Copyright Czwarta-Kwarta.com Wszelkie prawa zastrzeżone
autorem wszystkich tekstów jest Adam Szczepański
Joel Przybilla
# 10
Pozycja: C
Urodzony: 10.10.1979 Monticello, Minnesota
Wzrost: 2,16 m
Waga: 111,1 kg
Uczelnia: University of Minnesota
Draft: numer 9, 2000 Rockets
Zarobki w sezonie 08/09: $6.3 mln
Największy sukces: imponująca kariera w szkole średniej
Drużyny
2000-2003
| MIN |
PTS |
FG% |
FT% |
REB |
AST |
BLK |
| 20.2 |
4.1 |
56 |
53.6 |
6.1 |
0.5 |
1.6 |
Statystyki w karierze
mecze: 441, 329 występów w pierwszej piątce (po 36 spotkaniach obecnego sezonu)
Przed NBA
Przybilla 2 lata spędził na Uniwersytecie Minnesoty. Już w pierwszym roku kariery uniwersyteckiej był podstawowym zawodnikiem swojej drużyny i zagrał w pierwszej piątce w 26 z 28 meczów. Średnio zdobywał 6.7 punktów ze skutecznością na poziomie 56%, do tego dokładał w każdym spotkaniu 5.8 zbiórek będąc ósmym najlepszym zbierającym konferencji. Ale najbardziej imponujące były jego osiągnięcia w blokach, średnio odnotowywał ich 3, co dało mu drugie miejsce w konferencji i ósme w całym NCAA. W drugim sezonie grał jeszcze lepiej, poprawiając wszystkie swoje statystyki. Odnotowywał przeciętnie 14.2 punktów, trafiając 61.3% swoich rzutów z gry. Poza tym, zbierał 8.4 piłek i miał aż 3.9 bloków, będąc czwartym najlepszym w lidze pod tym względem. Jednak jego przygoda z drużyną uniwersytecką nie zakończyła się najlepiej. Nie potrafił porozumieć się z trenerem drużyny i nie rozegrał pełnego sezonu.
Draft
Po dwóch latach na uniwersytecie, Przybilla zdecydował spróbować swoich sił w NBA. Został wybrany z wysokim 9 numerem przez Rockets w jak się później okazało nie najsilniejszym drafcie 2000. Jednak jeszcze tego samego dnia został oddany do Bucks, w zamian za Colliera (numer 15).
NBA
2000/01
Pierwszy sezon w NBA nie był łatwy dla Przybilli, chociaż zaczął się całkiem obiecująco. Już w swoim drugim meczu wystąpił w pierwszej piątce i w roli wyjściowego zawodnika grał w pięciu kolejnych spotkaniach. Nie imponował w tych meczach, zdobył łącznie 6 punktów, 13 zbiórek i jedynie w blokach jego statystyki wyglądał dobrze, średnio 1.6. W dalszej części sezonu jeszcze kilka razy grał w wyjściowym składzie, ale przeważnie niczym się nie wyróżniał. To spowodowało, że trener Karl stawiał na weteranów (Ervin Johnson, Scott Williams, Mark Pope), a debiutant nie pojawiał się na parkiecie zbyt często. Ostatecznie wystąpił w 33 spotkaniach (13 razy w pierwszej piątce) i grał średnio 8.2 minut. Jak na tak krótki czas spędzany na parkiecie, statystyki 2.2 zbiórek i 0.9 bloków były całkiem dobre. Jednak był on wykorzystywany tylko w grze defensywnej, w ataku był niewidoczny oddając w każdym meczu średnio 1.1 rzutu, a jego skuteczność z gry wyniosła 34.3% co dało mu przeciętnie 0.8 punktu.
W playoffs pojawił się tylko na chwilę, zagrał 2 minuty w meczu numer 2 serii z Sixers (finał konferencji).
