35/ 15.12.09
Wczorajszej nocy byliśmy świadkami dwóch bardzo ciekawych pojedynków, w Salt Lake City młody Flynn zmierzył się z Williamsem, natomiast w Denver pojedynek strzelecki stoczyli Anthony i Durant.

Jazz i Wolves toczyli bardzo wyrównaną rywalizację, a pierwszoplanowe role w obu drużynach odegrali rozgrywający. Debiutant Flynn ustanowił swój rekord kariery zdobywając 28 punktów, trafił 11 z 19 rzutów z gry, w tym 4 na 6 za trzy. I to właśnie on zapewnił swojej drużynie zwycięstwo. W decydującej akcji, wszedł pod kosz dając Wolves dwupunktowe prowadzenie na 3 sekundy przed końcem. Poza tym, na swoim koncie miał jeszcze 5 asyst.

Williams miał jeszcze szansę zmienić losy spotkania i ostatnim rzutem wygrać mecz. Mimo że wcześniej trafił 2 z 3 trójek, tym razem jego rzut z dystansu był niecelny. Gdyby go trafił, wyrównałby swój punktowy rekord kariery, ale mimo to pod względem indywidualnym wypadł rewelacyjnie z dorobkiem 38 punktów (11/20) i 13 asyst. Warto jeszcze dodać, że na niespełna 17 sekund przed końcem, to po jego świetnym podaniu akcję spod kosza zakończył Kirilneko, doprowadzając do remisu.

Tym samym, Jazz już po raz drugi w obecnym sezonie ulegli słabym Wolves. Zespół z Minneapolis ma na swoim koncie zaledwie 4 zwycięstwa, w tym 2 z Jazz. Warto przypomnieć, że przed tym spotkaniem drużyna z Utah pokonała bardzo silnych Magic, a także przerwała zwycięską serię Lakers. Ze Wolves jednak mają problem.
pierwsza kwarta
Pojedynek rozgrywających i niskich skrzydłowych
Dogrywka - najlepsze akcje
zdjęcie: yahoo.com, Melissa Majchrzak/NBAE/Getty Images
druga kwarta
Sixers kończą serię porażek, Celtics przedłużają serię zwycięstw
zdjęcie: yahoo.com, Jesse D. Garrabrant/NBAE via Getty Images
Czwarta kwarta
co ciekawego w sieci?
Zawsze po pierwsze: NAGRODY PO PIERWSZEJ ĆWIARTCE

NY Post:
Bender zaprezentował się z dobrej strony na pierwszym treningu, wszyscy są pod wrażeniem

NBA.com: Jazz z optymizmem patrzą w przyszłość. W drafcie 2010 będą mieć numer należący do Knicks (dostali go w ramach wymiany w 2004), czyli prawdopodobnie bardzo wysoki, może nawet uda im się trafić na jedynkę i pozyskać Johna Walla

RealGM: Nets chcieliby rozegrać pierwszy mecz sezonu 2011/12 na Brooklynie, ale mało prawdopodobne, że im się to uda

NBA FanHouse: czy Billups i Hill znajdą się w przyszłości w Hall of Fame?

Dime: Gay za rok przejdzie do Miami

Dime: sytuacja z rozgrywającymi Blazers

SportsIllustrated: Adelman krytykuje bardzo trudny kalendarz spotkań Rockets

Depressed Fan: Sixers powinni zwolnić Jordana

Hugging Harold Reynolds: pamiętacie Chrisa Dudley'a? Grał między innymi w Knicks, gdy awansowali oni do finałów 1999, a w swojej karierze trafił zaledwie 45.8% rzutów wolnych. Teraz zajął się polityką
Sixers w końcu wygrali, przerywając serię 12 kolejnych porażek. Udało im się to przeciwko Warriors, którzy w Filadelfii kończyli 5-meczową serię wyjazdową, a w ostatnich 7 spotkaniach wygrali tylko raz. Jednym słowem nie był to wymagający rywal, najsłabszy z jakim Sixers spotkali się w ostatnim czasie. Dlatego musieli wykorzystać tą okazję, aby wreszcie wygrać. I to im się udało. W trzeciej kwarcie uzyskali 32 punktową różnicę i mogli być spokojni o ostateczny wynik.

Sixers przede wszystkim pokazali swoją wyższość w walce na tablicach, wykorzystując słabości przeciwników w tym elemencie. Warriors są najgorszej zbierającą drużyną w lidze i to potwierdziło się w tym meczu. Zawodnicy gospodarzy zebrali 59 piłek, aż o 33 więcej niż ich rywale. Jest to najwyższa różnica zbiórek na korzyść Sixers od 1972 roku.

Najlepszym zawodnikiem Sixers był Young, zdobył 26 punktów, a także ustanowił swój rekord kariery mając 14 zbiórek.

Iverson po tym jak w pierwszych dwóch meczach zdobywał po 11 puntów, tak teraz w drugim kolejnym meczu zaliczył ich dokładnie 20. Jednak w odróżnieniu od poprzedniego spotkania, tym razem miał wysoką skuteczność z gry trafiając 7 z 10 rzutów. Był to 7 mecz Iversona w tym sezonie i dopiero pierwsze zwycięstwo.

