Copyright Czwarta-Kwarta.com   Wszelkie prawa zastrzeżone
STRONA GŁÓWNA         KONTAKT         ARCHIWUM
26.07.2008
O'Neal w Raptors
Pozyskując O'Neala z Pacers, Raptors dostali zawodnika, który może pomóc im wejść na wyższy poziom. Dwa lata temu drużyna z Toronto była objawieniem sezonu, jednak w poprzednich rozgrywkach nie potrafili zrobić kolejnego kroku. Stało się jasne, że jeśli Raptors chcą wejść do ścisłej elity wschodu będą potrzebowali znaczącego wzmocnienia. Bez tego pozostaliby drużyną grającą w playoffs, ale nie mogącą myśleć o niczym więcej. Z O'Nealem w składzie mają szansę stać się zespołem z czołówki konferencji.

Duet podkoszowy Bosh - O'Neal ma szanse być jednym z najlepszych w lidze. JO ma duże doświadczenie, wie co to gra w finałach konferencji, w młodej drużynie Raptors jest to bardzo cenne. Jego przyjście do Kanady powinno pomóc także Boshowi stać się jeszcze lepszym zawodnikiem. Teraz obrona przeciwników nie będzie mogła skoncentrować się wyłącznie na liderze Raptors, ale także na O'Nealu. Dzięki temu więcej miejsca do gry będzie miał Bosh. Ciekawe będzie jak ci zawodnicy będą potrafili ze sobą współpracować. Wiadomo, że obaj potrafią grać zarówno na czwórce jak i na piątce, ale również obaj wolą występować w roli PF. Dlatego można się spodziewać, że będą się wymieniać na tych pozycjach. Na pewno ich skuteczna współpraca będzie kluczem do sukcesów Raptos w przyszłym sezonie. A jeśli dołączy do nich dobrze grający Bargnani, to w Toronto będziemy mieli fantastyczne trio wysokich zawodników. A to pozwoli Raptors myśleć o prawdziwych sukcesach.

Pozostaje jedynie kwestia zdrowia O'Neala. W żadnym z ostatnich czterech sezonów nie rozegrał nawet 70 spotkań. Natomiast w minionych rozgrywkach wystąpił jedynie w 42 meczach. Dlatego jest dość duże ryzyko, że w przyszłym roku również opuści sporą część rozgrywek. Z drugiej strony w tej wymianie drużyna z Toronto oddała Forda, który również ma spore problemy z kontuzjami. Z tego punktu widzenia, ten transfer daje im równie niepewnego zawodnika. Dlatego można powiedzieć, że ryzyko się opłaca. Tym bardziej, że zdrowy O'Neal bardziej im pomoże niż zdrowy Ford, dla którego mają świetne zastępstwo.

Oddanie Forda pomogło Raptors bardzo szybko dogadać się z Calderonem i podpisać z nim nowy kontrakt.  Wiadomo było, że Hiszpan nie będzie chciał zostać w Toronto jeśli miałby być rezerwowym. Utrzymanie dwóch świetnych rozgrywających było niemożliwe, dlatego władze zespołu z Toronto musiały wybrać jednego z nich. Zdecydowano się na Calderona, który miał fantastyczny poprzedni sezon. Wszystko wskazuje na to, że w kolejnych latach potwierdzi swój niesamowity talent i sprawdzi się w roli pierwszego playmakera. Wybranie Forda było by znacznie bardziej ryzykowne, a jego oddanie pomogło im pozyskać klasowego zawodnika pod koszem.


Pacers są w fazie przebudowy i przez kilka najbliższych lat nie mają co myśleć o znaczących sukcesach. To zadecydowało o chęci odejścia O'Neala z Indiany. Jest to doświadczony zawodnik, który ma coraz mniej czasu, aby wywalczyć upragniony tytuł. Pozostając w Pacers, przez najbliższe sezony nie miałby na to szans, a potem może nie był by już w stanie pomóc drużynie. Dla Pacers trzymanie zawodnika, który nie chce grać w drużynie także nie było dobrym rozwiązaniem. Teraz zaczynają od nowa, muszą znaleźć nowego lidera i gwiazdora, który poprowadzi zespół.

Pozyskany z Toronto Ford to świetny rozgrywający, który skutecznie potrafi poprowadzić zespół. Młodym zawodnikom Pacers bardzo przyda się playmaker, który wie jak kreować grę i wykorzystywać umiejętności swoich partnerów. Do Indiany trafił także weteran Nesterovic. On raczej nie odegra znaczącej roli w nowej drużynie, ale jego obecność w tej wymianie była korzystna ze względów finansowych. Za rok kończy mu się umowa warta $8.5 miliona, co da Pacers sporo wolnych pieniędzy na dalszą przebudowę zespołu i pozyskanie nowego klasowego gracza.