Najlepsze osiągnięcia:
PTS: 3 REB: 9 AST: 1 BLK: 3 STL: 1
2001/02
Jako drugoroczniak dostawał więcej czasu gry i przez większość spotkań był podstawowym zawodnikiem Bucks. W pierwszej piątce pojawił się aż 62 razy na 71 rozegranych meczów. Był on typowym graczem zadaniowym, który miał walczyć pod koszami i skutecznie zatrzymywać centrów rywali. Jego statystyki były trochę lepsze niż poprzednio, ale nadal nie były imponujące. Przez średnio 15.9 minut gry odnotowywał 2.7 punktów, 4 zbiórki i 1.7 bloków, będąc najlepszym zawodnikiem drużyny pod tym względem. Natomiast jego skuteczność z gry wynosząca 53.5% była drugą najwyższą w Bucks. W całym sezonie 4 razy miał na swoim koncie dwucyfrowy dorobek zbiórek, w 2 meczach zdobył przynajmniej 10 punktów, a raz udało mu się zaliczyć pierwsze w karierze double-double.
Najlepsze osiągnięcia:
PTS: 12 REB: 14 AST: 2 BLK: 4 STL: 2
2002/03
W tym roku z powodu problemów zdrowotnych po raz pierwszy pojawił się na parkiecie dopiero pod koniec listopada, w 14 meczu swojej drużyny. Jego miejsce w wyjściowym składzie zajął wtedy, wybrany w drugiej rundzie draftu 2002, Gadzuric. Na początku stycznia Przybilla doznał kolejnej kontuzji i był poza grą do połowy marca. W końcówce sezonu dostał szansę ponownie być podstawowym zawodnikiem i zagrał w pierwszej piątce w 11 ostatnich spotkaniach części zasadniczej. W całych rozgrywkach wystąpił w zaledwie 32 meczach, z czego 13 razy w wyjściowym składzie. Na parkiecie przebywał dłużej niż w poprzednim sezonie, średnio 17 minut. Jednak nie przełożyło się to na lepsze statystyki, tylko w zbiórkach wypadł zrobił postęp odnotowując ich 4.5. Poza tym, zdobywał średnio 1.5 punktu i 1.4 bloków, natomiast jego skuteczność z gry ponownie była bardzo niska 39.1%. W trzech meczach miał przynajmniej 10 zbiórek.
W playoffs Przybilla nie był wyróżniającym się graczem, ale wreszcie miał okazję pograć w tej fazie rozgrywek. Ostatecznie wystąpił w pierwszych 4 spotkaniach, 6-meczowej serii z Nets. 3 razy był zawodnikiem pierwszej piątki, ale na parkiecie przebywał średnio tylko 8.3 minut. W tym czasie zdobył w sumie zaledwie 2 punkty, zebrał 10 piłek i miał 2 bloki.
Najlepsze osiągnięcia:
PTS: 5 REB: 14 AST: 2 BLK: 5 STL: 2
2003/04
W tym sezonie ponownie Przybilla miał problemy zdrowotne już na samym początku. Dlatego pierwszy mecz rozegrał dopiero w połowie listopada. Zdołał wystąpić zaledwie w 5 spotkaniach i po raz kolejny został wykluczony z gry. Ostatni raz na boisku pojawił się w połowie grudnia, a wrócił dopiero 2 miesiące później i już nie w barwach Bucks. Tuż przed trade deadline Przybilla został włączony do transferu pomiędzy Bucks, Knicks i Hawks. W jej wyniku trafił do Atlanty wraz Doleacem, który przyszedł z Nowego Jorku. Poza tym, Bucks zyskali Van Horna, a do Knicks powędrowali Thomas i Mohammed. Hawks oddali jeszcze Ratliffa do Blazers, w zamian za Wallace'a. Po utracie dwóch centrów (Mohammed i Ratliff) na środku zrobiło się miejsce dla młodych zawodników. W nowej drużynie Przybilla zadebiutował w meczu w New Jersey i od razu wystąpił w pierwszej piątce, a zakończył go mając między innymi 12 zbiórek. W sumie zagrał w 12 kolejnych spotkaniach w wyjściowej piątce, ale w połowie marca problemy zdrowotne zmusiły go do przesiedzenia reszty rozgrywek na ławce. Jednak te 12 mecze wystarczyły mu by pokazać na co go stać. Na parkiecie przebywał średnio 26.6 minut i odnotowywał 4 punkty, 8.4 zbiórek i 1.4 bloków. Ostatecznie jego statystyki z całego sezonu były trochę gorsze: 2.9pts/ 6.5reb/ 1blk, ponieważ grając w Bucks prezentował się znacznie słabiej. Przez całe rozgrywki wystąpił tylko w 17 meczach, ale aż 6 razy miał na koncie co najmniej 10 zbiórek.
