16/ 18.11.09
Cavs rozpęcznieli sezon od 2 porażek. Potem udało im się wygrać 3 kolejne mecze. Ta seria została przerwana przez Bulls. Bilans 3-3 nie był wymarzonym startem dla drużyny, która w zeszłym sezonie wygrała 66 spotkań, a do tego w offseason istotnie się wzmocniła. W tych pierwszych 6 meczach w pierwszej piątce wychodził duet podkoszowy O'Neal-Varejao. Po przegranej z Bulls trener Brown postanowił to zmienić i przesunął Varejao na ławkę, zastępując go drugoroczniakiem JJ Hicksonem. Ten ruch nie był podyktowany słabą grą Brazylijczyka, ale próbą wzmocnia słabo spisujących się rezerwowych.
Po raz pierwszy w swojej karierze od pierwszej minuty Hickson zagrał w Nowym Jorku. Na parkiecie spędził 13 minut, zdobył 6 punktów, ale nie odnotował żadnej zbiórki. Nie był to występ marzeń, ale najważniejsze było zwycięstwo Cavs. Już w kolejnym spotkaniu, w Orlando, młody skrzydłowy ekipy z Cleveland zaprezentował się znacznie lepiej. Na swoim koncie miał 9 punktów i 6 zbiórek, był pewnym punktem pod koszem i wydawało się, że właśnie występów na takim poziomie w najlepszym wypadku można od niego oczekiwać. Jednak z każdym kolejnym meczem Hickson gra coraz lepiej. W starciu z Heat ustanowił swój nowy rekord kariery zdobywając 18 punktów. Warto dodać, że udało mu się to przy bardzo wysokiej skuteczności, trafił 7 z 9 rzutów z gry. Następnie z Jazz, gdy nieobecny był kontuzjowany Shaq, Hickson po raz pierwszy w karierze osiągnął granicę 20 punktów. W meczu z Warriors poza grą był już nie tylko Shaq, ale również Varejao, jednak Cavs mogli liczyć na swojego młodego zawodnika, dzięki któremu nie mieli problemów w walce pod koszami. Tym razem Hickson był drugim strzelcem drużyny, na swoim koncie miał 21 punktów. Najbardziej imponujący był fakt, że trafił wszystkie 9 rzutów z gry. Oprócz dobrego występu pod względem strzeleckim, przydał się także w walce na tablicach zaliczając 9 zbiórek.
Cavs mają obecnie serię 5 zwycięstw, rozpoczęła się ona gdy do pierwszej piątki wszedł Hickson. Natomiast od 3 spotkań, w każdym kolejnym ten młody zawodnik ustanawia nowy rekord kariery w ilości zdobytych punktów. Warto dodać, że w debiutanckim sezonie jego rekord wynosił 14 punktów. Wystąpił wtedy w 62 meczach, a na boisku spędzał średnio 11.4 minut. W tym roku, po pozyskaniu Shaqa i Powe'a pod koszem Cavs zrobiło się ciaśniej. Wydawało się, że Hickson nie będzie mógł liczyć na znaczącą liczbę minut, potwierdzały to pierwsze mecze, w których grał średnio 6.5 minuty. Teraz wszystko się zmieniło, a jego wysoka forma na pewno zostanie doceniona przez trenera Browna. Jeśli w dalszej części sezonu nadal będzie tak przydatny, nawet powrót Powe'a po kontuzji nie powinien pozbawić go miejsca w stałej rotacji.
Statystyki Hicksona w 5 meczach w pierwszej piątce to 14.8 punktów (67.4% z gry) i 4.6 zbiórek.


temat dnia
Hickson - z każdym meczem coraz lepszy
magia liczb
40 punktów po raz setny
najlepsze akcje

1 zwycięstwo w swojej trenerskiej karierze zaliczył nowy szkoleniowiec Hornets, Jeff Bower
5 razy Dahntay Jones miał już w tym sezonie przynajmniej 17 punktów. W dotychczasowej karierze, przed przyjściem do Indiany, udało mu się to tylko w 6 meczach
6 zwycięstw po 11 meczach mają na swoim koncie Thunder, w zeszłym sezonie szóstą wygraną odnotowali dopiero na początku stycznia
10 razy z rzędu Rockets mieli już na swoim koncie co najmniej 100 punktów. Jest to ich najdłuższa taka seria od sezonu 1995/96, kiedy odnotowali 12 kolejnych spotkań z takim dorobkiem. Teraz udało im się to mimo, że w składzie nie ma ich dwóch najlepszych strzelców (Yao i T-Mac)
11 punktów i 5 zbiórek zaliczył Radmanovic w swoim pierwszym meczu w barwach Warriors
12 asyst, a także 31 punktów miał James prowadząc Cavs do 5 wygranej z rzędu
13 punktów zdobył Bosh w meczu z Nuggets, tym samym po raz pierwszy w tym sezonie miał poniżej 20 punktów
16 asyst zanotował Nash
20 punktów, dokładnie 20, po raz 3 z rzędu zaliczył Tyreke Evans
27 punktów i 12 zbiórek miał Douglas-Robers, w obu statystykach są to jego rekordowe osiągnięcia w karierze
32 punkty zdobył Antohny prowadząc swoją drużynę do zwycięstwa. Był to już 9 mecz w sezonie, w którym Melo zaliczył co najmniej 30 punktów. Jako jedyny w tym sezonie za każdym razem miał przynajmniej 20 punktów.
