Copyright Czwarta-Kwarta.com   Wszelkie prawa zastrzeżone
STRONA GŁÓWNA         KONTAKT         ARCHIWUM
4.11.2008
Iverson w Detroit, Billups w Denver
Iverson w Detroit w zamian za Billupsa i McDyessa. Chyba nikt nie spodziewał się takiego transferu, a tym bardziej w tym momencie. Po poprzednim sezonie Dumars zapowiadał, że chce dokonać kilku poważnych zmian w zespole, jednak tegoroczne rozgrywki rozpoczęli w składzie prawie niezmienionym. Dlatego wydawało się, że GM drużyny z Detroit daje podstawowym zawodnikom Pistons kolejną szansę na walkę o mistrzostwo. Natomiast w przypadku Nuggets, wymiany Iversona można był się spodziewać, ale raczej w okolicach trade deadline w lutym, a nie tuż po rozpoczęciu sezonu.


Pistons
Już w sezonie 2000/01 Pistons byli bardzo blisko pozyskania Iversona, wtedy jednak przeszkodził im Matt Geiger, który nie zgodził się na wymianę, a miał w kontrakcie tą samą opcję co George, który także zablokował rok temu transfer Kidda nie zgadzając się na przejście do New Jersey. Osiem lat minęło i AI w ko
ńcu trafił do Motown.

W tej wymianie Pistons tracą swojego lidera i najważniejszego zawodnika ostatnich lat. To Billups kreował grę zespołu i poprowadził ich do wielu zwycięstw, w tym do mistrzostwa w 2004. Teraz zamieniają go na fantastycznego, ale nieobliczalnego i coraz starszego strzelca. Pistons w ostatnich sezonach byli znani ze swojej poukładanej, spokojnej i przemyślanej gry. Zawdzięczali to w dużej mierze, właśnie swojemu rozgrywającemu. Iverson jest zupełnie innym typem zawodnika, dla niego gra zespołowa nie jest tak ważna jak dla Billupsa. Jest to gwiazdor, który potrafi zdobywać dużą ilość punktów i swoimi rewelacyjnymi występami poprowadzić drużynę do ważnych zwycięstw, czego w Detroit brakowało. Jednak jego nowy zespół to grupa świetnie współpracujących za sobą graczy, a AI jest przyzwyczajony, że wszyscy grają na niego i, że to on jest najważniejszy. Dlatego trudno przewidzieć jak w nowej drużynie odnajdzie się AI i jak przyjmą go zawodnicy Pistons. Iverson jest indywidualistą, bardzo trudno się z nim współpracuje i teoretycznie nie pasuje do zespołowo grających Pistons. Tutaj przez ostatnie lata wszyscy grali dla dobra drużyny, a nie własnych statystyk. Teraz trener Curry będzie musiał do tego dobrze działającego systemu wprowadzić Iversona i będzie to bardzo trudne zadanie, zwłaszcza dla debiutującego szkoleniowca.

Ten transfer jest na pewno bardzo dobrą wiadomością dla Iversona. W Nuggets nie miał szans na walkę o tytuł i ten sezon byłby dla niego stracony. Teraz na pewno zagra w playoffs i będzie miał okazję powalczyć z Pistons o wymarzone mistrzostwo. To będzie dla niego także czas by udowodnił, że jest dojrzałym zawodnikiem, który potrafi dostosować się do gry zespołowej. Będąc pierwszym strzelcem w Detroit, będzie musiał pamiętać, że ważniejsza od jego punktów jest współpraca z kolegami. 

Oddanie Billupsa było na pewno trudną decyzją, ale ułatwiła ją świetna gra i szybki rozwój Stuckey'a. I to właśnie ten młody rozgrywający powinien najbardziej skorzystać na tym transferze. Gdyby w Detroit pozostał Billups, przez najbliższe cztery sezony Stuckey mógłby zapomnieć o miejscu w pierwszej piątce. Teraz jest jedynym klasowym graczem na pozycję rozgrywającego w Pistons. Ma on ogromny potencjał i powinien wkrótce stać się równie wartościowym graczem i liderem co Billups. Obecna sytuacja pokazuje, że Dumars bardzo stawia na tego zawodnika, co pomoże Stuckey'owi już teraz odgrywać znaczącą rolę w drużynie. Jeszcze w tym sezonie prawdopodobnie nie będzie w wyjściowym składzie, ale jego czas na parkiecie powinien się wydłużyć. Można się spodziewać, że w trakcie meczu Pistons często będą grać niskim składem z Stuckey'em i Iversonem na obwodzie, Hamiltonem i Princem na skrzydłach, a Wallace'm na piątce. Bez wątpienia największą nadzieją na przyszłość w Detroit jest właśnie Stuckey.

Odejście McDyessa jest natomiast okazją dla Johnsona i Maxiella na więcej minut gry. Już od początku sezonu widać, że Pistons stawiają na tych młodych zawodników. Podpisali nowy, czteroletni kontrakt z Maxiellem, a Johnson dostał miejsce w pierwszej piątce. Ciągle jednak na ławce był doświadczony McDyess, który w decydujących momentach wygrałby z nimi walkę o czas na parkiecie. Teraz drużyna z Pistons nie ma już innych możliwości jak tylko stawiać na swoich młodych podkoszowych, co powinno pomóc im znacząco rozwinąć grę w tym roku.