Najlepsze osiągnięcia:
PTS: 9 REB: 15 AST: 2 BLK: 5 STL: 1
2004/05
Po poprzednim sezonie zakończył się kontrakt debiutancki Przybilli i został on wolnym agentem. Na wolnym rynku nie cieszył się dużym zainteresowaniem i jak już któraś drużyna chciał go pozyskać, to oferowała mu przeważnie niegwarantowany kontrakt. Jedynie Blazers zdecydowali się postawić na niego i dali mu gwarantowane 2 lata za ponad $3 miliony. Na początku rozgrywek podstawowym centrem zespołu z Portland był weteran Ratliff. Dlatego Przybilli przypadła rola rezerwowego i nie miał okazji dużo grać. Przez pierwsze 27 spotkań, raz wystąpił w pierwszej piątce, a tylko 4 razy przebywał na parkiecie dłużej niż 20 minut. Dopiero na początku stycznia trener zdecydował się na zmianę wyjściowego składu i postawił na młodego środkowego. Przybilla wykorzystał swoją szansę i utrzymał się w pierwszej piątce do końca sezonu. Dla Blazers były to słabe rozgrywki i często przegrywali, ale ich center grał bardzo dobrze i wreszcie pokazał swoje prawdziwe możliwości. W ostatnich 49 meczach, 27 razy zebrał przynajmniej 10 piłek, a 22 razy odnotował dwucyfrowy dorobek punktowy, co dało mu 15 double-doubles. Poza tym, świetnie spisywał się również w obronie i w dwóch spotkaniach miał po 8 bloków. Ostatecznie w 76 meczach grał po 24.4 minuty, w tym czasie zaliczał średnio 6.4 punktów, 7.7 zbiórek i 2.1 bloki. Jak się teraz okazuje były to najlepsze rozgrywki w jego karierze pod względem punktów, a także skuteczności rzutów z gry (59.8%).
Najlepsze osiągnięcia:
PTS: 19 REB: 22 AST: 4 BLK: 8 STL: 3
2005/06
W swoim drugim roku gry w Portland, Przybilla od początku był już podstawowym zawodnikiem. Jadnak ponownie powrócił problem kontuzji. To z ich powodu wystąpił tylko w 56 meczach (52 razy w pierwszej piątce), najdłuższą przerwę miał w lutym kiedy opuścił 15 spotkań. W porównaniu z ubiegłymi rozgrywkami jego statystyki były trochę niższe, ale utrzymywały się na zbliżonym poziomie: 6.1pts/ 7reb/ 2.3blk. Natomiast średnia bloków była jego najwyższą w karierze. Ostatecznie w 11 meczach miał przynajmniej 10 punktów, tyle samo spotkań zakończył z co najmniej 10 zbiórkami i zaliczył 6 double-doubles.
Najlepsze osiągnięcia:
PTS: 17 REB: 19 AST: 4 BLK: 9 STL: 3
2006/07
Dwa bardzo dobre lata w Portland sprawiły, że tym razem będący na wolnym rynku Przybilla miał znacznie więcej ofert. W swoim składzie chcieli go mieć między innymi Bulls, Pistons czy Spurs, ale najbardziej przekonująca była jego dotychczasowa drużyna i to oni zaproponowali mu najwyższy kontrakt. W efekcie Przybilla podpisał umowę na następne 5 lat za około $32 miliony. Duże pieniądze nie najlepiej wpłynęły na niego i spisywał się znacznie gorzej niż wcześniej. Nadal był graczem pierwszej piątki, ale jego czas gry został skrócony (16.3), a on sam był znacznie mniej efektywny. Jego średnie w tym sezonie wyniosły zaledwie 2 punkty, 3.9 zbiórek i 1.6 bloków. A jego pozycje w zespole osłabili całkiem dobrze spisujący się weteran Magloire, którego pozyskali przed sezonem i świetny debiutant Aldridge. Poza tym, Przybilla znowu nabawił się poważnej kontuzji, dlatego ostatni raz na parkiecie pojawił się pod koniec lutego. Ostatecznie wystąpił tylko w 43 meczach, zaledwie dwa razy miał dwucyfrową zdobycz zbiórek i po raz pierwszy od czasu dołączenia do Blazers nie zaliczył ani jednego double-double.
