, decyzję Raptors o zapłaceniu mu takich pieniędzy można uznać za błąd. Jak na razie Turkoglu nie imponuje pod względem indywidualnym, ani nie sprawił, że jego nowa drużyna stała się liczącą siłą wschodu. Ale zespół z Toronto ma duże problemy, przede wszystkim z fatalną obroną, poza tym w ostatnich meczach grają bez swojego podstawowego rozgrywającego.
Patrząc na statystyki Turkoglu z obecnego i poprzedniego sezonu najbardziej rzuca się spadek liczby punktów o 2.8. Jednak w tym roku ma wyższą skuteczność z gry, lepiej też radzi sobie na dystansie z rzutami za trzy. To pokazuje, że niższa średnia punktowa nie wynika z jego gorszej dyspozycji, tylko mniejsze liczby oddawanych rzutów. Potwierdzają to zaawansowane statystyki:
eFG% (Effective Field Goal Percentage)
2008/09: 47.8%
2009/10: 51%
TS% (True Shooting Percentage)
2008/09: 54.1%
2009/10: 56.7%
W tym sezonie Turkoglu także rzadziej staje na linii rzutów wolnych. Natomiast kiedy jest aktywniejszy w ataku i wymusza więcej fauli jego drużyna radzi sobie lepiej. W meczach, w których oddał on co najmniej 6 rzutów wolnych Raptors mają bilans 6-2.
Pod względem zbiórek i asyst wypada trochę gorzej niż w zeszłym sezonie, ale w porównaniu z jego całą karierę są to dobre osiągnięcia. Warto także zaznaczyć, że Raptors wygrali 6 z 8 spotkań, w których miał on co najmniej 5 asyst. Niestety w tym roku rzadko mu się to zdarza, w zeszłym sezonie w ponad połowie spotkań miał przynajmniej 5 asyst, teraz tylko 30% meczów kończy z takim dorobkiem.
Z Turkoglu na parkiecie Raptors prezentują się znacznie lepiej. Zdobywają wtedy 116.2 punktów na 100 posiadań piłki, podczas gdy bez niego mają ich przeciętnie o 11 mniej. Także z Turkoglu na parkiecie tracą średnio o 1.3 punktu mniej (w przeliczeniu na 100 posiadań piłki).
Czy transfer Turkoglu był nieopłacalny? Na razie jest jeszcze za wcześnie żeby stawiać takie tezy. Trukoglu nie imponuje pod względem indywidualnym, ale od niego nie oczekuje się niesamowitych statystyk. W Toronto mają nadzieję, że pomoże on swoim nowym partnerom lepiej wykorzystywać ich możliwości, będzie liderem tej drużyny i w najważniejszych momentach będzie można na niego liczyć. Dopiero pod koniec sezonu będzie można ocenić jak wypełnił swoje obowiązki. Jeśli Raptors awansują do playoffs, myślę że nie będą żałować wydanych pieniędzy na Turka.
halftime - polish hammer
10 minut i 7 zbiorek
zdjęcie: yahoo.com, Fernando Medina/NBAE via Getty Image
Trzecia kwarta - magia liczb
James: od 6 spotkań co najmniej 20pts-6reb-6ast
5 raz z rzędu Anthony zdobył ponad 30 punktów. W meczu z Rockets miał ich 38
12 punktów miał tylko Durant pudłując aż 14 z 18 rzutów z gry. Tym samym przerwał serię 9 spotkań z dorobkiem przynajmniej 25 punktów
14 bloków zaliczyli zawodnicy Magic, w tym aż 8 należało do Howarda, podczas gdy Raptors nie zablokowali żadnego ich rzutu
14 punktów zdobył rezerwowy Sixers Speights wracając po miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją
16 punktów i 12 asyst zanotował Paul. Był to już jego szósty kolejny mecz, w którym miał co najmniej 12 asyst
20 punktów i 14 asyst zaliczył Deron Williams. Było to jego czwarte z rzędu double-double, za każdym razem miał co najmniej 20 punktów i ponad 10 asyst
22 punkty i 14 zbiórek miał Brook Lopez będąc jedynym wyróżniającym się zawodnikiem słabych Nets. Było to jego piąte double-double z rzędu, a 9 w ostatnich 11 meczach
25 punktów zdobył Redd w swoim siódmym występie w tym sezonie. Wreszcie Bucks mogli liczyć na swojego gwiazdora, których wchodząc z ławki dołożył jeszcze 7 zbiórek i 4 asysty
26 punktów (76.9% z gry, w tym 5 na 7 za trzy), a także 15 zbiórek zaliczył Murphy prowadząc Pacers do zwycięstwa. Było to jego trzecie double-double i równocześnie trzecie zwycięstwo Pacers w ostatnich 4 meczach
27 punktów zaliczył Duncan, w tym aż 20 w drugiej połowie zapewniając Spurs zwycięstwo. Na swoim koncie miał jeszcze 15 zbiórek i 4 bloki
32 punkty zdobył West prowadząc Hornets do zwycięstwa. Jest to jego najwyższa zdobyczy w tym sezonie, po raz pierwszy przekroczył granicę 30 punktów
33 punkty, 6 zbiórek i 6 asyst zanotował Arenas, mimo to Wizards ponownie przegrali. Po raz czwarty w tym sezonie zdobył co najmniej 30 punktów, ale jego drużyna wygrał tylko jedno z tych spotkań
35 punktów zdobył Nowitzki prowadząc Mavs do zwycięstwa w Oklahomie. Aż 13 punktów zaliczył w ciągu ostatnich 8 minut spotkania. W ostatnich 6 meczach Dirk już po raz 4 miał ponad 30 punktów
36 punktów, 6 zbiórek, 7 asyst i 3 przechwyty zanotował James w Filadelfii. Po raz 4 w ostatnich 6 meczach zdobył ponad 30 punktów, natomiast od sześciu spotkań za każdym razem ma co najmniej 6 asyst i 6 zbiórek
zdjęcie: yahoo.com, Nathaniel S. Butler/NBAE via Getty Images
Po 4 meczach bardzo krótkiej gry, we wczorajszym spotkaniu Gortat spędził 10 minut na parkiecie. Bardzo dobrze wykorzystał ten czas zaliczając aż 7 zbiórek (najwięcej od ponad miesiąca), poza tym zdobył 2 punkty trafiając 1 z 3 rzutów i zanotował jedną asystę.