2/ 29.10.09
Przez dwa pierwsze dni sezonu 2009/10 rozegrano 16 spotkań, 28 drużyn ma już pierwszy mecz za sobą (tylko Bulls i Bucks jeszcze nie), z czego 3 rozegrały już 2 spotkania. Dlatego można podsumować debiutanckie występy w nowych zespołach, zawodników którzy zmienili barwy klubowe w trakcie offseason. Na początku ci, którzy najlepiej zaprezentowała się w pierwszym meczu swojej nowej drużyny.
Randy Foye
19 punktów (8/14), 3 zbiórki i 2 przechwyty przez 30 minut
Foye rozegrał świetny mecz w dniu otwarcia, był rewelacyjnym wsparciem z ławki i czołowym zawodnikiem Wizards.
Shawn Marion
16 punktów (6/12), 7 zbiórek i 3 bloki
Marion bardzo dobrze rozpoczął grę w Mavs i już w pierwszej kwarcie spotkania z Wizards miał 6 punktów. W dalszej części nie był już tak skuteczny, a jego nowa drużyna ostatecznie przegrała, ale mimo to może zaliczyć ten występ do udanych.
Hedo Turkoglu
12 punktów (3/7), 7 zbiórek, 3 asysty, 3 bloki przez 34 minuty
Turkoglu nie zdobył wielu punktów, ale tym zajęli się Bosh i Bargnani, natomiast on świetnie ich uzupełniał i pomógł swojej nowej drużynie rozpocząć sezon od zwycięstwa.
Emeka Okafor
18 punktów (8/14) i 10 zbiórek przez 29 minut
Hornets nie zaliczą pierwszego meczu do udanych, ponieważ łatwo przegrali ze Spurs. Mogą jednak być zadowoleni ze swojego nowego centra, który zaprezentował się bardzo dobrze i był pewnym punktem zespołu pod koszem.
Ben Gordon
22 punkty (7/12) przez 26 minut
Gordon pokazał, że wchodząc z ławki jest jednym z najlepszych rezerwowych w lidze. Był skuteczny z dystansu trafiając 4 z 7 rzutów za trzy i zakończył spotkanie jako drugi strzelec Pistons z 22 punktami.
Earl Watson
20 punktów (7/8) przez 25 minut
Watson nie przydał się za bardzo w roli kreatora gry, ale wchodząc z ławki był drugim strzelcem Pacers trafiając między innymi wszystkie 3 rzuty za trzy. Warto dodać, że w poprzednim sezonie jego najwyższa zdobycz punktowa wynosiła 18.
Teraz zawodnicy, którzy w pierwszym meczu zagrali słabo:
Jamal Crawford
3 punkty (1/3), 3 asysty przez 14 minut
Pierwsza piątka Hawks grała tak rewelacyjnie, że rezerwowi musieli pogodzić się z dość ograniczonym czasem gry. Dlatego Crawford w pierwszym meczu w Atlancie nie miał okazji zaprezentowania się i zakończył spotkanie z bardzo skromnymi osiągnięciami.
Richard Jefferson
5 punktów (1/7), 5 asyst i 4 zbiórki przez 24 minuty
Transfer Jeffersona był jednym z najważniejszych w trakcie offseason, ale w meczu z Hornets nie pokazał na co go stać. Słabo zagrał w ataku trafiając tylko jeden z 7 rzutów. Spurs jednak nie potrzebowali większego zaangażowania z jego strony i pewnie wygrali.
Charlie Villanueva
7 punktów (3/7) i 3 bloki przez 17 minut
W odróżnieniu od Gordona, on wyszedł w pierwszej piątce, ale zaprezentował się słabiej. W ataku był nieskuteczny, nie przydał się również w walce na tablicach zaliczając tylko jedną zbiórkę, dlatego na parkiecie przebywał dość krótko. Natomiast 3 bloki dla zawodnika nie najlepszego w defensywie to świetne osiągniecie.
Wczoraj na parkietach pojawiło się sporo debiutantów i niektórzy z nich już zdążyli pokazać swoją wysoką wartość.
Młody rozgrywający Wolves odegrał kluczową rolę w czwartej kwarcie, w której jego drużyna odrobiła straty i zapewniła sobie zwycięstwo. Drużyna z Minnesoty zakończyła spotkanie serią punktową 24-6. Natomiast Flynn zdobył w ostatniej kwarcie 13 ze swoich 18 punktów. Poza tym, na swoim koncie miał jeszcze 4 zbiórki, 2 asysty i 2 przechwyty.
