30/ 8.12.09
W Wachovia Center było widać, że nie jest to zwykły mecz. Wyprzedano wszystkie bilety i na widowni zasiadło 20 664 kibiców, podczas gdy dotychczas na mecze Sixers przychodziło niespełna 12 tysięcy osób. Iverson przyciąga tłumy, mimo upływu lat nadal jest magnesem dla kibiców.

Iverson został bardzo entuzjastycznie przywitany przez swoich fanów w Filadelfii i miał poprowadzić Sixers do zwycięstwa, które przerwie serię 9 porażek. W ekipie gospodarzy najlepszym zawodnikiem był AI, ale nie Allen Iverson tylko Andre Iguodala. Kiedy Iverson odchodził z Philly pozostawał drużynę Iguodali i teraz to on jest tutaj czołową postacią, co potwierdził w tym meczu. Młodszy AI zaliczył 31 punktów ze skutecznością 52.4%, a do tego trafił rzut z drugiego końca boiska (niestety po czasie). Iverson nie miał tak udanego występu pod względem strzeleckim, ale nie można zapomnieć, że był to dopiero jego pierwszy mecz od miesiąca. W Grizzlies rozegrał 3 spotkania, następnie przez miesiąc był najpierw poza drużyną, a potem szukał pracy jako wolny agent i zastanawiał się nad emeryturą. Z powodu kontuzji nie grał też w preseason, a jeszcze wcześniej nie trenował z Pistons i nie grał w końcówce poprzedniego sezonu, dlatego trudno oczekiwać, by był w wysokiej formie. Iversonowi brakuje treningów i meczów. Po spotkaniu z Nuggets sam przyznał, że nie był w stanie grać tak jakby chciał, ponieważ jego ciało mu na to nie pozwalało.

Całe spotkanie Iverson zakończył z 11 punktami trafiając 4 z 11 rzutów z gry. Tyle samo punktów zdobył w swoim pierwszym meczu w barwach Grizzlies. Poza tym, na swoim koncie miał także 6 asyst, 5 zbiórek, przechwyt i stratę, a na parkiecie spędził 38 minut. Najważniejszego jednak nie udało mu się osiągnąć i Sixers przedłużyli swoją serię porażek do 10. Pod tym względem powrót do Philly zniszczył mu Billups, w zamian za którego Iverson powędrował rok temu do Detroit. Lider Nuggets zanotował 31 punktów, 8 zbiórek i 8 asyst.

Iverson może być zadowolony ze swojego powrotu. Kibice przywitali go owacyjnie, grał w pierwszej piątce i spędził dużo czasu na boisku. Czy Sixers również mogą być zadowoleni? Pod względem marketingowym na pewno. Wreszcie udało im się zapełnić halę, a to oczywiście wiąże się ze zwiększeniem dochodów. Pod względem koszykarskim, po jednym meczu nie można za dużo powiedzieć. Na razie AI nie sprawił, że stali się lepsi, ale też nie rozbił ich gry. Przede wszystkim musimy poczekać, aż gwiazdor Sixers odzyska pełnię formy.
pierwsza kwarta
Pierwszy mecz po powrocie
Dogrywka - najlepsze akcje
zdjęcie: yahoo.com, Jesse D. Garrabrant/NBAE via Getty Images
druga kwarta
Monta Ellis - dużo punktów i dużo strat
zdjęcie: yahoo.com, Layne Murdoch/NBAE via Getty Images
Czwarta kwarta
co ciekawego w sieci?
True Hoop: książka Tima Donaghy'ego wzbudza wiele kontrowersji, czy jego twierdzenia, że sędziwe gwiżdżą w zależności od sympatii są prawdziwe?

