Copyright Czwarta-Kwarta.com   Wszelkie prawa zastrzeżone
STRONA GŁÓWNA         KONTAKT         ARCHIWUM
23.05.2007
Numer jeden dla Blazers
Kolejność najgorszych drużyn w sezonie zasadniczym
1. Memphis
2. Boston
3. Milwaukee
4. Atlanta
5. Seattle
6. Portland
7. Minnesota
8. Charlotte
9. New York
10. Sacramento
11. Indiana
12. Philadelphia
13. New Orleans
14. L.A. Clippers
Kolejność pierwszej rundy po losowaniu
1. Portland
2. Seattle
3. Atlanta
4. Memphis
5. Boston
6. Milwaukee
7. Minnesota
8. Charlotte
9. Chicago (from New York)
10. Sacramento
11. Atlanta (from Indiana)
12. Philadelphia
13. New Orleans
14. LA Clippers
Draft 2007 jest przez wielu ekspertów zapowiadany jako jeden z najlepszych w historii NBA. Najlepiej zapowiadający się młodzi zawodnicy rozgrywek NCAA, Oden i Durant mają być graczami, którzy od razu sprawią, że ich nowe drużyny zaczną wygrywać. Porównuje się ich do Duncana czy Jamesa, których pozyskanie zmieniło drużyny Spurs i Cavs w jedne z najlepszych w lidze. Dlatego wiele drużyn bardzo liczyło na najwyższy numer, który pozwoliłby im wybrać najlepszego młodego zawodnika.

Największe szansę na wylosowanie pierwszego wyboru miały Grizzlies, Celtics i Bucks. To oni najbardziej liczyli, że uda im się zdobyć któregoś z dwójki młodych gwiazdorów. Jednak numer pierwszy przypadł Blazers.

Drużyna z Portland już w zeszłym roku w drafcie pozyskała dwóch wybitnych zawodników, w tym najlepszego debiutanta sezonu 06/07. Numer jeden tegorocznego draftu daje im trio młodych, wybitnych graczy, którzy już niedługo powinni z Blazers stworzyć silny zespół. GM Blazers prawdopodobnie zdecyduje się na wybór Odena, bo to właśnie on przez większość analityków jest uważany z najlepszego. Jego przewagą nad Durantem jest głównie gra w obronie i właśnie chęć wzmocnienia defensywy może być decydująca. Oden jest także klasycznym środkowym, których coraz bardziej brakuje na boiskach NBA, dlatego jego wybór przez zespół z Portland jest bardziej prawdopodobny.

Drugi numer przypadł Sonics. Już od dwóch lat mają oni poważne problemy z grą swojej drużyn, odnotowywali coraz gorsze wyniki, teraz może się to widocznie zmienić. Tym bardziej, że Sonics potrzebują właśnie wysokiego zawodnika. I niezależnie od tego, kogo wybiorą Blazers, zarówno Oden jak i Durant będzie dla nich świetnym wzmocnieniem.

Największymi przegranymi jest oczywiście trójka najgorszych drużyn sezonu zasadniczego. Żadna z nich nie będzie wybierać nikogo z trzech najlepszych zawodników tegorocznego draftu. Jednak trzeba przypomnieć, że rok temu w takiej samej sytuacji znaleźli się Blazers. Którzy w sezonie 05/06 zajęli ostatnie miejsce, a w losowaniu przypadł im wybór numer 4. Dla drużyny z Portland okazało się to o wiele korzystniejsze, bo dostają numer jeden, gdy do pozyskania są znacznie lepsi gracze niż rok temu.

Jeśli ma to być jeden z najlepszych draftów w historii NBA to Grizzlies, Celtics i Bucks nie muszą się martwić. Mają one odpowiednio 4, 5 i 6 wybór. Może nie pozyskają największych gwiazd rozgrywek akademickich, ale mogą mimo wszystko zdobyć zawodników, którzy znacząco wzmocnią ich zespoły i w przyszłości staną się gwiazdami NBA. Historia ostatnich naborów pokazuje, że z tymi numerami wybierani są bardzo dobrzy gracze. Rok temu Roy miał numer 5, szósty był Foye. W 2005 najlepszy debiutant sezonu, Paul, był wybrany jako 4, tuż za nim znalazł się inny świetny rozgrywający, Felton. Natomiast w słynnym drafcie 2003 z czwartym numerem Raptors wybrali Bosha, a Heat wybierając tuż po drużynie z Kanady zdecydowali się na Wade’a. Wtedy również były dwie największe gwiazdy - James i Anthony.

Draft 07 ma być równie silny, co 2003, dlatego najsłabsze zespoły minionego sezonu regularnego mogą z nadzieją patrzeć w przyszłość. W tym roku poza dwójką wymienioną wcześniej jest jeszcze sporo innych perspektywicznych graczy. Między innymi trójka (Noah, Brewer, Horford) z uniwersytetu Floryda, zdobywcy dwóch ostatnich mistrzostw NCAA, Wright z Północnej Karoliny, partner Odena z Ohio State - Conley Jr., czy chociażby szykowany na drugiego Yao Minga, Chińczyk Jianlian. Dlatego każda z drużyn mająca wybór w pierwszej dziesiątce może liczyć na pozyskanie przyszłej gwiazdy.

Nadchodzący draft będzie zdominowany przez wysokich zawodników. Spośród graczy typowanych do pierwszej dziesiątki, w większości przewidywań 7-8 z nich to zawodnicy na pozycję silnego skrzydłowego lub centra.

Ale draft 07 nie tylko znacząco wzmocni grę podkoszową drużyn wybierających w pierwszej dziesiątce, także zasili znacząco zachód. Trzy z czterech pierwszych numerów przypadły zespołom z konferencji zachodniej. W ostatnich latach coraz bardziej uwidacznia się przewaga drużyn z zachodu. Jeśli młodzi gracze rzeczywiście szybko będą w stanie poprawić grę swoich drużyn to w przyszłym sezonie różnica między ilością silnych zespołów na zachodzie i wschodzie jeszcze bardziej się powiększy. Chyba, że wolni agenci będą wzmacniać zespoły ze wschodu.