Ważną postacią w czwartej kwarcie był również Ty Lawson. Nuggets rozpoczęli ostatnią część gry od serii 9-0, z czego aż 7 punktów należało do młodego rezerwowego. Całe spotkanie Lawson zakończył z dorobkiem 17 punktów, 6 asyst i 4 zbiórek.
Blair pokazał, że nie tylko w presaeson stać go na świetną grę. W meczu z Hornets, tak jak w spotkaniach przedsezonowych, był czołowym rezerwowym Spurs. Potwierdził, że jest jedynym z najlepszych debiutantów, zwłaszcza jeśli chodzi o zawodników podkoszowych. Blair rozpoczął swoją karierę w NBA od double-double zaliczając 14 punktów i 11 zbiórek (5 w ataku). Tym samym, miał lepsze statystyki niż Duncan (9 punktów i 12 zbiórek). Poza tym, trzeba odnotować, że trafił on aż 7 z 10 rzutów z gry, a do tego miał jeszcze 3 asysty.
Udany debiut zaliczyli też Stephen Curry i Terrence Williams. Pierwszy z nich zdobył 14 punktów, był najlepszym podającym Warriors z 7 asystami, a do tego popisał się też 4 przechwytami. Natomiast zawodnik Nets odnotował double-double mając 15 punktów i 10 zbiórek.
Marresse Speights
Był najlepszym zawodnikiem Sixers. Wchodząc z ławki zdobył 26 punktów trafiając aż 10 z 11 rzutów z gry. Warto dodać, że dwójka podstawowych podkoszowych drużyny z Philly łącznie miała 17 punktów.
Al Horford
Horford już w pierwszym meczu potwierdził, że jest jednym z najlepszych młodych podkoszowych. Dominował w polu trzech sekund odnotowując imponujące double-double: 24 punktów (64.7% z gry) i 16 zbiórek. Na swoim koncie miał też 4 asysty i 2 bloki.
Duet podkoszowy Raptros
W meczu z Cavs, Bosh zdobył 21 punktów i zebrał 16 piłek. A co najważniejsze, miał też bardzo duże wsparcie od Bargnani'ego. Włoch był najlepszym strzelcem swojej drużyny zdobywając 28 punktów ze skutecznością rzutów z gry aż 73.3%.
Danilo Gallinari
W Nowym Jorku długo na to czekali. W zeszłym sezonie Gallinari przez kontuzje nie mógł pokazać na co go stać. Obecne rozgrywki rozpoczął rewelacyjnie. Wchodząc z ławki zdobył 22 punkty i był czołowym strzelcem Knicks. Warto dodać, że właściwie wszystkie punkty zdobył z dystansu. Za trzy rzucał 13 razy, z czego trafił aż 7. Na swoim koncie miał jeszcze 6 zbiórek.
Wsparcie dla Wade'a
Tak jak można było oczekiwać, Wade w starciu z Knicks zagrał na najwyższym poziomie odnotowując 26 punktów, 5 asyst i 5 zbiórek. Jednak dla Heat kluczowe jest, by ich lider miał odpowiednie wsparcie i nie musiał samodzielnie ciągnąć drużyny. Wczoraj mógł liczyć na Bealsey'a i O'Neala. Razem zdobyli oni aż 43 punkty, do tego dołożyli też 15 zbiórek.
Kurt Rambis
Rambis zaliczył udany debiut w roli head coacha Wolves. Mimo braku Love'a i problemów zdrowotnych Jeffersona, udał mu się prowadzić drożynę do zwycięstwa nad Nets.
Hamilton & Gordon
Pierwszy sprawdzian zdany. Przed sezonem pod dużym znakiem zapytania była możliwość ich wspólnej gry. W meczu z Grizzlies obaj zaprezentowali się bardzo dobrze i poprowadzili Pistons do zwycięstwa. Rip zdobył 25 punktów, Ben 22.
Carmelo Anthony
W poprzednim sezonie dopiero w swoim 13 meczu osiągnął granicę 30 punktów. W tym roku jest znacznie lepiej. W spotkaniu z Jazz, Melo zaliczył 30 punktów, 8 zbiórek i 5 asyst prowadząc swoją drużynę do zwycięstwa.