41 punktów miała cała pierwsza piątka Pistons, o jeden więcej niż sam lider Lakers
61.5 % rzutów z gry trafili Nuggets rzucając Raptors 130 punktów
100 mecz w karierze z dorobkiem przynajmniej 40 punktów. Takim osiągnięciem może pochwalić się Bryant po wczorajszym meczu. Tym samym jest 3 w historii z największą liczą tego typu występów, wyprzedzą go Jordan i pierwszy na tej liście Chamberlain.
Ostatnio w serwisie ESPN pojawiła się lista najlepszych wolnych agentów, niestety jest ona dostępna tylko dla posiadaczy wykupionych abonamentów, dlatego postanowiłem przygotować własną listę. Oto 10 zawodników, w większości weteranów, którzy nie mają podpisanych kontraktów. Mimo że większość z nich ma już swoje lata, to jeszcze mają spore szanse, by znaleźć sobie miejsce w NBA. Drużyny walczące o tytuł lubią mieć tego typu graczy na ławce, na wszelki wypadek. Oczywiście w tym momencie najlepszym zawodnikiem dostępnym na rynku jest Iverson, poza nim są jeszcze:
Antonio Daniels (34 lata)
kariera: 7.6pts/ 1.9reb/ 3.4ast
2008/09: 4.1pts/ 1reb/ 2.4ast (13.8 min)
Poprzedni sezon spędził w Wizards i Hornets. W Nowym Orleanie był zmiennikiem Paula, ale nie okazał się istotnym wzmocnieniem. Ostatnio zainteresowani ściągnięciem go do siebie byli Cavs, ale chwilowy powrót do gry Westa sprawił, że zrezygnowali.
Brevin Knight (34 lata)
kariera: 7.3pts/ 2.4reb/ 6.1ast
2008/09: 2.4pts/ 1.2reb/ 2.6ast (12.7 min)
Po pozyskaniu w drafcie młodego Maynora, Jazz nie byli zainteresowani pozostawieniem w swoim składzie Knighta. Chociaż wchodząc na kilka minut był przydatnym zmiennikiem. Nie wyróżniał się statystykami, ale potrafi prowadzić grę drużyny.
Rashard McCants (25 lat)
kariera: 10pts/ 2reb/ 1.3ast
2008/09: 9.6pts/ 1.9reb/ 1.2ast (19 min)
McCants potrafi zdobywać punkty, ale to nie wystarczy. Numer 14 draftu 2005 nawet w słabych Kings nie potrafił zagrzać dłużej miejsca. W Sacramento grał przez pół sezonu, po transferze z Wolves, ale teraz jest bez pracy, mimo że zdobywał średnio 10 punktów.
Jerry Stackhouse (35 lat)
kariera: 18.4pts/ 3.4reb/ 3.7ast
2008/09: 4.2pts/ 1.7reb/ 1.2ast (16.2 min)
W zeszłym sezonie grał mało i słabo, przede wszystkim przez problemy zdrowotne. Przed obecnymi rozgrywkami został oddany do Grizzlies, którzy go zwolnili. Biorąc pod uwagę, że w swojej karierze miał niejeden sezon z średnią ponad 20 punktów, któryś z pretendentów może jeszcze po niego sięgnąć, by mieć na ławce weterana, który wie jak zdobywać punkty. O ile Stack będzie w pełni zdrowia.
Wally Szczerbiak (32 lata)
kariera: 14.1pts/ 4reb/ 2.4ast
2008/09: 7pts/ 3.1reb/ 1.1ast (20.6 min)
Gdyby nie problemy z kontuzjami , prawdopodobnie nie miałby dużego problemu ze znalezieniem pracodawcy.
Darius Miles (28 lat)
kariera: 10.1pts/ 4.9reb/ 1.9asy
2008/09: 3.5pts/ 1.7reb/ 0.5ast (8.8 min)
Rok temu wrócił do gry po długiej przerwie spowodowanej poważną kontuzją. W Memphis wystąpił w 34 meczach, pokazał, że może grać, ale w tym sezonie nikt się nim nie zainteresował.
