Copyright Czwarta-Kwarta.com Wszelkie prawa zastrzeżone
Nowi zawodnicy
Odeszli
Trener:
wynik sezonu 2005/06:
Stacey Augmon (wolny agent)
J.J. Redick (draft, numer 11)
36-46
Brian Hill
Sezon
2006/07
(przewidywania)
Dywizja: 3
Konferecja: 11

Graczy Orlando Magic można określić dwoma słowami: młodzi i utalentowani. Prowadzeni przez Dwighta Howarda z roku na rok stają się coraz silniejszym zespołem. Ale nie jest to tylko spowodowane coraz lepszą i dojrzalszą grą ich lidera, ale także spokojnemu budowaniu drużyny przez generalnego managera, Johna Weisbroda. Magic mają szansę już nie długo być tak dobrzy jak w połowie lat dziewięćdziesiątych. Do drużyny w czasie wakacji nie dołączył żaden znaczący zawodnik, ale mimo to ten sezon zapowiada się obiecująco. Głównie, dlatego, że mają zawodników robiących postępy w każdym kolejnym sezonie. Dodatkowo ich siłą mają być pozyskani w czasie ubiegłego sezonu z Detroit Carlos Arroyo i Darko Milicic. Mistrzostwa świata w Japonii potwierdziły, że oparcie swojej przyszłości właśnie na nich nie jest złym pomysłem.
C/ PF
Po dwóch sezonach w NBA i doświadczeniu w kadrze USA, Howard staje przed sezonem, w którym powinien być pełno wymiarową gwiazdą ligi. Do pomocy pod koszem władze Magic dali mu niespełnionego w Detroit Milicica. Podczas mistrzostw pokazał on, że potrafi grać całkiem dobrze jak na największą pomyłkę draftu ostatnich lat. Końcówka poprzedniego sezonu także powoduje, że władze klubu mogą mieć nadzieję, że jego sprowadzenie do Orlando było dobrym ruchem. W Pistons nie miał szansy się pokazać, teraz ją dostał i nadchodzący rok może być kluczowy dla jego kariery. Nie oczekiwałbym, że stanie się graczem na miarę numeru 2 draftu 2003, ale grając u boku Howarda może być naprawdę dobrym zawodnikiem.
Na rezerwie Magic mają dwóch weteranów, Tony Battie i Bo Outlaw. Stawiając w pierwszej piątce na młodych graczy, doświadczenie na ławce jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Nie tylko w czasie ważnych meczów, ale także na treningach duet Howard - Milicic może się od nich sporo nauczyć.
SF
Podczas kolejnych kontuzji Granta Hilla, Hedo Turkoglu stał się czołowym graczem Magic na tej pozycji. Zdobywając ponad 15 punktów na mecz był drugą opcja w ataku. Jest to zawodnik potrafiący dobrze grać na dystansie, ale także pod koszem. Jednak to właśnie gra Turkoglu na obwodzie będzie najistotniejsza, a jego doświadczenie jest ważne biorąc pod uwagę bardzo młodą pierwszą piątką. Równie dobrze może on grać na czwórce, jeśli Milicic się nie sprawdzi.
Hill po raz kolejny będzie próbował wrócić na dłużej do gry. Dobrze by było gdyby mu się to udało, chociażby w takim stopniu jak w sezonie 2004/05. Nigdy nie będzie on już tak dobry jak dawniej, ale ciągle potrafi grać wszechstronnie i pomagać swojej drużynie. Jeśli uda mu się wrócić, będzie liderem zespołu, a tego właśnie tak młoda drużyna potrzebuje. Postawa zdrowego Hilla mogłaby spowodować, że ekipa z Orlando liczyłaby się nawet w grze o playoffs.
Ważnym ruchem transferowym dla Magic w przerwie między sezonowej było zatrzymanie Trevora Arizy. Jest to o tyle istotne, że jest on solidnym role playerem, który tym bardziej jest potrzebny, gdy Hill opuszcza sporą część spotkań. Jest to dobra inwestycja na przyszłość. Za kilka lat, kiedy Magic będą mieli szansę być czołową drużyną NBA, taki gracz zadaniowy, jak Ariza będzie ważnym elementem zespołu. Nie można także zapominać o tym, że mają jeszcze w składzie Pata Garrity, który wchodząc z ławki potrafi pomóc drużynie zdobywając ważne punkty.
SG/ PG
Po odejściu Stevensona, Magic nie mają typowego rzucającego obrońcy, poza JJ Redickiem. Można jednak przypuszczać, że combo guard Arroyo będzie grał na tej pozycji. Na mistrzostwach był czwartym najlepszym strzelcem, z średnią ponad 21 punktów na mecz. Teraz trener Brian Hill na pewno chciałby, żeby równie dobrze grał w Orlando. Mając u boku perspektywicznego rozgrywającego, Jameera Nelsona, mogą stworzyć świetny duet obrońców. Obaj są młodzi, potrafią podawać i rzucać.
Pozyskany w drafcie Redick prawdopodobnie będzie pierwszym rezerwowym. Jest także możliwe, że trener Hill postawi na niego, a Arroyo będzie wchodził z ławki. Tak czy inaczej, oba rozwiązania powinny równie dobrze służyć zespołowi. Redick jest kolejnym młodym zawodnikiem, wybitnym snajperem. Może już jako debiutant być znaczącym graczem. Tym bardziej, że spędził w NCAA cztery lata i to pod okiem trenera Krzyzewskiego w Duke, tak, więc teoretycznie jest solidnie przygotowany na profesjonalną grę. Jedyną niewiadomą są jego problemy zdrowotne, jeśli nie będą miały wpływu na przyszłą karierę, Magic zyskają ważny element w budowie swojej drużyny. Na razie musi wyzdrowieć i powrócić do formy po kontuzji, która wyeliminowała go z gry w czasie obozu przygotowawczego.
Z ławki wspierać ich będzie Kenyon Dooling, zdobywając prawie 10 punktów był najlepszym rezerwowym pod tym względem w zeszłym roku. Jego wsparcie będzie istotne, aby pozwolić spokojnie odpocząć podstawowemu rozgrywającemu.
Magic mają dwa perspektywiczne duety, Howard - Milicic i Nelson - Arroyo, to właśnie od tej czwórki będzie zależał wynik, jaki odnotują w nadchodzącym sezonie. Na pewno będzie to jeszcze lepszy sezon Howarda, Nelson też prawdopodobnie poprawi swoją grę, natomiast nie wiadomo jak duży postęp zrobi Milicic. Będą potrzebowali czasu, aby się zgrać i stworzyć prawdziwy zespół. Oczywiście bardzo ważna będzie także kondycja Granta Hilla. Wygląda na to, że Magic będą w środku tabeli wschodu, tuż za playoffs. Na lepszy wynik będą musieli poczekać, za rok będą mieli większe doświadczenie, może pozyskają kolejnego wybitnego zawodnika i wtedy będą gotowi do walki o najwyższą stawkę.

Możliwa pierwsza piątka
C Dwight Howard
PF Darko Milicic
SF Grant Hill
SG Carlos Arroyo
PG Jameer Nelson