Brook Lopez
Lopez był najlepszym zawodnikiem swojej drużyny. Odnotował fanatyczne statystyki: 27 punktów (57.9%), 15 zbiórek, 4 asysty i 5 bloków. Niestety w czwartej kwarcie, gdy Wolves odrabiali straty, Lopez nie zdobył już żadnego punktu, a jego Nets przegrali.
LeBron James
James w Toronto zaliczył swoje 25-te triple-double. Na swoim koncie miał 23 punkty, 11 zbiórek i 12 asyst. Jednak tak samo jak w pierwszym spotkaniu, także teraz jego popisy nie przełożyły się na pozytywny wynik Cavs.
Cavs i Clippers
Cavs i Clippers są pierwszymi drużynami, które po dwóch meczach ma bilans 0-2.
atak Bobcats
To, że Bobcats mają słaby atak, było wiadomo od dawna. Natomiast rewelacyjna obrona Celtics w pełni uwidoczniła jak ogromne braki mają w ofensywie. Drużyna z Charlotte zdobyła tylko 59 punktów. Jest to najniższa zdobycz w pierwszym meczu sezonu od rozgrywek 1954/55. Bobcats trafili zaledwie 31.1% swoich rzutów z gry, a za trzy spudłowali wszystkie 10 rzutów. Ich najlepszym strzelcem był Wallace z 10 punktami, który jako jedyny miał dwucyfrową zdobycz.
OJ Mayo
Mayo swój debiutancki sezon rozpoczął od zdobycia przynajmniej 10 punktów w 25 kolejnych meczach. Początek drugiego roku gry nie był już tak udany - trafił tylko 2 z 12 rzutów i miał 9 punktów.
Grizzlies
Przegrywając z Pistons, Gizzlies po raz dziewiąty z rzędu rozpoczęli sezon od porażki. Tym samym pobili niechlubny rekord należący wcześniej do Hawks, którzy przegrali 8 kolejnych meczów otwarcia.



temat dnia
Pierwsze mecze w nowych barwach
debiutanci
Przydatni od pierwszego meczu
prosto z parkietów
Magic i Celtics niszczą rywali
We wczorajszych meczach najbardziej wyróżniali się rozgrywający.
Westbrook odnotował swój rekord asyst mając ich 13. Tak samo jak w poprzednim sezonie, również teraz imponował wszechstronnością mając 14 punktów i 7 zbiórek. Tyle samo asyst co rozgrywający Thunder, miał też Deron Williams. Jemu co prawda nie udało się zapewnić zwycięstwa swojej drużynie, ale był najlepszym strzelcem Jazz mając aż 28 punktów. Trochę gorsze statystki w tym meczu miał Billups (25 punktów i 2 asysty), ale to jego Nuggets ostatecznie wygrali.
Rondo po raz drugi z kolei odnotował dwucyfrową liczbę asyst, w spotkaniu z Bobcats miał ich 11. Dodatkowo, w obu pierwszych meczach miał też po 3 przechwyty. W tych spotkaniach grał jak przystało na playmakera prowadzącego tak świetną drużynę jak Celtics, tym samym udowadnia, że jest wart dużych pieniędzy, o które walczy jego agent.
11 asyst zaliczył również Calderon, pomagając Raptors pokonać Cavs w meczu przed własną publicznością. Hiszpan gorzej jednak wypadł pod względem strzeleckim, spudłował 5 z 6 rzutów z gry. Warto również odnotować, że przed meczem został uhonorowany za najwyższą skuteczność rzutów wolnych w zeszłym sezonie - 98.1%. Pierwsze dwa rzuty z linii we wczorajszym spotkaniu spudłował.
W największym stopniu zwycięstwo swojej drużynie zapewnił Nash. W czwartej kwarcie pojedynku z Clippers zdobył 15 punktów, w tym te decydujące o wygranej na 5 sekund przed końcem. Ostatecznie miał na swoim koncie 24 punkty i 8 asyst. Imponującymi statystykami mógł pochwalić się również Paul. Jednak jego 26 punktów i 9 asyst nie wystarczyło na Spurs.