Ostatnia kwesta tej wymiany to sprawy pieniężne. Iverson w tym sezonie zarobi prawie $22 miliony, ale jest to ostatni rok jego kontraktu. Prawdopodobnie w przyszłym sezonie Pistons nie zdecydują się na przedłużenie z nim umowy (chyba tylko mistrzostwo mogłoby  przekonać ich do zatrzymania 33 letniego gwiazdora). Dzięki temu będą mieli w przyszłym roku sporo wolnych pieniędzy na pozyskanie znacznie młodszego gwiazdora, z którym będzie można wiązać plany na przyszłość. AI jest już doświadczonym zawodnikiem i mimo, że nadal potrafi rewelacyjnie grać, to już najlepsze sezony ma za sobą. Jednak po tegorocznych rozgrywkach Pistons będą mogli zdecydować się na bardziej znaczącą przebudowę, pozwalając odejść Wallace'owi. On także ma już swoje lata i ko
ńczący się kontrakt wart prawie $13.7 milionów. Tak więc, wymiana z Nuggets daje im ostatnią szansę by powalczyć o mistrzostwo. Jeśli to się nie uda, można płynnie wejść w fazę przebudowy, która nie powinna potrwać zbyt długo dzięki świetnym młodym graczom i pieniądzom na wzmocnienia.


Nuggets
Po tym jak pozbyto się Camby'ego było wiadomo, że również Iverson nie pozostanie długo w Denver. Nuggets mieli dwa wyjścia, wymienić go lub poczekać do ko
ńca sezonu, gdy stanie się on wolnym agentem. W przypadku drugiej opcji znacznie zmniejszyliby swoje wydatki na zawodników, ale równocześnie osłabiliby zespół. Dlatego zdecydowali się na transfer, który może bardzo pomóc drużynie w ponownej walce o playoffs. Obaj zawodnicy pozyskani z Detroit grali już w Denver. Billups występował w Nuggets dwa sezony w latach 1998-2000. Natomiast McDyess tutaj rozegrał najlepsze lata swojej kariery, to występując w barwach Nuggets miał sezony z średnią ponad 20 punktów.

Billups urodził się w Denver, tutaj grał na uniwersytecie i teraz wraca by pomóc drużynie z rodzinnego miasta powalczyć o playoffs. Gdy był tu po raz pierwszy, rozpoczynał dopiero karierę i nie były to dla niego najlepsze lata. Teraz jednak jest już doświadczonym graczem, mogącym bardzo wzmocnić Nuggets. Od czasu transferu Iversona w Denver nie było rozgrywającego, dopiero gdy go oddali, ponownie mają gracza na tą pozycję. Billups jest jednym z najlepszych playmakerów w lidze i do tego świetnym liderem. Wreszcie w Colorado będzie zawodnik potrafiący poprowadzić zespół i skutecznie kreować grę partnerów. Billups wzmocni także bardzo słabą defensywę Nuggets. 

Pozyskanie klasowego rozgrywającego to świetna wiadomość dla Anthony'ego. Jego duet z Iversonem, może był jednym z najlepszych w ofensywie, ale razem nic nie osiągnęli i w tym roku na pewno to by się nie zmieniło. Teraz ponownie Melo stanie się główną postacią w ataku Nuggets, ale tym razem będzie miał rozgrywającego, który jeszcze lepiej wykorzysta jego możliwości. Taka sytuacja powinna bardzo pozytywnie wpłyną nie tylko na statystyki Anthony'ego, ale również na jego większą efektywność. Współpraca z Billupsem może sprawić, że stanie się on bardziej dojrzałym zawodnikiem.

Cieszyć może się również Smith. Przed przyjściem Iversona do Denver, przez niespełna połowę sezonu to on był podstawowym SG i spisywał się bardzo dobrze. Potem musiał pogodzić się z rolą pierwszego zmiennika, ale także jako tego typu gracz był istotną postacią w drużynie. Teraz powinien wrócić do wyjściowego składu i stworzyć z Melo zabójczy duet ofensywny, kierowany przez Billupsa.

Do Denver trafił również McDyess. Biorąc pod uwagę znaczące osłabienie pod koszem po odejściu Camby'ego, jego przyjście może okazać się przydatne. Jednak już słychać plotki, że nie ma on zamiaru grać w Denver, co prawdopodobnie zako
ńczy się wykupieniem jego kontraktu przez Nuggets.



Podsumowując, ten transfer ko
ńczy pewien okres w historii drużyny z Detroit. Dumars dotrzymał słowa i dokonał rzeczywiście znaczącej zmiany w składzie. Pistons zrezygnowali ze swojego lidera, na rzecz fantastycznego strzelca. W tej sytuacji mają rok na wywalczenie tytułu. Jeśli to się nie uda, można oczekiwać dalszej przebudowy składu drużyny z Motown. Nuggets natomiast pozbyli się Iversona, który i tak nie miał przyszłości w ich zespole. Na jego miejsce pozyskali doświadczonego rozgrywającego, który może sprawić, że potencjał Anthony'ego będzie jeszcze lepiej wykorzystywany. Na pewno na tej wymianie najwięcej zyskali młodzi zawodnicy. Teraz w Detroit znacznie większą role zacznie odgrywać Stuckey, a także Johnson i Maxiell, podczas gdy w Denver swoją szansę dostanie Smith.
free hit counter