Bardzo dobrym rozwiązaniem okazało się wystawienie w pierwszej piątce Holiday'a u boku Iversona. AI nigdy nie był playmakerem, dlatego gra z rozgrywającym pozwoliła mu przesunąć się na dójkę i bardziej zająć się zdobywaniem punktów niż kreowaniem partnerów. Natomiast debiutant rozegrał najlepszy mecz w krótkiej karierze. Ustanowił swój rekord zbiórek (7) i przechwytów (3), a wyrównał najlepsze osiągnięcie pod względem punktów (15) i asyst (6).

Na ławkę równocześnie został przesunięty Brand, który grał przez 17 minut zaliczając 11 punktów i 7 zbiórek. Brand nie może zrozumieć, jak on, zarabiający prawie $15 milionów za sezon, jest rezerwowym, podczas gdy chociażby Mikki Moore ($1.3 mln) występuje w wyjściowym składzie Warriors.

Warto jeszcze dodać, że najlepszy strzelec Sixers, Iguodala, doznał urazu żebra i grał słabo, spudłował aż 16 z 20 rzutów z gry, miał 14 punktów.
halftime - polish hammer
6 minut przeciwko Pacers
zdjęcie: yahoo.com, Fernando Medina/NBAE via Getty Images
Trzecia kwarta - magia liczb
Howard 21-23-22
5  porażkę z rzędu odnotowali Thunder w starciu z Nuggets. Po przeprowadzce do Oklahomy nie wygrali jeszcze z drużyną z Denver

8  punktów miał tylko Ellis (3/14 z gry) w starciu z Sixers. Dopiero po raz drugi w sezonie zdobył ich mniej niż 10. Nie można się jednak dziwić słabszej dyspozycji, biorąc pod uwagę, że w ostatnich 6 meczach za każdym razem na parkiecie spędzał co najmniej 43 minuty

15  piłek zebrał Camby w meczu z Wizards. Po raz 7 w ostatnich 9 meczach miał przynajmniej 13 zbiórek

16  asyst i 20 punktów zdobył Paul w meczu z Mavs. W ostatnich 5 meczach z rzędu miał double-double, za każdym razem zaliczając co najmniej 13 punktów i 12 asyst

20  punków zdobył Caron Butler. Tym samym, po raz 3 w ostatnich 4 meczach miał co najmniej 20 punktów. Tyle samo razy osiągnął granicę 20 punktów co we wcześniejszych 16 spotkaniach

21  punków i 23 zbiórki zaliczył Howard prowadząc Magic do zwycięstwa, a do tego 22 razy stawał na linii rzutów wolnych

32  punkty i 11 zbiórek zanotował Jamison, był to 4 mecz w sezonie, w którym miał na sowim koncie przynajmniej 30 punktów i 10 zbiórek
zdjęcie: yahoo.com, Fernando Medina/NBAE via Getty Images
zdjęcie: yahoo.com, Garrett W. Ellwood/NBAE via Getty Images
zdjęcie: yahoo.com, Joe Murphy/NBAE via Getty Images
W Denver mecz był jednostronny. W drugiej kwarcie gospodarze objęli kilku punktowe prowadzenie i nie oddali go już do samego końca. Natomiast Anthony i Durant stoczyli wyrównany pojedynek strzelecki. Ostatecznie o jeden punkt więcej zdobył lider Thunder, który na swoim koncie miał ich 32. Melo zanotował 31, ale miał wyższą skuteczność z gry. Wyniosła ona 54.5%, podczas gdy Durant trafił 45% swoich rzutów.

Gwiazdor gości zebrał także 10 piłek, tym samym po raz drugi w ostatnich 3 meczach zaliczył dokładnie 32 punkty i 10 zbiórek. Natomiast w 9 kolejnych spotkaniach zdobywał co najmniej 25 punktów. Anthony również może pochwalić się imponującą serią udanych występów pod względem strzeleckim, to był już 4 mecz z rzędu, w którym zdobył ponad 30 punktów.

Obaj w tym sezonie już w 20 meczach mieli na swoim koncie przynajmniej 25 punktów. Pod tym względem są obecnie najlepsi w NBA.
Pokonując Grizzlies, Celtics odnotowali 11 zwycięstwo z rzędu. Drużyna z Bostonu jako pierwsza może pochwalić się dorobkiem 20 wygranych. Jest to trzeci sezon z rzędu, w którym to właśnie oni jako pierwsi osiągają granicę 20 zwycięstw.

W starciu z Grizzlies najwięcej punktów dla Celtics zdobył Pierce, miał ich 19. To już 7 zwycięstwo drużyny z Bostonu w tym sezonie, w którym ich najlepszy strzelec miał mniej niż 20 punktów. W całej lidze żadna drużyna nie odnotowała więcej niż trzech takich zwycięstw. Natomiast w ostatnich 3 sezonach Celtics już 25 razy wygrywali nie mając zawodnika z dorobkiem 20 punktów, najwięcej w NBA.

Celtics jednak nie potrzebują indywidualnych popisów strzeleckich, ponieważ mogą liczyć na świetne występy wszystkich zawodników pierwszej piątki. W ostatnich 5 kolejnych meczach, za każdym razem wszyscy podstawowi gracze zdobywali co najmniej 10 punktów. Natomiast ich najlepszy rezerwowy, Wallace, w ostatnich 6 meczach 5 razy miał dwucyfrowy dorobek punktowy. Dzięki temu Celtics mają duże możliwości w ataku i wiele opcji kończenia akcji.
Gortat spędził na parkiecie 6 minut. W tym czasie oddał jeden celny rzuty z gry zdobywając 2 punkty, do tego dołożył zbiórkę i przechwyt.