Mówiąc o zawodnikach z jedynki trzeba także wspomnieć Brooksa i Jasona Williamsa. Rozgrywający Rockts wczoraj wypadł znacznie lepiejpod względem kreowania partnerów, niż w pierwszy meczu. Jego zdobycze punktowe w obu spotkania były porównywalne, przeciwko Warriors miał ich 18, ale najważniejsze było, że odnotował aż 12 asyst pomagając swojej drużynie pokonać gospodarzy w Oracle Arena. Willams natomiast pokazał, że dobrze zrobił decydując się na powrót do gry, ponieważ zupełnie nie wygląda na emeryta. W meczu z Sixers był świetnym zmiennikiem dla Nelsona, trafił 3 z 4 rzutów za trzy zdobywając 15 punktów, do tego dołożył też 5 asyst.
prosto z parkietów
Dzień rozgrywających
Na wschodzie dominują Celtics i Magic.
Po zwycięstwie nad Cavs w pierwszym dniu, w starciu ze słabszymi Bobcats, drużyna z Bostonu pokazała, że jest poza zasięgiem. Zupełnie zniszczyli swoich rywali, a przede wszystkim ich atak, pozwalając im na zdobycie zaledwie 59 punktów. Pięciu graczy Celtics miało na swoim koncie co najmniej 10 punktów, z czego najwięcej zdobył Allen - 18. Po raz kolejny także imponowali ich rezerwowi, którzy w sumie zdobyli 30 punktów (tyle samo co pierwsza piątka Bobcats). Tym razem najlepszym zmiennikiem okazał się Shelden Williasm, który dobrze wykorzystuje swoją szansę gry podczas nieobecności kontuzjowanego Davisa. Williams w tym meczu miał 12 punktów i 9 zbiórek.
Bez problemu swojego pierwszego rywala pokonali również ubiegłoroczni wicemistrzowie - Magic. Drużyna z Orlando zaprezentował przede wszystkim swoje ogromne możliwości w ofensywie, które zyskali dzięki transferom przedsezonowym. Przekonali się o tym Sixers, którym rzucili 120 punktów ze skutecznością 55.6% z gry i aż 55.2% za trzy. W sumie 6 zawodników Magic miało na swoim koncie co najmniej 10 punktów. Najlepszym strzelcem był Howard, który zaliczył ich 21 (miał też 15 zbiórek). Natomiast nowo pozyskani zawodnicy (Carter, Anderson, Williams, Barnes i Bass) zdobyli ponad połowę punktów swojej nowej drużyny (61).
giełda NBA
plotki
Gdzie zostanie oddany Jackson?
Heat uhonorowali Tim Hardaway'a i zastrzegli jego numer 10. Hardaway spędził w Miami 5 i pół sezonu i był kluczowym zawodnikiem tej drużyny. Razem z Mourningiem poprowadził Heat do czołowych pozycji na wschodzie. Najlepszym sezonem Hardaway'a były rozgrywki 1996/97, kiedy odnotowywał średnio 20.3 punktów i 8.6 asyst. Wtedy również Heat awansowali do finałów konferencji, w których ulegli Bulls. (Hardaway hightlights)
polish hammer
Pierwszy mecz udany
zdjęcie dnia
najlepsze akcje
co cieakwego w sieci?
zdjęcie: yahoo.com, Joe Murphy/NBAE
zdjęcie: yahoo.com, Andrew D.Bernstein/NBAE
zdjęcie: yahoo.com, Genevieve Ross/Getty Images
zdjęcie: yahoo.com, Sam Greenwood/Getty Images
Podobno rozmowy na temat transferu Stephena Jacksona są coraz poważniejsze. Warriors dostali już kilka ofert, a zainteresowani pozyskaniem ich zawodnika są między innymi Cavs, Nuggets, Clippers, Spurs i Hornets.
Warriors najbardziej chcieliby dostać kończący się kontrakt Ilgauskasa, ale jak na razie Cavs nie są zbyt chętni, by oddać swojego rezerwowego środkowego. Innym dobrym rozwiązaniem dla drużyny z Golden State byłoby również pozyskanie Manu Ginobili'ego, ale Spurs również nie chcą włączyć go do transferu.
Rozmowy nadal trwają i jak twierdzi Chris Broussard z ESPN, w ciągu kilku najbliższych dni mogą zapaść jakieś decyzje.
Pierwszy mecz sezonu 2009/10 Gortat może zaliczyć do udanych. Na parkiecie przebywał 19 minut, przede wszystkim w drugiej i czwartej kwarcie. W tym czasie Marcin oddał 7 rzutów trafiając 3 z nich, co dało mu 8 punktów. Na swoim koncie miał też 5 zbiórek, asystę i blok.
zdjęcie: yahoo.com, Doug Benc/Getty Images