NY Post: Robinson utknął na ławce Knicks, kiedy on gra ponad 19 minut jego drużyna ma bilans 0-9. Jest już pewne, że w NY Nate nie ma przyszłości i chcą go wytransferować

Sports Media Watch: "NBA on TNT" od kuchni

Dime: zawodnicy, którzy poczynili największy postęp z każdej dywizji

Ball Don't Lie: kolejny filmik od Nasha

SLAM: Zaza Pachulia aka Z-Pac rapuje

SportsIllustrated: zawodnicy, którzy w tym sezonie się wybili
Ellis w ostatnim czasie gra rewelacyjnie, imponując przede wszystkim fantastycznymi osiągnięciami strzeleckimi. W ostatnich 9 meczach aż 6 razy miał na swoim koncie ponad 30 punktów, w tym 2 razy ponad 40. Warto dodać, że w poprzednim sezonie, w którym Ellis wystąpił tylko w 25 meczach z powodu kontuzji, tylko raz przekroczył barierę 30 punktów. Monta potwierdza to, co pokazywał w rozgrywkach 2007/08, że jest rewelacyjnym strzelcem. Poprzedni sezon miał nieudany ponieważ dużo czasu spędził poza grą lecząc kontuzję, a potem miał problemy z porozumieniem się z trenerem Nelsonem. Wtedy wielu zastanawiało się czy odzyska on swoją dawną dyspozycję i będzie wart ogromnych pieniędzy jakie płacą mu w Golden State. Przed obecnym sezonem Ellis wyrażał swoje niezadowolenie z gry w duecie z Curry'm, w trakcie rozgrywek było głośno o jego kłótni z Nelsonem podczas treningu, a do tego, jego dobry kolega Stephen Jackson odszedł do Bobcats. Mimo, to Monta z każdym meczem gra coraz lepiej i jest prawdziwym liderem Warriors.

W ostatnich 9 meczach jego statystyki indywidualne wyglądają naprawdę imponująco: 31 punktów (48.1%), 5.1 asyst, 3.6 zbiórek i 2.8 przechwytów.

Jest obecnie drugim najlepszym przechwytującym w NBA i siódmy najlepszym strzelcem. Ale warto zwrócić uwagę na jeszcze 2 kluczowe elementy. W ciągu tych 9 spotkań aż 4 razy grał przez pełne 48 minut. Natomiast w ostatnich 3 meczach opuścił parkiet tylko na minutę. Długa gra to nie tylko duża ilość punktów, ale także ogromna liczba strat. We wczorajszym meczu popełnił ich 9, po raz 4 w ostatnich 9 spotkaniach miał przynajmniej 9 strat. W tych 9 meczach zaliczył w sumie 57 strat, czyli średnio 6.3. W efekcie jest liderem w NBA pod tym względem. Jednak w drużynie preferującej styl uptemo, gdzie rozgrywa się dużo krótkich akcji straty są nieuniknione, a Warriors pod tym względem są najgorsi w NBA. Dlatego nie może dziwić, że zawodnik przegrywający na parkiecie tak długo jak Ellis, prowadzący grę drużyny, ma ich aż tak dużo. Poza tym, w pewnej części rekompensuje to świetnymi osiągnięciami pod względem przechwytów.
Trzecia kwarta - magia liczb
Rekord Hardena i Curry'ego
2  punkty zdobyli zawodnicy rezerwowi Sixers (1/15 z gry), podczas gdy zmiennicy Nuggets mieli ich aż o 27 więcej

3  mecze w tym sezonie wygrali już Jazz ze Spurs. Obie ekipy spotkają się jeszcze raz w obecnych rozgrywkach, ale już wiadomo, że bezpośrednią rywalizację wygrają Jazz. Po raz pierwszy od sezonu 1997/98 drużynie z Utah udało się wygrać większość spotkań ze Spurs

6  raz z rzędu Durant zdobył przynajmniej 25 punktów. W meczu z Warriors miał ich 28, z czego 22 zaliczył w drugiej połowie

8  z 10 rzutów trafił Deron Williams, w tym kluczowy w ostatnich sekundach, po tym jak spudłował pierwsze 6 swoich rzutów. Całe spotkanie zakończył z 17 punktami i 11 asystami

10  porażek z rzędu, jest to najdłuższa seria niepowodzeń Sixers od 2006

14  punktów zdobył Anthony w meczy z Sixers, spudłował aż 16 z 21 rzutów. Po raz pierwszy w tym sezonie miał poniżej 20 punktów

22  punkty zdobył Curry w meczu z Thunder ustanawiając swój rekord kariery

26  punktów w tym samym spotkaniu miał debiutant Thunder, Harden, co także jest jego najlepszym wynikiem w karierze
zdjęcie: yahoo.com, Layne Murdoch/NBAE via Getty Images