Desmond Mason (33 lata)
kariera: 12.1pts/ 4.5reb/ 1.6ast
2009/10: 2.6pts/ 2.6reb/ 0.4ast (13.2 min)
Ten sezon rozpoczął w pierwszej piątce Kings, ale grał tak słabo, że po 5 meczach został zwolniony.
Donyell Marshall (36 lat)
kariera: 11.2pts/ 6.7reb/ 1.4ast
2008/09: 3.8pts/ 1.6reb/ 0.6ast (7.6 min)
Marshall dużo już na parkiecie zrobić nie może, ale ciągle ma swój rzut z dystansu. W zeszłym sezonie w kilku meczach jego trójki przydały się Sixers.
Stromile Swift (30 lat)
kariera: 8.4pts/ 4.6reb/ 0.5ast (9.7 min)
2008/09: 3.3pts/ 2.4reb/ 0.2ast
W poprzednim sezonie sięgnęli po niego Suns gdy potrzebowali wsparcia pod koszem po kontuzji Stoudemire'a. W tym roku też może jeszcze się przydać na ławkę, jako zabezpieczenie na pozycje podkoszowe.
Lorenzen Wright (34 lata)
kariera: 7.9pts/ 6.3reb/ 0.8ast
2008/09: 1.3pts/ 1.4reb/ 0.2ast (6.9 min)
Zeszły sezon przesiedział na ławce Cavs. Ma swoje 211 centymetrów i niejedna drużyna może chcieć go w składzie tak na wszelki wypadek, gdy akurat będą potrzebowali na chwilę kolejnego wysokiego gracza. To samo dotyczy Jake'a Voskuhla.
Kings i Hornets zdementowali plotki na temat ich rozmów o transferze z udziałem Okafora. Pojawiły się natomiast doniesienia o innej możliwej wymianie z udziałem drużyny z Sacramento. W tym transferze miałby wziąć udział 3 drużyny: Kings, Celtics i Sixers.
Kings dostaliby Dalemberta z Sixers i Giddensa z Celtics.
Do Filadelfii trafiliby Tony Allen i Scalabrine z Bosotnu, a także Kenny Thomas, który kilka sezonów temu powędrował z Sixers do Kings w zamian za Webbera
Natomiast Celtics dostaliby Nocioni'ego.
Dla zespołu z Bostonu byłoby to bez wątpienia bardzo istotne wzmocnienie. Dostaliby kolejnego świetnego zawodnika na ławkę. Nocioni może grac zarówno jako trójka, jak i czwórka, potrafi zdobywać punkty, walczyć na tablicach i byłby idealnym uzupełnieniem dla drużyny walczącej o najwyższą stawkę. Jego przyjście dałoby Celtics ogromną głębię.
Sixers przede wszystkim chcą się pozbyć Dalemberta, który gra słabo, a do tego jest trzecim najlepiej zarabiającym zawodnikiem w drużynie. Za ten i następny sezon center Sixers dostanie ponad $23 miliony. Podczas gdy Thomas ma kończącą się po tym sezonie umowę wartą ponad $8 milionów.
Kings potrzebują wsparcia na środek, dlatego Dalembert mógłby im się przydać, ale czy warto jest przejmować jego ogromny kontrakt? Dla drużyny opartej na młodych zawodnikach, będącej w trakcie przebudowy nie jest to najlepszy pomysł.
poza parkietem
Kto jest jeszcze wśród wolnych agentów?
plotki
Nocioni do Celtics?
co ciekawego w sieci?
Magic po raz kolejny tracą swojego rozgrywającego. W zeszłym sezonie doznał on poważnego urazu ramienia i opuścił 40 spotkań części zasadniczej, natomiast w playoffs wrócił dopiero na finały. Teraz kontuzja kolana nie jest tak poważna, ale będzie musiał poddać się operacji. Tym razem Nelson pozostanie poza grą przez około 6 tygodni. W pierwszej piątce zastąpi go Jason Williams, który wrócił w tym sezonie do gry po rocznej przerwie. Jak na razie spisywał się dobrze jako zmiennik, teraz musi sprawdzić się w pierwszej piątce. Zobaczymy czy J-Will wystarczy Magic, czy będą żałować oddania Alstona, który w poprzednim sezonie świetnie zastąpił Nelsona.
Również 6 tygodni przerwy czeka Luke'a Waltona, który ma problemy z plecami.
Raja Bell natomiast, po transferze do Warriors, zdecydował się na operację nadgarstka, z którym miał ostatnio problemy. Nie wiadomo jak długo pozostanie poza grą, najkrócej ta przerwa potrawa 4-5 tygodni.
sport to zdrowie
Magic znowu bez Nelsona