Najlepsze osiągnięcia:
PTS: 8 REB: 11 AST: 3 BLK: 5 STL: 2
2007/08
Przed tymi rozgrywkami Blazers pozyskali wybranego z numerem jeden Odena i wydawało się, że Przybilla na dobre zajmie pozycję pierwszego zmiennika. Jednak Oden doznał poważnej kontuzji, która wykluczyła go z całego sezonu, co dało Przybilli szansę na dłuższą grę. W pierwszej piątce pojawił się w pierwszych 3 meczach, ale po 3 porażkach trener postanowił zmienić wyjściowy skład i na środku grał Frye. Do pierwszej piątki Przybilla wrócił już po 10 meczach i był podstawowym zawodnikiem we wszystkich pozostałych spotkaniach, w których wystąpił. Po ostatnim słabym sezonie, tym razem wrócił do swojej bardzo dobrej dyspozycji w walce na tablicach i zaliczył rekordową w karierze średnią 8.4 zbiórek. Poza tym w swoich statystykach miał jeszcze przeciętnie 4.8 punktów i 1.2 bloków. Po raz trzeci w karierze udało mu się rozegrać ponad 70 spotkań, w sumie wystąpił w 77 (67 w pierwszej piątce), a na parkiecie przebywał średnio 23.6 minut. W tym roku zaliczył rekordową ilość meczów z przynajmniej 10 zbiórkami, z takim dorobkiem zakończył 27 spotkań, a raz zebrał aż 26 piłek. Poza tym 4 razy zdobył przynajmniej 10 punktów, co przełożyło się na 4 double-doubles.
Najlepsze osiągnięcia:
PTS: 15 REB: 26 AST: 2 BLK: 6 STL: 2
Perspektywy na przyszłość
W obecnym sezonie, po dołączeniu do zespołu Odena, Przybilla stał się już prawie wyłącznie rezerwowym. W tej roli spisuje się bardzo dobrze i jest silnym punktem ławki Blazers. Nie jest on zawodnikiem, jakim można było oczekiwać, że stanie się gracz wybrany w pierwszej dziesiątce draftu. Gdyby lepiej radził sobie w ataku i zdobywał koło 10 punktów, mógłby być naprawdę wartościowym zawodnikiem. Niestety ofensywna jest jego największą słabością, bardzo mało daje swojej drużynie w tym elemencie. Ale jest solidnym centrem i fantastycznym role playerem, który ma dobre warunki fizyczne i potrafi je skutecznie wykorzystywać pod koszami. Na pewno wiele drużyn chciałoby go mieć w swoim składzie i chętnie wystawiałoby w pierwszej piątce. Blazers mają to szczęście, że mają go na rezerwie i zawsze gdy nie wypełni formy jest Oden, Przybilla może go skutecznie zastąpić. W wieku 29 lat Przybilla już lepiej nie będzie grał niż obecnie, ale jeszcze przez kilka sezonów będzie bardzo przydatnym zawodnikiem zadaniowym.
Silne strony
obrona, gra pod koszem
Słabe strony
nie jest strzelcem, rzuty wolne
Życie prywatne
Pełne imię: Joel Anthony Przybilla
Pseudonimy: The Eraser, The Vanilla Gorilla, Joel Dolla-Dolla-Billa, Przybila the Thrilla, Joel Daddy, White Kong, Joel Zilla, Ghostface Przybilla i Przydent
Lubi łowić ryby
Ulubiony film: 'Big Lebowski'
Ma polskie korzenie
11.01.2009
Przybilla highlights
2003-2004
2004-...