Copyright Czwarta-Kwarta.com Wszelkie prawa zastrzeżone
18.08.2008
Williams w Cavs
Cavs
Bardzo długo w Cleveland nie było klasowego rozgrywającego. W trakcie poprzedniego sezonu udało się im pozyskać solidnego Westa. Wydawało się, że to on będzie w najbliższych latach podstawową jedynką Cavs, jednak GM drużyny pozyskał jeszcze lepszego rozgrywającego. Mo Williams w ostatnich dwóch latach pokazał, że jest świetnym graczem i stał się czołową postacią Bucks. Nie jest to typowy playmaker, ale bardziej combo guard, chociaż ma dobre statystyki asyst jak na tego typu gracza. Wydaje się, że właśnie taki zawodnik bardzo dobrze odnajdzie się w Cavs. Po pierwsze potrafi dobrze rozgrywać, ale nie powinien mieć problemu z dzieleniem się tą funkcją z Jamesem. Po drugie Mo jest świetnym strzelcem, a wsparcie dla LeBrona w ataku jest bardzo potrzebne. Williams będąc zawodnikiem potrafiącym zdobywać punkty, będzie skutecznie rozciągał obronę przeciwników, a James będzie miał komu podawać gdy będzie podwajany. Po trzecie Mo to również solidny defensor.
Jeśli w Cleveland pozostanie także West, który jako zastrzeżony wolny agent prawdopodobnie będzie musiał przeczekać jeszcze rok w Cavs. To w Cleveland będą mieli w przyszłym sezonie bardzo dobrego rozgrywającego w pierwszej piątce i solidnego gracza na jedynkę wchodzącego z ławki. A to oznacza koniec problemów z tą pozycją w Cavs. Lekkim osłabieniem może być natomiast oddanie w tej wymianie Smitha. Ten doświadczony zawodnik przydawał się jako zmiennik na pozycje podkoszowe. W tym memencie na ławce pozostaje jedynie Varejao, a wydaje się, że dla coraz starszych Ilgauskasa i Wallace'a przydałby się jeszcze jeden zmiennik.
Bucks
Drużyna z Milwaukee kontynuuje przebudowę swojego składu. Po pozyskaniu Jeffersona, przyszedł czas na zmianę rozgrywającego. Williams był w ostatnich sezonach jedną z najważniejszych postaci w drużynie, jednak zdecydowano się go oddać. W minionych latach Bucks nic nie osiągnęli z duetem obrońców Redd-Willams, dlatego uznano, że nie ma sensu dalej stawiać na tą dwójkę. Któryś z nich musiał odejść i padło na Mo. W zamian pozyskano Ridnoura, który zapowiadał się na świetnego rozgrywającego, ale ostatnio grał poniżej oczekiwań. Na pewno jest to gorszy gracz niż Williams, ale grając tak jak dwa, trzy sezony temu może okazać się bardzo przydatny w Bucks. Jest to bardziej klasyczny rozgrywający niż Mo, nie zdobywa on tyle punktów skupiając się raczej na kreowaniu gry. Ale w obecnym składzie drużyny z Milwaukee, gdzie ofensywa opierać się będzie na dwójce Redd-Jefferson wydaje się, że bardziej przyda się playmaker niż combo guard. Ridnour ma spory potencjał, jeśli Skiles będzie potrafił to dobrze wykorzystać może on być bardzo dobrą jedynką.
OKC
GM ex-Sonics wykonuje bardzo dobrą pracę i buduje w Oklahomie przyszłościową drużynę. W tej wymianie nienazwana jeszcze drużyna z Oklahomy oddała Ridnoura, którego pozycja w zespole z każdym rokiem zmniejszała się. Grał on coraz słabiej i chciano się go pozbyć, tym bardziej, że w drafcie pozyskano rozgrywającego i to na niego będą stawiać w przyszłym sezonie. W takie sytuacji Ridnour i tak nie miałby szans na znaczący czas gry, a jego kontrakt jest zbyt duży by trzymać go na ławce. Teraz udało się go oddać, co jest bardzo dobrą informacja dla drużyny. W zamian dostali Masona i Smitha. Ten pierwszy grał już w Oklahomie (w Hornets), był on również zawodnikiem Sonics, także wraca i do swojej dawnej drużyny i do miasta w którym już grał. Jednak najważniejsze jest to, że ci dwaj zawodnicy mają kontrakty tylko na jeszcze jeden sezon. Tym samym OKC mają w swoim składzie czterech zawodników (Mason, Smith, Marshall i Wilcox) z kończącymi się kontraktami. Za rok mogą mieć wolne ponad $22 miliony na nowych zawodników. Mogą też w trakcie sezonu wytransferować kończące się kontrakty w zamian za dobrych młodych graczy. Jednym słowem mogą znacząco sie wzmocnić i ten transfer bardzo im w tym pomógł.