Copyright Czwarta-Kwarta.com   Wszelkie prawa zastrzeżone
[ dalej ]
Nowi zawodnicy
Odeszli
Trener:
wynik sezonu 2005/06:
23-59
Isiah Thomas
Sezon
2006/07
(przewidywania)
Dywizja: 5

Konferecja: 13

powrót do strony głównej Skarbu Kibica
Jared Jeffries (wolny agent, Wizards)

Renaldo Balkman (draft, numer 20)

Kelvin Cato (wolny agent, Pistons)
Maurice Taylor (zwolniony, Kings)

Jackie Butler (wolny agent, Spurs)

Część 1
./index.html mailto:admin@czwarta-kwarta.com
Możliwa pierwsza piątka
New York Knicks, wspaniały klub z jeszcze wspanialszą historią, od kilku lat nie jest już tą samą drużyną. W Knicks dzieje się źle, a kolejne lata nie przynoszą poprawy. Sezon 2006/07 także nie zapowiada się imponująco. Warto zaznaczyć, że Knicks wydają najwięcej pieniędzy na kontrakty zawodników w całej lidze, ale efektów tego nie widać (roku temu ponad $125 mln i 29 miejsce w NBA, drugie na liście Mavs - niecałe $100 mln i wicemistrzostwo).

Główną przyczyną problemów jest brak koncepcji w budowaniu zespołu, sprowadzaniu wielu dobrych, a nawet bardzo dobrych zawodników, którzy nie potrafią ze sobą grać, a już na pewno nie potrafią razem wygrywać. Zatrudnionemu w poprzednim sezonie Larry Brownowi nie udało się zmienić tej sytuacji, a 23 wygrane i 29 miejsce to katastrofa. Od początku było wiadomo, że Brown nie jest najlepszym trenerem dla drużyny z Nowego Jorku. Odnosił on sukcesy z zespołami, w których była chemia i dobra atmosfera. Gdzie każdy potrafił poświęcić się dla drużyny. Od zawodników Knicks nie można było tego oczekiwać. W czasie wakacji władze klubu popadły w jeszcze większy konflikt z trenerem, czego rezultatem było jego zwolnienie. Teraz generalny manager Isiaha Thomas, który stworzył ten "wybitny" skład, przejął obowiązki head coacha. Będzie to dla niego szansa, aby udowodnić, że jego koncepcja budowy zespołu była dobra.


C
Ściągnięcie w zeszłym roku Eddyego Curryego do Nowgo Jorku wydaje się dobrym posunięciem. Curry, mimo, że nie jest gwiazdą NBA i raczej nią nie będzie, a przynajmniej nie na takim poziomie jak przewidywano, to ciągle jest młodym, rozwijającym się graczem. Jednak biorąc pod uwagę, że Knicks oddali za niego numer 2 draftu 2006 (mogliby dostać między innymi Thomasa, Roya, Aldridgea lub Morrisona) za kilka lat okaże się czy nie był to błąd. Jak na razie jest to jeden z niewielu zawodników którzy powinni pozostać w Nowym Jorku, wokół którego może być budowana drużyna.

Totalnym niewypałem było natomiast podpisanie kontraktu z Jeromem Jamesem, a co najgorsze kontrakt jest na pięć lat i prawie $30 mln. Bez wątpienia to był jeden z najgorszych transferów Thomasa. Co ciekawe, to fakt, że GM Knicks podpisał z nim tą umowę po jego świetnych występach w palyoffs 2005. Nie wziął pod uwagę jednak, że przez cały sezon 2004/05 grając w Sonics niczym się nie wyróżniał, poza wzrostem oczywiście. Także do gry Knicks nie wniósł nic znaczącego. Samo pozyskanie go do drużyny nie jest złym ruchem, bo jeśli się postara to może być dobrym wsparciem z ławki, ale na pewno nie za takie pieniądze. Teraz Knicks muszą się z nim męczyć kolejne cztery lata, bo na pewno nie uda się go nigdzie oddać, nikt  nie będzie go chciał z takim kontraktem.


PF
Channing Frye jako debiutant potwierdził, że jest graczem bardzo utalentowanym i może być nadzieją Nowego Jorku. W swoim drugim sezonie powinien grać jeszcze lepiej, tylko, że musi dostawać odpowiedni czas gry. Miejmy nadzieje, że trener będzie na niego stawiał, a jego partnerzy będą podawać mu piłkę i grać na niego. Powinien być on kreowany na lidera zespołu.

Malik Rose jest kolejnym zawodnikiem z ogromnym kontraktem, którego przejście do Knicks ze Spurs było dziwnym ruchem kadrowym Thomasa. Po pierwsze oddał za niego Mohammeda, centra, którego potrzebowali. Po drugie wiadomo było, że Spurs przepłacili Rosea podpisując z nim kontrakt. Jako gracz rezerwowy, zmieniający młodego Fryea, jest dobrym rozwiązaniem. Często jego doświadczenie i walka na tablicach bardzo pomagała Spurs, niestety w Knicks stracił trochę ze swojego zaangażowania, ale mimo wszystko jest przydatny.


SF
W czasie sezonu 2005/06 Knicks zdecydowali się na kolejny bezsensowny ruch, ściągnięcie Jalena Rosea. Oczywiście można powiedzieć, że brakowało im dobrego gracza na trójkę, że chcieli jeszcze odbić się od dna. Nie było wtedy także wiadomo, że uda im się podpisać kontrakt z Jaredem Jeffriesem. Ale i tak można było przypuszczać, że Rose zbyt dużo nie pomoże, a jego ogromny kontrakt jest ważny do końca sezonu 2006/07. Natomiast w zamian za niego oddali Antonio Davisa, którego kontrakt kończył się po poprzednim sezonie. Gdyby zostawili Davisa nie mieliby już z nim problemu, a w jego miejsce mogliby zatrudnić bardziej przydatnego zawodnika.

Jeffries jest bardzo dobrym obrońcą i był ważnym elementem drużyny Wizards w ostatnich sezonach. Jest to pierwszy od kilku lat naprawdę dobry transfer dla Knicks, daje on im role playera, który potrafi grać zespołowo. Tego drużynie brakowało - gracza zespołowego, a nie kolejnego, który będzie chciał tylko mieć jak najczęściej piłkę i zdobywać punkty.
C    Eddy Curry







PF  Channing Frye







SF  Jared Jeffries







SG  Steve Francis







PG  Stephon Marbury
[ dalej ]